Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Magnetyczne silniki - informacje

mavi 17 Paź 2008 02:04 323171 1708
  • #691 17 Paź 2008 02:04
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: czupi
    O wiele więcej - jakieś wspólne prawo fizyki. Zgadnij jakie.

    :arrow: Zbyszek Kopeć
    Może parę przykładów nagrody Nobla z fizyki za "nie działa":
    1907 - Michelson - za niemożliwość zmierzenia ruchu eteru;
    1921 - Einstein - za brak efektu fotoelektrycznego, jak fale są za długie;
    1923 - Milliken - za niepodzielność elementarnego ładunku;
    1945 - Pauli - za zakaz Pauliego;
    2005 - Glauber - za niemożliwość podsłuchania kwantowego przekazu.

    Nie mogę wiedzieć, co było w twojej szkole? Czyżbyś uważał, że prawa fizyki
    w różnych szkołach są różne? że zależą od tego, jaki jest nauczyciel? ;)

    Wynik doświadczenia z rurką znam, więc nie ma sensu robić go kolejny raz.
    Tym bardziej, że moje wyniki były w pełni zgodne z wiedzą z podręcznika.
    Jak uzyskasz inne - to wtedy masz co zbadać i pokazać, jeśli to nie pomyłka.

    Nie jesteś fizykiem, więc nie wiesz, jak postępuje dobry fizyk... nie tak, jak
    piszesz - opisałeś postępowanie pokazujące, że ktoś nie jest naukowcem.

    :arrow: qrdel
    Uri Geller też nie zgiął żadnej łyżeczki, jak mu się przyglądał zawodowy
    iluzjonista, który był wyćwiczony w obserwowaniu, czy nie oszukuje...

  • Fibaro
  • #692 17 Paź 2008 09:41
    qrdel
    Poziom 28  

    No właśnie to mam na myśli, bez oszustwa nie wyjdzie.

  • #693 19 Paź 2008 12:57
    mkubol
    Poziom 24  

    Ja mam takie małe spostrzeżenie przestudiowałem cały ten post od 1 do 24 strony i mam takie pytanie do "jta" Kolego jak to jest że cału czas podwarzasz istnienie PM Ja i pewnie wielu innych z taka wiedza jak Ty Posiadasz poprostu dał bym spokuj takiej "gupocie" jaka tu wypisuja i sie wogule tym nie przejmował, natomiast Twoje działanie jest dokładnie odwrotne. Wnioskuje ze albo masz jakis cel w tym że Obalasz teorie PM (jak nie widomo o co chodzi to chodzi o kase) albo przepraszam za określenie cos z Toba nie tak.

  • Fibaro
  • #694 19 Paź 2008 19:20
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A jakbyś zobaczył, że ktoś na ulicy włazi przed rozpędzony samochód, i ktoś inny próbuje go
    zatrzymać, to uważałbyś, że z tym drugim (co próbuje zatrzymać "samobójcę") jest coś nie tak?
    Czy dla Ciebie normalne byłoby pozwolić temu pierwszemu zginąć, nawet gdyby dało się
    go zatrzymać? Albo weźmy sytuację mniej widoczną - uszkodzony most, który nie utrzyma
    nawet tony, i kierowca autobusu pełnego pasażerów chce na niego wjechać - przegapił
    znak drogowy informujący o uszkodzeniu mostu - czy jak przechodzeń go alarmuje, że
    ten most jest uszkodzony, to uważasz, że coś jest nie tak z tym, który alarmuje?

    A o kasę, owszem, mi też chodzi: jak tłum zwolenników PM wyląduje na resztę życia
    w szpitalu psychiatrycznym (bo takie zabawy często do tego prowadzą), to ich pobyt
    w tym szpitalu będzie finansowany z moich podatków (i będą one przez to wyższe).
    Niestety, moje zarobki nie są - tak przypuszczam, mogę się mylić co do wysokości
    tych kosztów - takie, żeby pokryć koszty pobytu w szpitalu choćby jednego pacjenta
    (tak, wiem że pacjent, czy jego rodzina, nie placą za szpital psychiatryczny - ale płaci
    rząd, i między innymi na to idą pieniądze z podatków, które i tak są dość wysokie).

