Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

silnik magnetyczny-Free Energy

poltech 29 Paź 2014 02:55 184761 1092
  • #721
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Posądził bym Cię o unikanie dyskusji z dr Osiakiem, ale wiem, że chyba masz problemy z oglądaniem filmów u siebie, więc proszę, oto najciekawsze wypowiedzi dr Osiaka z filmu:

    Szczegółowe uzasadnienie poprawionej relacji między energią spoczynkową a masą można znaleźć w moich e-bookach "Energia w szczególnej teorii względności" i w "Szczególnej teorii względności"

    Błędy jakie popełnił Einstein uzasadniając wzór E=mc²:

    Proszę zajrzeć do mojego e-booka "Giganci teorii względności" gdzie znajduje się spis wszystkich prac Einsteina.
    Po co - bo następnie poproszę zajrzeć do pracy nr 1, w której na str. 920 Einstein podał wzór na energię kinetyczną zawierający człon z energią spoczynkową.
    Uzasadniając ten wzór na energię kinetyczną niefortunnie wykorzystał równania ruchu, które są niewspółzmiennicze względem transformacji Lorentza.
    Następnie proszę zajrzeć do pracy nr 2, gdzie Einstein powinien wykorzystać relację, wg której średnia wartość gęstości energii pola elektromagnetycznego w okresie jest równa połowie max wartości gęstości energii pola elektromagnetycznego.
    I wreszcie na koniec proszę zajrzeć do pracy nr 131, gdzie Einstein wykorzystał relację, wg której chwilowa wartość gęstości pędu pola elektromagnetycznego jest równa chwilowej wartości gęstości energii pola elektromagnetycznego podzielonej przez prędkość światła.
    Należało posłużyć się wyrażeniem stanowiącym, że średnia wartość gęstości pędu pola elektromagnetycznego w okresie jest równa połowie max wartości gęstości pola elektromagnetycznego podzielonej przez prędkość światła.


    O doświadczeniu, które nazywane jest anihilacją elektronu i antyelektronu.
    Elektron z antyelektronem się spotyka i zamieniają się w 2 fotony o promieniowania gamma.
    ...
    W próżni anihilacja nie zaszła. W powietrzu, w mleku, w moczu, w śmietanie też nie zaszła. Anihilacja elektronu i antyelektronu nastąpiła w agawie!


    _jta_ - ta wg Ciebie "ruska książka" kwestionująca teorię względności, to:
    "Podstawy teorii elektryczności"
    autor: Igor Tam - rosyjski fizyk teoretyk pochodzenia niemiecko-żydowskiego, laureat nagrody Nobla w 1958r.
    Na stronie nr 373 właśnie taki pogląd wyraził:
    "Równania Maxwella przestają być poprawne w otoczeniu magnesów stałych".
    Książka ta jest najpiękniejszym, najrzetelniejszym podręcznikiem z elektromagnetyzmu jaki znam na świecie.


    Jestem gorącym zwolennikiem teorii względności Einsteina...
    Ogólna teoria względności jest to teoria, która bada wnioski wynikające z 4 założeń:
    1 - max wartość prędkości rozchodzenia się sygnału jest taka sama we wszystkich układach odniesienia
    2 - wszystkie definicje wielkości fizycznych oraz prawa fizyki można tak sformułować, aby ich ogólne postacie były takie same we wszystkich układach odniesienia - jest to jądro fizyki naz. ogólną zasadą względności
    3 - równania metryki lub inaczej równania pola grawitacyjnego zależą od rozkładu gęstości energii w przestrzeni
    4 - masa inercyjna inaczej bezwładnościowa jest równa masie grawitacyjnej
    Ortodoksyjnie podchodzę do tych postulatów...

    -------------------------

    Może by moderator wydzielił wątek od:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic390670-690.html#14062097
    i nazwał go np:
    E=½mc² ?
    albo
    dr Zbigniew Osiak: E=½mc²
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #722
    _jta_
    Specjalista elektronik
    napisał:
    Następnie proszę zajrzeć do pracy nr 2, gdzie Einstein powinien wykorzystać relację, wg której średnia wartość gęstości energii pola elektromagnetycznego w okresie jest równa połowie max wartości gęstości energii pola elektromagnetycznego.
    I wreszcie na koniec proszę zajrzeć do pracy nr 131, gdzie Einstein wykorzystał relację, wg której chwilowa wartość gęstości pędu pola elektromagnetycznego jest równa chwilowej wartości gęstości energii pola elektromagnetycznego podzielonej przez prędkość światła.
    Należało posłużyć się wyrażeniem stanowiącym, że średnia wartość gęstości pędu pola elektromagnetycznego w okresie jest równa połowie max wartości gęstości pola elektromagnetycznego podzielonej przez prędkość światła.

    (chyba w ostatnim zdaniu brak słowa 'energii' między słowami 'gęstości' i 'pola') Z połączenia pierwszego i ostatniego zdania wynika, że średnia wartość gęstości pędu pola elektromagnetycznego jest równa średniej wartości gęstości energii pola elektromagnetycznego podzielonej przez prędkość światła - i te zdania podają, jak Einstein powinien był liczyć wyprowadzenie swojego wzoru - i z tego wychodzi właśnie E=mc², a nie E=½mc².

