Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Rower spalinowy - niszczy świece po 50 km

czlowiekg 19 Jul 2022 08:50 456 14
  • #1
    czlowiekg
    Level 4  
    Szanowni
    Mam pytanie, posiadam rower w sumie trzy z silnikami spalinowymi tu chodzi o silnik 50 c.Spalal duzo paliwa więc wymieniłem gaznik w sumie byl nowyoryginalny .Ustawilem obroty i wszystko gra lecz zauwazylem ze po przejechaniu 40 50 km nagle go zaczyna dusic i mulic dziwne zrywy czego skutkiem zawsze jest uszkodzenie swiecy .Zajechalem tak juz 5 swiec przez 200 km jazdy .Po wymianie swiecy wszystko wrocilo do normy i znow jezdzilem 50 km .Co moze byc przyczyną .Swiecy nie zalewa lecz jakby spala,mocno okopca nie da sie ich wskrzesić .Uzywalem zwyklych tanich lecz potem duzo drozszych i ten sam efekt .Znajomy amator od silnikow twierdzi ze zbyt bogata mieszanka .Początkowo wlewalem poltorej setki oleju na 5 litrów paliwa i było ok .Ktos mi doradził że jesli silnik jest na dotarciu nalezy wlewać 2 ,5 setki oleju na 5 litrów.Druga rzecz rower odpala tylko i wyłacznie na ustawieniu wajchy gaznika do dolu w miare podnoszenia do góry traci moc ,calkiem do gory od razu gasnie .Do gory to ssanie na dól ssanie wyłączone .Ale mam tak w 3 wszystkich rowerach .Wajcha do dolu jest otwarta sluza gaznika i leci powietrze w miare podnoszenia wajchy do gory sluza sie zamyka i silnik gaśnie .Proszę o poradę jak jezdzić z tym niby ssaniem i co może być przyczyną niszczenia święc .Silnik nowy na dotarciu wszystko inne sprawnę .W drugim rowerze jest bardzo mocny silnik kiedys cos rzezilo i spadł łancuch gruby od ogara .Potem chcialem go odpalic i przy probie zablokowalo sie kolo lancuch napręzyl sie maskarycznie po zdjeciu oslony byl poza zebami zębatki w zebatce wyrwało dwa zęby (przednia) co spowodowało tak destrukcyjne uszkodzenie .Dziekuję z góry za pomoc .
  • #2
    BANANvanDYK
    Level 40  
    Jakie spalenie świecy? Obkopcony izolator świecy świadczy o bogatej mieszance, ale to nie oznacza o mieszance 2T z dużą ilością oleju, tylko o składzie mieszanki paliwowo-powietrznej o dużej zawartości paliwa w stosunku do powietrza. Nie piszesz nic o typie gaźnika i w jakim zakresie otwarcia przepustnicy skład jest nieprawidłowy, nie wiadomo też czy gaźnik daje się stroić (bo są też gaźniki o stałych dyszach). Dlatego radziłbym zwrócić się do specjalisty który zna się na strojeniu gaźników silników dwusuwowych i tego typu chińskich silnikach rowerowych, o ile gaźnik pozwala na takie precyzyjne regulacje. Taka usługa nie będzie tania, bo jest czasochłonna. Zbytnie zubożenie może doprowadzić do zatarcia silnika, lub wytopienia tłoka/głowicy.
  • Helpful post
    #3
    rafik54321
    Level 29  
    Mocno okopcona świeca może być z 2 powodów (ewentualnie nawet obu na raz):
    - stanowczo zbyt bogata mieszanka paliwowo-powietrzna (czyli za dużo benzyny),
    - za dużo oleju w paliwie względnie olej słabej jakości.
    Jeśli lejesz jakiś mixol czy inny tani olej to nie dziwota że rzuca ostro nagarem na świecę. Orlen Oil 2T Semisynthetic to absolutne minimum co można wlać.
    150ml oleju na 5l benzyny to sensowna ilość. Względnie może być też tak, że fabrycznie masz ustawioną za małą przerwę na świecy, przez co miejsce zapłonu jest minimalne i nagar narasta szybciej niż może się wypalać w tym miejscu. Trzeba sprawdzić w serwisówce :) .
  • #4
    czlowiekg
    Level 4  
    Dziekuję za precyzyjne objaśnienie .Gaznik jest zwykly za 50 zl z regulacja mała sróbką w prawo i lewo .Wajha od gaznika do gory jest ssanie -niby wtedy klapka gaznika nie dostaje powietrza jest zamknieta gdy ja opuszcze klapka jest otwarta dostaje powietrza .Wiec odpalam na polozeniu wajha w dol przepustnica otwarta pytanie dlaczego gasnie gdy jest wajha podniesiona go gory ,w polowie ma mala moc trzeba uzyc manetki na maxa polssanie .Mam tak w 3 rowerach .Gdy rower pracuje stojac tylko na sprzegle wajha moze byc do gory i nie gasnie .Gasnie tylko w czasie jazdy gdy ją podniose do gory .Jak mam jezdzic czy na calkiem opuszczonej czy w polowie .Zszacunkiem
  • Helpful post
    #5
    sigwa18
    Level 39  
    Tak się kończy jazda z za dużą ilością oleju w paliwie ,jeszcze pewnie słabej jakości (słabo się spala). Druga sprawa to regulacja gaźnika. Trzy filtr w miarę zabijania się syfem tworzy się za nim podciśnienie które powoduje wzbogacenie mieszanki.

