Witam.
Silnik F4P 1,8l + LPG AC STAG-4, ECU S2000RPM. Gaśnie samoczynnie na wolnych obrotach (mignie kontrolka immo i gaśnie jakbym po prostu nacisnął przycisk START), podczas jazdy odcina zapłon/przerywa (świeci kontrolka immo), znika obrotomierz i dzieją się różne dziwne rzeczy. Czasem znika obrotomierz i temperatura wody, na ekranie pozwolenie na start, a samochód jedzie dalej normalnie. Do tego są problemy z komunikacją OBD oraz ze sterownikiem lpg, a mianowicie 2s po odpaleniu silnika rozłącza komunikację. Napięcie zasilania w instalacji normalne - około 14V, ale zdjąłem pasek osprzętu i o dziwo udało się połączyć po OBD na odpalonym silniku, ale problem z silnikiem występował nadal. Na benzynie objawy są mniejsze (poza wariującym licznikiem i urwaniem zapłonu na 1s - da się nawet jechać normalnie), na lpg dosłownie od razu gaśnie po szybkim dodaniu gazu. Czytnik kart podmieniony, na dwóch kartach to samo. Błędy mhm, są różne, od wypadania zapłonów po sondę i inne. Czasem przed zgaśnięciem na liczniku odzywa się sterownik ESP (standard w L2 gdy problem z komputerem wtrysku/zapłonem). Cewki Beru mają niecałe 2lata, świece NGK około 5tyś km. Auto stało 2 dni w suchym garażu, nie miało żadnych przygód i nagle takie coś.
Zupełnie nie wiem za co się tu zabrać, żeby nie wymieniać pół osprzętu.
EDIT: Trochę poczytałem i problem leży chyba w komunikacji CAN.

Silnik F4P 1,8l + LPG AC STAG-4, ECU S2000RPM. Gaśnie samoczynnie na wolnych obrotach (mignie kontrolka immo i gaśnie jakbym po prostu nacisnął przycisk START), podczas jazdy odcina zapłon/przerywa (świeci kontrolka immo), znika obrotomierz i dzieją się różne dziwne rzeczy. Czasem znika obrotomierz i temperatura wody, na ekranie pozwolenie na start, a samochód jedzie dalej normalnie. Do tego są problemy z komunikacją OBD oraz ze sterownikiem lpg, a mianowicie 2s po odpaleniu silnika rozłącza komunikację. Napięcie zasilania w instalacji normalne - około 14V, ale zdjąłem pasek osprzętu i o dziwo udało się połączyć po OBD na odpalonym silniku, ale problem z silnikiem występował nadal. Na benzynie objawy są mniejsze (poza wariującym licznikiem i urwaniem zapłonu na 1s - da się nawet jechać normalnie), na lpg dosłownie od razu gaśnie po szybkim dodaniu gazu. Czytnik kart podmieniony, na dwóch kartach to samo. Błędy mhm, są różne, od wypadania zapłonów po sondę i inne. Czasem przed zgaśnięciem na liczniku odzywa się sterownik ESP (standard w L2 gdy problem z komputerem wtrysku/zapłonem). Cewki Beru mają niecałe 2lata, świece NGK około 5tyś km. Auto stało 2 dni w suchym garażu, nie miało żadnych przygód i nagle takie coś.
Zupełnie nie wiem za co się tu zabrać, żeby nie wymieniać pół osprzętu.
EDIT: Trochę poczytałem i problem leży chyba w komunikacji CAN.