  • #695 19 Paź 2008 19:45
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    To raczej wygląda na szukanie innych pomysłów, lub odpowiedniego nakierowania na pomysł, ewentualnie dbanie, żeby ktoś inny nie dostał np.: nagrody Nobla.
    Takie działanie można raczej porównać do:
    Głodny widzi przez szybę wystawy soczystą szynkę po 40,-zł/1kg, a ktoś chce go przed nią uratować i mówi mu, że to na pewno atrapa i każe mu iść do swojego sklepu obok, bo tam spokojnie kupi stare kości na zupę po 12,-zł/1kg, albo każe mu iść do knajpy na pewną tańszą obrzydliwą gorzałę.

  • Fibaro
  • #696 19 Paź 2008 20:08
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A jeśli ktoś wie, że ta soczysta szynka nie tylko jest sztuczna, ale na dodatek zatruta?

    Wiem, że jak się widzi coś, co atrakcyjnie wygląda, to trudno przyjąć do wiadomości,
    że to nie jest prawda. Na pustyni często ludzie giną przez fatamorganę, bo widzą oazę,
    i zbaczają ze szlaku... a oaza znika, kiedy już nie potrafią do niego wrócić. I wiele, może
    nawet większość wypadków w Tatrach, w których ludzie giną, wygląda tak, że widzi się
    wygodną drogę na skróty, potem trochę mniej wygodną, aż w końcu, kiedy już się nie da
    wrócić, okazuje się, że z każdej strony jest albo pionowa ściana, albo przepaść.
    I na pustyni, i w Tatrach mechanizm jest ten sam - widzi się coś atrakcyjnego, i...

    A tak swoją drogą, co z tym doświadczeniem z dziurawą rurką? Kiedy je zrobisz?

  • #697 19 Paź 2008 20:23
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Ja już to robiłem kiedyś, a z nauczycielem wcześniej też. Pisałem, że do napędu samochodu to tymczasem się nie nadaje.

    A przy okazji fatamorgany. Zjawisko ciekawe. Ludzie ci jednak przeżyją i opowiadają, bo inaczej by nikt nie znał zjawiska. Ciekawe też, że te obrazy da się sfotografować (istnieją naprawdę) i ich powstawanie mocno zależy od stanu psychicznego (lub siły woli) chociaż jednej osoby w tych ciężkich warunkach.

    Nie przeinaczaj tekstu o szynce, ona jest prawdziwa i bardzo soczysta.

  • #698 19 Paź 2008 21:13
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jeśli jest prawdziwa i dobra do jedzenia, to nie pasuje do tego tematu - on jest o złudzeniach. ;)

    Z doświadczeniem - zrób je jeszcze raz, bo dawno robiłeś widzę, że nie bardzo pamiętasz. Czy,
    jeśli nie uzyskasz kropli powyżej powierzchni cieczy, do której wstawisz rurkę, jesteś gotów uznać,
    że twoja teoria, według której twierdzisz, że takie zjawisko jest możliwe, jest błędna?

    Ja zjawisko włoskowatości wykorzystywałem do spuszczania wody ze skrzynek z kwiatami, jak
    je deszcz zalał - i w ten sposób przeprowadziłem to doświadczenie, całkiem niedawno. U mnie
    woda kapała tylko wtedy, kiedy materiał włoskowaty sięgał poniżej poziomu wody w skrzynce.

    Z fatamorganą - zwykle jednak udawało się wrócić na szlak, a wielu ludziom jeszcze wystarczało
    sił, żeby potem dojść do prawdziwej oazy - zwłaszcza, jak sobie mocno postanowili nie wierzyć
    w rzeczywistość ujrzanej oazy, dopóki nie dosięgnęli wody, i nie poszli za następnym mirażem.
    Ale i było wielu takich, którzy zginęli, bo poszli za fatamorganą - zasłużyła sobie na tę nazwę
    (wziętą od czarownicy z legendy o królu Arturze - po polsku nazywanej Morgana le Fay).