    PS 1:50 to 20ml oleju na 1l i lepiej nie robić mix-u na zapas. Na dotarcie to przy składaniu powinny być wstrzyknięte dodatkowe ilości czystego oleju w łożyska ,sworzeń tłoka i na sam tłok przed odpaleniem. Przy docieraniu jedynie unikanie max obrotów (tak do 3/4 zalecanych) najlepiej duże otwarcia przepustnicy (dużo paliwa =dużo oleju i chłodzenie mieszanką wnętrza silnika) i unikanie jak ognia pracy na wolnych obrotach oraz co gorsza hamowania silnikiem.
  • Helpful post
    #6
    popromienny
    Level 18  
    Witam, jezdzilem kiedys na silniczkach rowerowych 'K-O', to sa pierwowzory tych chinskich, bo 'K-O' sa z lat 50/60-tych [ szczegolnie modele ze 'slepym' cylindrem - bez odkrecanej glowicy i powiem tak : na 'ssaniu' zapala sie tylko silnik, jak jest np. temperatura od '- 5 - 0 - do +10' stopni, czyli w miare zimno i 'ssanie' w gazniku - wzbogaca wtedy mieszanke w paliwo, zeby silnik szybciej sie rozgrzal, a jak sie rozgrzeje po 2-3 minutach - to sie 'ssanie' wylacza / otwiera calkowicie przepustnice ssania, zeby nie blokowala przelotu powietrza w filtrze i sie jezdzi...
    Jak w czasie jazdy w takie upaly jak dzisiaj - wlaczasz 'ssanie' - to zalewasz swiece dodatkowa porcja paliwa i silnik jest 'zaduszony', a swieca - zalana, niestety - dlatego silnik gasnie w czasie jazdy...
    W czasie upalow, a nawet przy +20 stopniach - nie ma zadnego sensu uzywanie 'ssania', skoro silnik zapala bez niego ?
    Poniewaz jest goraco - to paliwo szybko odparowuje w gazniku i silnik szybko sie rozgrzewa do temperatury pracy, nawet nie dotykaj tego 'ssania' w takich temperaturach - bo wlasnie zadusisz silnik, zalejesz swiece, i nastepna swieca 'padnie' - czyli elektrody zakleja sie nagarem z paliwa i oleju...
    Dawniej - zalane swiece trzeba bylo przetrzec do sucha i oczyscic nagar z elektrod - mala szczoteczka druciana [ byly nawet takie specjalne / tylko do swiec zaplonowych ], a jak byly mocno okopcone/sklejone nagarem z oleju - to czasem trzeba bylo przeczyscic elektrody i izolator wewnetrzny - drobnym papierkiem sciernym [ ziarno 300 / 400 ], zlozonym w waski paseczek 3-4mm - oczyscic izolator wewnetrzny, bo nagar robi zwarcie dla iskry, niestety...
    Z mojego doswiadczenia - silniczki 'K-O' najlepiej pracuja na swiecach 'Bosch W 145' lub W 175 - w czasie duzych upalow, ktore czasem znajduje na zlomowiskach - najlepsze sa do moich silniczkow swiece z lat 50-60-70-tych, a wg nowszych oznaczen - to W 8A lub W 7A i tyle.
    Jezeli zas spadl lancuch - to byl zbyt luzny, za slabo napiety lub nie byl w 'osi' zebatki przedniej - czyli tylne kolo moglo byc 'skoszone / przekrzywione' i dlatego lancuch sie poluzowal, a pozniej spadl z przedniej zebatki i zablokowal / wylamal jej zeby - przy probach 'krecenia na sile' - nigdy sie tak nie robi... Lancuch i obie zebatki - musza byc idealnie w osi / 'pokrywac sie' i powinien byc na nich napiety z wyczuciem, nie moze byc 'napiety - jak struna', bo bedzie niszczyl zebatki i lozyska w kolach ani nie moze byc zbyt luzny / zwisajacy na srodku / pomiedzy zebatkami. Po prostu - napiecie lancucha reguluje sie napinaczami tylnego kola tak, zeby kolo sie lekko obracalo, ale zeby lancuch nie zwisal na srodku wiecej, niz 5mm.
    W moim 'K-O' dopasowalem sobie dlugosci obu lancuchow tak, zeby nie byl potrzebny zaden 'napinacz / rolka' do lancucha od silnika - oba lancuchy napinam jednoczesnie, cofajac tylne kolo, bo zastosowalem w lancuchu od suportu - ogniwo 'posrednie / zwezane', czyli takie jakby 'pologniwo'.
    Pozdrawiam.
  • Helpful post
    #7
    rafik54321
    Level 29  
    Chodzi ci o to, że gdy załączasz ssanie, to klapka wlotu powietrza do gaźnika się całkiem zamyka? To wtedy nie dziwota że się silnik dusi i gaśnie XD. To ma tylko na chwilę go "zalać" i jak usłyszysz że odpalił, to powinno się tę klapkę uchylić, choćby częściowo.
    Znowu ta klapka która przymyka wlot do gaźnika, oznacza że silnik nie dostaje tyle powietrza co powinien. Równie dobrze mógłbyś założyć gaźniczek od zdalnie sterowanego samochodzika ;) .

