logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Tani, mały samochód do 4-5 tys. z wspomaganiem kier. na dojazdy 10 km, Warszawa

bestbet1 07 Sie 2022 22:33 2979 33
REKLAMA
  • #1 20134143
    bestbet1
    Poziom 9  
    Szukam taniego, małego auta na dojazdy do pracy 10 km w jedną stronę, z tanimi częściami i naprawami w razie usterki, mało palące. Innych wymagań właściwie nie mam. Może jedynie wspomaganie kierownicy by się przydało. Kompletnie nie wiem jakich modeli szukać, aby spełniały powyższe parametry. Aha, budżet jaki mam to powiedzmy max. 3-4 tysiące ale jakby np. był jakiś model o 1000 zł droższy a dużo mniej awaryjny i bardziej ekonomiczny to jestem skłonny dać trochę więcej. Rejon jaki mnie interesuje to Warszawa i okolice. Z góry dziękuję za pomoc.
  • REKLAMA
  • #2 20134154
    brofran
    Poziom 40  
    W Punto i Seiczento celuj . Jeżeli większego potrzebujesz to Astra, Xsara, Lanos.
  • REKLAMA
  • #4 20134255
    Mobali
    Poziom 43  
    brofran napisał:
    W Punto i Seiczento celuj .
    Do wskazanych zdecydowanie dopisałbym Fiata Pandę, szczególnie starsze egzemplarze, jeszcze z polskiej produkcji. No i Lanosa też polecę. Co jeszcze? Ewentualnie dobrze utrzymanego Nissana Micra - bardzo wdzięczne i zwykle bezawaryjne autko, choć przy ewentualnym serwisowaniu na pewno droższe od poprzedników.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #5 20134394
    bestbet1
    Poziom 9  
    Super, dzięki chłopaki za konkretne odpowiedzi. Jeszcze tylko jakbyście mogli dopisać jakie konkretnie silniki z tych modeli? Bo nie wiem czy wystarczy info ze silnik 1.2 na przykład bo może były różne rodzaje silników 1.2 w danym modelu i jeden był mniej awaryjny niż drugi? Co do auta to może być małe jak seicento. Pewnie 4 drzwiowe byłoby lepsze ale jak mam za to zapłacić tysuaka czy dwa więcej to wystarczy mi 2 drzwiowe.
  • #6 20134485
    Mobali
    Poziom 43  
    Jeśli na krótkie trasy i czterodrzwiowe, oraz zwracasz uwagę na silnik i ekonomię, to zdecydowanie Fiat Panda z silnikiem 1,2, bo komfort i wygoda oraz bezawaryjność są zdecydowanie wyższe niż w SC. W tym wypadku warto raczej dołożyć do zdecydowanie bardziej udanej Pandy, niż oszczędzać i pchać się w SC. No i ze względu na wielką popularność oraz sporą podaż, na pewno łatwiej znajdziesz przyzwoitą i dobrze utrzymaną Pandę. Natomiast zdobycie sprawnego, a szczególnie nieskorodowanego SC nie będzie już takim łatwym zadaniem i... Zwykle kończy się to kupnem "zardzewiałej" skarbonki ;-)

    Fiat Panda był oferowany z kilkoma silnikami. Jednak te najbardziej udane to silniki 1,2, występujące w dwóch wariatach: 60 i 69 KM - oba są bardzo dobrym wyborem. Radzę zdecydowanie unikać jednostki 1,4 100KM, która jest bardziej awaryjna i bardzo paliwożerna, a wyższa moc raczej nie przyda się Tobie do niczego przy dojazdach do roboty. Do tras typowo miejskich i krótkich trasy odradzam także diesla, choć w dłuższych odcinkach potrafi się odwdzięczyć sporymi oszczędnościami na paliwie.

