Witam! Sprawa wyglada nastepujaco. Mam kadeta E HB 5d. Do tej pory tzn do dzis mam w bagazniku 2 wzmaki sinus live (502 i 752). Slabszy napedza elipsy w pole a mocniejszy suba crunch CBP112. Zestaw planuje w zime powaznie zmodernizowac. Do obmyslenia pozostala mi tylko kwestia basu. Planowalem zalozenie suba Earthquake Magma 15 ale z racji kosztow przejsciowo pomyslalem o dwoch Pioneerach tsw 306c (ew dvc) i do tego hmmm Lanzar vibe 251? Produceny deklaruje 2x400 w/4ohm rms. To by teoretycznie wystaczylo magmie a i pioneery by ruszylo. Czy ta opcja ma sens? Potrzebuje naprawde mocnego uderzenia najlepiej w skrzyni zamknietej i chce to zrobic jakby na raty. 2 szt pioneerow to ok 700 zl a magma 2000zl. Nie mam narzie takiego kapitalu i chce to jakos tymczasowo obejsc i chce wiedzie czy to zda egzamin. Czy ten wzmacniacz sie nadaje? Nie ma raczej mozliwosci odsluchu tej konfiguracji a bardzo mi na tym zalezy. prosze o rade