Dzień dobry. Boot menu jest puste, nie mam nic do wyboru. W BIOS boot priority order tylko 1 USB, CD/DVD - czyli nic. Na drive0 widzi dysk, na drive1 widzi USB, CD/DVD, w boot nie ma nic co można wybrać. Czy można jakoś wymusić wyszukiwanie dostępnych komponentów? Sytuacja stała się podczas instalacji systemu. Wcześniej był zainstalowany Linux, który z niewiadomych powodów padł. Komputer nie wstawał, stąd próba sformatowania i wgrania Windows, bo nie było możliwości uruchomienia komputera. Podczas wgrywania były problemy z padem, nie reagował, a myszka działała, niestety po zakończeniu instalacji rozpoczął kolejną instalację, jakby zablokował się na USB (pendrive został wyjęty) i po zrestartowaniu nie wdział już nic do bootowania.
fujitsu lifebook a series model YLDN 196703 ///rodzina Lifebook AH531 instalowałem win10 a były na nim na kilku partycjach eksperymenty linux niestety nie moje i nie wiem o co komuś chodziło, na żadnej nie wstawał przypuszczałem ze jest coś z biosem i niestety potwierdziło się. patrzyłem na wersję biosu to jest podstawowa fabryczna żadne dostępne aktualizacje nie były robione.
Miałem coś podobnego na Acerze. Poprzedni użytkownik instalował kilka wersji Linux-a i w menu BIOS-a w sekcji Boot pojawiały się kolejne pozycje z SuSE, Ubuntu,... . A potem postanowił te zbędne usunąć i tak ochoczo to robił, że usunął HDD, LAN,... . Taki urok EFI-BIOS-ów.
To co mogę zaproponować to włóż płytę instalacyjną Win10 i uruchom z tego co jest. W momencie przejścia do instalacji i wyboru nośnika docelowego, nie wykluczone, że pojawi się nośnik SSD i da się na niego zainstalować system. Naturalnie po tej operacji w EFI-BIOS-ie pojawi się w podmenu Boot Win10.
Możesz to zrobić testowo również za pomocą Linux-a o ile wiesz co robisz?
Na koniec małe pytanie. Ten środkowy zrzut ekranu to po aktywowaniu menu źródła bootowania w czasie startu komputera zwykle za pomocą klawisza F11 lub F12?
Tak środkowe zdjęcie to po przyciśnięciu f12.
Nie ja robiłem te linux eksperymenty jak się wszystko wysypało to ten laptop trafił w moje ręce.
Robiłem instalacje z pen win10 i wszystko tak się do końca rozsypało w bios podczas instalacji ze nie widzu komputer dysku ani żadnych portów/nosników.
W załączeniu zrzuty z biosu. Nie wiem co zrobić żeby działał port z usb wtedy można próbować cos dograć jakieś sterowniki nowy bios, na teraz wszystkie próby to poorazka.
Dodano po 3 [minuty]:
CMOS juz resetowałem przez wyjecie baterii na godzinę i nic to nie zmieniło, porażka.
To stary zlom, zapomnij o W10. Mozesz ewentualnie zainstalowac Windows 7, ale i tak kiepsko to bedzie dzialac z wolnym dyskiem talerzowym, do tego slaby procesor i malo ramu.
A co mi da ten pendrive skoro go nie uruchomię nie widzi usb , dysku hdd niczego nie widzi w boot menu. na dysku mam Windows i tez go nie ruszy. Pytanie jak zrobić żeby wdział dysk pendrive itd, lub jak wgrac nowy bios czy upgrade biosu ktorych jest kilka.
pendrive próbowałem on nie widzi niczego i nie uruchamia niczego podanego przez usb i stacje cddvd bios nie widzi dysku. dodawałem zrzuty z z bios. Według mnie to problem jest w bios lub płycie ze wskazaniem na bios tylko jak mu wgrać aktualizacje bios jak nie widzi pendrive ani nic na usb a w boot nie ma nic pusto nie ma na co kliknąć żeby ruszyło. Jakby problem polegał na zrobieniu pendrive to już dawno bym go pokonał. :Problemem jest ze nie można niczego uruchomić z żadnego nośnika bo bios i boot menu niczego nie widzi.
No tak wygląda że to jakiś wczesny UEFI jest na tym laptopie. Często trzeba samemu dodać wpisy.
Raz mi się nawet zdarzyło całkowicie uceglić płytę z UEFI nieudaną instalacją linuxa i tylko reflash BIOS pomógł.
Można spróbować wgrać na pendrive EFI Shell. Jak się uruchomi to już instalatora windowsa będzie się dało uruchomić z powłoki.
Ktoś na tym laptopie namieszał tak ze dalej nie puszcza.
Próbowałem ultimate boot i tez porażka nie ruszy. Wszystko wskazuje na bios. Jakieś propozycje?
Cmos na pewno sie zresetowal? Odlaczyles baterie oraz zasilacz od laptopa i wyciagnales baterie podtrzymujaca cmos? Czy moze tylko odlaczyles baterie laptopa?
