Być może pamiętacie stopnie zasilania sięgające w latach '80 nieraz stopnia 20 oraz częste przerwy w dostawie energii elektrycznej do gospodarstw domowych. Możliwości produkcyjne i zapotrzebowanie na energię elektryczną skutkowało planowymi wyłączeniami.
Na stronie PSE znajdziemy ostatnią wzmiankę o wprowadzeniu 19 i 20 stopnia zasilania w 2015r. W 2021 wystąpiła nietypowa sytuacja spowodowana zbiegiem wielu zdarzeń gdzie w systemie brakowało 1GW mocy: sytuacja bilansowa KSE 6.12.2021, polski system przesyłowy połączony jest z krajami ościennymi i możemy eksportować i importować energię co uratowało sytuację deficytu w grudniu 2021r.
Na stronie PSE możecie na żywo obserwować ile energii importujemy i eksportujemy oraz jaka jest aktualna produkcja i przewidywane zapotrzebowanie w kolejnych godzinach dnia: https://www.pse.pl/home Po lewej stronie animowanej mapy znajdziecie także informacje o źródłach energii. Poza większościowym udziałem elektrowni cieplnych działają także turbiny wiatrowe generujące w momencie pisania tego tekstu ~1.5GW a także elektrownie fotowoltaiczne ~4.5GW (popołudnie) reszta ~15GW to elektrownie cieplne. Elektrownie wodne i inne odnawialne to zwykle ~100MW. Energia odnawialna stanowi zauważalny procent produkcji, możliwość importu jest dobrym zabezpieczeniem jednak rdzeniem polskiego systemu są elektrownie cieplne.
Nie w każdym kraju sytuacja produkcji i przesyłania energii jest unormowana podobnie jak w Polsce, przykładowo południowoafrykański operator Eskom regularnie ogłasza planowane przerwy w zasilaniu (inaczej niż w Polsce 1 stopnień oznacza niewielkie ograniczenia a np. 6 to już istotne przerwy np. kilkanaście godzin na dobę):
Eskom również korzysta ze źródeł energii odnawialnej jednak planowe wyłączenia wynikają m.in z wielu zasobów systemowych będących cyklicznie wyłączanych z systemu ze względu na przeglądy i naprawy (w momencie pisania materiału na stronie głównej Eskom pojawiła się informacja o utracie 2GW mocy z zasobów generacji energii elektrycznej). Natomiast w przypadku dystrybucji zdarzają się kradzieże i dewastacje infrastruktury a także nielegalny pobór energii elektrycznej.
Czyli jakie możemy wysnuć wnioski?
Czy w Polsce system energetyczny trzyma się mocno oraz mamy możliwości importu brakującej energii?
Cóż, wszystko zależy od zapotrzebowania i regulacji. Jeżeli pomyślimy o samochodach elektrycznych to sprostanie efektywnemu zasilaniu szybkich ładowarek wymaga zarówno zasobów przesyłowych jak i produkcyjnych oraz dystrybucyjnych.
Co z prosumentami i produkcją energii elektrycznej ze słońca u odbiorcy?
Brzmi nieźle jednak jeżeli nie konsumujemy energii gdyż my i nasz samochód elektryczny nie przebywamy w domu w "południe" to pozostaje magazynowanie energii. Jednak magazyn energii jest stosunkowo kosztowny więc spróbujmy oddawać energię do sieci.
Okazuje się, że nasz sąsiad również oddaje energię ze swojej fotowoltaiki i ze względu na impedancję przewodów wzrasta napięcie sieciowe co skutkuje wyłączeniem falowników i zatrzymaniem produkcji energii ze słońca. Oczywiście możemy kreatywnie wymyślać sposoby na zużycie energii lokalnie, zwiększenie poboru mocy i obniżenie napięcia np. możemy w odpowiednich momentach spróbować nagrzewać wodę w boilerze lub piec akumulacyjny "na później" ew. zasilać klimatyzację lub kopać kryptowaluty (o ile to jeszcze się opłaca: BTC).
Kolejna sprawa to regulacje, przykładowo decyzja o ograniczeniu emisji CO2 uderza w elektrownie cieplne w Polsce spalające węgiel, natomiast budowa źródeł energii odnawialnej wymaga czasu i generuje koszty. Tematy typu o zakazie palenia gazem... budzą wiele emocji gdyż efekt decyzji regulacyjnej powoduje, że np. nasz piec staje się bezużyteczny lub nieopłacalny lub okazuje się, że od ustalonej daty mamy mniej MW w systemie energetycznym oraz mamy problem z bilansowaniem zapotrzebowania.
