Dzień dobry.
Proszę o pomoc. Od jakiegoś czasu mam uciążliwy problem, który dotyczy buczenia w domu, są to bardzo niskie częstotliwości. Ja je słyszę i jest to bardzo uciążliwe. Próbowałem już wszystkiego co mogłem, a dźwięk jest dalej niemożliwy do zlokalizowania. Mieszkam na wsi w 10 letnim domu, który jest zlokalizowany na odległej od wsi kolonii 100 m do 200 od domów, a mam ich w okolicy zaledwie 4.
Wyłączałem prąd w domu, dźwięk jest dalej, jest słyszalny na zewnątrz, a w domu jeszcze bardziej, taka puszka rezystancyjne rezonansowa. Dźwięk jest bardzo niski jednostajny całą dobę. Stopery do uszu nie pomagają, ewentualnie słuchawki douszne. Ale to kuriozum żeby spać w słuchawkach w domu na wsi. Linii energetycznych nie mam. Wieża telekomunikacyjna w odległości 400 m.
Proszę o pomoc czy może to być dźwięk jakiejś pompy ciepła od sąsiadów którzy mieszkają 500 m od domu? Czy jest jakiś sprzęt żeby zbadać skąd ten dźwięk jest, z której strony dobiega?
PROSZĘ O POMOC. Może ktoś miał już taką sytuację i podpowie coś.
Będę wdzięczny za kreatywne podpowiedzi. Pod spodem załączam zdj.z ekranu proszę o podpowiedź ponieważ je się na tym nie znam za bardzo .ale dziękuję za podpowiedź jaka Aplikacje ściągnąć .
Dziękuję.
Byłem kiedyś wezwany do popiskiwania w pokoju. Okazało się, że to zabawka (gra) wepchana pod tapczan. Jeżeli wyłączałeś prąd to może być to licznik (chyba, że prąd odłączony przed licznikiem). Trzeba na słuch zlokalizować źródło w przybliżeniu. Też może być jakaś zabawka i albo ją znajdziesz jak ja u mojego klienta albo poczekasz aż bateria całkowicie padnie. Coś musi być przyczyną. Przecież kierunek tego buczenia przynajmniej w przybliżeniu powinno dać się zlokalizować.
Jak długo to trwa?
Sprzedaż i serwis kas fiskalnych oraz sprzętu towarzyszącego.
Sprzedaż części zamiennych.
Porady tylko na forum!
Pozdrowienia z Podlasia (nie mylić z woj.podlaskim)
Witam.
A wiatr w rurach balustrady albo innego elementu otwartego na zewnątrz?
U sąsiadów słychać to samo?
Znajomy mieszka około 4km od ekranów akustycznych przy autostradzie i dosłownie kilka metrów od ogrodzenia zaczyna byś słyszalny dźwięk z owej drogi a czym bliżej do autostrady tym ciszej.
Pracowałem kiedyś z murarzem amatorem. Opowiadał o cudach w kanałach wentylacyjnych (kominach) dla uprzykrzenia właścicieli szczypiących się do cen zapłaty.
Inna sprawa moja mama miała aparat słuchowy i czasem w nocy nieumiejętnie odkładany do pudełeczka potrafił się wałczyć i wzbudzać przeraźliwym piskiem słyszanym tylko w określonym miejscu a wydobywającym się ze szczeliny owego pudełka.
Rurociągi wody i kanalizacja często też przenosi wibracje, odgromniki na dachach...
Pozdrawiam.
Jednak ktoś to pierwszy napisał.
Na wstępie pragnę nadmienić, że jeszcze nie odszedłem od zmysłów, ale kto wie czy kiedyś to nie nastąpi.
Zjawisko "buczenia domu" nie mylić z "buczeniem sprzętów w domu" bardzo trudno opisać słowami. Podobnie trudno opisać zapach, bo jednemu coś pachnie, drugiemu to samo śmierdzi a trzeci nic nie czuje.
W swoim domu od czasu do czasu w nocy wyczuwam (to dobre sowo) to samo zjawisko. Nie nazwę tego problemem, gdyż jeszcze mi to nie doskwiera w stopniu znacznym. Ale na tyle, że zacząłem szukać przyczyny. Z doświadczeń jakie przeprowadziłem to: Pewnej nocy wyłączyłem w domu wszystko co się rusza/wiruje/trzęsie/gra/wydaje odgłosy jakieś dźwięki. Odłączyłem zasilanie budynku i na wszelki wypadek też wodę. Po sprawdzeniu wszystkich pomieszczeń od piwnicy po dach - stwierdziłem, że w całym domu buczy. Natomiast poza domem w grodzie i na ulicy przed domem błoga cisza. Nie byłem w stanie zlokalizować źródła. Zwróciłem też uwagę na brak wiatru i ruchu ulicznego.
Na moje oko coś wprawia ściany budynku w rezonans a te stają się źródłem "dźwięku o bardzo niskiej częstotliwości" który oddziałuje na ciało delikwenta i wywołuje uczucie buczenia. Ciekawe jest to, że żona nie odczuwa tego w równym stopniu. Na pytanie czy czuje/słyszy to samo buczenie, odpowiada, że może trochę, ale jej to nie drażni tak jak mnie. Wiem po sobie, że gdy czasem gdy się spać nie chce, to w łóżku można dostać pierdolca przed zaśnięciem.
Jeśli chcesz dogłębnie poznać istotę problemu, to odsyłam do rozprawy doktorskiej (w załączeniu):
Politechnika Opolska
Instytut Elektroenergetyki i Energii Odnawialnej
Mgr inż. Tomasz Malec
"Pomiary i analiza sygnałów infradźwiękowych generowanych pracą turbin wiatrowych dużych mocy"
Jeśli dobrze zrozumiałem tekst pracy doktorskiej, to jest to długa fala stojąca, której źródło może być oddalone na tyle daleko, że okiem go nie widać. Nie sposób z tym walczyć. Trzeba by źródło tej fali "wyłączyć".
Jeśli mogę coś doradzić, to włącz sobie jakąś muzykę w tle (bez reklam) dla przełamania "buczącej ciszy".
Jak długo to trwa - około 2lat .całą dobę
Na początku zakładałem studzienki , rolnik na polu beczki wkopał bo mia rzeczkę przez pole i myślałem że to woda i tak dudni ale jest susza i też dudni .
Dodano po 9 [minuty]:
mipix napisał:
Jednak ktoś to pierwszy napisał.
Na wstępie pragnę nadmienić, że jeszcze nie odszedłem od zmysłów, ale kto wie czy kiedyś to nie nastąpi.