    Anihilacja elektronu z pozytonem (oraz tworzenie par elektron-pozyton) zachodzi w najróżniejszych ośrodkach, ale istotna jest ilość energii: masa elektronu = masa pozytonu = 511 keV/c²; przy anihilacji do dwóch kwantów gamma powstają kwanty o energiach 511 keV - czyli zgodnie ze wzorem Einsteina E=mc² - według wzoru dr Osiaka powinny powstawać kwanty o energiach 255.5 keV, a tak się składa, że sam te energie mierzyłem i było 511 keV.

    Książeczka kwestionująca teorię względności, którą czytałem, to była "O postojanstvie skorosti svieta (analiz postułata Einsztiejna)", napisana przez Vładimira Jevgieniewicza Novodereshkina (Новодережкин Владимир Евгеньевич, http://www.Novodereshkin.spb.ru (nieaktualny, ale stamtąd czytałem), http://www.novodereshkin.ru/index.html (nowy adres)).
  • #723
    Jarkon2
    Poziom 25  
    _jta_ - rozumiem, że nie zgadzasz się z obliczeniami dr Osiaka, gdyż doświadczenie pokazuje coś innego, zgodnego z twierdzeniem Einsteina.
    Podeślę Ci jego e-booki, jak do mnie dotrą :) może znajdziesz w nich błędy, albo zrozumiesz jak on interpretuje wyniki pomiarów z doświadczeń.

    Dr Osiak podesłał mi na e-mail dokładną odpowiedź - obrazek poniżej i w załączniku.

    silnik magnetyczny-Free Energy
  • #725
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Pewno imć Osiak jest tak samo kiepski z matematyki, co ja. Swoją szosą można komuś odebrać tytuł naukowy za szerzenie takich głupot? A jeszcze swojszą szosą to zastanawiało mnie od zawsze, jak ktoś uprawiający pseudonaukę dorabia się naukowego tytułu? Czy stopniowo przechodzi od nauki do pseudonauki, czy też planuje a priori, że jak tylko uzyska stopień naukowy to zacznie gwałcić naukę?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #727
    _jta_
    Specjalista elektronik
    "Energia w Szczególnej Teorii Względności" - Zbigniew Osiak, Wyższa Szkoła Humanistyczna we Wrocławiu

    Autor pisze, że wzór na energię bywa wyprowadzany przy użyciu równań ruchu Plancka - nie znam równań ruchu o takiej nazwie, a samo równanie na siłę F=dp/dt jest definicją siły, jeśli za 'p' wstawimy relatywistyczny wzór na pęd, czyli m*gamma*v.

    W (7) E_k=(1/2)*m*c^2*(gamma^2-1); w tym (gamma^2-1)=(1/(1-v^2/c^2)-1); pochodna tego po v jest 2*v/c^2/(1-v^2/c^2)^2=2*v/c^2/gamma^4, czyli d E_k / d v = (1/2)*m*c^2*2*v/c^2/gamma^4 = m*v*gamma^4, zgodnie z (6) - wygląda, jakby to było w porządku. Ale jeśli całkowita energia miałaby być dana wzorem (8) E = (1/2)*m*gamma^2*c^2, to przy dużym gamma byłaby ona znacznie większa, niż według wzoru E = m*gamma*c^2; w einsteinowskiej teorii względności E i p tworzą czterowektor, u dra Osiaka E nie transformuje się tak, jak powinna się transformować składowa czterowektora.

    Błąd jest w tym, że dr Osiak licząc siłę bierze składową czterosiły, dla wyliczenia której różniczkuje po tau - czasie własnym cząstki (pochodna po tau = gamma * pochodna po t), a przy całkowaniu siły po drodze całkuje po dr=v*dt, a nie po v*d tau - w ten sposób pomnożył przez gamma wyrażenie, które całkuje, i uzyskał nieprawidłowy wynik. Różniczka dr nie jest niezmiennicza, podlega skróceniu Lorentza, czego nie uwzględniają wyliczenia dra Osiaka.
  • #728
    Jarkon2
    Poziom 25  
    No to wypada tylko podziękować koledze _jta_ za ustosunkowanie się do pracy dr Osiaka.
    Być może doczekamy się dalszej polemiki.
    ;)

    -----------------------------------------------------------

    Pozwolę sobie zacytować w całości odpowiedź dr Osiaka (otrzymaną mailem) na powyższe stwierdzenia _jta_:

    dr Zbigniew Osiak napisał:
    Witam,
    Proszę podziękować koledze za próbę zrecenzowania mojej pracy. Z wnioskiem recenzenta zaczynającym się od słów „ w einsteinowskiej teorii względności” całkowicie się nie zgadzam. (Pomijam pomyłkę: „licząc siłę”, bo powinno być oczywiście „licząc pracę”.)
    Pragnę zwrócić uwagę na typowy błąd we wstępie do recenzji. Równania ruchu nie są definicją siły: siła to siła, pęd to pęd. Równania ruchu są postulatem!