    Nie napisałeś na jakim oleju jeździsz.

    "1:50 to 20ml oleju na 1l " - trochę mało tego oleju. Musiałby być z na prawdę najwyższej półki. Jednak tu wyrocznią musi być po prostu instrukcja. Znowu jazdą ze zbyt małą ilością oleju, zajeździsz silnik szybciej, niż jakbyś jeździł na odpowiedniej ilości, na słabym jakościowo oleju.

    Kolega nie napisał na jakim oleju jeździ. A myślę że to tu konkretnie może być największy problem.

    "ale zeby lancuch nie zwisal na srodku wiecej, niz 5mm." - kolega zapomniał dopisać że owszej, 5mm, ale wtedy kiedy już na sprzęcie siedzisz docelową masą ;) . Bo jeśli napnie z takim luzem, kiedy tylne koło jest w górze, a ewentualne amortyzatory jeszcze się nie ugięły, to po tym jak się ugną, łańcuch się jeszcze mocniej napręży i będzie lipa.
    Chyba że dany pojazd nie ma amortyzatorów tylnych lub ma jakiś samonapinacz :) .
  • Helpful post
    #9
    sigwa18
    Level 39  
    Wystarczy zrobić test nalać na podstawkę/zakrętkę trochę oleju i spróbować podpalić palnikiem. Po niektórych zostaje sporo syfu.
  • Helpful post
    #10
    popromienny
    Level 18  
    Witam, przy napinaniu lancucha napedowego - silnikowego podalem wersje dla sztywnej ramy rowerowej, bo kierowalem sie moimi rowerami / zabytkowymi z lat 30/50-tych, przy ktorych mam silniczki 'K-O'. Dlatego napisalem o 'max zwisie lancucha 5mm na srodku - pomiedzy zebatkami', zeby nie byl w sztywnej ramie 'napiety jak struna' - bo wtedy zniszczy szybko lozyska w tylnym kole i zebatki.
    Napisalem tez, ze wlasnie wykorzystalem w napedzie tylnego kola od suportu - ogniwo 'posrednie lancucha', zeby oba lancuchy byly jednoczesnie naprezane - przy wybieraniu luzu / zwisu lancuchow przy cofaniu tylnego kola, ale oczywiscie - ma to zastosowanie tylko wtedy, kiedy zawieszenie tylnego kola jest sztywne, bez amortyzacji - jak 126 / 120 lat temu, w pierwszych rowerach ze wspomaganiem silnikami spalinowymi...
    [ Chociaz juz wtedy, pod koniec XIX wieku - istnialy przeciez rowery, w ktorych byla amortyzacja / wahacze, teleskopy, itp. i to zarowno z przodu - jak i w tylnym zawieszeniu, to tylko taka dygresja o technice rowerowej w XIX wieku ]...
    Pozdrawiam.
  • #11
    BANANvanDYK
    Level 40  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Uzywaj tylko olejow syntetycznych sthil lub husqvarna bo sa wzgkednie tanie. Reszta to syf,