Zjawisko "buczenia domu" nie mylić z "buczeniem sprzętów w domu" bardzo trudno opisać słowami. Podobnie trudno opisać zapach, bo jednemu coś pachnie, drugiemu to samo śmierdzi a trzeci nic nie czuje.
W swoim domu od czasu do czasu w nocy wyczuwam (to dobre sowo) to samo zjawisko. Nie nazwę tego problemem, gdyż jeszcze mi to nie doskwiera w stopniu znacznym. Ale na tyle, że zacząłem szukać przyczyny. Z doświadczeń jakie przeprowadziłem to: Pewnej nocy wyłączyłem w domu wszystko co się rusza/wiruje/trzęsie/gra/wydaje odgłosy jakieś dźwięki. Odłączyłem zasilanie budynku i na wszelki wypadek też wodę. Po sprawdzeniu wszystkich pomieszczeń od piwnicy po dach - stwierdziłem, że w całym domu buczy. Natomiast poza domem w grodzie i na ulicy przed domem błoga cisza. Nie byłem w stanie zlokalizować źródła. Zwróciłem też uwagę na brak wiatru i ruchu ulicznego.
Na moje oko coś wprawia ściany budynku w rezonans a te stają się źródłem "dźwięku o bardzo niskiej częstotliwości" który oddziałuje na ciało delikwenta i wywołuje uczucie buczenia. Ciekawe jest to, że żona nie odczuwa tego w równym stopniu. Na pytanie czy czuje/słyszy to samo buczenie, odpowiada, że może trochę, ale jej to nie drażni tak jak mnie. Wiem po sobie, że gdy czasem gdy się spać nie chce, to w łóżku można dostać pierdolca przed zaśnięciem.
Jeśli chcesz dogłębnie poznać istotę problemu, to odsyłam do rozprawy doktorskiej (w załączeniu):
Politechnika Opolska
Instytut Elektroenergetyki i Energii Odnawialnej
Mgr inż. Tomasz Malec
"Pomiary i analiza sygnałów infradźwiękowych generowanych pracą turbin wiatrowych dużych mocy"
Jeśli dobrze zrozumiałem tekst pracy doktorskiej, to jest to długa fala stojąca, której źródło może być oddalone na tyle daleko, że okiem go nie widać. Nie sposób z tym walczyć. Trzeba by źródło tej fali "wyłączyć".
Jeśli mogę coś doradzić, to włącz sobie jakąś muzykę w tle (bez reklam) dla przełamania "buczącej ciszy".
Gdzie to tak w Polsce jeszcze "buczy"?
Dziękuję to tak na Warmii i Mazurach buczy na wsi oddalonej od miasta 30km
Żadnych wiatraków , ekranów przy drodze , dookoła 4 domy w odległości 2 do 3km
Dziękuję tak jak Pan pisze można dostać pierdolca .prądu nie ma i gówno buczy. Żona moja tak samo słyszy ale jej to tak nie przeszkadza (czyli głucha )
Dziękuję serdecznie za pomoc i materiały z chęcią poczytam .
Nadmiernie że mnie już ''rodzina " do psychologa zapisała bo oni nie słyszą dźwięku .
Hałasem infradźwiękowym nazywa się hałas będący „mieszaniną” hałasu o częstotliwościach poddźwiękowych, czyli mieszczących się w granicach od 2 do 20 Hz oraz hałasu o niskich częstotliwościach słyszalnych. Obecnie coraz powszechniej używa się pojęcia „hałas niskoczęstotliwościowy”, mieszczący się w zakresie częstotliwości 10-250 Hz.
Infradźwięki, wbrew powszechnemu mniemaniu o ich niesłyszalności, są odbierane przez organizm - poza specyficzną drogą słuchową - także np. przez receptory czucia wibracji. Progi tej percepcji znajdują się o 20÷30 dB wyżej niż progi słyszenia, zależy to głównie od poziomu ciśnienia akustycznego, czyli „siły” dźwięku. Gdy poziom ciśnienia akustycznego przekracza wartość 140 dB, infradźwięki mogą powodować trwałe, szkodliwe zmiany w organizmie. Możliwe jest występowanie zjawiska rezonansu struktur i narządów wewnętrznych organizmu, subiektywnie odczuwane już od 100 dB jako nieprzyjemne uczucie wewnętrznego wibrowania. Jest to obok ucisku w uszach jeden z najbardziej typowych objawów stwierdzanych przez osoby narażone na infradźwięki.
Dominującym skutkiem wpływu infradźwięków na organizm jest ich działanie uciążliwe, występujące już przy stosunkowo niewielkich przekroczeniach progu słyszenia. Jak wykazują badania krajowe i zagraniczne, hałas infradźwiękowy ma wpływ na pogorszenie sprawności psychofizycznej pracowników, powoduje uczucie zmęczenia, zmniejsza czujność i ostrość widzenia, może być przyczyną senności i zasypiania. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kierowców, stanowiąc istotne zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego i przyczynę wypadków drogowych.
Głównym źródłem hałasu infradźwiękowego w środowisku pracy są niskoobrotowe sprężarki, wentylatory, silniki spalinowe, młyny, kotły parowe, piece hutnicze (zwłaszcza łukowe piece elektryczne) oraz urządzenia odlewnicze takie jak formierki i kraty wstrząsowe (do oczyszczania odlewów).
Najlepszą ochronę przed szkodliwym działaniem infradźwięków stanowi zwalczanie ich źródła w maszynach i urządzeniach. Gdy to nie jest możliwe, można zastosować np. tłumiki hałasu na wlotach i wylotach powietrza, antywibracyjne fundamentowanie maszyn i urządzeń, dźwiękoszczelne kabiny oraz tzw. aktywne metody redukcji hałasu polegające na aktywnym pochłanianiu i kompensacji dźwięku (praktyczne rozwiązania opracował CIOP-PIB). Badania mające na celu ocenę i ograniczenie hałasu wewnętrznego w pojazdach są prowadzone przez producentów pojazdów. Efektem tych prac jest m.in. wyciszenie hałasu wewnętrznego w samochodach przez zastosowanie uchylnych i izolowanych od silnika kabin dla kierowców, a w autobusach – instalowania silnika z tyłu pojazdu.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 5 sierpnia 2005 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas lub drgania mechaniczne (Dz. U. Nr 157, poz. 1318) pracodawca-właściciel pojazdu ma obowiązek oceny i ograniczenia ryzyka zawodowego związanego z narażeniem na hałas i drgania mechaniczne do możliwie najniższego poziomu, a producent środków transportu powinien poinformować nabywcę pojazdu o poziomie emisji hałasu i drgań na stanowisku pracy. Jest oczywiste, że skuteczne ograniczenie narażenia na hałas i drgania mechaniczne w pojazdach drogowych jest możliwe na etapie konstruowania tych pojazdów, nie zaś u użytkownika.