    Serdecznie Pana pozdrawiam,
    Zbigniew Osiak
  • #729
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Rzeczywiście powinno być "licząc pracę", a nie "licząc siłę". Przydałyby się definicje: co uważamy za siłę, co uważamy za pęd. Ale w obliczeniach dra Osiaka i tak jest błąd: w teorii względności, jeśli wzór ma być współzmienniczy względem transformacji Lorentza, nie wolno całkować (ani różniczkować) po dr, czyli v*dt, bo taki obiekt nie jest współzmienniczy, wynikiem zamiast (składowej) czterowektora jest (albo są) składowe jakiegoś tensora drugiego rzędu (albo można dostać skalar, jeśli policzy się iloczyn skalarny F*dr w przestrzeni Minkowskiego - tylko to chyba jest zero) - poprawne jest np. różniczkowanie i całkowanie po czasie własnym 'tau'.

    Co do tego, że w szczególnej teorii względności według Einsteina E (a ściślej, E/c) i p tworzą czterowektor, to jest to fakt matematyczny, więc niepodważalny - konkretnie, [E/c, px, py, pz] = gamma*m*[c, vx, vy, vz]; i jakoś nie widzę, żeby dla energii według dra Osiaka wyszedł czterowektor - jeden ze sprawdzianów, to pomnożyć skalarnie przez siebie (zgodnie z metryką Minkowskiego) obiekt, który ma być czterowektorem - powinien wyjść skalar (dla teorii Einsteina wychodzi m^2*c^2).
  • #730
    Jarkon2
    Poziom 25  
    No tak... no tak... hmmm :)

    W każdym razie dam znać dr Osiakowi skoro już się podjąłem pośrednictwa w korespondencji dwóch panów dr ;)

    Ciekawe, na czyją rację wyjdzie? Przecież matematyka nie może dawać sprzecznych wyników... chyba, że ja o czymś nie wiem?
  • #731
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Sprzeczne wyniki mogą powstać tylko w dwóch sytuacjach:
    a. wszyscy fizycy, którzy kiedykolwiek powtarzali te obliczenia za Einsteinem się mylą;
    b. dr. Osiak się myli.
    Przy czym doświadczenia potwierdzają poprawność obliczeń popełnionych przez tysiące fizyków. Możesz tę opinię Osiakowi przekazać. Swoją szosą to co i na jakim kierunku dr. Osiak wykłada na Wyższej Szkole Humanistycznej? Bo raczej nie fizykę relatywistyczną, przynajmniej mam taką nadzieję.
  • #732
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Urgon napisał:
    Przy czym doświadczenia potwierdzają poprawność obliczeń popełnionych przez tysiące fizyków.


    'dr Osiak w 'ENERGIA W SZCZEGÓLNEJ TEORII WZGLĘDNOŚCI' napisał:
    W szczególności wykazaliśmy, że wartość energii spoczynkowej jest o połowę mniejsza od wartości wynikającej z tradycyjnej relacji E0 = mc^2.
    Najpopularniejszy wzór fizyki jest niepoprawny.

    Niezgodność zasady równoważności masy i energii z danymi doświadczalnymi była ostatnio dyskutowana przez Muhyedeena:
    Muhyedeen, B., New Concept of Mass-Energy Equivalence, Eur. J. Sc. Res., 26, 161 175, (2009).
  • #733
    saskia
    Poziom 38  
    Jarkon2 napisał:
    Urgon napisał:
    Przy czym doświadczenia potwierdzają poprawność obliczeń popełnionych przez tysiące fizyków.


    'dr Osiak w 'ENERGIA W SZCZEGÓLNEJ TEORII WZGLĘDNOŚCI' napisał:
    W szczególności wykazaliśmy, że wartość energii spoczynkowej jest o połowę mniejsza od wartości wynikającej z tradycyjnej relacji E0 = mc^2.
    Najpopularniejszy wzór fizyki jest niepoprawny.

    Niezgodność zasady równoważności masy i energii z danymi doświadczalnymi była ostatnio dyskutowana przez Muhyedeena:
    Muhyedeen, B., New Concept of Mass-Energy Equivalence, Eur. J. Sc. Res., 26, 161 175, (2009).


    Jarkon, mi to przypomina pewna sytuacje, kiedy pod koniec imprezy weselnej robiłem szkic-rysunek panny młodej.
    Osoby siedzące obok mnie i przygladajace sie procesowi rysowania, twierdziły że mój rysunek jest pod złym kątem bo nie widac pewnych szczegułów z jednej strony, a z drugiej jest to czego nie widać. :-)

    To samo jest z nauką, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. :-)

    W każdym bądź razie, nauka uwikłała się we własne sidła i nie ma szansy na to aby się z nich wyplątała. :-(
  • #734
    vodiczka
    Poziom 43  
    saskia napisał:
    To samo jest z nauką, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    To nie jest nauka a pseudonauka. W nauce, niezależnie od punktu siedzenia można dostrzec wszystkie szczegóły. Nawiązując do twojego przykładu - obserwator może wstać, podejść do panny młodej, obejrzeć ją ze wszystkich stron, dotknąć a nawet zatańczyć z nią.
    Prawdziwy naukowiec tak robi, pseudonaukowiec zachwyca się tym co zobaczył tylko z jednej (swojej) strony. :)
  • #735
    saskia
    Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    saskia napisał:
    To samo jest z nauką, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    To nie jest nauka a pseudonauka. W nauce, niezależnie od punktu siedzenia można dostrzec wszystkie szczegóły. Nawiązując do twojego przykładu - obserwator może wstać, podejść do panny młodej, obejrzeć ją ze wszystkich stron, dotknąć a nawet zatańczyć z nią.
    Prawdziwy naukowiec tak robi, pseudonaukowiec zachwyca się tym co zobaczył tylko z jednej (swojej) strony. :)


    Słyszałeś pewnie o jednym z teleskopów wysłanych w kosmos, w którym okazało sie że ma wadę lustra?
    Naukowcy nie mieli możliwości poprawienia defektu lustra, ale wydumali że wprowadzając korekte do oprogramowania, moga skorygować wadliwą ogniskowa lustra i obraz będzie poprawny.