    Oba silniki benzynowe 1,2 są bardzo dobre, cenione i zwykle bezawaryjne. W razie problemów ich serwis należy do łatwych i najtańszych, a części są dostępne "od ręki". Co ważne, Pandę da się bez wątpienia naprawić w każdym niespecjalistycznym (tanim!) warsztacie. Najsłabszymi elementami Pandy mogą być alternator, pompa paliwa i niektóre elementy instalacji, szczególnie skrzynka bezpieczników i przełącznik świateł. Poza tym auto jest zaskakujące niezawodne i trwałe, zwykle bardzo odporne na korozję. I łatwe w utrzymaniu. Co ciekawe, auta z silnikiem 1,2 palą zwykle mniej od jednostek z silnikami 1,1. Polecane silniki 1,2 są bezkolizyjne, na pasku rozrządu. Akurat w Twoim przypadku to jest lepsze rozwiązanie, bo koszty wymiany pasków są znacznie mniejsze (mimo częstszej wymiany paska, przy łańcuszku wymienia się także zespół kół napędowych i napędzanych, a to sporo kosztuje). Jeśli chodzi o spalanie, dobrze utrzymana i oszczędnie prowadzona Panda 1,2 spali w trasie poniżej 5 litrów, a w mieście i na krótkich trasach powinieneś zmieścić się w 7 litrach. Przy takim apetycie na paliwo, moim zdaniem nie ma sensu rozważać instalacji gazowej, która przy tak niskich przebiegach jedynie podnosi koszty eksploatacji.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #7 20134618
    bestbet1
    Poziom 9  
    gorki73 napisał:
    Witam, proponuję tak jak w podobnym temacie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3910894.html
    Seata Leona 1.6 w benzynie z 2002 roku (chodzą do 5tysięcy) lub Clio2 1.2 z 2000r.


    Znalazłem taki https://www.olx.pl/d/oferta/renault-clio-1-2-benzyna-wazne-oc-przeglad-CID5-IDQjWMe.html
    Czy to jest model o którym piszesz? Bo rok produkcji 2002 i silnik 1149 cm3. Z 2000 roku nie widzę egzemplarzy.
  • #8 20134634
    Kantylena
    Poziom 23  
    bestbet1 napisał:
    Co do auta to może być małe jak seicento.

    Seicento bym odpuścił to nie jest oszczędne auto, chyba że na trasach, do tego poziom bezpieczeństwa zerowy i prowadzenie mierne, a bagażnik ma tyle miejsca co ten w rowerze.
    Poszukaj Golfa, Polo SDI etc. nic kosztami i spalaniem nie przebije tych wynalazków.
  • REKLAMA
  • #9 20135078
    gorki73
    Poziom 39  
    bestbet1 napisał:
    Czy to jest model o którym piszesz? Bo rok produkcji 2002 i silnik 1149 cm3. Z 2000 roku nie widzę egzemplarzy.

    Tak, miałem takiego, wszystko na "wierzchu" , łatwy w naprawie, bez "wodotrysków", części w miarę tanie. Przejechał ponad 270 000 km od nowości gdyby nie kolizja to jeździłby dalej.
  • #10 20135467
    Mobali
    Poziom 43  
    Kantylena napisał:
    ...Polo SDI etc. nic kosztami i spalaniem nie przebije tych wynalazków.
    Czy proponowanie Koledze diesla na tak bardzo krótkie trasy to według Ciebie dobry pomysł? Tym bardziej, że spalanie przy dojazdach głównie z zimnym silnikiem wcale rewelacyjne nie będzie. No i przy takiej eksploatacji, prędzej czy później pojawią się problemy, a serwis tych silników wcale nie należy do tanich. Mimo teoretycznie niższego spalania, w takich warunkach zdecydowanie polecam mały i oszczędny silnik benzynowy - w ogólnym rozrachunku, w praktyce wyjdzie znacznie taniej.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • #11 20135608
    bestbet1
    Poziom 9  
    Mobali napisał:
    Kantylena napisał:
    ...Polo SDI etc. nic kosztami i spalaniem nie przebije tych wynalazków.
    Mimo teoretycznie niższego spalania, w takich warunkach zdecydowanie polecam mały i oszczędny silnik benzynowy - w ogólnym rozrachunku, w praktyce wyjdzie znacznie taniej.


    Dziękuję za Twoją opinię. Czy mógłbyś napisać które silniki benzynowe będą oszczędne i w miarę tanie w razie ewentualnych napraw?
  • #12 20135748
    Kantylena
    Poziom 23  
    Mobali napisał:
    Czy proponowanie Koledze diesla na tak bardzo krótkie trasy to według Ciebie dobry pomysł? Tym bardziej, że spalanie przy dojazdach głównie z zimnym silnikiem wcale rewelacyjne nie będzie. No i przy takiej eksploatacji, prędzej czy później pojawią się problemy, a serwis tych silników wcale nie należy do tanich. Mimo teoretycznie niższego spalania, w takich warunkach zdecydowanie polecam mały i oszczędny silnik benzynowy - w ogólnym rozrachunku, w praktyce wyjdzie znacznie taniej.