Miałem kiedyś podobny problem u kolegi. Dom ze. Ściany dwuwarstwowej z pustka powietrzna pomiędzy ścianami. Tak, kiedyś budowali. Po wypełnieniu pustki pianka buczenie ustało.
Ciekawe, że piana pomogła. Jakim sposobem została tam ta piana wprowadzona? Nawiercanie ściany metodą na ser szwajcarski?
Sądzę, że to nisza na rynku. Jeśli ktoś będzie w stanie skutecznie likwidować buczenie każdego budynku, to może za to niezłe pieniądze brać.
Jeśli ktoś będzie w stanie skutecznie likwidować buczenie każdego budynku, to może za to niezłe pieniądze brać.
Wcześniej wywołując takowe buczenie.
Sprzedaż i serwis kas fiskalnych oraz sprzętu towarzyszącego.
Sprzedaż części zamiennych.
Porady tylko na forum!
Pozdrowienia z Podlasia (nie mylić z woj.podlaskim)
Jest to metoda na ocieplanie popularna wierci się ścianę od zewnątrz i, wstrzykuje pianę. Piszę że pomogło. Co tam, było źródłem nie wiem. Głównym celem było ocieplenie. Kolega przyznał ze jakoś cicho się zrobiło bo wcześniej dom buczał. Trochę śmiechu było ale widzę że to nie żarty. I tak mi się przypomniało. To napisałem, pozdrawiam.
Witam ponownie.
Może pomocne ale czy...?
Poczytałem o tym lekarzu od nerwów i ruszyło mnie moje doświadczenie którego wcześniej nie skojarzyłem.
Przez długie lata pracowałem w zakładzie gdzie były przekroczone normy hałasu. Oczywiście były stosowane środki ochrony ale czasem a nawet często omijano to. Dodatkowo byliśmy narażeni przez cały czas na znaczne natężenie przepływu powietrza. Mam zdiagnozowany uszczerbek słuchu jak większość nas tam pracujących.
Mieszkałem na obrzeżach miasta gdzie było słychać zgiełk miasta i szum dobywający się z zakładów pracy.
Od trzech lat mieszkam w innym rejonie spokojnym cichym. I teraz do sedna.
Nie dochodzą do mnie pewne dźwięki niskie. TV wszyscy domownicy słuchają na poziomie 10-15 ja dopiero zaczynam dobrze słyszeć od 20.
Ale na słyszę "tupanie" pająka przelatującego po bruku (kątnik wielki ma co stukać). od około półtora roku mam w głowie świst i piszczenie ale nie zawsze. Tych chwil lepszych jest mało.
Wizyta u neurologa i laryngologa zakładowego. Diagnoza - po długoletnim narażeniu na dźwięki i obecnym zaniku ich organizm próbuje doszukać się czego kolwiek i sam generuje to czego normalnie nie słyszałem.
Laryngolog dodał jeszcze że są takie komory bezdzwiękowe (ja o tym wiedziałem) gdzie człowiek po kilku minutach świruje z braku dźwięków a słyszy własny organizm.
Teraz pytanie może kolega tylko to słyszy a rodzina nie bo był narażony na takie zjawiska w pracy, otoczeniu a może początki problemów ze słuchem. Warto by ten ostatni aspekt sprawdzić.
Może to nie jakieś narzędzie w wersji profi, ale jest aplikacja np spectroid. Rysuje histogram który można sobie odfiltrować do zakresu interesujących częstotliwości. Jeśli telefon ma dobry mikrofon, to widać tam nawet grubo poniżej 30Hz. Kiedyś bawiłem się tym programem, gdy buczało i nie miałem co wieczorem robić. Widać tam "coś" co rysuje się w takt buczenia.
Innym razem tylko, że w dzień, też coś buczało, coś jakby kombajn młucił na polu, albo ciężarówka na wolnych obrotach pod domem. Woda w misce generowała prążki, fale na powierzchni w rytm tego buczenia. To chyba nie zwidy.
Witam.
A wiatr w rurach balustrady albo innego elementu otwartego na zewnątrz?
U sąsiadów słychać to samo?
Znajomy mieszka około 4km od ekranów akustycznych przy autostradzie i dosłownie kilka metrów od ogrodzenia zaczyna byś słyszalny dźwięk z owej drogi a czym bliżej do autostrady tym ciszej.
Pracowałem kiedyś z murarzem amatorem. Opowiadał o cudach w kanałach wentylacyjnych (kominach) dla uprzykrzenia właścicieli szczypiących się do cen zapłaty.
Inna sprawa moja mama miała aparat słuchowy i czasem w nocy nieumiejętnie odkładany do pudełeczka potrafił się wałczyć i wzbudzać przeraźliwym piskiem słyszanym tylko w określonym miejscu a wydobywającym się ze szczeliny owego pudełka.
Rurociągi wody i kanalizacja często też przenosi wibracje, odgromniki na dachach...
Pozdrawiam.
Dziękuję sprawdziłem i niestety nie .
To słychać w nocy na zewnątrz jak nie wieje (obok domu mam las liściasty ).w domu też więc spanie tylko w słuchawkach
Dodano po 8 [minuty]:
mipix napisał:
Cytat:
Hałasem infradźwiękowym nazywa się hałas będący „mieszaniną” hałasu o częstotliwościach poddźwiękowych, czyli mieszczących się w granicach od 2 do 20 Hz oraz hałasu o niskich częstotliwościach słyszalnych. Obecnie coraz powszechniej używa się pojęcia „hałas niskoczęstotliwościowy”, mieszczący się w zakresie częstotliwości 10-250 Hz.
Infradźwięki, wbrew powszechnemu mniemaniu o ich niesłyszalności, są odbierane przez organizm - poza specyficzną drogą słuchową - także np. przez receptory czucia wibracji. Progi tej percepcji znajdują się o 20÷30 dB wyżej niż progi słyszenia, zależy to głównie od poziomu ciśnienia akustycznego, czyli „siły” dźwięku. Gdy poziom ciśnienia akustycznego przekracza wartość 140 dB, infradźwięki mogą powodować trwałe, szkodliwe zmiany w organizmie. Możliwe jest występowanie zjawiska rezonansu struktur i narządów wewnętrznych organizmu, subiektywnie odczuwane już od 100 dB jako nieprzyjemne uczucie wewnętrznego wibrowania. Jest to obok ucisku w uszach jeden z najbardziej typowych objawów stwierdzanych przez osoby narażone na infradźwięki.