    Dokładnie to samo jest z nauką, wszelkie wady i nieprawidłowości wzorów, teorii, itp. koryguje sie nowymi wzorami i współczynnikami, aby wszystko pasowało do całości. :-)
    Właśnie to miałem na myśli pisząc o zaplątaniu się nauki we własne sidła. :-)
    Nikt tego już nie rozplącze, jedynie można zacząć od nowa wykasowując dotychczasowe wzory i teorie i wprowadzając poprawne, pasujące do wszystkich aspektów fizycznych i matematycznych.
  • #736
    telecaster1951
    Moderator Akustyka
    _jta_ napisał:
    Zbigniew Osiak, Wyższa Szkoła Humanistyczna we Wrocławiu
    Yeahh. Jest moc. Afiliacja jest po prostu niesamowita. Patrzę na nią z zazdrością.
    Cytat:
    Aktualnie zatrudnionych jest 18 pracowników naukowo-dydaktycznych, z czego 2 ze stopniem naukowy profesora, 1 ze stopniem naukowym doktora habilitowanego, 15 na stanowisku adiunkta z tytułem naukowym doktora.

    Ta Uczelnia nie m praw do nadawania stopnia doktora, zatem nie prowadzi żadnych badań. Jest tylko jednostką oświatową.
    Urgon napisał:
    Swoją szosą można komuś odebrać tytuł naukowy za szerzenie takich głupot?
    Za rażące naruszenie etyki naukowej można odebrać dowolny stopień zawodowy i naukowy. W nowej ustawie chyba pojawił się zapis o możliwości odebrania tytułu profesora.
    Słuchając wypowiedzi tego pana, od razu przypomina mi się pewien doktor ekonomii, który zastosował wtrysk wody do cylindrów i twierdzi że to zrewolucjonizuje przemysł samochodowy (trik znany od lat 50, jego patent polega jedynie na tym że na przednim siedzeniu ma baniak z wodą). Ten człowiek myli alkohol etylowy z metylowym i izopropylowym, nie wie jak jego urządzenie działa ani nawet dlaczego działa.
    Tu widzę niepojącą rzecz. Na każdy argument przedstawiony przez _jta_ widzimy taką samą odpowiedź "proszę przeczytać mojego e-booka". Czyli mniej więcej "odpowiem jak dasz mi 10zł".
    Oburzenia z tym "domaga się odpowiedzi" również nie rozumiem. Jeżeli ktoś w jakiejś publikacji widzi niejasności czy wręcz rażące błędy, powinien domagać się ich wyjaśnienia. Nie uprzejmie prosić o wyjaśnienia a właśnie stanowczo domagać się ich. To są zasady etyki naukowej.
    Jeżeli ten pan uważa że ma rację, to czemu nie opublikował swych obliczeń w czasopiśmie posiadającym jakąkolwiek renomę? Myślę że takie rewelacje to poziom co najmniej Reviews of Modern Physics.
  • #737
    Jarkon2
    Poziom 25  
    telecaster1951 napisał:
    Jeżeli ten pan uważa że ma rację, to czemu nie opublikował swych obliczeń w czasopiśmie posiadającym jakąkolwiek renomę?

    dr Zbigniew Osiak w 'Energia w Szczególnej Teorii Względności' napisał:
    Losy artykułu "Energia w Szczególnej Teorii Względności"
    Proponowałem opublikowanie angielskiej wersji tego artykułu pod tytułem Energy in Special Relativity redakcjom następujących czasopism:
    1. Science – 10 listopada 2010
    2. Physical Review D – 6 grudnia 2010
    3. Nature – 22 grudnia 2010
    4. Annalen der Physik – 22 grudnia 2010
    5. Acta Physica Polonica B – 3 maja 2011

    Poniżej podaję krótkie streszczenia odmownych decyzji:
    1. Nie publikujemy prac zawierających wzory.
    2. Nie zostały wskazane doświadczenia potwierdzające podstawowe tezy tej pracy.
    3. Nie publikujemy prac zawierających wzory.
    4. Nie publikujemy prac z historii fizyki.
    5. Praca nie spełnia wymogów formalnych.

    Proponowana lektura uzupełniająca
    Dodatkowe informacje dotyczące tematyki prezentowanej w zamieszczonym tu artykule można znaleźć w mojej książce Szczególna Teoria Względności, dostępnej w postaci eBooka na platformie dystrybucji cyfrowej Virualo (powinno być oczywiście Virtualo).


    dr Zbigniew Osiak w e-mailu do mnie napisał:
    Witam,

    Ponieważ spór między mną a anonimowym recenzentem nie został jednoznacznie rozstrzygnięty, chciałbym za Pana pośrednictwem przekazać potencjalnym Czytelnikom moich e-booków informację, że w podręczniku mojego autorstwa zatytułowanym „Szczególna Teoria Względności” znajdują się uzasadnienia dwóch wersji wyrażenia na energię spoczynkową, zarówno tradycyjnej jak i z czynnikiem jedna druga.