    To z tego wynika że chłop na roli powinien też szukać ciągnika w benzynie bo za krótkie odcinki robi :D To jest wolnossący diesel, spalanie średnie 4/100, koszty bardzo niskie bo tam się nie ma co zepsuć, te silniki generują po 64 konie, nawet takie 1,0 spali więcej jeśli się lpg nie zamontuje. Pomijam trwałość bo tam gdzie jakakolwiek benzyna potrzebuje nowego silnika ten jeździ dalej
    Tak więc diesel a diesel to różnica pomiędzy Audi a6 quattro 3,0 TDI a Polo SDI jest szalona różnica
  • #13 20135808
    keseszel
    Poziom 26  
    Kantylena napisał:
    Seicento bym odpuścił to nie jest oszczędne auto, chyba że na trasach, do tego poziom bezpieczeństwa zerowy i prowadzenie mierne, a bagażnik ma tyle miejsca co ten w rowerze.

    Zastanawiałem się czy to nie powinno być w dziale "na wesoło". Cena kupna auta niższa od roweru dobrej marki, o porządnym rowerze elektrycznym nie wspominając. Masz 3-4 tys. a tekst jakby miał 5 gwiazdkowego bezpieczniaka kupić.
    Podsumowując. Szukasz jakiegoś parcha z nadzieją, że się nie zepsuje i będziesz go tłukł .. ile? A jak już koniecznie chcesz- zobacz faktycznie jakieś Seicento, jak nie masz problemów ze wzrokiem dasz radę sam naprawić. A jak chcesz coś o wyższym bezpieczeństwie i niepowtarzalnym wyglądzie to kup sobie np. PT Cruiser. Unikaj silników w dieslu w tym i 1.6 benzyny. ;-)
  • #14 20135818
    Mobali
    Poziom 43  
    Kantylena napisał:
    To z tego wynika że chłop na roli powinien też szukać ciągnika w benzynie bo za krótkie odcinki robi
    Nie, nie wynika - całkowicie błędna opinia. Podczas prac polowych nie jest istotny przebieg w kilometrach, ale praca liczona w roboczogodzinach. Dystanse są rzeczywiście krótkie, ale ciągnik pracuje zwykle przez wiele godzin, w dodatku z optymalnym obciążeniem. Także dzięki takiej eksploatacji, stare Ursusy, często jeszcze z lat 60, są wciąż sprawne. Ciągniki rolnicze to zdecydowanie nie są pojazdy przeznaczone na trasy. Mam wrażenie, że nie masz o tym zielonego pojęcia ;-)
    Kantylena napisał:
    ...jeśli się lpg nie zamontuje.
    ...a montaż LPG przy takich warunkach eksploatacji auta jest również zupełnie nieuzasadniony.
    bestbet1 napisał:
    Czy mógłbyś napisać które silniki benzynowe będą oszczędne i w miarę tanie w razie ewentualnych napraw?
    Chociażby wskazane wyżej silniki od Pandy? Ze staruszków jeszcze był Daewoo Nexia, choć trudno znaleźć zadbany egzemplarz. Ale jak trafisz - polecam. Oczywiście znajdziesz bardziej oszczędne samochody, ale w razie problemów są one zdecydowanie droższe w serwisie. Szukając auta "taniego", musisz brać więc pod uwagę wyłącznie modele bardzo popularne, proste w budowie i łatwo naprawialne, z tanimi i dostępnymi częściami (lub ich zamiennikami). Trzeba uważać, żeby nie trafić na samochód, gdzie przykładowa wymiana żarówki wymaga wizyty w serwisie i demontażu połowy komory silnika ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #15 20135841
    Kantylena
    Poziom 23  
    keseszel napisał:
    Zastanawiałem się czy to nie powinno być w dziale "na wesoło". Cena kupna auta niższa od roweru dobrej marki, o porządnym rowerze elektrycznym nie wspominając.

    A zdajesz sobie sprawę jakie systemy bezpieczeństwa ma Seicento? Brak abs-u i zimą masz przekichane, zdajesz sobie sprawę że jak kopniesz w blacharkę to się wgniecie?
    W cenie Seicento jest wiele aut normalnych i tak owszem cena niższa od roweru ale nie trzeba kupować na siłę aut które są niebezpieczne po prostu. Mamy 2022 rok a nie 2004, wybór jest ogromny. Zwykłe Punto jest sto razy lepsze lub jakaś Corsa


    Mobali napisał:
    Ciągniki rolnicze to zdecydowanie nie są pojazdy przeznaczone na trasy. Mam wrażenie, że nie masz o tym zielonego pojęcia ;-)

    A gdzie napisałem że traktor to pojazd na trasy? Ja też mam wrażenie że Ty nie masz o dieslach zielonego pojęcia, porównujesz stare wolnossące SDI do współczesnego diesla z DPF z kołami dwumasowymi i turbinami.

