Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Tani samochód na dojazdy pracy -

bestbet1 07 Aug 2022 22:33 1017 33
  • #1
    bestbet1
    Level 9  
    Szukam taniego, małego auta na dojazdy do pracy 10 km w jedną stronę, z tanimi częściami i naprawami w razie usterki, mało palące. Innych wymagań właściwie nie mam. Może jedynie wspomaganie kierownicy by się przydało. Kompletnie nie wiem jakich modeli szukać, aby spełniały powyższe parametry. Aha, budżet jaki mam to powiedzmy max. 3-4 tysiące ale jakby np. był jakiś model o 1000 zł droższy a dużo mniej awaryjny i bardziej ekonomiczny to jestem skłonny dać trochę więcej. Rejon jaki mnie interesuje to Warszawa i okolice. Z góry dziękuję za pomoc.
  • #2
    brofran
    Level 39  
    W Punto i Seiczento celuj . Jeżeli większego potrzebujesz to Astra, Xsara, Lanos.
  • #4
    Mobali
    Level 39  
    brofran wrote:
    W Punto i Seiczento celuj .
    Do wskazanych zdecydowanie dopisałbym Fiata Pandę, szczególnie starsze egzemplarze, jeszcze z polskiej produkcji. No i Lanosa też polecę. Co jeszcze? Ewentualnie dobrze utrzymanego Nissana Micra - bardzo wdzięczne i zwykle bezawaryjne autko, choć przy ewentualnym serwisowaniu na pewno droższe od poprzedników.
  • #5
    bestbet1
    Level 9  
    Super, dzięki chłopaki za konkretne odpowiedzi. Jeszcze tylko jakbyście mogli dopisać jakie konkretnie silniki z tych modeli? Bo nie wiem czy wystarczy info ze silnik 1.2 na przykład bo może były różne rodzaje silników 1.2 w danym modelu i jeden był mniej awaryjny niż drugi? Co do auta to może być małe jak seicento. Pewnie 4 drzwiowe byłoby lepsze ale jak mam za to zapłacić tysuaka czy dwa więcej to wystarczy mi 2 drzwiowe.
  • #6
    Mobali
    Level 39  
    Jeśli na krótkie trasy i czterodrzwiowe, oraz zwracasz uwagę na silnik i ekonomię, to zdecydowanie Fiat Panda z silnikiem 1,2, bo komfort i wygoda oraz bezawaryjność są zdecydowanie wyższe niż w SC. W tym wypadku warto raczej dołożyć do zdecydowanie bardziej udanej Pandy, niż oszczędzać i pchać się w SC. No i ze względu na wielką popularność oraz sporą podaż, na pewno łatwiej znajdziesz przyzwoitą i dobrze utrzymaną Pandę. Natomiast zdobycie sprawnego, a szczególnie nieskorodowanego SC nie będzie już takim łatwym zadaniem i... Zwykle kończy się to kupnem "zardzewiałej" skarbonki ;-)

    Fiat Panda był oferowany z kilkoma silnikami. Jednak te najbardziej udane to silniki 1,2, występujące w dwóch wariatach: 60 i 69 KM - oba są bardzo dobrym wyborem. Radzę zdecydowanie unikać jednostki 1,4 100KM, która jest bardziej awaryjna i bardzo paliwożerna, a wyższa moc raczej nie przyda się Tobie do niczego przy dojazdach do roboty. Do tras typowo miejskich i krótkich trasy odradzam także diesla, choć w dłuższych odcinkach potrafi się odwdzięczyć sporymi oszczędnościami na paliwie.

    Oba silniki benzynowe 1,2 są bardzo dobre, cenione i zwykle bezawaryjne. W razie problemów ich serwis należy do łatwych i najtańszych, a części są dostępne "od ręki". Co ważne, Pandę da się bez wątpienia naprawić w każdym niespecjalistycznym (tanim!) warsztacie. Najsłabszymi elementami Pandy mogą być alternator, pompa paliwa i niektóre elementy instalacji, szczególnie skrzynka bezpieczników i przełącznik świateł. Poza tym auto jest zaskakujące niezawodne i trwałe, zwykle bardzo odporne na korozję. I łatwe w utrzymaniu. Co ciekawe, auta z silnikiem 1,2 palą zwykle mniej od jednostek z silnikami 1,1. Polecane silniki 1,2 są bezkolizyjne, na pasku rozrządu. Akurat w Twoim przypadku to jest lepsze rozwiązanie, bo koszty wymiany pasków są znacznie mniejsze (mimo częstszej wymiany paska, przy łańcuszku wymienia się także zespół kół napędowych i napędzanych, a to sporo kosztuje). Jeśli chodzi o spalanie, dobrze utrzymana i oszczędnie prowadzona Panda 1,2 spali w trasie poniżej 5 litrów, a w mieście i na krótkich trasach powinieneś zmieścić się w 7 litrach. Przy takim apetycie na paliwo, moim zdaniem nie ma sensu rozważać instalacji gazowej, która przy tak niskich przebiegach jedynie podnosi koszty eksploatacji.
  • #7
    bestbet1
    Level 9  
    gorki73 wrote:
    Witam, proponuję tak jak w podobnym temacie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3910894.html
    Seata Leona 1.6 w benzynie z 2002 roku (chodzą do 5tysięcy) lub Clio2 1.2 z 2000r.


    Znalazłem taki https://www.olx.pl/d/oferta/renault-clio-1-2-benzyna-wazne-oc-przeglad-CID5-IDQjWMe.html
    Czy to jest model o którym piszesz? Bo rok produkcji 2002 i silnik 1149 cm3. Z 2000 roku nie widzę egzemplarzy.
  • #8
    Kantylena
    Level 21  
    bestbet1 wrote:
    Co do auta to może być małe jak seicento.

    Seicento bym odpuścił to nie jest oszczędne auto, chyba że na trasach, do tego poziom bezpieczeństwa zerowy i prowadzenie mierne, a bagażnik ma tyle miejsca co ten w rowerze.
    Poszukaj Golfa, Polo SDI etc. nic kosztami i spalaniem nie przebije tych wynalazków.
  • #9
    gorki73
    Level 36  
    bestbet1 wrote:
    Czy to jest model o którym piszesz? Bo rok produkcji 2002 i silnik 1149 cm3. Z 2000 roku nie widzę egzemplarzy.

    Tak, miałem takiego, wszystko na "wierzchu" , łatwy w naprawie, bez "wodotrysków", części w miarę tanie. Przejechał ponad 270 000 km od nowości gdyby nie kolizja to jeździłby dalej.
  • #10
    Mobali
    Level 39  
    Kantylena wrote:
    ...Polo SDI etc. nic kosztami i spalaniem nie przebije tych wynalazków.
    Czy proponowanie Koledze diesla na tak bardzo krótkie trasy to według Ciebie dobry pomysł? Tym bardziej, że spalanie przy dojazdach głównie z zimnym silnikiem wcale rewelacyjne nie będzie. No i przy takiej eksploatacji, prędzej czy później pojawią się problemy, a serwis tych silników wcale nie należy do tanich. Mimo teoretycznie niższego spalania, w takich warunkach zdecydowanie polecam mały i oszczędny silnik benzynowy - w ogólnym rozrachunku, w praktyce wyjdzie znacznie taniej.
  • #11
    bestbet1
    Level 9  
    Mobali wrote:
    Kantylena wrote:
    ...Polo SDI etc. nic kosztami i spalaniem nie przebije tych wynalazków.
    Mimo teoretycznie niższego spalania, w takich warunkach zdecydowanie polecam mały i oszczędny silnik benzynowy - w ogólnym rozrachunku, w praktyce wyjdzie znacznie taniej.


    Dziękuję za Twoją opinię. Czy mógłbyś napisać które silniki benzynowe będą oszczędne i w miarę tanie w razie ewentualnych napraw?
  • #12
    Kantylena
    Level 21  
    Mobali wrote:
    Czy proponowanie Koledze diesla na tak bardzo krótkie trasy to według Ciebie dobry pomysł? Tym bardziej, że spalanie przy dojazdach głównie z zimnym silnikiem wcale rewelacyjne nie będzie. No i przy takiej eksploatacji, prędzej czy później pojawią się problemy, a serwis tych silników wcale nie należy do tanich. Mimo teoretycznie niższego spalania, w takich warunkach zdecydowanie polecam mały i oszczędny silnik benzynowy - w ogólnym rozrachunku, w praktyce wyjdzie znacznie taniej.

    To z tego wynika że chłop na roli powinien też szukać ciągnika w benzynie bo za krótkie odcinki robi :D To jest wolnossący diesel, spalanie średnie 4/100, koszty bardzo niskie bo tam się nie ma co zepsuć, te silniki generują po 64 konie, nawet takie 1,0 spali więcej jeśli się lpg nie zamontuje. Pomijam trwałość bo tam gdzie jakakolwiek benzyna potrzebuje nowego silnika ten jeździ dalej
    Tak więc diesel a diesel to różnica pomiędzy Audi a6 quattro 3,0 TDI a Polo SDI jest szalona różnica
  • #13
    keseszel
    Level 26  
    Kantylena wrote:
    Seicento bym odpuścił to nie jest oszczędne auto, chyba że na trasach, do tego poziom bezpieczeństwa zerowy i prowadzenie mierne, a bagażnik ma tyle miejsca co ten w rowerze.

    Zastanawiałem się czy to nie powinno być w dziale "na wesoło". Cena kupna auta niższa od roweru dobrej marki, o porządnym rowerze elektrycznym nie wspominając. Masz 3-4 tys. a tekst jakby miał 5 gwiazdkowego bezpieczniaka kupić.
    Podsumowując. Szukasz jakiegoś parcha z nadzieją, że się nie zepsuje i będziesz go tłukł .. ile? A jak już koniecznie chcesz- zobacz faktycznie jakieś Seicento, jak nie masz problemów ze wzrokiem dasz radę sam naprawić. A jak chcesz coś o wyższym bezpieczeństwie i niepowtarzalnym wyglądzie to kup sobie np. PT Cruiser. Unikaj silników w dieslu w tym i 1.6 benzyny. ;-)
  • #14
    Mobali
    Level 39  
    Kantylena wrote:
    To z tego wynika że chłop na roli powinien też szukać ciągnika w benzynie bo za krótkie odcinki robi
    Nie, nie wynika - całkowicie błędna opinia. Podczas prac polowych nie jest istotny przebieg w kilometrach, ale praca liczona w roboczogodzinach. Dystanse są rzeczywiście krótkie, ale ciągnik pracuje zwykle przez wiele godzin, w dodatku z optymalnym obciążeniem. Także dzięki takiej eksploatacji, stare Ursusy, często jeszcze z lat 60, są wciąż sprawne. Ciągniki rolnicze to zdecydowanie nie są pojazdy przeznaczone na trasy. Mam wrażenie, że nie masz o tym zielonego pojęcia ;-)
    Kantylena wrote:
    ...jeśli się lpg nie zamontuje.
    ...a montaż LPG przy takich warunkach eksploatacji auta jest również zupełnie nieuzasadniony.
    bestbet1 wrote:
    Czy mógłbyś napisać które silniki benzynowe będą oszczędne i w miarę tanie w razie ewentualnych napraw?
    Chociażby wskazane wyżej silniki od Pandy? Ze staruszków jeszcze był Daewoo Nexia, choć trudno znaleźć zadbany egzemplarz. Ale jak trafisz - polecam. Oczywiście znajdziesz bardziej oszczędne samochody, ale w razie problemów są one zdecydowanie droższe w serwisie. Szukając auta "taniego", musisz brać więc pod uwagę wyłącznie modele bardzo popularne, proste w budowie i łatwo naprawialne, z tanimi i dostępnymi częściami (lub ich zamiennikami). Trzeba uważać, żeby nie trafić na samochód, gdzie przykładowa wymiana żarówki wymaga wizyty w serwisie i demontażu połowy komory silnika ;-)
  • #15
    Kantylena
    Level 21  
    keseszel wrote:
    Zastanawiałem się czy to nie powinno być w dziale "na wesoło". Cena kupna auta niższa od roweru dobrej marki, o porządnym rowerze elektrycznym nie wspominając.

    A zdajesz sobie sprawę jakie systemy bezpieczeństwa ma Seicento? Brak abs-u i zimą masz przekichane, zdajesz sobie sprawę że jak kopniesz w blacharkę to się wgniecie?
    W cenie Seicento jest wiele aut normalnych i tak owszem cena niższa od roweru ale nie trzeba kupować na siłę aut które są niebezpieczne po prostu. Mamy 2022 rok a nie 2004, wybór jest ogromny. Zwykłe Punto jest sto razy lepsze lub jakaś Corsa


    Mobali wrote:
    Ciągniki rolnicze to zdecydowanie nie są pojazdy przeznaczone na trasy. Mam wrażenie, że nie masz o tym zielonego pojęcia ;-)

    A gdzie napisałem że traktor to pojazd na trasy? Ja też mam wrażenie że Ty nie masz o dieslach zielonego pojęcia, porównujesz stare wolnossące SDI do współczesnego diesla z DPF z kołami dwumasowymi i turbinami.

    Ok to niech autor szuka Pandy 1,2 bez lpg będzie miał zimą w korkach spalanie 9/100 także super oszczędność.
    Teraz paliwo jest tańsze, a jak zrobi się znowu po 8,50 zł litr?

    Pomijam już budżet bo Panda jest dość droga ok 6 tys realnie warto mieć uszykowane na coś znośnego.
  • #16
    faradek
    Level 18  
    Kantylena wrote:
    Brak abs-u i zimą masz przekichane

    Występował ABS w Seicento. Tak jak wspomaganie kierownicy, poduszki powietrzne czy klimatyzacja. Ale fakt, mimo tego nie można powiedzieć że jest to samochód bezpieczny.

    Kantylena wrote:
    Pandy 1,2 bez lpg będzie miał zimą w korkach spalanie 9/100 także super oszczędność.

    Ale i tak będzie to auto nowsze, z mniejszym przelotem i tańsze w naprawie niż stary kibel SDI, który zimą w korkach nie spali 4 litrów na 100km, tylko pewnie 7 i to na dodatek droższego paliwa. Oczywiście o ile będzie miał na tyle kompresji żeby w ogóle odpalić na większych mrozach. No i jeszcze jedna ważna rzecz. Na mrozie po tych 10 kilometrach w dieslu, wskazówka temperatury dopiero się ruszy z miejsca, a w kabinie będzie kilka stopni cieplej niż na zewnątrz.
  • #17
    Kantylena
    Level 21  
    Faradek troszkę się rozpędziłeś, myślisz że za 3k kupisz ilu letnią Pandę? 10latka? :D
    przefiltruj sobie oferty na otomoto w cenach 3-4k, same grzmoty po flotach z przebiegami 200+
    SDI stary kibel, a litrowy silniczek 20letni jeżdżony po mieście lub floty z 270 tys na blacie to nówka?

    W SDI padnie CI pompa wtryskowa po 700 tys km, wymienisz i jeździsz dalej.
    Uczepiliście się tej Pandy, a prawda taka że przeciętny klient Pandy to starszy Pan co to kupił w salonie i od tego czasu praktycznie nic w tym aucie nie robi, jeździ 2 km do sklepu itd lub przedstawiciel handlowy śmigający dzień w dzień z napisem Coca-Cola,
    SDI robiło kilometry i mało wysilony silnik który jest zaprojektowany żeby 1,5 mln km zrobić.
    Z resztą pytanie akademickie co więcej wytrzyma 1,2/60 czy 1,9/64?..itd

    Rozumiem jakbyśmy porównywali jakieś kilkuletnie Tipo a nie 18 letnią Pandę z 1,2
  • #18
    pawlik118
    Level 30  
    Jeśli ma być tani to koniecznie z LPG, z jakąś sekwencyjną instalacją i silnikiem na łańcuszku. Warto sprawdzić do kiedy jest ważna butla (ważność do 10 lat od daty produkcji).
  • #19
    brofran
    Level 39  
    bestbet1 wrote:
    Szukam taniego, małego auta na dojazdy do pracy 10 km w jedną stronę
    pawlik118 wrote:
    Jeśli ma być tani to koniecznie z LPG

    Autor ma chyba na myśli że tani w zakupie , a nie tani w eksploatacji , bo 20 km dziennie to nie są przebiegi dla LPG.
    Panda, Corsa, Clio, Punto, Seat ... te modele bym brał pod uwagę.
  • #20
    pawlik118
    Level 30  
    brofran wrote:
    Autor ma chyba na myśli że tani w zakupie

    W pierwszym zdaniu jest napisane - mało palące. Chyba może uznać, że nie chodzi tylko ilość lecz o koszt paliwa.
    20km to jak najbardziej przebiegi dla LPG. LPG się włącza po 200m w lecie, i po 1-2km w zimie.
  • #21
    andrzej20001
    Level 43  
    Seiko, Panda. Micra żre paliwo jak by miała 2.0
  • #22
    stachu234
    Level 10  
    Yaris bd ci mało palił, ceny części też są spoko. Znajomy dojeżdża do pracy dzień w dzień i sobie chwali
  • #23
    brofran
    Level 39  
    Myślę że sporo propozycji już padło i autor postu coś z nich sobie wybierze. Oby tylko nie kupił jakiegoś truchła , bo w takich leciwych autkach o wpadkę nietrudno . :D
  • #24
    Mobali
    Level 39  
    pawlik118 wrote:
    ...20km to jak najbardziej przebiegi dla LPG
    Raczej niekoniecznie. I nie 20km, tylko 10km - bo w jedną stronę. W drugą stronę auto znów będzie zimne. Paliwo "na rozpałkę" i tak trzeba w baku mieć, a auto zagazowane zwykle droższe w zakupie. Przeglądy też są droższe. No i to kolejna instalacja, gdzie coś może nawalić. Czy na pewno aż tak się się opłacą oszczędności na tych kilku kilometrach?
    Kantylena wrote:
    ...porównujesz stare wolnossące SDI do współczesnego diesla z DPF z kołami dwumasowymi i turbinami.
    A w którym miejscu takiego porównania dokonałem? Gdzie napisałem cokolwiek o kołach dwumasowych czy turbinie? Jak masz ochotę, to jeździj sobie gruchotem w dieslu po kilka kilometrów. Być może kiedyś uda się ten silnik zagrzać ;-)
  • #25
    pawlik118
    Level 30  
    używam LPG od 2006r.
    Koszt roczny to 15zł za filtry + 63zł droższy przegląd.
    Opłacalność do policzenia. Wychodzi mniej więcej 50% kosztu benzyny,.
    Obecnie, auta z zamontowanym gazem są w takiej samej cenie jak bez.
    Nie posiadanie LPG w aucie to opłata za niechęć do tego ekologicznego paliwa.

    Co do kalkulacji - szybko licząc
    Przez 16 lat przejechałem około 310tyś km
    Benzyny spaliłbym 7,5L * 310 000 / 100 = 23250L = koszt 23250 * 6zł = 151,5 tyś zł
    Gazu 9,5L * 310 000/100 = 29450L = koszt 29450 * 2,7zł = 79515zł
    Zatem, mając LPG moja oszczędność za 16 lat wynosi około 80tyś zł.
    Pomijam koszty związane z obsługą LPG, bo 16 przeglądów po 63zł, zbiornik LPG za 500zł i wtryski 400zł łącznie zamkną się w kwocie 2-3tyś zł.
    Benzyny rocznie zużywam za mniej więcej 200-300zł.

    Niech zostanie oszczędność 70tys zł. to i tak warto.
  • #26
    adse
    Level 21  
    pawlik118 wrote:
    Co do kalkulacji - szybko licząc
    Przez 16 lat przejechałem około 310tyś km

    10 km dziennie do pracy to jest około 5 tys. km rocznie, czyli 80 tys. km przez 16 lat. Nie 310 tys. km.
  • #27
    pawlik118
    Level 30  
    Zawsze to 1 - 1,5 tyś zł rocznie taniej.
    Każdy robi jak chce.
  • #28
    Mobali
    Level 39  
    pawlik118 wrote:
    Przez 16 lat przejechałem około 310tyś km
    Gratuluję. Przy dużych przebiegach gaz na pewno się opłaca i rzeczywiście nieco mniej truje - to bezdyskusyjne. Sensowność instalacji i jej opłacalność kwestionowałem jednak przy planowanych kilkukilometrowych przebiegach autora postu:
    Mobali wrote:
    Czy na pewno aż tak się się opłacą oszczędności na tych kilku kilometrach?
    Policz więc raz jeszcze. Czyli zsumuj sztywne koszty posiadania gazu, ale jako przebieg przyjmij około pięć tysięcy km rocznie. A tak właściwie to jednak znacznie mniej. Bo przecież szczególnie zimą, połowę trasy do roboty autor będzie pokonywał na kompletnie zimnym silniku. Oczywiście to założenia w wersji optymistycznej, czyli że nic "w gazowni" przez te lata nie nawali. Ale jeśli coś padnie, to serwis chętnie zagospodaruje domniemane oszczędności ;-)
  • #29
    Chris_W

    Level 38  
    To wszystko to tylko teoretyzowanie bo samochód za 3-4k plnów nie przeżyje 16 lat :D