    Serdecznie Pana pozdrawiam,
    Zbigniew Osiak


    "Energia w Szczególnej Teorii Względności"
    "Szczególna Teoria Względności"
    Obie te prace dr Osiaka nasz kolega recenzent _jta_ posiada i może się do nich ustosunkować, jeśli tylko będzie miał ochotę :)
  • #738
    telecaster1951
    Moderator Akustyka
    Jarkon2 napisał:
    Losy artykułu "Energia w Szczególnej Teorii Względności"
    Proponowałem opublikowanie angielskiej wersji tego artykułu pod tytułem Energy in Special Relativity redakcjom następujących czasopism:
    1. Science – 10 listopada 2010
    2. Physical Review D – 6 grudnia 2010
    3. Nature – 22 grudnia 2010
    4. Annalen der Physik – 22 grudnia 2010
    5. Acta Physica Polonica B – 3 maja 2011
    Po pierwsze proponować to sobie może. Pytanie czemu nie opublikowano?
    Jarkon2 napisał:

    5. Praca nie spełnia wymogów formalnych.
    Oj nie wiesz jak często takie odpowiedzi przychodzą. Wiesz co to oznacza? Że się nie dostosował do wymagań edytorskich. Np. wysłał pracę w pliku doc a nie w LaTexu. Albo praca zajęła zbyt dużą powierzchnię, nie dało się jej dobrze połamać. Stosunek tekstu do wzorów był nieodpowiedni itp.
    Jarkon2 napisał:

    2. Nie zostały wskazane doświadczenia potwierdzające podstawowe tezy tej pracy.
    No właśnie...
    Science i Nature są czasopismami ogólnonaukowymi i wiadomym jest że nie publikują prac w których znajdują się same wzory.
    Może powinien próbować w czasopismach o niższym prestiżu? O I.F. nie 11 a np. 5? Wtedy miałby zrecenzowany artykuł i miał coś na poparcie swoich tez. Książkę w dystrybucji cyfrowej wydać może każdy.
    Ten człowiek pracuje w podrzędnej uczelni o zerowej renomie. Pracuje w miejscu z którego się PWr śmieje. On nie musi zastanawiać się nad swoim indeksem H. bo nikogo on nie obchodzi. Jego pracodawcy też nie zależy na zdobywaniu punktów, bo po co? Oni mają kasę od studentów i z tego żyją.
  • #739
    _jta_
    Specjalista elektronik
    saskia w #735 napisał:
    Słyszałeś pewnie o jednym z teleskopów wysłanych w kosmos, w którym okazało sie że ma wadę lustra?
    Naukowcy nie mieli możliwości poprawienia defektu lustra, ale wydumali że wprowadzając korekte do oprogramowania, moga skorygować wadliwą ogniskowa lustra i obraz będzie poprawny.

    Dokładnie to samo jest z nauką, wszelkie wady i nieprawidłowości wzorów, teorii, itp. koryguje sie nowymi wzorami i współczynnikami, aby wszystko pasowało do całości.
    Właśnie to miałem na myśli pisząc o zaplątaniu się nauki we własne sidła.
    Nikt tego już nie rozplącze
    Potrafili uzyskać poprawny obraz z wadliwego lustra, to i rozplączą teorie. Tyle, że na to trzeba czasu. Istotną rolą teorii jest dostarczenie opisu, który by zastępował kolekcję wszystkich możliwych wyników eksperymentów (po co mieć bibliotekę zawierającą miliardy danych pomiarowych, jeśli wszystkie te dane można wyrazić wzorem, który zajmuje dwie linijki), oraz zrozumienia zaobserwowanych prawidłowości - teorie naukowe obie te role spełniają, choć nie są ostateczne, bo chociażby mechanika kwantowa i ogólna teoria względności są odrębnymi teoriami i naukowcy chyba wciąż nie są pewni, jak należy je ze sobą połączyć, przez co nie wiadomo, jak należy opisywać grawastary.

    :arrow: telecaster1951 #736
    Z tego, co widzę, opis teorii względności dra Osiaka zasadniczo zawiera tylko ten jeden błąd; inne wynikają z dopasowania teorii tak, żeby wszystko się w niej zgadzało, w tym - mam wrażenie - pominięcia tego, co mogłoby uczynić błąd zbyt widocznym. W szczególności dr Osiak podaje prawidłowy wzór na czterowektor pędu, tylko w teorii Einsteina energia jest składową "czasową" tego czterowektora (pomnożoną przez 'c'), a u dra Osiaka energia ma zupełnie inną wartość.

    Dr Osiak w #737 napisał:
    2. Physical Review D – 6 grudnia 2010 [...]
    2. Nie zostały wskazane doświadczenia potwierdzające podstawowe tezy tej pracy.
    Chociażby wyniki doświadczeń anihilacją pary elektron-pozyton, oraz z cząstkami ultrarelatywistycznymi są zgodne ze wzorem Einsteina, a więc ze wzorem dra Osiaka nie. Więc nie tylko nie wskazano doświadczeń potwierdzających tezę, jakoby wzór Einsteina był błędny, ale na dodatek znane są doświadczenia pokazujące, że jest wręcz przeciwnie. Nie znalazłem w tej publikacji żadnego odniesienia do tych doświadczeń.