Dominującym skutkiem wpływu infradźwięków na organizm jest ich działanie uciążliwe, występujące już przy stosunkowo niewielkich przekroczeniach progu słyszenia. Jak wykazują badania krajowe i zagraniczne, hałas infradźwiękowy ma wpływ na pogorszenie sprawności psychofizycznej pracowników, powoduje uczucie zmęczenia, zmniejsza czujność i ostrość widzenia, może być przyczyną senności i zasypiania. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kierowców, stanowiąc istotne zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego i przyczynę wypadków drogowych.
Głównym źródłem hałasu infradźwiękowego w środowisku pracy są niskoobrotowe sprężarki, wentylatory, silniki spalinowe, młyny, kotły parowe, piece hutnicze (zwłaszcza łukowe piece elektryczne) oraz urządzenia odlewnicze takie jak formierki i kraty wstrząsowe (do oczyszczania odlewów).
Najlepszą ochronę przed szkodliwym działaniem infradźwięków stanowi zwalczanie ich źródła w maszynach i urządzeniach. Gdy to nie jest możliwe, można zastosować np. tłumiki hałasu na wlotach i wylotach powietrza, antywibracyjne fundamentowanie maszyn i urządzeń, dźwiękoszczelne kabiny oraz tzw. aktywne metody redukcji hałasu polegające na aktywnym pochłanianiu i kompensacji dźwięku (praktyczne rozwiązania opracował CIOP-PIB). Badania mające na celu ocenę i ograniczenie hałasu wewnętrznego w pojazdach są prowadzone przez producentów pojazdów. Efektem tych prac jest m.in. wyciszenie hałasu wewnętrznego w samochodach przez zastosowanie uchylnych i izolowanych od silnika kabin dla kierowców, a w autobusach – instalowania silnika z tyłu pojazdu.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 5 sierpnia 2005 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas lub drgania mechaniczne (Dz. U. Nr 157, poz. 1318) pracodawca-właściciel pojazdu ma obowiązek oceny i ograniczenia ryzyka zawodowego związanego z narażeniem na hałas i drgania mechaniczne do możliwie najniższego poziomu, a producent środków transportu powinien poinformować nabywcę pojazdu o poziomie emisji hałasu i drgań na stanowisku pracy. Jest oczywiste, że skuteczne ograniczenie narażenia na hałas i drgania mechaniczne w pojazdach drogowych jest możliwe na etapie konstruowania tych pojazdów, nie zaś u użytkownika.
W nawiązaniu do tekstu powyżej jestem zainteresowany sposobami pomiaru dźwięków o niskiej częstotliwości. Może poziom jest już powyżej 140 dB.
Dodano po 5 [minuty]:
onzunicef napisał:
Michał_74 napisał:
Witam.
A wiatr w rurach balustrady albo innego elementu otwartego na zewnątrz?
U sąsiadów słychać to samo?
Znajomy mieszka około 4km od ekranów akustycznych przy autostradzie i dosłownie kilka metrów od ogrodzenia zaczyna byś słyszalny dźwięk z owej drogi a czym bliżej do autostrady tym ciszej.
Pracowałem kiedyś z murarzem amatorem. Opowiadał o cudach w kanałach wentylacyjnych (kominach) dla uprzykrzenia właścicieli szczypiących się do cen zapłaty.
Inna sprawa moja mama miała aparat słuchowy i czasem w nocy nieumiejętnie odkładany do pudełeczka potrafił się wałczyć i wzbudzać przeraźliwym piskiem słyszanym tylko w określonym miejscu a wydobywającym się ze szczeliny owego pudełka.
Rurociągi wody i kanalizacja często też przenosi wibracje, odgromniki na dachach...
Pozdrawiam.
Dziękuję sprawdziłem i niestety nie .
To słychać w nocy na zewnątrz jak nie wieje (obok domu mam las liściasty ).w domu też więc spanie tylko w słuchawkach
Dodano po 8 [minuty]:
mipix napisał:
Cytat:
Hałasem infradźwiękowym nazywa się hałas będący „mieszaniną” hałasu o częstotliwościach poddźwiękowych, czyli mieszczących się w granicach od 2 do 20 Hz oraz hałasu o niskich częstotliwościach słyszalnych. Obecnie coraz powszechniej używa się pojęcia „hałas niskoczęstotliwościowy”, mieszczący się w zakresie częstotliwości 10-250 Hz.
Infradźwięki, wbrew powszechnemu mniemaniu o ich niesłyszalności, są odbierane przez organizm - poza specyficzną drogą słuchową - także np. przez receptory czucia wibracji. Progi tej percepcji znajdują się o 20÷30 dB wyżej niż progi słyszenia, zależy to głównie od poziomu ciśnienia akustycznego, czyli „siły” dźwięku. Gdy poziom ciśnienia akustycznego przekracza wartość 140 dB, infradźwięki mogą powodować trwałe, szkodliwe zmiany w organizmie. Możliwe jest występowanie zjawiska rezonansu struktur i narządów wewnętrznych organizmu, subiektywnie odczuwane już od 100 dB jako nieprzyjemne uczucie wewnętrznego wibrowania. Jest to obok ucisku w uszach jeden z najbardziej typowych objawów stwierdzanych przez osoby narażone na infradźwięki.
Dominującym skutkiem wpływu infradźwięków na organizm jest ich działanie uciążliwe, występujące już przy stosunkowo niewielkich przekroczeniach progu słyszenia. Jak wykazują badania krajowe i zagraniczne, hałas infradźwiękowy ma wpływ na pogorszenie sprawności psychofizycznej pracowników, powoduje uczucie zmęczenia, zmniejsza czujność i ostrość widzenia, może być przyczyną senności i zasypiania. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kierowców, stanowiąc istotne zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego i przyczynę wypadków drogowych.
Głównym źródłem hałasu infradźwiękowego w środowisku pracy są niskoobrotowe sprężarki, wentylatory, silniki spalinowe, młyny, kotły parowe, piece hutnicze (zwłaszcza łukowe piece elektryczne) oraz urządzenia odlewnicze takie jak formierki i kraty wstrząsowe (do oczyszczania odlewów).