Elektrownie jądrowe to kolejny temat budzący wiele emocji. Moim zdaniem dywersyfikacja jest dobra i posiadanie elektrowni cieplnych korzystających z paliwa innego niż węgiel jest dobrym pomysłem. Co jeżeli po zbudowaniu elektrowni atomowej paliwo znacząco podrożeje? Pozostają elektrownie cieplne napędzane węglem...
Kwestie regulacyjne w sprawach energii wydają się groźniejsze i bardziej nieprzewidywalne niż przyszłe zwiększone zapotrzebowanie, awarie i inne czynniki...
Odpowiedź na pytanie czy sami możemy wywołać kryzys energetyczny jest trudna jednak wydaje się to możliwe jeżeli np.:
-pojawią się nieoczekiwane regulacje np. uznamy, że nie możemy emitować CO2 i lepiej mieć ograniczoną dostępność energii niż np. wywołać globalne ocieplenie itp.
-pojawi się silnie zwiększone zapotrzebowanie na energię elektryczną np. do ładowania pojazdów, ogrzewania lub przemysłu
-pojawią się czynniki nieoczekiwane np. z jakiegoś powodu nie będzie można importować energii (np. z powyższych powodów)
Pozostaje pytanie jak regulacje i zmiany sposobu wytwarzania energii elektrycznej wpłyną na cenę kWh oraz jak zmiana ceny wpłynie na konsumpcję energii oraz stosowane odbiorniki energii elektrycznej?
Co z oszczędnościami, przecież zamiast żarówek 100W korzystamy z LED 10W a oświetlenie uliczne odchodzi od źródeł sodowych również na energooszczędne LED?
Widocznie oświetlenie nie ma aż tak istotnego wpływu, jeżeli sprawdzicie jakie jest zapotrzebowanie mocy KSE okazuje się, że w okolicach godziny 6:00-8:00 zapotrzebowanie rośnie z 15GW do 22GW i nie występuje taki efekt gdy zapada zmrok.
Klimatyzacja to coraz częstsze wyposażenie mieszkania i nieodzowne wyposażenie biura, sprzęt IT również można znaleźć już wszędzie natomiast elektromobilność chyba jeszcze nie osiągnęła skali, przy której będzie widoczna na krzywej zapotrzebowania na moc w KSE?
Moim zdaniem cieszmy się, że na krzywej widoczni są przedsiębiorcy zużywający energię elektryczną do napędzania biznesu.
Sobota i niedziela jest łatwa do zauważenia:
Co myślicie o stanie obecnym i przyszłości rynku elektroenergetycznego w Polsce?
Źródło wykresów i mapy: https://www.pse.pl
Na stronie PSE znajdziemy ostatnią wzmiankę o wprowadzeniu 19 i 20 stopnia zasilania w 2015r. W 2021 wystąpiła nietypowa sytuacja spowodowana zbiegiem wielu zdarzeń gdzie w systemie brakowało 1GW mocy: sytuacja bilansowa KSE 6.12.2021, polski system przesyłowy połączony jest z krajami ościennymi i możemy eksportować i importować energię co uratowało sytuację deficytu w grudniu 2021r.
Na stronie PSE możecie na żywo obserwować ile energii importujemy i eksportujemy oraz jaka jest aktualna produkcja i przewidywane zapotrzebowanie w kolejnych godzinach dnia: https://www.pse.pl/home Po lewej stronie animowanej mapy znajdziecie także informacje o źródłach energii. Poza większościowym udziałem elektrowni cieplnych działają także turbiny wiatrowe generujące w momencie pisania tego tekstu ~1.5GW a także elektrownie fotowoltaiczne ~4.5GW (popołudnie) reszta ~15GW to elektrownie cieplne. Elektrownie wodne i inne odnawialne to zwykle ~100MW. Energia odnawialna stanowi zauważalny procent produkcji, możliwość importu jest dobrym zabezpieczeniem jednak rdzeniem polskiego systemu są elektrownie cieplne.
Nie w każdym kraju sytuacja produkcji i przesyłania energii jest unormowana podobnie jak w Polsce, przykładowo południowoafrykański operator Eskom regularnie ogłasza planowane przerwy w zasilaniu (inaczej niż w Polsce 1 stopnień oznacza niewielkie ograniczenia a np. 6 to już istotne przerwy np. kilkanaście godzin na dobę):
Eskom również korzysta ze źródeł energii odnawialnej jednak planowe wyłączenia wynikają m.in z wielu zasobów systemowych będących cyklicznie wyłączanych z systemu ze względu na przeglądy i naprawy (w momencie pisania materiału na stronie głównej Eskom pojawiła się informacja o utracie 2GW mocy z zasobów generacji energii elektrycznej). Natomiast w przypadku dystrybucji zdarzają się kradzieże i dewastacje infrastruktury a także nielegalny pobór energii elektrycznej.