    Dr Osiak w #737 napisał:
    Ponieważ spór między mną a anonimowym recenzentem nie został jednoznacznie rozstrzygnięty, chciałbym za Pana pośrednictwem przekazać potencjalnym Czytelnikom moich e-booków informację, że w podręczniku mojego autorstwa zatytułowanym „Szczególna Teoria Względności” znajdują się uzasadnienia dwóch wersji wyrażenia na energię spoczynkową, zarówno tradycyjnej jak i z czynnikiem jedna druga.

    Jakoś nie widzę, by było tam podane wyprowadzenie podane przez Einsteina, bądź został wskazany jakikolwiek błąd tego wyprowadzenia; nie udało mi się tam również znaleźć innego wyprowadzenia wzoru Einsteina.
  • #740
    Jarkon2
    Poziom 25  
    _jta_ pisałeś wcześniej, że w szczególnej teorii względności według Einsteina E (a ściślej, E/c) i p tworzą czterowektor, a u dra Osiaka wychodzi jakiś tensor drugiego rzędu.

    Zajrzałem do pracy dr Osiaka "Szczególna Teoria Względności" i tam użyte są określenia:
    np. str. 120:
    "Tensor pędu-energii pola elektromagnetycznego w próżni" ...
    Zatem, jeśli dobrze rozumiem, to dr Osiak świadomie traktuje E i p jak tensor, a nie jak czterowektor, a Ty się z tym podejściem nie zgadzasz?
  • #741
    _jta_
    Specjalista elektronik
    saskia w #735 napisał:
    Słyszałeś pewnie o jednym z teleskopów wysłanych w kosmos, w którym okazało sie że ma wadę lustra?
    Naukowcy nie mieli możliwości poprawienia defektu lustra, ale wydumali że wprowadzając korekte do oprogramowania, moga skorygować wadliwą ogniskowa lustra i obraz będzie poprawny.

    Dokładnie to samo jest z nauką, wszelkie wady i nieprawidłowości wzorów, teorii, itp. koryguje sie nowymi wzorami i współczynnikami, aby wszystko pasowało do całości.
    Właśnie to miałem na myśli pisząc o zaplątaniu się nauki we własne sidła.
    Nikt tego już nie rozplącze
    Potrafili uzyskać poprawny obraz z wadliwego lustra, to i rozplączą teorie. Tyle, że na to trzeba czasu. Istotną rolą teorii jest dostarczenie opisu, który by zastępował kolekcję wszystkich możliwych wyników eksperymentów (po co mieć bibliotekę zawierającą miliardy danych pomiarowych, jeśli wszystkie te dane można wyrazić wzorem, który zajmuje dwie linijki), oraz zrozumienia zaobserwowanych prawidłowości - teorie naukowe obie te role spełniają, choć nie są ostateczne, bo chociażby mechanika kwantowa i ogólna teoria względności są odrębnymi teoriami i naukowcy chyba wciąż nie są pewni, jak należy je ze sobą połączyć, przez co nie wiadomo, jak należy opisywać grawastary.

    :arrow: telecaster1951 #736
    Z tego, co widzę, opis teorii względności dra Osiaka zasadniczo zawiera tylko ten jeden błąd; inne wynikają z dopasowania teorii tak, żeby wszystko się w niej zgadzało, w tym - mam wrażenie - pominięcia tego, co mogłoby uczynić błąd zbyt widocznym. W szczególności dr Osiak podaje prawidłowy wzór na czterowektor pędu, tylko w teorii Einsteina energia jest składową "czasową" tego czterowektora (pomnożoną przez 'c'), a u dra Osiaka energia ma zupełnie inną wartość - i skoro ma się on nazywać czterowektorem pędu-energii, wychodzą jakieś łamańce, we wzorze na składową "czasową" energię trzeba pomnożyć przez 2/γc, zamiast przez 1/c (fizycy teoretycy lubią układ jednostek, w którym c=1, żeby nie trzeba było mnożyć).

    Dr Osiak w #737 napisał:
    2. Physical Review D – 6 grudnia 2010 [...]
    2. Nie zostały wskazane doświadczenia potwierdzające podstawowe tezy tej pracy.
    Chociażby wyniki doświadczeń anihilacją pary elektron-pozyton, oraz z cząstkami ultrarelatywistycznymi są zgodne ze wzorem Einsteina, a więc ze wzorem dra Osiaka nie. Więc nie tylko nie wskazano doświadczeń potwierdzających tezę, jakoby wzór Einsteina był błędny, ale na dodatek znane są doświadczenia pokazujące, że jest wręcz przeciwnie. Nie znalazłem w tej publikacji żadnego odniesienia do tych doświadczeń.

    Dr Osiak w #737 napisał:
    Ponieważ spór między mną a anonimowym recenzentem nie został jednoznacznie rozstrzygnięty, chciałbym za Pana pośrednictwem przekazać potencjalnym Czytelnikom moich e-booków informację, że w podręczniku mojego autorstwa zatytułowanym „Szczególna Teoria Względności” znajdują się uzasadnienia dwóch wersji wyrażenia na energię spoczynkową, zarówno tradycyjnej jak i z czynnikiem jedna druga.