Najlepszą ochronę przed szkodliwym działaniem infradźwięków stanowi zwalczanie ich źródła w maszynach i urządzeniach. Gdy to nie jest możliwe, można zastosować np. tłumiki hałasu na wlotach i wylotach powietrza, antywibracyjne fundamentowanie maszyn i urządzeń, dźwiękoszczelne kabiny oraz tzw. aktywne metody redukcji hałasu polegające na aktywnym pochłanianiu i kompensacji dźwięku (praktyczne rozwiązania opracował CIOP-PIB). Badania mające na celu ocenę i ograniczenie hałasu wewnętrznego w pojazdach są prowadzone przez producentów pojazdów. Efektem tych prac jest m.in. wyciszenie hałasu wewnętrznego w samochodach przez zastosowanie uchylnych i izolowanych od silnika kabin dla kierowców, a w autobusach – instalowania silnika z tyłu pojazdu.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 5 sierpnia 2005 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas lub drgania mechaniczne (Dz. U. Nr 157, poz. 1318) pracodawca-właściciel pojazdu ma obowiązek oceny i ograniczenia ryzyka zawodowego związanego z narażeniem na hałas i drgania mechaniczne do możliwie najniższego poziomu, a producent środków transportu powinien poinformować nabywcę pojazdu o poziomie emisji hałasu i drgań na stanowisku pracy. Jest oczywiste, że skuteczne ograniczenie narażenia na hałas i drgania mechaniczne w pojazdach drogowych jest możliwe na etapie konstruowania tych pojazdów, nie zaś u użytkownika.
W nawiązaniu do tekstu powyżej jestem zainteresowany sposobami pomiaru dźwięków o niskiej częstotliwości. Może poziom jest już powyżej 140 dB.
Mam prośbę a do kogo mógłbym się zwrócić z takim problemem , aby odnaleźć źródło dźwięku z kad to przychodzi .Nie mogę kierunku sprecyzować a przecież nie będę biegał po sąsiadach i prosił o sprawdzenie każdego urządzenia .
Będę wdzięczny za pomoc w tym temacie .
Dodano po 2 [godziny] 19 [minuty]:
onzunicef napisał:
Michał_74 napisał:
Witam.
A wiatr w rurach balustrady albo innego elementu otwartego na zewnątrz?
U sąsiadów słychać to samo?
Znajomy mieszka około 4km od ekranów akustycznych przy autostradzie i dosłownie kilka metrów od ogrodzenia zaczyna byś słyszalny dźwięk z owej drogi a czym bliżej do autostrady tym ciszej.
Pracowałem kiedyś z murarzem amatorem. Opowiadał o cudach w kanałach wentylacyjnych (kominach) dla uprzykrzenia właścicieli szczypiących się do cen zapłaty.
Inna sprawa moja mama miała aparat słuchowy i czasem w nocy nieumiejętnie odkładany do pudełeczka potrafił się wałczyć i wzbudzać przeraźliwym piskiem słyszanym tylko w określonym miejscu a wydobywającym się ze szczeliny owego pudełka.
Rurociągi wody i kanalizacja często też przenosi wibracje, odgromniki na dachach...
Pozdrawiam.
Dziękuję sprawdziłem i niestety nie .
To słychać w nocy na zewnątrz jak nie wieje (obok domu mam las liściasty ).w domu też więc spanie tylko w słuchawkach
Dodano po 8 [minuty]:
mipix napisał:
Cytat:
Hałasem infradźwiękowym nazywa się hałas będący „mieszaniną” hałasu o częstotliwościach poddźwiękowych, czyli mieszczących się w granicach od 2 do 20 Hz oraz hałasu o niskich częstotliwościach słyszalnych. Obecnie coraz powszechniej używa się pojęcia „hałas niskoczęstotliwościowy”, mieszczący się w zakresie częstotliwości 10-250 Hz.
Infradźwięki, wbrew powszechnemu mniemaniu o ich niesłyszalności, są odbierane przez organizm - poza specyficzną drogą słuchową - także np. przez receptory czucia wibracji. Progi tej percepcji znajdują się o 20÷30 dB wyżej niż progi słyszenia, zależy to głównie od poziomu ciśnienia akustycznego, czyli „siły” dźwięku. Gdy poziom ciśnienia akustycznego przekracza wartość 140 dB, infradźwięki mogą powodować trwałe, szkodliwe zmiany w organizmie. Możliwe jest występowanie zjawiska rezonansu struktur i narządów wewnętrznych organizmu, subiektywnie odczuwane już od 100 dB jako nieprzyjemne uczucie wewnętrznego wibrowania. Jest to obok ucisku w uszach jeden z najbardziej typowych objawów stwierdzanych przez osoby narażone na infradźwięki.
Dominującym skutkiem wpływu infradźwięków na organizm jest ich działanie uciążliwe, występujące już przy stosunkowo niewielkich przekroczeniach progu słyszenia. Jak wykazują badania krajowe i zagraniczne, hałas infradźwiękowy ma wpływ na pogorszenie sprawności psychofizycznej pracowników, powoduje uczucie zmęczenia, zmniejsza czujność i ostrość widzenia, może być przyczyną senności i zasypiania. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kierowców, stanowiąc istotne zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego i przyczynę wypadków drogowych.
Głównym źródłem hałasu infradźwiękowego w środowisku pracy są niskoobrotowe sprężarki, wentylatory, silniki spalinowe, młyny, kotły parowe, piece hutnicze (zwłaszcza łukowe piece elektryczne) oraz urządzenia odlewnicze takie jak formierki i kraty wstrząsowe (do oczyszczania odlewów).
Najlepszą ochronę przed szkodliwym działaniem infradźwięków stanowi zwalczanie ich źródła w maszynach i urządzeniach. Gdy to nie jest możliwe, można zastosować np. tłumiki hałasu na wlotach i wylotach powietrza, antywibracyjne fundamentowanie maszyn i urządzeń, dźwiękoszczelne kabiny oraz tzw. aktywne metody redukcji hałasu polegające na aktywnym pochłanianiu i kompensacji dźwięku (praktyczne rozwiązania opracował CIOP-PIB). Badania mające na celu ocenę i ograniczenie hałasu wewnętrznego w pojazdach są prowadzone przez producentów pojazdów. Efektem tych prac jest m.in. wyciszenie hałasu wewnętrznego w samochodach przez zastosowanie uchylnych i izolowanych od silnika kabin dla kierowców, a w autobusach – instalowania silnika z tyłu pojazdu.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 5 sierpnia 2005 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas lub drgania mechaniczne (Dz. U. Nr 157, poz. 1318) pracodawca-właściciel pojazdu ma obowiązek oceny i ograniczenia ryzyka zawodowego związanego z narażeniem na hałas i drgania mechaniczne do możliwie najniższego poziomu, a producent środków transportu powinien poinformować nabywcę pojazdu o poziomie emisji hałasu i drgań na stanowisku pracy. Jest oczywiste, że skuteczne ograniczenie narażenia na hałas i drgania mechaniczne w pojazdach drogowych jest możliwe na etapie konstruowania tych pojazdów, nie zaś u użytkownika.