    A jak to rozumiesz: te obrazy da się sfotografować, a ich powstawianie zależy od czyjejś woli? ;)
    I "choć jednej osoby" - w którą stronę: jeśli jedna nie chce uwierzyć, to obrazy nie powstają, czy
    jak jedna jest skłonna uwierzyć, to wszyscy je widzą i one dają się sfotografować, a bez tego nie?

  • #699 19 Paź 2008 21:43
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Jednak masz masz luki. Poszukaj po biblitekach i poczytaj, bo to też czysta fizyka, o fatamorganie.
    Ja już o tym się naczytałem.

    Muszę dodać.
    Ludziska ci widzą różne rzeczy; statki, budowle itp. (gdzieś realnie istniejące.

    W tej chwili leci film na TVN7 o "zimnej fuzji", też ciekawe spojrzenie na zwalczanie nowości energetycznych.

  • #700 19 Paź 2008 21:50
    qrdel
    Poziom 28  

    Czyli twierdzisz że doświadczenie jest możliwe do wykonania i do tego powtarzalne.
    To je powtórz i przedstaw jako film na YouTube albo choćby zdjęcia.

    A podejrzewanie rozmówców o złe intencje jest niestety obosieczne, jak do tej pory zapytuję tylko czy dobrze pamiętasz co ci pokazywano, a przed oszustwami ostrzegam tylko przy bezkrytycznym prezentowaniu różnych rzeczy z sieci.

    Całe to forum ma za zadanie wymienianie doświadczeń; zwykle ten co nie wie czegoś ma szansę się dowiedzieć od kogoś kto wie. Ale zdaniem co najmniej dwojga rozmówców im kto więcej innym pomógł tym miał podlejsze motywacje. No comments

  • #701 19 Paź 2008 22:18
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Jednak o magnetycznych jest lepsza dyskusja.

    Dziś znalazłem ciekawy silnik z kombinacją pól magnetycznych:
    http://www.wipo.int/pctdb/en/wo.jsp?IA=CA1998000014&DISPLAY=CLAIMS
    trzeba wejść w "dokumenty" i "download" potem pdf.

    Trochę słabo znam angielski i potrzebuję dużo czasu na analizę tekstów.
    Maszyna trochę rozbudowana, ale interesująca. Jeszcze nie dociera do mnie zmiana pól magnetycznych (prawie PM, a może i PM).

  • #702 19 Paź 2008 23:15
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A może wyjaśnijmy sprawę tej rurki, z której ma kapać? Zrób to doświadczenie, nie szukaj zastępczych tematów.
    Chyba, że wolisz silnik magnetyczny, i podejmujesz się wyjaśnić coś na ten temat do końca - bo jak dotąd, to
    ktoś o czymś pisze, że ma działać, nie wiadomo co to ma być, jak ma działać, co to ma oznaczać, że ma działać
    - a jak zapytać o konkrety, to brak odpowiedzi, albo pojawia się coś nowego, prezentowanego równie niejasno.

    A co do mojej wiedzy - ja nie mogę prezentować wszystkiego, co wiem, bo nie starczyłoby mi na to całego życia.
    O fatamorganie wiem dużo więcej, niż napisałem, ale uważam, że pisanie tego tutaj nie miałoby nawet sensu.
    Ale, ale... nie odpowiedziałeś na pytania, jak rozumiesz swoje własne słowa, które napisałeś o fatamorganie.
    Myślę, że odpowiedź na te pytania będzie nam potrzebna do dalszej dyskusji - jeśli chcesz dyskutować.

    A, jeszcze jedno - pisałeś, że w TVN7 idzie film o zimnej syntezie. Sprawdziłem, szedł film sensacyjny ˝Święty",
    tytuł chyba niezbyt pasujący do scen (erotycznych) jakie tam były, ale trudno mi ocenić, nie oglądałem tego zbyt
    dokładnie - może to nie tytułowy bohater w nich był; chyba nie muszę tłumaczyć, co to jest film sensacyjny?