    Jakoś nie widzę, by było tam podane wyprowadzenie podane przez Einsteina, bądź został wskazany jakikolwiek błąd tego wyprowadzenia; nie udało mi się tam również znaleźć innego wyprowadzenia wzoru Einsteina.
  • #742
    saskia
    Poziom 38  
    Jarkon2 napisał:
    _jta_ pisałeś wcześniej, że w szczególnej teorii względności według Einsteina E (a ściślej, E/c) i p tworzą czterowektor, a u dra Osiaka wychodzi jakiś tensor drugiego rzędu.

    Zajrzałem do pracy dr Osiaka "Szczególna Teoria Względności" i tam użyte są określenia:
    np. str. 120:
    "Tensor pędu-energii pola elektromagnetycznego w próżni" ...
    Zatem, jeśli dobrze rozumiem, to dr Osiak świadomie traktuje E i p jak tensor, a nie jak czterowektor, a Ty się z tym podejściem nie zgadzasz?


    W linku jest dość dokładnie opisane o co chodzi. :-)
    Trzeba sie wsłuchać w szczegóły tekstu i po odłowieniu paru szczegółów które trudno sprawdzić, pozostaje ogrom info. dający wiele do myślenia i mający potwierdzenia w nauce i praktyce.
    Końcową wypowiedź (odnosnie ruchu "Ubuntu") właśnie sprawdzam pod względem szczerości zamiarów i uczciwości, tzn. sprawdzam praktycznie prawdziwość głoszonego celu i testuję czy nie chodzi tylko o biznes i kasę.

    https://www.youtube.com/watch?v=LUFv4rbBkhg

    Jak tylko zdobędęę wystarczające informacje praktyczne, to nie omieszkam przedstawić je tutaj.

    Dodano po 43 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    saskia w #735 napisał:
    Słyszałeś pewnie o jednym z teleskopów wysłanych w kosmos, w którym okazało sie że ma wadę lustra?
    Naukowcy nie mieli możliwości poprawienia defektu lustra, ale wydumali że wprowadzając korekte do oprogramowania, moga skorygować wadliwą ogniskowa lustra i obraz będzie poprawny.

    Dokładnie to samo jest z nauką, wszelkie wady i nieprawidłowości wzorów, teorii, itp. koryguje sie nowymi wzorami i współczynnikami, aby wszystko pasowało do całości.
    Właśnie to miałem na myśli pisząc o zaplątaniu się nauki we własne sidła.
    Nikt tego już nie rozplącze
    Potrafili uzyskać poprawny obraz z wadliwego lustra, to i rozplączą teorie. Tyle, że na to trzeba czasu. Istotną rolą teorii jest dostarczenie opisu, który by zastępował kolekcję wszystkich możliwych wyników eksperymentów (po co mieć bibliotekę zawierającą miliardy danych pomiarowych, jeśli wszystkie te dane można wyrazić wzorem, który zajmuje dwie linijki), oraz zrozumienia zaobserwowanych prawidłowości - teorie naukowe obie te role spełniają, choć nie są ostateczne, bo chociażby mechanika kwantowa i ogólna teoria względności są odrębnymi teoriami i naukowcy chyba wciąż nie są pewni, jak należy je ze sobą połączyć, przez co nie wiadomo, jak należy opisywać grawastary.



    Właśnie fakt że są to tylko teorie podpierane kilkoma przypadkami do których wzory pasuja powinien być podkreślany, a nie wyprowadzane bezpodstawne twierdzenie że jest to jedyna możliwość i jest to prawda ponad prawdy. :-(
    Zgodzę się że wymagane są dowody na nowe teorie czy odkrycia, ale bądźmy rozsądni i nie uznawajmy teorii, nawet podpartej wzorami i przykładami, za fakty oczywiste, bo to hamuje rozwój i kreuje dyktaturę. :-(
  • #743
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A może napisz konkretnie, o co chodzi? Przekaz pisemny lepiej się nadaje do tego typu informacji, niż film.

    Co do tensora pędu-energii: bardziej poprawną nazwą jest tensor gęstości energii-pędu; ten tensor scałkowany po hiperpowierzchni (ograniczonej, bądź nie) skierowanej czasowo (przykładem hiperpowierzchni skierowanej czasowo jest trójwymiarowa objętość z ustalonym zwrotem czasu i zsynchronizowanym czasem, co się sprowadza do intuicyjnego pojęcia trójwymiarowej objętości w określonej chwili - ale po zmianie układu odniesienia czas zaczyna zależeć od miejsca i dlatego trzeba używać takiego dziwnego pojęcia) daje czterowektor energii-pędu; dla hiperpowierzchni skierowanej przestrzennie (np. powierzchnia 2-wymiarowa istniejąca w czasie, przez czas ograniczony, bądź nie) całka da czterowektor złożony ze strumienia energii i pędu, przepływającego przez tę powierzchnię w zadanym czasie (przepływ pędu odpowiada sile, dlatego składowe przestrzenno-przestrzenne tensora gęstości energii-pędu nazywa się tensorem naprężeń). Prawo zachowania energii sprowadza się do tego, że cztero-divergencja tensora gęstości energii-pędu (bądź całka skierowana z tego tensora po zamkniętej hiperpowierzchni) ma być zerowa.