W nawiązaniu do tekstu powyżej jestem zainteresowany sposobami pomiaru dźwięków o niskiej częstotliwości. Może poziom jest już powyżej 140 dB.
Mam prośbę a do kogo mógłbym się zwrócić z takim problemem , aby odnaleźć źródło dźwięku z kad to przychodzi .Nie mogę kierunku sprecyzować a przecież nie będę biegał po sąsiadach i prosił o sprawdzenie każdego urządzenia .
Będę wdzięczny za pomoc w tym temacie .
Problem infradźwięków jest o tyle nietypowy, że nie słychać ich w miejscu wytwarzania ale w miejscach rezonansu. Przykładowo jeden budynek będzie cały buczał a w drugim będzie cisza. Czasem poszczególne pomieszczenia w wibrują a inne nie. Trudno podciągnąć ten "niesłyszalny hałas" pod zakłócanie np. ciszy nocnej. No ale gdyby tak było, to interwencja policji byłaby gotowym scenariuszem do kiepskiej komedii. "Panie mi tu buczy, każcie sąsiadowi z bloku obok wyłączyć telepiącą się lodówkę. A i jeszcze zatrzymajcie te turbiny wiatrowe 2 wioski dalej"
Problem infradźwięków jest o tyle nietypowy, że nie słychać ich w miejscu wytwarzania ale w miejscach rezonansu. Przykładowo jeden budynek będzie cały buczał a w drugim będzie cisza. Czasem poszczególne pomieszczenia w wibrują a inne nie. Trudno podciągnąć ten "niesłyszalny hałas" pod zakłócanie np. ciszy nocnej. No ale gdyby tak było, to interwencja policji byłaby gotowym scenariuszem do kiepskiej komedii. "Panie mi tu buczy, każcie sąsiadowi z bloku obok wyłączyć telepiącą się lodówkę. A i jeszcze zatrzymajcie te turbiny wiatrowe 2 wioski dalej"
SERDECZNIE DZIĘKUJE
będę próbował w tym kierunku .Mam czuły słuch i ten dźwięk jest tak uciążliwy że nie idzie spać w nocy bardzo cichy a zarazem bardzo niski ton .Który słychać również na zewnątrz .W dzień tak nie słychać trochę miesza się z innymi dźwiękami ale jak wieczorem zgiełk,wiatr ,samochody ustają to dopiero zaczyna , czuje jak by ktoś włączył taki 30cm 500w subwoofer na totalne minimum na 7dni w tygodniu .Dziękuję za podpowiedzi będę dalej szukał . Pozdrawiam jeśli uda mi się ten problem rozwiązać to napewno sprawę opiszę dla innych bo można od tego zwariować .
Witam ponownie.
Było ruszane ale zapodam jeszcze. Od kilku dni buduję sobie przydomowy zbiornik na deszczówkę.
Wczoraj do pseudo studni zapuściłem pompę tzw. "ruską" membranową. Brzęczy bo brzęczy taka jej specyfika. Ale w domu oddalonym o około 10m i w dodatku na piętrze podczas pracy owej pompy można o...ć od niskiego burczenia. Tak jak kolega autor to sugeruje.
Dziś dodatkowo podczas podlewania i testów przyszedł sąsiad z domu oddalonego około 300m. Wiedział co robię i zaniepokoiło go własnie burczenie. Podobno u niego bardziej odczuwalne niż u mnie bezpośrednio na podwórku.
Może któryś z sąsiadów w okolicy używa takie coś. Czytałem tez że robią przekaźnik na styku NC i w pudełku po lodach zakopany do wypędzania kretów.
Ponoć przy tej pompie tez krety znikaj z pola widzenia.
pozdrawiam.
Jednak ktoś to pierwszy napisał.
Na wstępie pragnę nadmienić, że jeszcze nie odszedłem od zmysłów, ale kto wie czy kiedyś to nie nastąpi.
Zjawisko "buczenia domu" nie mylić z "buczeniem sprzętów w domu" bardzo trudno opisać słowami. Podobnie trudno opisać zapach, bo jednemu coś pachnie, drugiemu to samo śmierdzi a trzeci nic nie czuje.
W swoim domu od czasu do czasu w nocy wyczuwam (to dobre sowo) to samo zjawisko. Nie nazwę tego problemem, gdyż jeszcze mi to nie doskwiera w stopniu znacznym. Ale na tyle, że zacząłem szukać przyczyny. Z doświadczeń jakie przeprowadziłem to: Pewnej nocy wyłączyłem w domu wszystko co się rusza/wiruje/trzęsie/gra/wydaje odgłosy jakieś dźwięki. Odłączyłem zasilanie budynku i na wszelki wypadek też wodę. Po sprawdzeniu wszystkich pomieszczeń od piwnicy po dach - stwierdziłem, że w całym domu buczy. Natomiast poza domem w grodzie i na ulicy przed domem błoga cisza. Nie byłem w stanie zlokalizować źródła. Zwróciłem też uwagę na brak wiatru i ruchu ulicznego.
Na moje oko coś wprawia ściany budynku w rezonans a te stają się źródłem "dźwięku o bardzo niskiej częstotliwości" który oddziałuje na ciało delikwenta i wywołuje uczucie buczenia. Ciekawe jest to, że żona nie odczuwa tego w równym stopniu. Na pytanie czy czuje/słyszy to samo buczenie, odpowiada, że może trochę, ale jej to nie drażni tak jak mnie. Wiem po sobie, że gdy czasem gdy się spać nie chce, to w łóżku można dostać pierdolca przed zaśnięciem.
Jeśli chcesz dogłębnie poznać istotę problemu, to odsyłam do rozprawy doktorskiej (w załączeniu):
Politechnika Opolska
Instytut Elektroenergetyki i Energii Odnawialnej
Mgr inż. Tomasz Malec
"Pomiary i analiza sygnałów infradźwiękowych generowanych pracą turbin wiatrowych dużych mocy"
Jeśli dobrze zrozumiałem tekst pracy doktorskiej, to jest to długa fala stojąca, której źródło może być oddalone na tyle daleko, że okiem go nie widać. Nie sposób z tym walczyć. Trzeba by źródło tej fali "wyłączyć".