  • #703 20 Paź 2008 00:12
    qrdel
    Poziom 28  

    A jednak się nie powstrzymam i podzielę z czytelnikami wrażeniami po przeglądaniu w/w patentu

    zdumiewający owoc obłędu

    oczywiście nie zamierzam weryfikować prawdziwości obecnych tam zapowiedzi. A w związku z tym nikogo z obecnych tu a żywiących nadzieję na działanie patentu nie przekonam.
    Dodam tylko że sam byłem autorem pomysłu pewnej konstrukcji zawierającej czarne dziury ustawione na planie pentagramu - i to przynajmniej było zupełnie nieweryfikowalne (przynajmniej w tym tysiącleciu).

  • #704 20 Paź 2008 12:22
    mkubol
    Poziom 24  

    "jta" porównywanie twojego działania do ratowania ludzi,
    albo bronienie ich przed szpitalem psychiatrycznym to trochę tłumaczenie na wyrost. jest jeszcze takie wytłumaczenie, mianowicie Jesteś urodzonym nauczycielem i strasz sie ochronić resztę przed błędnym myśleniem. Ale nie wydaje mnie sie żeby to było to.

  • #705 20 Paź 2008 13:41
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Proponuję z tą oceną zaczekać na odpowiedź Zbyszka w sprawie fatamorgany - może coś do niej wniesie.

    Ja sprawę znam zarówno od strony uczenia czegoś ludzi, którzy zbytnio przyzwyczaili się do błędnego
    myślenia - takiego kogoś dużo trudniej nauczyć - jak i od strony skutków w postaci chorób psychicznych.

  • #706 20 Paź 2008 16:10
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    _jta_:
    Mimo mojego szacunku do Twojej osoby, muszę stwierdzić, że jesteś mocno tendencyjny. Ten film "Swięty" jest przykładem. Zobaczyłeś 2 minuty filmu, przeczytałeś jaki to gatunek, wyciągnąłeś błedne wnioski o na o całości, a moje uwagi o nim miałeś gdzieś.
    Obejrzyj ten film z wypożyczalni: ("Święty" główny bohater to Seimon Templer, chyba 1997r.; o zimnej fuzji) i przemyśl to wszystko z filmu i o swoich wypowiedziach.
    Film ma głęboki sens na bardzo wielu płaszczyznach, jako dobry nauczyciel po obejrzeniu calości (od dechy do dechy) wszystko zrozumiesz.
    Zaczyna się faktaem autentycznym; pamiętam te "Wiadomości" w TV, gdy pokazywali tych 2 naukowców przy tym doświadczeniu fizycznym z oppinią, że to działa; zaś po kilku dniach telewizja odwołała to działanie, oczywiście ci naukowcy już milczeli.

  • #707 20 Paź 2008 16:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Napisałem, że chyba nie muszę tłumaczyć, co to jest film sensacyjny (tak był sklasyfikowany w programie) - czyżbym się pomylił?
    Może dodam, że niespecjalnie mnie interesują filmy sensacyjne - w każdym razie nie jestem skłonny takiego filmu wypożyczać.

    A co z odpowiedzią na moje pytania dotyczące twojej wypowiedzi o fatamorganie? Wciąż czekam, żebyś na nie odpowiedział.
    Trudno, żebym ja (albo kto inny, oprócz Ciebie) miał określać, co Ty chciałeś powiedzieć przez słowa, które napisałeś.

  • #708 20 Paź 2008 16:51
    mkubol
    Poziom 24  

    Co do silników magnetycznych to wystarczy tylko tak dobrać i ułożyć magnesy na wirniku i stojanie żeby wirnik nie miał punktów martwych (momentów w których sie siły równoważą ) lub tak je zminimalizować żeby wirnik swoja bezwładnością mógł je pokonać i cała filozofia. Natomiast czy to jest możliwe? "jta" na pewno uważa że nie ale czy ma racje? To człowiek który jest święcie przekonany do współczesnej nauki i chyba nie przesadzę jak powiem ze święcie w nią wierzy, ale czy to myślenie nie jest błędne? Co będzie jak sie okaże że taki silnik zacznie wchodzić na rynek? W każdym razie nie wejdzie prędzej do puki ropa sie nie skończy i nie będzie można na niej zarobić!!!!