    Ok to niech autor szuka Pandy 1,2 bez lpg będzie miał zimą w korkach spalanie 9/100 także super oszczędność.
    Teraz paliwo jest tańsze, a jak zrobi się znowu po 8,50 zł litr?

    Pomijam już budżet bo Panda jest dość droga ok 6 tys realnie warto mieć uszykowane na coś znośnego.
  • #16 20136061
    faradek
    Poziom 21  
    Kantylena napisał:
    Brak abs-u i zimą masz przekichane

    Występował ABS w Seicento. Tak jak wspomaganie kierownicy, poduszki powietrzne czy klimatyzacja. Ale fakt, mimo tego nie można powiedzieć że jest to samochód bezpieczny.

    Kantylena napisał:
    Pandy 1,2 bez lpg będzie miał zimą w korkach spalanie 9/100 także super oszczędność.

    Ale i tak będzie to auto nowsze, z mniejszym przelotem i tańsze w naprawie niż stary kibel SDI, który zimą w korkach nie spali 4 litrów na 100km, tylko pewnie 7 i to na dodatek droższego paliwa. Oczywiście o ile będzie miał na tyle kompresji żeby w ogóle odpalić na większych mrozach. No i jeszcze jedna ważna rzecz. Na mrozie po tych 10 kilometrach w dieslu, wskazówka temperatury dopiero się ruszy z miejsca, a w kabinie będzie kilka stopni cieplej niż na zewnątrz.
  • #17 20136126
    Kantylena
    Poziom 23  
    Faradek troszkę się rozpędziłeś, myślisz że za 3k kupisz ilu letnią Pandę? 10latka? :D
    przefiltruj sobie oferty na otomoto w cenach 3-4k, same grzmoty po flotach z przebiegami 200+
    SDI stary kibel, a litrowy silniczek 20letni jeżdżony po mieście lub floty z 270 tys na blacie to nówka?

    W SDI padnie CI pompa wtryskowa po 700 tys km, wymienisz i jeździsz dalej.
    Uczepiliście się tej Pandy, a prawda taka że przeciętny klient Pandy to starszy Pan co to kupił w salonie i od tego czasu praktycznie nic w tym aucie nie robi, jeździ 2 km do sklepu itd lub przedstawiciel handlowy śmigający dzień w dzień z napisem Coca-Cola,
    SDI robiło kilometry i mało wysilony silnik który jest zaprojektowany żeby 1,5 mln km zrobić.
    Z resztą pytanie akademickie co więcej wytrzyma 1,2/60 czy 1,9/64?..itd

    Rozumiem jakbyśmy porównywali jakieś kilkuletnie Tipo a nie 18 letnią Pandę z 1,2
  • #18 20136264
    pawlik118
    Poziom 32  
    Jeśli ma być tani to koniecznie z LPG, z jakąś sekwencyjną instalacją i silnikiem na łańcuszku. Warto sprawdzić do kiedy jest ważna butla (ważność do 10 lat od daty produkcji).
  • #19 20136288
    brofran
    Poziom 40  
    bestbet1 napisał:
    Szukam taniego, małego auta na dojazdy do pracy 10 km w jedną stronę
    pawlik118 napisał:
    Jeśli ma być tani to koniecznie z LPG

    Autor ma chyba na myśli że tani w zakupie , a nie tani w eksploatacji , bo 20 km dziennie to nie są przebiegi dla LPG.
    Panda, Corsa, Clio, Punto, Seat ... te modele bym brał pod uwagę.
  • #20 20136379
    pawlik118
    Poziom 32  
    brofran napisał:
    Autor ma chyba na myśli że tani w zakupie