Jeśli mogę coś doradzić, to włącz sobie jakąś muzykę w tle (bez reklam) dla przełamania "buczącej ciszy".
Gdzie to tak w Polsce jeszcze "buczy"?
Dzień dobry mam pytanie czy zlokalizował Pan ten dźwięk u siebie ?
Dodano po 9 [minuty]:
mipix napisał:
Cytat:
Hałasem infradźwiękowym nazywa się hałas będący „mieszaniną” hałasu o częstotliwościach poddźwiękowych, czyli mieszczących się w granicach od 2 do 20 Hz oraz hałasu o niskich częstotliwościach słyszalnych. Obecnie coraz powszechniej używa się pojęcia „hałas niskoczęstotliwościowy”, mieszczący się w zakresie częstotliwości 10-250 Hz.
Infradźwięki, wbrew powszechnemu mniemaniu o ich niesłyszalności, są odbierane przez organizm - poza specyficzną drogą słuchową - także np. przez receptory czucia wibracji. Progi tej percepcji znajdują się o 20÷30 dB wyżej niż progi słyszenia, zależy to głównie od poziomu ciśnienia akustycznego, czyli „siły” dźwięku. Gdy poziom ciśnienia akustycznego przekracza wartość 140 dB, infradźwięki mogą powodować trwałe, szkodliwe zmiany w organizmie. Możliwe jest występowanie zjawiska rezonansu struktur i narządów wewnętrznych organizmu, subiektywnie odczuwane już od 100 dB jako nieprzyjemne uczucie wewnętrznego wibrowania. Jest to obok ucisku w uszach jeden z najbardziej typowych objawów stwierdzanych przez osoby narażone na infradźwięki.
Dominującym skutkiem wpływu infradźwięków na organizm jest ich działanie uciążliwe, występujące już przy stosunkowo niewielkich przekroczeniach progu słyszenia. Jak wykazują badania krajowe i zagraniczne, hałas infradźwiękowy ma wpływ na pogorszenie sprawności psychofizycznej pracowników, powoduje uczucie zmęczenia, zmniejsza czujność i ostrość widzenia, może być przyczyną senności i zasypiania. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kierowców, stanowiąc istotne zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego i przyczynę wypadków drogowych.
Głównym źródłem hałasu infradźwiękowego w środowisku pracy są niskoobrotowe sprężarki, wentylatory, silniki spalinowe, młyny, kotły parowe, piece hutnicze (zwłaszcza łukowe piece elektryczne) oraz urządzenia odlewnicze takie jak formierki i kraty wstrząsowe (do oczyszczania odlewów).
Najlepszą ochronę przed szkodliwym działaniem infradźwięków stanowi zwalczanie ich źródła w maszynach i urządzeniach. Gdy to nie jest możliwe, można zastosować np. tłumiki hałasu na wlotach i wylotach powietrza, antywibracyjne fundamentowanie maszyn i urządzeń, dźwiękoszczelne kabiny oraz tzw. aktywne metody redukcji hałasu polegające na aktywnym pochłanianiu i kompensacji dźwięku (praktyczne rozwiązania opracował CIOP-PIB). Badania mające na celu ocenę i ograniczenie hałasu wewnętrznego w pojazdach są prowadzone przez producentów pojazdów. Efektem tych prac jest m.in. wyciszenie hałasu wewnętrznego w samochodach przez zastosowanie uchylnych i izolowanych od silnika kabin dla kierowców, a w autobusach – instalowania silnika z tyłu pojazdu.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 5 sierpnia 2005 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas lub drgania mechaniczne (Dz. U. Nr 157, poz. 1318) pracodawca-właściciel pojazdu ma obowiązek oceny i ograniczenia ryzyka zawodowego związanego z narażeniem na hałas i drgania mechaniczne do możliwie najniższego poziomu, a producent środków transportu powinien poinformować nabywcę pojazdu o poziomie emisji hałasu i drgań na stanowisku pracy. Jest oczywiste, że skuteczne ograniczenie narażenia na hałas i drgania mechaniczne w pojazdach drogowych jest możliwe na etapie konstruowania tych pojazdów, nie zaś u użytkownika.
Jeśli jest to Twój żywotny problem, to niestety będziesz musiał wykazać się ogromną inicjatywą i szukać na własną rękę firm/ludzi wykonujących takie pomiary. Nie licz że znajdziesz coś takiego w najbliższym sąsiedztwie. Prawdopodobnie pół Polski zjeździsz.
Ja bym jeszcze proponował wyprowadzić się z domu na kilka nocy gdzieś w odległe i cichej miejsce. Niekoniecznie samemu. Można z żoną np. do jakiejś leśniczówki proponującej noclegi. Jeśli buczenie ustanie to można zacząć szukać. Jeśli nie to trzeba poszukać przyczyn psychofizycznych.
A dzięki 😉 mądre też tak myślałem i już to zrobiłem samemu byłem na odludziu i nic błoga cisza .A też tak pomyślałem może coś z główką nie za bardzo ale nie , no jest ok.🤔Tak mi się wydaje .😁
Skoro przyjeżdżam z miasta wysiadam z auta w wieczornych /popołudniowych godzinach i bach pierwsze co mi się przypomina po otwarciu drzwi od auta.buczenie z oddali .
Ale dziękuję serdeczne taki scenariusz też brałem pod uwagę .
Witam, mam ten sam problem..
Dom wolnostojący. Nie mieszkam w nim na co dzień, to dom rodzinny. Zauważyłem problem rok temu. Niskie buczenie jakby ktoś o północy odpalil traktor i jeździł.. irytujące to na maxa.. wyłączyłem prąd w całym domu i to buczenie nadal jest. To nie jest żadna zabawka w tapczanie gniazdo szerszeni itp.. dom w tym roku został cały docieplony. Buczenie takie samo. Dzięki Bogu nie mieszkam tu na co dzień, w mieszkaniu tego nie słyszę to nie są urojone dźwięki zresztą inni też je słyszą ale kwestia wrażliwości słchowej mnie to w**$#@ najbardziej. Także łącze się z kolegami w bólu jakby ktoś znalazł co to wprawia dom w taki rezonans to proszę się podzielić.
Dzień dobry .