  • #709 20 Paź 2008 17:31
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie, nie jestem święcie przekonany do współczesnej nauki, ale mam dużo większe zaufanie do badań wykonanych przez ludzi,
    którzy się na tym znają, które zastały dobrze udokumentowane, i były weryfikowane przez wielu innych badaczy, którzy chętnie
    by ich przyłapali na błędzie, bo byli konkurencją, bo mogliby w ten sposób zyskać sławę podobną jak Einstein - niż do niejasnych
    stwierdzeń często pochodzących z nieznanego źródła, bez możliwości zapytania o co w nich chodzi i uzyskania odpowiedzi.

    A silniki owszem, będą wchodzić na rynek, różne urządzenia wchodzą już teraz - tylko nikt nie odpowiada za to, by działały. ;)

  • #710 20 Paź 2008 17:42
    qrdel
    Poziom 28  

    Problem w tym że wszystkie te projekty są tworzone tak jak zadania leniwych uczniów na klasówce.
    W trakcie "obróbki" przypadkowo "zapomina się" o przepisaniu jednej strony jakiegoś równania i potem pieczołowicie wykazuje się wynik - coś z niczego.
    A jest to wszystko dość łatwe do porachowania i znając podstawowe własności takich rachunków zaprawdę nie chce się tego liczyć N-ty raz żeby zobaczyć że całka z zera jest zerowa.
    A projekty oczywiście nie są już tak proste jak połączenie prądnicy z silnikiem (i mechaniczne i elektryczne); tylko zawierają zwykle kilkadziesiąt elementów zorientowanych w krzyżujących się kierunkach, na osiach obrotowych z dodatkowymi ograniczeniami mechanicznymi (ostatnio były zapadki). I oczywiście dobrze działać ma dopiero przy wysokich obrotach, jakby to coś zmieniało. a zmienia tylko to, że entuzjaści gotowi całe życie zmniejszać tarcie - bo przecież układ zły być nie może, a sceptykom wmawia się, że badają układ zbyt powolny gdy szybszy nigdzie nie istnieje.
    No i poziom "badaczy" co chwila pojawiają się twierdzenia o współdziałaniu tajemniczym trzech, pięciu, siedmiu warstw rotorów, o efektach paradoksalnego chłodzenia i grzania ("no nikt nie zmierzył, ale jak przyłożyłem rękę..."), albo o efektach telekinetycznych.
    I właśnie to przypomina historię zimnej fuzji.

  • #711 21 Paź 2008 21:53
    piMezon
    Poziom 13  

    _jta_ Dołączam się do podziwu dla Twojej cierpliwości.

    Zajęło mi chwile przebrnięcie przez temat (od 1 do 24)
    Kilka rzeczy stało się dla mnie jaśniejszych.
    Chciałbym się też z wami podzielić moimi przemyśleniami.
    Po pierwsze gdyby dzisiaj Prometeusz poszedł na Olimp nie wziąłby ognia z rydwanu Heliosa.
    Nie, dziś wziąłby silnik magnetyczny z koła zapasowego i wiecie co?
    NIKOMU by go nie dał!!! Uruchomiłby go i sprzedawał energię.

    To pozwoliło mi się chwilę zastanowić co ja bym zrobił gdyby udało mi się coś takiego zbudować.
    Myślę że trzymałbym to w stodole, przed którą stały by wiatrak, dla zmyłki, a energię bym sprzedawał.
    Nie musiałbym pracować, bo pieniądze brałyby się .. z nikąd
    W wolnym czasie robiłbym kolejne silniki na bazie pierwszego i je ulepszał - SAM! W tajemnicy!
    Na pewno bałbym się konkurencji dlatego zacząłbym pogłębiać swoją wiedzę na temat fizyki, chemii, biologii, religii i innych.
    żeby każdego kto wpadłby na pomysł zbudowania silnika od tego odwieść.

    I stąd trzeci wniosek:
    Założę się że _jta_ ma kilka takich silników!!! :D
    To wytłumaczyć by mogło jego cierpliwość i czas do długich postów.
    Jak i powtarzanie że NIE DA się tego zrobić.