    Względnie tani? Stihel Ultra blisko 100 zł/litr, Super w cenie porównywalnej do olejów do wyczynowych motocykli i ew. rycyny kartingowej, a mineralny niewiele tańszy.

    Ja widzę na zdjęciach że te chińskie silniczki mają złożenie igiełkowe na główce korbowodu, więc praca na mieszance 1:50 byłaby możliwa. Jednakże widząc jak są zamontowane łożyska wału korbowego, które są wprowadzone we wnętrze wału korbowego i nie posiadają kanałów smarujących, to nie wróżę im akceptowalnej trwałości. Pewnie chińczyki montują tam łożyska ze zwykłym luzem, więc w silniku opuszczającym fabrykę wał korbowy nie obraca się swobodnie.

    Porównywać chińskiego silnika z silnikiem KO nie ma sensu. Silnik KO miał dolot sterowany otworem w czopie wału korbowego, zupełnie innej konstrukcji gaźnik, układ zapłonowy itd.
  • #12
    czlowiekg
    Level 4  
    Dziekuję za pomoc wszystkim .Rowery sa trzy trzeci ma silnik od kosy prymityw nad wisłe.Pierwszy srebrny jest slaby ten niszczy swiece wymienilem tylko gaznik on mam slaba moc mozliwe ze jest docierany stad to .Drugi rower to prawdziwy szatan zrywny i szybki lancuch od ogara i zebatka ten wyrwal zeby .Stalo sie to po wymianie linki od sprzegla mialem wrazenie ze spzreglo i gaz cos zablokowaly spadl lancuch i potem sie zaklinowal .zebatka gradowana na tokarce idealnie przylega kolo prosciutkie .Lancuch nie mial luzow wrecz przeciwnie ten rower ma duze obroty ustawiam na gazniku male i zaraz wracaja duze czy tak ma byc jak ustawic linke sprzegla czy jest jakas tolerancja silnik to stary z lat 80 twor ale niezwyklej mocy .Gaznik nowy manetka linka sprzeglo nowe.Linke wymienialem poniewaz stara nie miala blokady .Pytanie do kolegi powyzej .Jak mam go odpalac ja go odpalam gdy wajcha jest w dol i przepustnica otwarta w gazniku i tak jezdze nie uzywam wajchy do gory jak pisalem gasnie .Czy mam odpalac go z wajcha do gory na zamknietej przepustnicy i szybko cofnac w dol .Olej to orlen oil 2t semisynthetic moze to jest przyczyna jak pisalem wlewalem poltorej setki na dotarciu do 5 litrow paliwa jakis szczeniak pokazywal obsluge roweru i twierdzil ze trzeba dwie i pol setki na 5 litrow i posluchalem gołowąsa.Rowery te zronbilem z kumplem by jezdzic nad wisle i gielde staroci do sandomierza w piatki w nocy.To sa spakowane fotki swiec z nagarem nie sa zalane osmalone i rowerow .Dziekuje wszystkim duzo mi pomogliscie.