Niestety ja Pana nie pociesze , wiele tygodni spedzilam na szukaniu przyczyny i do dziś nie znalazłem .Pocieszający jest fakt że na zimę ustało i nie słychać nic , pewnie na wiosnę wróci .To nie są żadne urojenia tylko wrażliwy słuch i tyle .Ja jak jadę gdzieś indziej na noc , mowa o innej wiosce gdzie również jest bardzo cisco to nie słyszę takich niskich częstotliwości .Co ciekawe jak się wejdzie do domu to również dobrze słychać , czasem nawet lepiej niż na zewnątrz bo mam drzewa do około i szum liści potrafi trochę słuch zmylić , jest dużo innych dźwięków w przestrzeni .Ale jak idzie się spać to bardzo wk.... był czas że 3tygodnie w słuchawkach dousznych z włączoną muzyka do spania zasypiałem .reasumując dzwoniłem do firmy która zajmuje się szukaniem takich dźwięków z nikąd i otrzymałem informację że tak około 10tysia to napewno , i nie dadzą gwarancji .Więc jak ktoś ma jakieś urządzono które coś emituje i tego tam nie słyszy a ty człowieku się męcz .
Nadmiernie że wolnostojący dom , daleko od zabudowań , ale.. jest kilka elementów do sprawdzenia tj . 1000m obok stacja transformatorowa , mała ziemna przepompownia , antena Operatora plus .,ale byłem obok każdej z bliska i .. cicho .
No istne Archiwum X .
A ja myślę że popadasz w pewnego rodzaju paranoję trochę .... Takie błędne koło niestety, sama myśl i strach o buczeniu natrętnay i stale towarzyszący powoduje że słyszysz i jeszcze bardziej wyczula Ci się słuch , wręcz szukasz tego buczenia. Nie twierdzę że go nie ma , myślę jednak że na samej płaszczyżnie szukania fizycznie żródła dzwięku nic nie zwojujesz . Proponuję Ci udać się do odpowiedniego lekarza specjalisty bo nie dasz sobie rady niestety. Wiem to wszystko z autopsji przerabiałem to przez kilkanaście lat. Słuch jak i umysł miałem tak ustawiony wyczulony wyostrzony że tego typu dzwięki słyszaem o bardzo niskich poziomach i ze znacznych odległości. Przecwiczyłem wszystkie możloiwości eliminacji tych dzwieków , od izolacji akustycznej mieszkania poprzez rózne rodzaje zatyczek nauszników, wszystko na nic (najlepiej sprawowały sie zatyczki robione samemu z papieru toaletowego i kremu).Reasumując kilkanaście lat z tym sie męczyłem pomogły wizyty u lekarza oraz to że zbudowałem dom i wyprowadziłem sie z tego miejsca , choc czasami mam obawy .... Współczuję Ci bo wiem żę to męczarnia .
Reasumując kilkanaście lat z tym sie męczyłem pomogły wizyty u lekarza oraz to że zbudowałem dom i wyprowadziłem sie z tego miejsca, choc czasami mam obawy
Może gdybyś szybciej zmienił miejsce zamieszkania, to nie szukałbyś pomocy u lekarza. Bo jak sam piszesz, to (niby wymyślone) buczenie wywołało realne skutki zdrowotne. Pozostał Ci realny lęk, że to coś wróci.
Może gdybyś szybciej zmienił miejsce zamieszkania, to nie szukałbyś pomocy u lekarza.
Wszystko fajnie ..... jednak nie jest to takie proste niestety kasa,kasa,kasa...Mimo wszystko miało to tez pozytywny wydzwiek , motywacja byóa większa do zmian.
Reasumując kilkanaście lat z tym sie męczyłem pomogły wizyty u lekarza oraz to że zbudowałem dom i wyprowadziłem sie z tego miejsca , choc czasami mam obawy ...
Czy ten buczący dom jest aktualnie zamieszkały a jeśli tak, to czy nowi lokatorzy słyszą te dźwięki?
Witaj,
Niestety mam to samo. Najbliższe domy są około 1 km ode mnie. Przestrzeń, brak drogi (około 4 km autostrada) i ciągłe jednostajne buczenie. Czasami potrafi całkowicie wyprowadzić z równowagi. Zgłosiłem to do ochrony środowiska, usłyszałem, że muszę sam sprawdzić.
Czasem buczą, przejeżdżające samochody, wibracja niesie się po mieszkaniu, to efekt braku wyciszenia. Ale to ustaje, natomiast ogólnie buczy cały czas z różnym natężeniem. Oszaleć można i brak pomysłu jak znaleźć źródło.
Witam Wszystkich z problem "buczenia ", ja zmagam się z tym od września 2022, teraz siedzę i mnie chce szlag trafić tak buczy, na zewnątrz też, bo jeździliśmy z mężem o 3 w nocy i słychać to w całej miejscowości. W domu to jakby się robiło pudło rezonansowe, zaczyna się najczęściej około 20 - 22 wieczorem i dudni całą noc, w dzień też to słychać ale słabiej albo w ogóle. Jakby ten hałas przechodził przez tubę, niski dudniący, jakby transformator...nie można zlokalizować źródła bo słychać wszędzie. Zgłosiłam do Starostwa, do Gminy do WIOś i odmówili bo nie widzą powodu żeby sprawdzać firmy w pobliżu - to starostwo, a gmina że nie będzie jeździć po domach i sprawdzać kto hałasuje...więc podpowiedzcie , kto może wejść np na teren zakładu i sprawdzić czy urządzenia nie wpadają w rezonans i nie przenoszą tego gruntem do domów, bo to też kilka osób słyszy u siebie w domach, u mnie w domu wszyscy słyszą ale ze spaniem mam tylko ja kłopot, bo mnie to wyprowadza z równowagi, brat po udarze więc ma inne szumy, mama też, mąż ma rewelacyjny sen, a huczy tak że się żyć odniechciewa, czytam, że więcej osób ma z tym duży problem i tragiczne jest to, że nikt nie potrafi nam pomóc....
Dyskusja dotyczy problemu uciążliwego buczenia o niskiej częstotliwości w domach, które jest słyszalne przez mieszkańców, ale nie przez wszystkich. Użytkownicy wymieniają różne potencjalne źródła hałasu, takie jak pompy ciepła, urządzenia wentylacyjne, rurociągi, a także zjawiska akustyczne związane z konstrukcją budynków. Wiele osób próbowało lokalizować źródło dźwięku, wyłączając prąd i sprawdzając sąsiadów, jednak bezskutecznie. Pojawiają się sugestie dotyczące pomiarów akustycznych oraz zastosowania aplikacji do analizy dźwięku, takich jak Spectroid. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z różnymi metodami tłumienia hałasu, w tym używaniem pianek akustycznych i innych materiałów wygłuszających. Wskazują również na potrzebę profesjonalnych pomiarów hałasu oraz konsultacji z ekspertami w dziedzinie akustyki. Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.