    A tak poważniej jeśli jakikolwiek z tych pomysłów miałby działać to musiałby zostać wykonany z bardzo wysoką dokładnością.
    Najprostszym wytłumaczeniem dlaczego mógłby zadziałać jest dla mnie fakt, że niektóre wzory w fizyce są przybliżane,
    głównie po to żeby łatwiej się je rozwiązywało, żeby komputery mogły to zrobić za nas.
    Może jeśli wstrzelimy się w jakąś część prawdziwego wzoru, która nieco różni się od aproksymacji może uda się trafić w jakąś anomalię (?)

    Na pewno musi zostać spełnionych wiele warunków, można by to porównać do wywołania rezonansu mechanicznego u wielu różnych sprężyn na raz.
    Za pomocą jednego urządzenia, najprostszą metodą. Niby łatwe, ale gdyby nie znać równania drgań wymuszonych to mamy gotowy problem.

    _jta_ :
    nie chcę Cię wyśmiać czy obrazić. W dużej części się z Tobą zgadzam, ale gdzieś głęboko istnieje chęć wiary w takie urządzenie.
    Może zaprosisz mnie kiedyś do swojego garażu czy piwnicy ;)
    A serio: Uważasz że doszlibyśmy (my jako ludzkość) do dzisiejszej wiedzy jeśli niektórzy z naukowców
    nie podważaliby na pozór 100% poprawnych wzorów, praw i tez? W jakiejkolwiek dziedzinie.
    Czy na pewno to że jakieś prawo jest potwierdzane przez 10'000 doświadczeń oznacza że 10'001. też je potwierdzi?

    Zbyszek:
    piszesz tylko o naukowcach którym się udało w przeszłości coś zrobić.
    Pierwsze balony na powietrze były napędzane powietrzem które śmierdzi bo wydawało się, że się szybciej rozchodzi,




    a co się z tym wiąże jest lżejsze od tylko ciepłego powietrza.
    Palono popsute mięso i stare buty.. dziś wiemy że to nie był udany pomysł.
    Pewien naukowiec z Niemiec chciał przesyłać listy pocztowe rakietą V2 :] reszty się domyśl.
    Założę się że takich wynalazków było kilkakrotnie więcej niż tych udanych.
    Wynikały też z niewiedzy i z odważnego myślenia i wiary.
    Nie chcę Cię zniechęcić, ale moim zdaniem trochę za dużo piszesz a za mało robisz.
    Przynajmniej w tę stronę, bo auta elektrycznego szczerze gratuluję!

    Co do kapilary (pomijając że to OT) to bardzo by się przydała do Twojego samochodu.
    Mógłbyś w wierzy zbudować urządzenie generujące prąd i nim ładować baterie auta.
    Trochę strat by było, ale kto liczy straty, jeśli zyski ma za free!
    Więc nie rozumiem Twojej niechęci do sprawdzenia cienkiej rurki z nacięciem.
    (W sprawie której zgadzam się z tymi, którzy mówią że nie zadziała)

    czupi:
    Pomysł z Gauss Gun:
    1. Zrób dwa w miarę identyczne Gauss Guny.
    2. Uruchom jeden z nich, czyli "strzel", NIE ustawiaj go ponownie w pozycji sprzed strzału.
    3. Drugim wystrzel dowolny obiekt (kulkę?) tak aby znowu przeładował/przestawił do pozycji początkowej pierwszy Gauss Gun.
    4. JEŚLI to się uda, to masz dopiero zalążek czegoś co mogłoby być podobne do czegoś co przypomina PPM.


    Jeśli chodzi o filmiki (oprócz tego że wiele linków się powtarza) to jeszcze nie widziałem wiarygodnego,
    zawsze jakaś część konstrukcji jest ukryta, albo jakiś element jest niewidoczny czy światło do kitu.
    Jak można przedstawić coś przewrotnego, coś co się samemu zbudowało pokazując tylko kawałek całości.
    To tak jakby zbudować jeżdżący pojazd i pokazać że koła się kręcą i jak stoi w garażu :]
    KAŻDY z filmików o silniku magnetycznym na YouTube wrzuciłbym do jednej szuflady z filmem który pokazuje energię ze świeczek :]
    Nie opierał bym żadnej swojej wypowiedzi na jakimkolwiek z nich, ani nie próbowałbym do czegoś dojść po obejrzeniu.


