W nowych technologiach często ten kto pierwszy ten lepszy. Przykładowo architektura CPU x86 na lata ustaliła reguły gry w łańcuchu zależności dla producentów CPU, płyt głównych PC-tów, systemów operacyjnych a także oprogramowania działającego pod kontrolą OS. Obecnie dla rynku urządzeń mobilnych duże znaczenie ma architektura ARM a w przypadku mikrokontrolerów różnorodność jest znacznie większa.
Co ciekawego jest w RISC-V?
Jest to projekt otwartoźródłowy, bez opłat licencyjnych co powinno napędzać produkcję układów i oprogramowania przez różnych producentów. W 14 odcinku podcastu elektroda.pl przez chwilę pojawiła się dyskusja na temat architektury RISC-V. Z jednej strony otwarta architektura przyciąga wielu producentów, którzy wzbogacają RSIC V o np. akcelerację dla sztucznych sieci neuronowych https://www.sipeed.com/ z drugiej strony wykorzystanie RISC-V nie gwarantuje, że producent udostępni narzędzia o wysokim poziomie dojrzałości.
Przykładowo testując zestaw MAiX DOCK: RISC-V cześć zasobów na github była w wersji beta, dokumentacja budowała się lub elementy związane z przetwarzaniem mowy ograniczały się do języka chińskiego.
Skalowalność RISC-V umożliwia przygotowanie zarówno układu do zastosowań wbudowanych oraz ograniczonym poborem mocy jak również procesora, na którym uruchomimy system operacyjny. Kolejny krok to układy zawierające np. 1024 rdzeni RISC-V przeznaczone do np. centrów obliczeniowych.
Płytki z RISC-V np. https://www.sifive.com/boards dostępne są w wersjach wspierających Linux, pamięci DDR4, interfejsy Gigabit Ethernet i USB3.2 po moduły o niskim koszcie wyposażone w WiFi/BT, a także alternatywy dla popularnych SBC np. Mango Pi.
Zapowiadane laptopy z RISC-V będą dobrym próbnikiem adaptacji tej architektury.
ESP32-C3 również https://www.espressif.com/en/products/socs/esp32-c3 wykorzystuje RISC-V.
Trudno zaprzeczyć, że RISC-V można odnaleźć w produktach wielu producentów,
niektórzy bazują produkty tylko na otwartym projekcie ale np. espressif oferuje tą architekturę równolegle z XTensa.
Czy RISC-V zdąży ugruntować swoją pozycję skoro pojawia się pomysły na RISC-X?
Cóż duży chiński gracz może pozwolić sobie na rozwijanie RISC-X nawet na własne potrzeby podobnie jak HiSilicon (Huawei) posiadające licencje na różne wersje ARM.
W czasach gdy dostawy elektroniki są utrudnione istotnym elementem może być to kto potrafi realizować zamówienia w terminie...
Oczywiście nie da się przestawić produkcji z jednego rozwiązania na inne w jeden dzień jednak przy wyborze platformy do nowego produktu, dostępność może być parametrem kluczowym.
Jak przewidujecie dalszy udział RISC-V w rynku procesorów i mikrokontrolerów?
Co ciekawego jest w RISC-V?
Jest to projekt otwartoźródłowy, bez opłat licencyjnych co powinno napędzać produkcję układów i oprogramowania przez różnych producentów. W 14 odcinku podcastu elektroda.pl przez chwilę pojawiła się dyskusja na temat architektury RISC-V. Z jednej strony otwarta architektura przyciąga wielu producentów, którzy wzbogacają RSIC V o np. akcelerację dla sztucznych sieci neuronowych https://www.sipeed.com/ z drugiej strony wykorzystanie RISC-V nie gwarantuje, że producent udostępni narzędzia o wysokim poziomie dojrzałości.
Przykładowo testując zestaw MAiX DOCK: RISC-V cześć zasobów na github była w wersji beta, dokumentacja budowała się lub elementy związane z przetwarzaniem mowy ograniczały się do języka chińskiego.
Skalowalność RISC-V umożliwia przygotowanie zarówno układu do zastosowań wbudowanych oraz ograniczonym poborem mocy jak również procesora, na którym uruchomimy system operacyjny. Kolejny krok to układy zawierające np. 1024 rdzeni RISC-V przeznaczone do np. centrów obliczeniowych.
Płytki z RISC-V np. https://www.sifive.com/boards dostępne są w wersjach wspierających Linux, pamięci DDR4, interfejsy Gigabit Ethernet i USB3.2 po moduły o niskim koszcie wyposażone w WiFi/BT, a także alternatywy dla popularnych SBC np. Mango Pi.
Zapowiadane laptopy z RISC-V będą dobrym próbnikiem adaptacji tej architektury.
ESP32-C3 również https://www.espressif.com/en/products/socs/esp32-c3 wykorzystuje RISC-V.
Trudno zaprzeczyć, że RISC-V można odnaleźć w produktach wielu producentów,
niektórzy bazują produkty tylko na otwartym projekcie ale np. espressif oferuje tą architekturę równolegle z XTensa.
Czy RISC-V zdąży ugruntować swoją pozycję skoro pojawia się pomysły na RISC-X?
Cóż duży chiński gracz może pozwolić sobie na rozwijanie RISC-X nawet na własne potrzeby podobnie jak HiSilicon (Huawei) posiadające licencje na różne wersje ARM.
W czasach gdy dostawy elektroniki są utrudnione istotnym elementem może być to kto potrafi realizować zamówienia w terminie...
Oczywiście nie da się przestawić produkcji z jednego rozwiązania na inne w jeden dzień jednak przy wyborze platformy do nowego produktu, dostępność może być parametrem kluczowym.
Jak przewidujecie dalszy udział RISC-V w rynku procesorów i mikrokontrolerów?
Fajne? Ranking DIY