Wyświetli się coś takiego. Mamy kolejne urządzenia/napędy a przed nimi znak * czyli będą one wyświetlane w menu EFI-BIOS. Gdyby usunąć za pomocą odpowiedniej komendy efibootmgr flagę '*' to nie będzie tego urządzenia na liście w menu EFI-BIOS ale nie koniecznie zniknie z tej listy. Zwykle jest usuwana jedynie flaga aktywacji ale zależy to od producenta sprzętu.
W mojej ocenie aktualizacja BIOS niczego nie zmieni gdyż to są dane umieszczane w innym miejscu FLASH-a i tu bardziej sensownym byłoby czyszczenie ME regionu a to jest zdecydowanie jeszcze większy hard core jak operowanie za pomocą efibootmgr. Czyszczenie ME regionu zwykle powoduje przywrócenie wszystkiego co jest do ustawień fabrycznych. Szczerze, zdecydowanie odradzam ten zabieg jak nie jest absolutnie konieczny np. po naprawie sprzętowej.
Niestety takie są uroki EFI-BIOS i nie jeden laptop został uwalony nie tyle instalacją Linux-a co np. wirusem albo zdarzeniem z gatunku EMC. Linux w tym problemie ma przynajmniej narzędzia do naprawy, oczywiście pod warunkiem, że ktoś wie co robi? Także diagnostyki tego co jest namącone, efibootmgr umożliwia ponowne ustawienie flagi widoczności '*' przy odpowiednim urządzeniu.
Szczerze wątpię by osoba, która przyczyniła się do zniknięcia urządzeń z listy bootowania użyła do tego linuxowej konsoli. To nie jest ten poziom zrozumienia co się robi?
Niestety, nieudokumentowane opcje w EFI-BIOS umożliwiają z jego menu i poziomu skasować "niepotrzebne" elementy boot menu. Nie jest to w żaden sposób zabezpieczone przed przypadkowym skasowaniem.
Na początek postaraj się poszukać narzędzia z płyty instalacyjnej MS Win, gdyż zapewne pewniej się z tym czujesz. Przywróć funkcjonalność laptopa tak by był na nim Windows. Zwykle zaleca się taką kolejność, by jako pierwszy był zainstalowany Windows. Potem możesz już na spokojnie o ile będziesz tego potrzebował uruchomić np. MX Linux-a w wersji z XFCE albo Slax-a i działać by najpierw zdiagnozować jak wygląda lista urządzeń, tych widocznych w menu EFI-BIOS, jak i tych ukrytych a koniecznych do przywrócenia?
@ritterx ale reset CMOS'u powinien to chyba zresetowac, czy nie?
W przypadku odłączenia zasilania pamięci CMOS BIOS-u, nie ważne czy typowego ogniwa CR2032 czy baterii laptopa utracisz jedynie miękką konfigurację czyli ustawienia aktualnej daty, czasu, trybu pracy kontrolera sata [MBR/AHCI],... ale nie utracisz pozycji w menu np. Data , Czas, Kontroler SATA,... .
Konfiguracja rozruchu, czyli to czego pozycje w menu zostały wykasowane w tym, konkretnym przypadku, jest zapisana we FLASH-u. To urzeczywistnienie koncepcji Microsoftu związanej z secure boot.
Podobnie jest z hasłami w BIOS, obecnie są one zapisywane we FLASH i dobrze jak informacja jest zawarta w fizycznie jednej kości a nie np. w dwóch bo wtedy zdjęcie takiego zabezpieczenia jest trudne.
To jest bardzo poważny problem. W domyśle trzeba byłoby wyczyścić ME region a przynajmniej na zewnętrznym programatorze ponownie zaprogramować kość BIOS.
Innym rozwiązaniem, jest próba zbootowania z dostępnego nośnika USB CD/DVD systemu np. Windows 7...10 by ten dopisał w UEFI BIOS dodatkową pozycję w wyboru startowego nośnika. Wykrycie nośnika odbędzie się z poziomu systemu a ten go znajdzie.
W przypadku Linux-a z całą pewnością swój wpis dodaje SUSE.
Którą z tych dwóch możliwości sprawdzałeś?
✨ Użytkownik zgłasza problem z laptopem Fujitsu Lifebook AH531, w którym boot menu jest puste, a w BIOSie brak opcji do wyboru. Po nieudanej instalacji systemu Windows 10, komputer nie rozpoznaje dysku HDD ani nośników USB. Użytkownik podejrzewa, że problem leży w BIOSie, który nie widzi podłączonych urządzeń. W odpowiedziach sugerowane są różne rozwiązania, w tym aktualizacja BIOSu, reset CMOS, a także próba uruchomienia systemu z płyty instalacyjnej. Wskazano również na możliwość problemów z EFI-BIOS oraz potrzebę dodania wpisów bootowania. Użytkownik próbował różnych metod, ale nadal nie może uruchomić żadnego nośnika. Wygenerowane przez model językowy.