    https://www65.zippyshare.com/v/dfmg0zoW/file.html

    Dodano po 31 [minuty]:

    rafik54321 wrote:
    Chodzi ci o to, że gdy załączasz ssanie, to klapka wlotu powietrza do gaźnika się całkiem zamyka? To wtedy nie dziwota że się silnik dusi i gaśnie XD. To ma tylko na chwilę go "zalać" i jak usłyszysz że odpalił, to powinno się tę klapkę uchylić, choćby częściowo.
    Znowu ta klapka która przymyka wlot do gaźnika, oznacza że silnik nie dostaje tyle powietrza co powinien. Równie dobrze mógłbyś założyć gaźniczek od zdalnie sterowanego samochodzika ;) .

    Nie napisałeś na jakim oleju jeździsz.

    "1:50 to 20ml oleju na 1l " - trochę mało tego oleju. Musiałby być z na prawdę najwyższej półki. Jednak tu wyrocznią musi być po prostu instrukcja. Znowu jazdą ze zbyt małą ilością oleju, zajeździsz silnik szybciej, niż jakbyś jeździł na odpowiedniej ilości, na słabym jakościowo oleju.

    Kolega nie napisał na jakim oleju jeździ. A myślę że to tu konkretnie może być największy problem.

    "ale zeby lancuch nie zwisal na srodku wiecej, niz 5mm." - kolega zapomniał dopisać że owszej, 5mm, ale wtedy kiedy już na sprzęcie siedzisz docelową masą ;) . Bo jeśli napnie z takim luzem, kiedy tylne koło jest w górze, a ewentualne amortyzatory jeszcze się nie ugięły, to po tym jak się ugną, łańcuch się jeszcze mocniej napręży i będzie lipa.
    Chyba że dany pojazd nie ma amortyzatorów tylnych lub ma jakiś samonapinacz :) .
    Tak wajche mam caly czas w dol czyli ssanie wylaczone przepustnica otwarta gdy dam wajche do polowy w manetce nie ma sily gdy dodam wajche do gory gasnie czyli jezdze caly czas z wajcha w dol w gore nie uzywam bo i po co jak gasnie .Czy dobrze robie w miere podnoszenia wajchy do gory zamyka sie sluza przep[ustnica i traci moc .Kazdy mi mowi inaczej mechanicy tez .

    Dodano po 3 [minuty]:

    BANANvanDYK wrote:
    Jakie spalenie świecy? Obkopcony izolator świecy świadczy o bogatej mieszance, ale to nie oznacza o mieszance 2T z dużą ilością oleju, tylko o składzie mieszanki paliwowo-powietrznej o dużej zawartości paliwa w stosunku do powietrza. Nie piszesz nic o typie gaźnika i w jakim zakresie otwarcia przepustnicy skład jest nieprawidłowy, nie wiadomo też czy gaźnik daje się stroić (bo są też gaźniki o stałych dyszach). Dlatego radziłbym zwrócić się do specjalisty który zna się na strojeniu gaźników silników dwusuwowych i tego typu chińskich silnikach rowerowych, o ile gaźnik pozwala na takie precyzyjne regulacje. Taka usługa nie będzie tania, bo jest czasochłonna. Zbytnie zubożenie może doprowadzić do zatarcia silnika, lub wytopienia tłoka/głowicy.
    Swieca jest okopcona mocno nie zalana olej orlen oil 2t semisynthetic mieszanka poltorej asetki na 5 litrow paliwa potem nalalem 2 i pol setki i sie spapralo bo goląwoąs na you tube to doradzal jakoby znawca i posluchalem malolata na swoja niekorzysc.
  • #13
    popromienny
    Level 18  
    No to 'lopatologicznie' : 'ssania' uzywa sie na ogol w zimie, max przy +10 stopniach, jesli silnik ciezko zapala.
    Natomiast powyzej +20 nie ma najmniejszego sensu zamykac przepustnicy / przeslony 'ssania' - bo wlasnie swieca bardzo szybko sie zaklei nagarem / sadza, itp. i trzeba bedzie ciagle czyscic swiece - bo 'padaja'...
    Jesli swieca jest nadal okopcona / oklejona nagarem i sadza z paliwa i oleju - to jest zbyt duzo oleju w paliwie i sweca nie jest w stanie go spalic / 'samooczyscic' sie na elektrodach, bo swieca tez musi byc dobrze dobrana cieplota - zeby wlasnie osiagala w czasie pracy silnika temperature 'samooczyszczania' - czyli zeby na elektrodach swiecy wypalal sie nagar / sadza i 'szlus'...
    W czasie upalow ponad 30 stopni - mozna uzywac swiecy o 'jeden poziom - zminiejszej', zas w czasie 'mrozow' - jezdzi sie na swiecach 'cieplejszych' i wszystko powinno byc ok.
    Na tzw. 'przykladzie silniczka K-O', tylko porownawczo : najlepiej pracuja na swiecach 'Bosch W 145' z lat 50/60-tych, a przy duzych upalach jak dzisiejsze - dobrze jest wkrecic swiece 'W 175' [ czyli troche 'zimniejsza' ], a nawet 'W 195' - jesli sie planuje bardzo szybko jezdzic, na wysokich obrotach silnika. I wszystko powinno dzialac prawidlowo : na upaly - swiece 'zimniejsze', a przy zimnych dniach - swiece 'cieplejsze'.
    Dobrze dobrana swieca do stopnia sprezania silnika i rodzaju paliwa, a takze uzytkowych obrotow silnika - powinna sie wypalac na kolor 'kawy z mlekiem' - taki kolor maja miec jej elektrody.
    Przy czyszczeniu okopconej / zaolejonej nagarem swiecy - trzeba takze czyscic izolator wewnetrzny, pod elektrodami [ drobnym papierem sciernym / paseczkiem 3-4mm lub mala szczoteczka druciana - bo jesli jest na nim nagar, to bedzie robil zwarcie dla iskry i nie zapali mieszanki w cylindrze przewaznie lub silnik bedzie mial mala moc / nie bedzie sie wkrecal na obroty, itp....
    Pozdrawiam.
  • #14
    czlowiekg
    Level 4  
    popromienny wrote:
    No to 'lopatologicznie' : 'ssania' uzywa sie na ogol w zimie, max przy +10 stopniach, jesli silnik ciezko zapala.
    Natomiast powyzej +20 nie ma najmniejszego sensu zamykac przepustnicy / przeslony 'ssania' - bo wlasnie swieca bardzo szybko sie zaklei nagarem / sadza, itp. i trzeba bedzie ciagle czyscic swiece - bo 'padaja'...
    Jesli swieca jest nadal okopcona / oklejona nagarem i sadza z paliwa i oleju - to jest zbyt duzo oleju w paliwie i sweca nie jest w stanie go spalic / 'samooczyscic' sie na elektrodach, bo swieca tez musi byc dobrze dobrana cieplota - zeby wlasnie osiagala w czasie pracy silnika temperature 'samooczyszczania' - czyli zeby na elektrodach swiecy wypalal sie nagar / sadza i 'szlus'...