    Nikt z nowicjuszy nie znajdzie tutaj (ani nigdzie indziej) jakiegokolwiek działającego schematu,
    pomysłu czy porad w tej sprawie bo nikt się takowym nie podzieli.
    I tak samo _jta_ nie doczeka się dowodu na nieprawdopodobne istnienie takiego silnika.
    Jeśli jednak komuś się uda, ułożyć magnesy tak żeby ruch układu przyspieszał(!)
    to polecam się nie chwalić tylko od razu pisać do mnie, najlepiej na prv :P


    PS:
    I proszę rozluźnijcie trochę rozmowę i spuśćcie z tonu, żebyśmy nie musieli pisać w temacie "Re: Magnetyczne silniki" o Hitlerze czy nazistach (prawo Godwina)

  • #712 21 Paź 2008 23:41
    EvulPwn3r
    Poziom 10  

    Jestem pewien, że już nie raz powołano takie zgromadzenie naukowców na, którym omawiano generatory energii np. tokamaki w, których ponoć bardzo ciężko jest utrzymać wiązkę plazmy na dłuższy czas itp. póki co świat jest niestety tak złożony, że pomimo 5 lub więcej działających projektów takich urządzonek; będziemy nadal korzystać z ropy, węgla kammiennego itp. bo ktoś musi w końcu na tym jeszcze zarobić. Wiadomo, że jak się coś sprzedaje to po co ulepszać i tracić kase...
    Matką postępu jest potrzeba lub śmierć człowieka.
    Wszystko się okaże, gdy nadejdzie kryzys energetyczny.
    PS. udany temat :P

  • #713 31 Paź 2008 19:10
    bog.op
    Poziom 14  

    Witam.
    Przeczytałem kilka stron tego tematu.Ciągnie się już kilka lat więc trudno przeczytać całość.
    Ja też ineteresuje się silnikami magnetycznymi podobnie jak tematem wolnej energii lub taniej energii.
    Od dłuższego czasu śledze ten temat.
    Też chcialbym wierzyć,że możliwe jest zbudowanie silnika,ktory dawałby energie za friko.Ale wiem,że to jest niemozliwe.Gdyby ktoś zbudował silnik magnetyczny i mógłby pobierać z takiego ukladu energię to tylko do czasu wyczerpania się sily magnetycznej w magnesach.I tyle.
    To co widzialem na necie i co przeczytalem to tylko maszyny,ktore jeżeli działają to dzieki pobieraniu jakiejś formy energii z poza układu.Ale to i tak bardzo małe moce.
    Co do poruszających się kulek z jednego srodowiska magnetycznego do drugiego to jest to ciekawa sprawa.Trudno taki ruch zamknąć w pętlę bo sama zmiana ruchu kulki pochłania energię.Uklad musialby dzialać w ruchu prostoliniowym a to stwarza kłopot w zamknieciu takiego ukladu.Zmiana kierunku ruchu kulki pochłonie energię i już to da niewłaściwy wynik.
    Osobiście zastanawiam się nad konstrukcją silnikow elektrycznych czy elektryczno-magnetycznych pozwalających zdecydowanie zwiększyc sprawność.Bo jeśli by sie udalo powiększyć tą wartośc do powiedzmy 95% to już byłoby to wielkim osiągnięciem.
    Silniki grawitacyjne jakie niektórzy pokazują w necie to tylko fajnie opracowane wizualizacje komputerowe.Silnik taki bedzie można zbudować może wtedy jak ktoś odpowie na pytanie "Co to jest grawitacja?"Że jest to kazdy wie,ale co to jest to na tak postawione pytanie nie ma odpowiedzi.
    Co do fatamorgany--o ile dobrze pamiętam to zjawisko to jest z grupy zjawisk optycznych.Po prostu w określonych warunkach jest możliwe zobaczenie jakiegoś obiektu z poza horyzontu.Główny czynnnik wywołujący to zjawisko to masy gorącego i zimnego powietrza nad pustyniami.Podobny efekt można dostrzec nad gorącym asfaltem,choć oczywiście w owiele mniejszej skali.
    Chętnie odpowiem na pytania skierowane do mnie.
    Może już ktoś z was też zastanawial się nad budową silników wysokosprawnych?

