Witam, mam problem z autem, który polega na tym, że auto odpala i od razu gaśnie. Kontrolka świec pojawia się przy przekręceniu kluczyka na zapłon i gaśnie, natomiast kilkanaście sekund później znów się pojawia i miga.
Gdzie leży problem? Wyczytałem, że winny może być przekaźnik świec, ale znalezione na forach dyskusje raczej średnio pasują do mojej przypadłości, bo w tamtych przypadkach auto albo odpalało prawidłowo i problemem była tylko migająca kontrolka podczas jazdy, albo kontrolka w ogóle się nie odpalała (więc winny był przekaźnik). Znalazłem też info o czujniku świateł stop (jeszcze go nie sprawdziłem) ale czy doskwierałaby w tym przypadku taka przypadłość co mi?
Przypominam - samochód odpala, po czym od razu gasnie, kontrolka swiec pojawia się i znika przy zapłonie ale pojawia się ponownie kilkanaście sekund później i zaczyna migać.
Proszę o jakieś wskazowki
Gdzie leży problem? Wyczytałem, że winny może być przekaźnik świec, ale znalezione na forach dyskusje raczej średnio pasują do mojej przypadłości, bo w tamtych przypadkach auto albo odpalało prawidłowo i problemem była tylko migająca kontrolka podczas jazdy, albo kontrolka w ogóle się nie odpalała (więc winny był przekaźnik). Znalazłem też info o czujniku świateł stop (jeszcze go nie sprawdziłem) ale czy doskwierałaby w tym przypadku taka przypadłość co mi?
Przypominam - samochód odpala, po czym od razu gasnie, kontrolka swiec pojawia się i znika przy zapłonie ale pojawia się ponownie kilkanaście sekund później i zaczyna migać.
Proszę o jakieś wskazowki