Czyli jakie możemy wysnuć wnioski?
Czy w Polsce system energetyczny trzyma się mocno oraz mamy możliwości importu brakującej energii?
Cóż, wszystko zależy od zapotrzebowania i regulacji. Jeżeli pomyślimy o samochodach elektrycznych to sprostanie efektywnemu zasilaniu szybkich ładowarek wymaga zarówno zasobów przesyłowych jak i produkcyjnych oraz dystrybucyjnych.
Co z prosumentami i produkcją energii elektrycznej ze słońca u odbiorcy?
Brzmi nieźle jednak jeżeli nie konsumujemy energii gdyż my i nasz samochód elektryczny nie przebywamy w domu w "południe" to pozostaje magazynowanie energii. Jednak magazyn energii jest stosunkowo kosztowny więc spróbujmy oddawać energię do sieci.
Okazuje się, że nasz sąsiad również oddaje energię ze swojej fotowoltaiki i ze względu na impedancję przewodów wzrasta napięcie sieciowe co skutkuje wyłączeniem falowników i zatrzymaniem produkcji energii ze słońca. Oczywiście możemy kreatywnie wymyślać sposoby na zużycie energii lokalnie, zwiększenie poboru mocy i obniżenie napięcia np. możemy w odpowiednich momentach spróbować nagrzewać wodę w boilerze lub piec akumulacyjny "na później" ew. zasilać klimatyzację lub kopać kryptowaluty (o ile to jeszcze się opłaca: BTC).
Kolejna sprawa to regulacje, przykładowo decyzja o ograniczeniu emisji CO2 uderza w elektrownie cieplne w Polsce spalające węgiel, natomiast budowa źródeł energii odnawialnej wymaga czasu i generuje koszty. Tematy typu o zakazie palenia gazem... budzą wiele emocji gdyż efekt decyzji regulacyjnej powoduje, że np. nasz piec staje się bezużyteczny lub nieopłacalny lub okazuje się, że od ustalonej daty mamy mniej MW w systemie energetycznym oraz mamy problem z bilansowaniem zapotrzebowania.
Elektrownie jądrowe to kolejny temat budzący wiele emocji. Moim zdaniem dywersyfikacja jest dobra i posiadanie elektrowni cieplnych korzystających z paliwa innego niż węgiel jest dobrym pomysłem. Co jeżeli po zbudowaniu elektrowni atomowej paliwo znacząco podrożeje? Pozostają elektrownie cieplne napędzane węglem...
Kwestie regulacyjne w sprawach energii wydają się groźniejsze i bardziej nieprzewidywalne niż przyszłe zwiększone zapotrzebowanie, awarie i inne czynniki...
Odpowiedź na pytanie czy sami możemy wywołać kryzys energetyczny jest trudna jednak wydaje się to możliwe jeżeli np.:
-pojawią się nieoczekiwane regulacje np. uznamy, że nie możemy emitować CO2 i lepiej mieć ograniczoną dostępność energii niż np. wywołać globalne ocieplenie itp.
-pojawi się silnie zwiększone zapotrzebowanie na energię elektryczną np. do ładowania pojazdów, ogrzewania lub przemysłu
-pojawią się czynniki nieoczekiwane np. z jakiegoś powodu nie będzie można importować energii (np. z powyższych powodów)
Pozostaje pytanie jak regulacje i zmiany sposobu wytwarzania energii elektrycznej wpłyną na cenę kWh oraz jak zmiana ceny wpłynie na konsumpcję energii oraz stosowane odbiorniki energii elektrycznej?
Co z oszczędnościami, przecież zamiast żarówek 100W korzystamy z LED 10W a oświetlenie uliczne odchodzi od źródeł sodowych również na energooszczędne LED?
Widocznie oświetlenie nie ma aż tak istotnego wpływu, jeżeli sprawdzicie jakie jest zapotrzebowanie mocy KSE okazuje się, że w okolicach godziny 6:00-8:00 zapotrzebowanie rośnie z 15GW do 22GW i nie występuje taki efekt gdy zapada zmrok.
Klimatyzacja to coraz częstsze wyposażenie mieszkania i nieodzowne wyposażenie biura, sprzęt IT również można znaleźć już wszędzie natomiast elektromobilność chyba jeszcze nie osiągnęła skali, przy której będzie widoczna na krzywej zapotrzebowania na moc w KSE?
Moim zdaniem cieszmy się, że na krzywej widoczni są przedsiębiorcy zużywający energię elektryczną do napędzania biznesu.
Sobota i niedziela jest łatwa do zauważenia:
Co myślicie o stanie obecnym i przyszłości rynku elektroenergetycznego w Polsce?
Źródło wykresów i mapy: https://www.pse.pl
Fajne? Ranking DIY