    A teorii nie buduje się na kilku przypadkach, i w pewnym sensie są one "robocze" - korzysta się z nich, ale jednocześnie cały czas sprawdza, czy dane z nowych pomiarów są z nimi zgodne - jakkolwiek ze względu na to, że zwykle są już potwierdzone miliardami pomiarów, podchodzi się ze sporą rezerwą do wyniku pokazującego niezgodność pomiarów z teorią i sprawdza się aparaturę - niedawno zachowano zbyt małą rezerwę i uznano, że neutrina są szybsze od światła, a to była słabo kontaktująca wtyczka.
  • #744
    saskia
    Poziom 38  
    W filmiku jest zbyt wiele przykładów aby opisywać.
    Ogólnie chodzi o to że wiele szczegółów jest po prostu pomijanych bo nie pasują do teorii, lub nie da się ich wyjaśnić. szczególnie z historii.

    Z drugiej strony, badania np. tych neutrin to nieudolna proba połączenia świata materialnego z niematerialnym (energią). :-)
    Jeśli już wiemy że materia to energia, to należało by jednoznacznie ustalić co ma być badane, energia, czy materia, a nie mieszania tych dwu razem, np. mierzenia energii metodą materialną, czy też na odwrót.
    Niby jedno z drugim jest połączone, bo to to samo tylko w innej formie, ale mierzenie jednego drugim już nie.
  • #745
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jest kwestia, że to, co piszesz w sprawie filmiku, jest zbyt niejasne - jeśli nie umiesz jasno określić, o co ci chodzi, to jak o tym dyskutować? Może cos tam jest (i nie wiadomo, co), a może tylko się wydaje?

    Z neutrinami to sprawa się posypała z powodu wadliwego zapięcia kabelka, nie z powodu kwestii, czy to materia, czy energia - akurat z tym w tego typu badaniach naukowcy raczej nie mają problemów.
  • #746
    saskia
    Poziom 38  
    _jta_ napisał:


    Z neutrinami to sprawa się posypała z powodu wadliwego zapięcia kabelka, nie z powodu kwestii, czy to materia, czy energia - akurat z tym w tego typu badaniach naukowcy raczej nie mają problemów.


    Mają roblemy, tylko o tym nie wiedzą. :-)
    Choćby fakt, że do pomiarów energii cząstek używane są materialne elementy. :-)
    To tak jakby użyć stada wilków do liczenia owiec sprawdzając wagę każdego wilka przed i po liczeniu. :-)
  • #747
    telecaster1951
    Moderator Akustyka
    saskia napisał:

    Choćby fakt, że do pomiarów energii cząstek używane są materialne elementy. :)
    Możesz wyjaśnić?
    saskia napisał:

    Z drugiej strony, badania np. tych neutrin to nieudolna proba połączenia świata materialnego z niematerialnym (energią). :)
    Tam detektory mierzyły moment dotarcia do nich cząstek. Okazało się że detektory wykrywające neutrina zareagowały szybciej od tych które miały wykryć fotony. Okazało się również że była źle wpięta wtyczka i cały błąd pomiaru wynikał ze zwiększonej rezystancji kontaktu.
  • #748
    vodiczka
    Poziom 43  
    telecaster1951 napisał:
    Okazało się również że była źle wpięta wtyczka i cały błąd pomiaru wynikał ze zwiększonej rezystancji kontaktu.
    Widzisz Saskia, jest tak że wydaje się że coś odkryliśmy coś nowego a po wnikliwej analizie doświadczenia odkrywamy źle wpięty kabelek :)
  • #749
    saskia
    Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    telecaster1951 napisał:
    Okazało się również że była źle wpięta wtyczka i cały błąd pomiaru wynikał ze zwiększonej rezystancji kontaktu.
    Widzisz Saskia, jest tak że wydaje się że coś odkryliśmy coś nowego a po wnikliwej analizie doświadczenia odkrywamy źle wpięty kabelek :)


    To nie tylko kabelek, ale cała masa mas itp. elementów. :-)
  • #750
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Kolejny bardzo ciekawy odcinek pogadanki dr Osiaka z Januszem Zagórskim:


    Link

    Co do tego, który wzór jest poprawny - E=mc², czy E=½mc²

    dr Osiak napisał:
    Jeżeli się przyjmie, że energia fotonu jest energią max, to Einstein ma rację.
    Jeżeli się przyjmie, że energia fotonu jest średnią energią pola elektromagnetycznego w okresie, to ja mam rację.
    Do dzisiaj jawnie nie mówi się (mówiąc o energii fotonu), czy to jest energia max, czy to jest średnia w okresie, bo chwilowa, to na pewno nie.


    Inne najciekawsze stwierdzenia dr Osiaka:
    Cytat:
    "Grawitacja jest efektem geometrycznym zdeformowanej przez masę i energię czasoprzestrzeni"
    "w silnych polach grawitacyjnych prędkość światła jest mniejsza"
    "prędkość światła jest funkcją potencjału grawitacyjnego"
    "w moim modelu wszechświata, gdy światło dotrze do krańców wszechświata, to prędkość światła spadnie do 0"

    "Energia fotonu zależy od miejsca emisji, czyli emitowany foton na słońcu jest innym fotonem niż foton emitowany na ziemi.
    W silniejszym polu grawitacyjnym emitowany foton jest mniejszy"

    "Moim marzeniem w planach naukowych jest podać wyrażenie na gęstość energii fotonu.
    ...
    I wtedy wrócić do tego, czy E=mc², czy E=½mc²