  • #714 31 Paź 2008 19:27
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Energia za friko zawsze była: wiatraki, fale morskie, pływy przybrzeżne i nie tylko oraz wiele innych przykladów.

  • #715 31 Paź 2008 19:34
    bog.op
    Poziom 14  

    Pisząc "energia za friko" mialem na mysli energię z niczego.
    Wiatraki,elektrownie wodne czy cokolwiek innego przeksztalcają jedną formę energi w inną.Uważane są za enerdię "friko" bo nie spala się do jej uzyskania ogolnie przyjętych paliw kopalnych.

  • #716 31 Paź 2008 20:06
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Energia z niczego nie istnieje.
    Nie jest ważne skąd silnik magnetyczny weźmie energię, jest ważne, żeby działał.
    Z wiatrakami jest identycznie, jak ktoś buduje wiatrak, to nie zagłębia się w to, że jest to energia ze słońca,tylko korzysta z tej energii, bo ona jest.

  • #718 03 Lis 2008 14:12
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Kiedy ktoś buduje wiatrak, to zwraca uwagę na to, na ile często w jego okolicy jest wiatr wystarczający
    do kręcenia tym wiatrakiem, ile uzyska z tego energii, czy wystarczy jej do tego, do czego chce jej użyć,
    czy koszt budowy wiatraka, albo wiatraków (jak jeden nie wystarczy) nie przewyższy korzyści z energii,
    jaką będzie można z nich uzyskać - może korzystniejsza będzie elektrownia wodna na pobliskim potoku?

    Może nie musi się zastanawiać, czy pierwotnym źródłem energii jest Słońce, ale potrzebuje wiedzieć,
    czy ta energia będzie, ile jej będzie, czy jej źródło pewnego dnia nie zniknie... gdyby źródłem energii
    miał być wybuch pobliskiego wulkanu, który dostarczałby jej przez tydzień, a potem energii byłoby tyle,
    że z trudem wystarczyłaby na poruszenie pajęczyny, to budowanie wiatraka nie miałoby sensu.

    Zwykle, jak ktoś buduje wiatrak, to ma orientację, że inni budowali podobne, wie jakie wiatry są u nich,
    jakie u niego - w rezultacie może przewidzieć, na ile trafną inwestycją okaże się planowany wiatrak.

    A przede wszystkim - ten, kto buduje wiatrak, wie, że do jego działania jest potrzebny wiatr. Zanim
    zbudowano wiatraki, poznano wiatr - nie jego przyczyny, ale fakt, że jest, jak często i jaki bywa...

  • #719 03 Lis 2008 14:36
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    No właśnie.
    Idealnie pasuje do silnika magnetycznego.
    Tylko trzeba go uruchomić i spowodować, żeby działał, jak już działają wiatraki.
    Wiatraki działały na wiele stuleci, zanim człowiek sie dowiedział, że istnieje powietrze (nie eter).

  • #720 03 Lis 2008 14:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jest tylko taki "drobny" problem - brak odpowiednika wiatru dla silnika magnetycznego.

    Przypominam: dawno przedtem, nim zbudowano wiatraki, zauważono, że jest wiatr.

    Pokaż taki "wiatr" dla silnika magnetycznego, to prawdopodobnie dostaniesz Nobla.
    (z wykluczeniem neutrin, o ile nie znajdziesz sposobu, by uzyskać z nich znaczącą
    ilość energii - dla nich materia jest zbyt przeźroczysta, żeby cokolwiek poruszyły -
    gdyby tak znaleźć materiał, który by je odbijał, i zrobić z niego jakieś żagle...)

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME