Witam
Pożyczyłem dziś młodszej siostrze aparat cyfrowy taki jak w temacie. Poszła z nim na podwórko i przyszła z nim po godzinie ze stwierdzeniem ze nagle padły baterie. Okazało się ze aparat był cały wilgotny a wyświetlacz wręcz mokry. Baterie lodowate i również wilgotne. Aparat podobno leżał w plecaku na zimnej ławce. Soczewka obiektywu również była bardzo wilgota i ją przetarłem i ta warstwa (chyba antyrefleksyjna) która tam jest bardzo sie rozmazała.
Aparat działa niby ok ale moje pytanie jest takie: jak przywrócić ta warstwe z obiektywu do pierwotnego stanu?? sa może jakieś specyfiki to jej regeneracji?? A i czy powinienem go teraz rozebrać i wysuszyć?? Aparat niby dziala ok jak już napisałem ale wole dmuchać na zimne.
Z góry dziękuję za wszystkie odp i pozdrawiam
Pożyczyłem dziś młodszej siostrze aparat cyfrowy taki jak w temacie. Poszła z nim na podwórko i przyszła z nim po godzinie ze stwierdzeniem ze nagle padły baterie. Okazało się ze aparat był cały wilgotny a wyświetlacz wręcz mokry. Baterie lodowate i również wilgotne. Aparat podobno leżał w plecaku na zimnej ławce. Soczewka obiektywu również była bardzo wilgota i ją przetarłem i ta warstwa (chyba antyrefleksyjna) która tam jest bardzo sie rozmazała.
Aparat działa niby ok ale moje pytanie jest takie: jak przywrócić ta warstwe z obiektywu do pierwotnego stanu?? sa może jakieś specyfiki to jej regeneracji?? A i czy powinienem go teraz rozebrać i wysuszyć?? Aparat niby dziala ok jak już napisałem ale wole dmuchać na zimne.
Z góry dziękuję za wszystkie odp i pozdrawiam