    W czasie upalow ponad 30 stopni - mozna uzywac swiecy o 'jeden poziom - zminiejszej', zas w czasie 'mrozow' - jezdzi sie na swiecach 'cieplejszych' i wszystko powinno byc ok.
    Na tzw. 'przykladzie silniczka K-O', tylko porownawczo : najlepiej pracuja na swiecach 'Bosch W 145' z lat 50/60-tych, a przy duzych upalach jak dzisiejsze - dobrze jest wkrecic swiece 'W 175' [ czyli troche 'zimniejsza' ], a nawet 'W 195' - jesli sie planuje bardzo szybko jezdzic, na wysokich obrotach silnika. I wszystko powinno dzialac prawidlowo : na upaly - swiece 'zimniejsze', a przy zimnych dniach - swiece 'cieplejsze'.
    Dobrze dobrana swieca do stopnia sprezania silnika i rodzaju paliwa, a takze uzytkowych obrotow silnika - powinna sie wypalac na kolor 'kawy z mlekiem' - taki kolor maja miec jej elektrody.
    Przy czyszczeniu okopconej / zaolejonej nagarem swiecy - trzeba takze czyscic izolator wewnetrzny, pod elektrodami [ drobnym papierem sciernym / paseczkiem 3-4mm lub mala szczoteczka druciana - bo jesli jest na nim nagar, to bedzie robil zwarcie dla iskry i nie zapali mieszanki w cylindrze przewaznie lub silnik bedzie mial mala moc / nie bedzie sie wkrecal na obroty, itp.... Dziekuje serdecznie za pomoc naprawie uteri szacune i podzieowania dla grona .
    Pozdrawiam.
  • #15
    czlowiekg
    Level 4  
    popromienny wrote:
    No to 'lopatologicznie' : 'ssania' uzywa sie na ogol w zimie, max przy +10 stopniach, jesli silnik ciezko zapala.
    Natomiast powyzej +20 nie ma najmniejszego sensu zamykac przepustnicy / przeslony 'ssania' - bo wlasnie swieca bardzo szybko sie zaklei nagarem / sadza, itp. i trzeba bedzie ciagle czyscic swiece - bo 'padaja'...
    Jesli swieca jest nadal okopcona / oklejona nagarem i sadza z paliwa i oleju - to jest zbyt duzo oleju w paliwie i sweca nie jest w stanie go spalic / 'samooczyscic' sie na elektrodach, bo swieca tez musi byc dobrze dobrana cieplota - zeby wlasnie osiagala w czasie pracy silnika temperature 'samooczyszczania' - czyli zeby na elektrodach swiecy wypalal sie nagar / sadza i 'szlus'...
    W czasie upalow ponad 30 stopni - mozna uzywac swiecy o 'jeden poziom - zminiejszej', zas w czasie 'mrozow' - jezdzi sie na swiecach 'cieplejszych' i wszystko powinno byc ok.
    Na tzw. 'przykladzie silniczka K-O', tylko porownawczo : najlepiej pracuja na swiecach 'Bosch W 145' z lat 50/60-tych, a przy duzych upalach jak dzisiejsze - dobrze jest wkrecic swiece 'W 175' [ czyli troche 'zimniejsza' ], a nawet 'W 195' - jesli sie planuje bardzo szybko jezdzic, na wysokich obrotach silnika. I wszystko powinno dzialac prawidlowo : na upaly - swiece 'zimniejsze', a przy zimnych dniach - swiece 'cieplejsze'.
    Dobrze dobrana swieca do stopnia sprezania silnika i rodzaju paliwa, a takze uzytkowych obrotow silnika - powinna sie wypalac na kolor 'kawy z mlekiem' - taki kolor maja miec jej elektrody.
    Przy czyszczeniu okopconej / zaolejonej nagarem swiecy - trzeba takze czyscic izolator wewnetrzny, pod elektrodami [ drobnym papierem sciernym / paseczkiem 3-4mm lub mala szczoteczka druciana - bo jesli jest na nim nagar, to bedzie robil zwarcie dla iskry i nie zapali mieszanki w cylindrze przewaznie lub silnik bedzie mial mala moc / nie bedzie sie wkrecal na obroty, itp.... Dziekuje serdecznie za pomoc naprawie uteri szacune i podzieowania dla grona .
    Pozdrawiam.


    Dodano po 1 [minuty]:

    ponaprawiam wszystkie zalecone usterki