    W pierwszym zdaniu jest napisane - mało palące. Chyba może uznać, że nie chodzi tylko ilość lecz o koszt paliwa.
    20km to jak najbardziej przebiegi dla LPG. LPG się włącza po 200m w lecie, i po 1-2km w zimie.
  • #21 20136381
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Seiko, Panda. Micra żre paliwo jak by miała 2.0
  • #22 20136445
    stachu234
    Poziom 11  
    Yaris bd ci mało palił, ceny części też są spoko. Znajomy dojeżdża do pracy dzień w dzień i sobie chwali
  • #23 20136510
    brofran
    Poziom 40  
    Myślę że sporo propozycji już padło i autor postu coś z nich sobie wybierze. Oby tylko nie kupił jakiegoś truchła , bo w takich leciwych autkach o wpadkę nietrudno . :D
  • #24 20136872
    Mobali
    Poziom 43  
    pawlik118 napisał:
    ...20km to jak najbardziej przebiegi dla LPG
    Raczej niekoniecznie. I nie 20km, tylko 10km - bo w jedną stronę. W drugą stronę auto znów będzie zimne. Paliwo "na rozpałkę" i tak trzeba w baku mieć, a auto zagazowane zwykle droższe w zakupie. Przeglądy też są droższe. No i to kolejna instalacja, gdzie coś może nawalić. Czy na pewno aż tak się się opłacą oszczędności na tych kilku kilometrach?
    Kantylena napisał:
    ...porównujesz stare wolnossące SDI do współczesnego diesla z DPF z kołami dwumasowymi i turbinami.
    A w którym miejscu takiego porównania dokonałem? Gdzie napisałem cokolwiek o kołach dwumasowych czy turbinie? Jak masz ochotę, to jeździj sobie gruchotem w dieslu po kilka kilometrów. Być może kiedyś uda się ten silnik zagrzać ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #25 20137067
    pawlik118
    Poziom 32  
    używam LPG od 2006r.
    Koszt roczny to 15zł za filtry + 63zł droższy przegląd.
    Opłacalność do policzenia. Wychodzi mniej więcej 50% kosztu benzyny,.
    Obecnie, auta z zamontowanym gazem są w takiej samej cenie jak bez.
    Nie posiadanie LPG w aucie to opłata za niechęć do tego ekologicznego paliwa.

    Co do kalkulacji - szybko licząc
    Przez 16 lat przejechałem około 310tyś km
    Benzyny spaliłbym 7,5L * 310 000 / 100 = 23250L = koszt 23250 * 6zł = 151,5 tyś zł
    Gazu 9,5L * 310 000/100 = 29450L = koszt 29450 * 2,7zł = 79515zł
    Zatem, mając LPG moja oszczędność za 16 lat wynosi około 80tyś zł.
    Pomijam koszty związane z obsługą LPG, bo 16 przeglądów po 63zł, zbiornik LPG za 500zł i wtryski 400zł łącznie zamkną się w kwocie 2-3tyś zł.
    Benzyny rocznie zużywam za mniej więcej 200-300zł.

    Niech zostanie oszczędność 70tys zł. to i tak warto.
  • #26 20137137
    adse
    Poziom 26  
    pawlik118 napisał:
    Co do kalkulacji - szybko licząc
    Przez 16 lat przejechałem około 310tyś km

    10 km dziennie do pracy to jest około 5 tys. km rocznie, czyli 80 tys. km przez 16 lat. Nie 310 tys. km.
  • #27 20137222
    pawlik118
    Poziom 32  
    Zawsze to 1 - 1,5 tyś zł rocznie taniej.
    Każdy robi jak chce.
  • #28 20138322
    Mobali
    Poziom 43  
    pawlik118 napisał:
    Przez 16 lat przejechałem około 310tyś km
    Gratuluję. Przy dużych przebiegach gaz na pewno się opłaca i rzeczywiście nieco mniej truje - to bezdyskusyjne. Sensowność instalacji i jej opłacalność kwestionowałem jednak przy planowanych kilkukilometrowych przebiegach autora postu:
    Mobali napisał:
    Czy na pewno aż tak się się opłacą oszczędności na tych kilku kilometrach?
    Policz więc raz jeszcze. Czyli zsumuj sztywne koszty posiadania gazu, ale jako przebieg przyjmij około pięć tysięcy km rocznie. A tak właściwie to jednak znacznie mniej. Bo przecież szczególnie zimą, połowę trasy do roboty autor będzie pokonywał na kompletnie zimnym silniku. Oczywiście to założenia w wersji optymistycznej, czyli że nic "w gazowni" przez te lata nie nawali. Ale jeśli coś padnie, to serwis chętnie zagospodaruje domniemane oszczędności ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #29 20138338
    Chris_W

    Poziom 39  
    To wszystko to tylko teoretyzowanie bo samochód za 3-4k plnów nie przeżyje 16 lat :D

Podsumowanie tematu

Użytkownik poszukuje taniego, małego samochodu do 4-5 tys. zł, który będzie ekonomiczny w eksploatacji, z niskim zużyciem paliwa i wspomaganiem kierownicy, do codziennych dojazdów 10 km w Warszawie. W odpowiedziach polecane są modele takie jak Fiat Panda (silnik 1.2), Fiat Punto, Seicento, Renault Clio (1.2), Nissan Micra, Daewoo Lanos, oraz Peugeot 206 i 307. Użytkownicy zwracają uwagę na dostępność tanich części zamiennych oraz niskie koszty napraw. Wskazują również na unikanie diesli ze względu na ich nieefektywność przy krótkich trasach. Wiele osób podkreśla, że lepiej zainwestować w bardziej niezawodne modele, nawet jeśli są nieco droższe.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA