logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

(R)ewolucja przemysłowa, co następne?

TechEkspert 14 Sie 2022 23:25 1653 25
  • (R)ewolucja przemysłowa, co następne?
    Rewolucja przemysłowa ułatwiła produkcję zwiększając ilość a często jakość oraz zmniejszyła cenę produktów. Elektryfikacja, rozwój komunikacji, komputeryzacja i szybki postęp nauki zmieniają sposób naszego życia. Rewolucja przemysłowa to także zmiana sposobu pracy, likwidacja miejsc pracy i zapotrzebowanie na nowe zawody.

    Co może być dalej?

    Przemysł 4.0 stawia na akwizycję danych i komunikację co pozwala na budowanie "inteligentnych fabryk". Predykcja uszkodzeń i zarządzanie produkcją przekłada się na jakość i cenę produktu końcowego. Czy przemysł 4.0 będzie się rozwijał? Jeżeli będzie to opłacalne to na pewno tak. Podobnie jak tzw. "inteligentne" domy i miasta.

    AI czyli sztuczna inteligencja to kolejny popularny temat, sztuczne sieci neuronowe i uczenie maszynowe to mechanizmy, które zaczynają wpływać na bardzo wiele aspektów naszego życia. Niektóre zastosowania AI i prób automatyzacji bardziej denerwują niż pomagają np. proste czatboty informacyjne na stronach producentów często nie potrafią udzielić sensownej odpowiedzi. Boty PV dzwonią do nas z super ofertą jednak często po kilku sekundach możemy się zorientować, że to udawany przez komputer sprzedawca. Na autonomiczne ciężarówki i samochody osobowe jeszcze trochę poczekamy, na razie częściej spotkamy na drodze samochód elektryczny niż autonomiczny.

    Sieci społecznościowe i próby typu metaverse chcą zajmować nam coraz więcej czasu. Kiedyś nieliczne firmy posiadały swoje "miejsce" w internecie, obecnie jeżeli naszej firmy nie znajdziemy w internecie to firma nie istnieje ;) Twórcy koncepcji typu metaverse liczą na wykreowanie podobnego stanu rzeczy i konieczności uczestniczenia w wirtualnym świecie.

    Interfejsy mózg-komputer, neuralink sukcesywnie realizuje plan łączności z mózgiem poprzez implant. Może być to szansa dla osób z ograniczeniami jednak czy nie popchnie to ludzkości w kierunku klimatu rodem z cyberpunk?

    Jakich jeszcze kandydatów widzicie na kolejne rewolucje?

    Widzę jeszcze jeden trend - samoobsługę.
    Czyli przeniesienie pracy i kosztów na konsumenta.

    Meble złożysz sam - więc łatwiej je magazynować, transportować i nie trzeba ponosić kosztów montażu.

    Zakupy w internecie to brak konieczności sprzedaży w salonie firmowym, łatwiej taki biznes skalować a przy okazji wyżywią się firmy kurierskie, do tego wszelkie automaty paczkowe to także przeniesienie kosztu na klienta.

    Operacje bankowe zrobisz sam, nie ma potrzeby utrzymywania placówek, wystarczą bankomaty.

    Nawet w marketach powstają kasy samoobsługowe, nie płacimy za pracę sprzedawcy na kasie, klient wykonuje tą pracę sam.

    Są to sposoby na ograniczenie kosztów, część osób straci pracę przy zmianach, inni zajmą miejsca w wykreowanych przez zmianę zawodach.

    Czy wszechobecna samoobsługa to coś wygodnego czy czasem to przesada?

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    TechEkspert
    Redaktor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Specjalizuje się w: mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert napisał 5819 postów o ocenie 4623, pomógł 15 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • #2 20144249
    Jogesh
    Poziom 28  
    Co do samoobsługi, to umożliwia odciążenie urzędników i zwiększenie ilości dokumentów, formularzy i zgłoszeń które są wymagane. W sumie dowolna ilość, bo i tak urzędnicy się tym nie zajmują a systemy komputerowe. Aby człowiek był zapracowany, a nie myślał, że roboty za niego pracę zrobią, a on będzie pracował tylko 4 godziny dziennie.

    Co do interfejsu mózg komputer, to po prostu apokalipsa. Ludzie nie panują nad tym co myślą i jak pracuje ich umysł, bo tego się nie rozwija w ogóle. Tak jakby to nie miało żadnego znaczenia. No chyba, że ludziom się poodcina kończyny i zrobi sztuczne sterowane poprzez taki interfejs i globalna sieć będzie filtrowała polecenia z mózgu, lub lokalne algorytmy i nie dopuszczą do niekontrolowanych zachowań. Jak system uzna, że nie wolno się drapać, to takiego polecenie ręka nie wykona. Nie mówiąc, że nie dopuści do żadnych bójek.

    Kasy samoobsługowe, to też zwalenie konieczności skanowania na klienta. Jak nie muszę nie korzystam. Jedynie ciągłe nagabywanie o jakieś karty lojalnościowe odstrasza od "ludzkiej" obsługi.
  • #3 20144282
    ArturAVS
    Moderator
    Następna raczej będzie "Dewolucja" :D. Już teraz te wszystkie pseudo AI powodują że większość ludzi nie używa do myślenia własnego organu (mózgu) a zdaje się na podsuwane przez automat sugestie. Jak wiadomo, "organy nieużywane zanikają". Ewolucja przemysłowa była związana głównie z powszechnym dostępem do nauki i szkolnictwa, teraz przynajmniej w Polsce już od jakiegoś czasu jakość i ilość przekazywanej w szkołach wiedzy systematycznie spada. Być może interfejs mózg-komputer pozwoli na transfer świadomości do wirtualnego świata a nasze ciało będzie utrzymywane przy życiu przez automaty?
  • #4 20144325
    andrzejlisek
    Poziom 31  
    ArturAVS napisał:
    Jak wiadomo, "organy nieużywane zanikają".

    Czy to następuje w ciągu życia jednego organizmu, czy na przestrzeni dziesiątek tysięcy i więcej lat w drodze ewolucji?
  • #5 20144333
    ArturAVS
    Moderator
    @andrzejlisek nie wiem, biologią się nie zajmuję. Z tego co widzę to ten proces już następuje w naszej cywilizacji, być może jest to kwestia pokoleń. Ludzie wyłączają myślenie i analizę a za prawdę jedyną uznają papkę medialną i filmy z YT. Wystarczy spojrzeć na polubienia wszelakich filmów FreeEnergy i PM.
  • #6 20144548
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 20145958
    KonradGatek
    Poziom 29  
    TechEkspert napisał:
    Rewolucja przemysłowa ułatwiła produkcję zwiększając ilość a często jakość oraz zmniejszyła cenę produktów.

    To dążenie do zwiększania zysków powoduje zmianę produkcji. Rewolucja to znaczna ilość takich dążeń podejmowana przez wielu producentów.
    Kupując serek w markecie, część z prowizji jest przeznaczana na pensję kasjerki. A jakby tak kasjerkę zwolnić, to jej pensja (minus koszty kasy samoobsługowej) zostanie na premie dla zarządu.
    Co do jakości, to metody obliczeniowe pozwoliły na optymalizację części. Kiedyś stosowano współczynnik bezpieczeństwa np. 2 dla całej części, obecnie przy rozwoju metod MES, można część "odchudzić" w miejscach niepracujących.
    Dalej, symulacje pozwoliły na wykonanie bardziej stromej krzywej wannowej oraz obniżenie jej dna. Dla konsumenta jest to zwiększenie niezawodności, ale jednocześnie nagłe skrócenie życia danego produktu.
    ArturAVS napisał:
    Wystarczy spojrzeć na polubienia wszelakich filmów FreeEnergy i PM.

    Daję lajka kanałowi 500+, a dużo osób daje łapkę w góre programowi Patus+. Czekam na wysyp kanałów w stylu "wcisnęłi mi 500+, to brałem, a dlaczego teraz muszę płacić tyle za chleb"?
    Pozdrawiam.
  • #8 20146055
    witek17
    Poziom 24  
    KonradGatek napisał:

    Daję lajka kanałowi 500+, a dużo osób daje łapkę w góre programowi Patus+. Czekam na wysyp kanałów w stylu "wcisnęłi mi 500+, to brałem, a dlaczego teraz muszę płacić tyle za chleb"?
    Pozdrawiam.

    Pewnie lajkujesz też Fyr Dojczland, Odra lśniąca od rtęci, zlikwidować Glapińskiego i polską złotówkę :D
    Domy inteligentne są dobre, ekologiczne, nie trzeba ogrzewać. Mało kto zauważa, że to ciepło ze sterowników ogrzewa dom :D
    Kiedyś byłem jednym z pierwszych informatyków w swoim rejonie. Dzisiaj nienawidzę tego zawodu. Produkty Gatesa to spowodowały. Im lepsze komputery się pojawiały, tym bardziej zasobożerne i niewydolne Windowsy je wykańczały. Wyścig psa goniącego własny ogon. Na dodatek to komputery odpowiadają za sporą część konsumpcji energii. Dawniej czytało się książkę, za dnia, lub wieczorem (energia na oświetlenie). Dzisiaj czyta się stronę, a czy za dnia, czy w nocy, to minimum 30 (jak nie 300) watów idzie.
    Co do bzdetów i wodotrysków - unikam, jak mogę. Jak wybieram pralkę, to bez wyświetlaczy, przycisków membranowych i innych bzdetów. Pół życia byłem serwisantem i wiem czego się wystrzegać 8-) Kupiłbym samochód i pralkę bez procesora, ale to już praktycznie niemożliwe. Mogę jednak wybrać coś prostego, co sam naprawię. Dawać się od tyłu za coś, co tak naprawdę jest zbędne, to nie w moim stylu 8-)
    Wyżej już to zjawisko opisano. Ja opiszę to powiedzeniem stworzonym na własny użytek "suma inteligencji sprzętu i jego właściciela pozostaje stała" 8-)
  • #9 20146201
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    witek17 napisał:
    Kupiłbym samochód i pralkę bez procesora, ale to już praktycznie niemożliwe.

    Witam, Skąd takie błędne przekonanie. Są przecież np. Lada 2107 - produkcję zakończyli w 2012 roku, więc stosunkowo "świeże". Można też poszukać UAZ 469 chyba wciąż w produkcji.
    Tylko pytanie czy warto?

    Ja czekam aż będziemy dostawać samochód do samodzielnego złożenia.

    Co do zmian chyba najszybciej przyjdzie użycie AI w wojsku i tzw. "dronostrady" dla automatów latających.
  • #10 20146634
    stomat
    Poziom 38  
    witek17 napisał:
    Dawniej czytało się książkę, za dnia, lub wieczorem (energia na oświetlenie). Dzisiaj czyta się stronę, a czy za dnia, czy w nocy, to minimum 30 (jak nie 300) watów idzie.

    A liczyłeś też energię potrzebną do wydrukowania i dystrybucji tych papierowych książek czy gazet? Poza tym są czytniki e-booków które nie pobierają tyle mocy.
    Dziwny z ciebie informatyk który stroni od procesorów.
  • #11 20147387
    witek17
    Poziom 24  
    stomat napisał:
    witek17 napisał:
    Dawniej czytało się książkę, za dnia, lub wieczorem (energia na oświetlenie). Dzisiaj czyta się stronę, a czy za dnia, czy w nocy, to minimum 30 (jak nie 300) watów idzie.

    A liczyłeś też energię potrzebną do wydrukowania i dystrybucji tych papierowych książek czy gazet? Poza tym są czytniki e-booków które nie pobierają tyle mocy.
    Dziwny z ciebie informatyk który stroni od procesorów.

    A liczyłeś ile paliwa i surowców pójdzie na wyprodukowanie komputerów i czytników? :D
    A ile gazu do produkcji nawozów, ile ropy do traktorów, ile prądu do napędzania pociągów, by wyprodukować i sprzedać kartofle, a za zarobione pieniążki kupić smartfony? :D
    P.S. Pewnie myślisz, że mam skrajne poglądy? Wręcz przeciwnie, są bardzo wyważone. Nie jestem za powrotem do średniowiecza, ale i durny pęd "bo to panie z procesorem" jest mi obcy. Nie jestem już informatykiem, to nie na moje nerwy :D, ale komputera używam (z 2005 roku :D). Korzystam z bankowości elektronicznej, korzystam z Google (bo czasem trzeba coś odświeżyć w pamięci, inaczej człowiek się skompromituje :D), jednak najwartościowszą wiedzę uzyskałem z książek. Na youtubie "talking heads", wieczne ględzenie, agresywne, krzykliwe. Książka nie wyje, nie ględzi. :D
  • #12 20147477
    sq3evp
    Poziom 36  
    witek17 napisał:
    Produkty Gatesa to spowodowały. Im lepsze komputery się pojawiały, tym bardziej zasobożerne i niewydolne Windowsy je wykańczały. Wyścig psa goniącego własny ogon. Na dodatek to komputery odpowiadają za sporą część konsumpcji energii. Dawniej czytało się książkę, za dnia, lub wieczorem (energia na oświetlenie). Dzisiaj czyta się stronę, a czy za dnia, czy w nocy, to minimum 30 (jak nie 300) watów idzie.
    Co do bzdetów i wodotrysków - unikam, jak mogę. Jak wybieram pralkę, to bez wyświetlaczy, przycisków membranowych i innych bzdetów. Pół życia byłem serwisantem i wiem czego się wystrzegać 8-) Kupiłbym samochód i pralkę bez procesora, ale to już praktycznie niemożliwe. Mogę jednak wybrać coś prostego, co sam naprawię. Dawać się od tyłu za coś, co tak naprawdę jest zbędne, to nie w moim stylu 8-)
    Wyżej już to zjawisko opisano. Ja opiszę to powiedzeniem stworzonym na własny użytek "suma inteligencji sprzętu i jego właściciela pozostaje stała" 8-)


    Po części podzielam Twoje zdanie - także pracowałem jako wsparcie IT (łącznie z serwisowaniem sprzętu IT), ale krótko. Obecnie dalej w IT, ale po stronie tych procesów, których nie widac przez zwykłego zjadacza chleba.
    Zdanie mam podobne na temat inteligencji użytkownika i sprzętu.
  • #13 20147644
    bsw
    Poziom 20  
    A ja się obawiam że rozwój sztucznej inteligencji doprowadzi do powstania samoprogramujących się komputerów. Cała branża IT ograniczy się do spraw sprzętowych tzn. podłączania nowych komputerów i złomowania starych ale co się na nich będzie instalować czy przechowywać - nad tym już nikt nie będzie miał kontroli...
    Ważne że będzie działać na życzenie i wciąż samo się ulepszać...
  • #14 20147806
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #15 20147823
    sq3evp
    Poziom 36  
    I tak i nie - juz dziś a frmy co zaczynają zastępowac programistów przez AI piszące soft.
    Pytanie tylko czy to jest programowanie stricte, czy "programowanie" - tzn. działanie według algorytmu i klepanie czegoś w jakimś pliku wsadowy do przetworzenie dalej?
    Każdy to inaczej pojmuje - pralkę też użytkownik programuje, ponieważ ma programator.
  • #17 20148136
    witek17
    Poziom 24  
    PRL napisał:
    Następny będzie upadek Homo Capitalismus.

    Mumia Lenina ożyje :D
  • #19 20148996
    sq3evp
    Poziom 36  
    PRL napisał:
    Następny będzie upadek Homo Capitalismus.


    Oj nie wiem, bardziej boję sie o tych co wściekają sie na pytanie co by było gdyby dziecko okazało się Homo Sapiens?
    Im chyba juz nic nie pomoże :)
  • #21 20149303
    sq3evp
    Poziom 36  
    prosiak_wej napisał:
    Wtedy obowiązkowa aborcja dla każdego! Do 18-go roku życia włącznie. :lol:


    Ktoś nawet ukuł termin: aborcja opóźniona.
  • #22 20151062
    michał_bak
    Poziom 23  
    TechEkspert napisał:
    likwidacja miejsc pracy

    Powinno być raczej "likwidacja określonych miejsc pracy" bo każda rewolucja przemysłowa generuje znacznie większe zapotrzebowanie na miejsca pracy. Znacznie lżejszych, bezpieczniejszych i lepiej opłacanych. Dzięki temu rośnie rynek konsumencki, który generuje zwiększone zapotrzebowanie na produkty i usługi, Ludzie żyją dłużej bo nie wykonują katorżniczej pracy. To nie medycyna sprawiła, że dziś średnia długość życia jest wyższa, to warunki życia.
    Wystarczy obejrzeć dowolny film w którym Dan Snow z ekipą próbują iść śladami np. poszukiwaczy złota i zmierzyć się koniecznością pocięcia pnia na deski. Kiedyś to była rzecz codzienna ale wymagająca katorżniczego wysiłku. Dziś tylko wyjątkowy amator podejmuje się tego.
    Dlatego "likwidacja określonych miejsc pracy" powinna być zastąpiona "likwidacja katorżniczych miejsc pracy".
    Nie ma wątpliwości, że krok następny to ciągle zmniejszanie czasu pracy. Chyba, że coś pójdzie nie tak.
  • #23 20151286
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    michał_bak napisał:
    Powinno być raczej "likwidacja określonych miejsc pracy" bo każda rewolucja przemysłowa generuje znacznie większe zapotrzebowanie na miejsca pracy. Znacznie lżejszych, bezpieczniejszych i lepiej opłacanych.


    Witam
    Miejsca pracy są po prostu zastępowane przez inne. Nie koniecznie lepsze. Zależy co chcesz robić w życiu. Cięcie drzewa to odprężająca praca fizyczna wymagająca pewnej tężyzny fizycznej. Z drugiej strony mamy np. pracę na infolinii, powodującą stres, problemy z kręgosłupem od siedzącego trybu życia, zapewne problemy ze wzrokiem.


    michał_bak napisał:
    Nie ma wątpliwości, że krok następny to ciągle zmniejszanie czasu pracy. Chyba, że coś pójdzie nie tak.

    Nie wiem jak będzie ale moim zdaniem nie ma wątpliwości że się mylisz.
  • #24 20152127
    TechEkspert
    Redaktor
    Telefonistki realizujące ruch ręczny zostały zastąpione centralami w ruchu automatycznym. Nie jestem pewien czy ekipa utrzymania centrali była równie liczna. Podobnie w NASA działy obliczeniowe zostały zastąpione komputerami. Oba przykłady to lepsza jakość dla użytkownika końcowego.
    Praca na infolini czy jako telemarketer jest męcząca, jednak boty i bindy są jeszcze bardziej irytujące niż ich ludzcy poprzednicy. Na dworcach automatyczne zapowiedzi są wyraźne lecz nużące.
  • #25 20152239
    andrzejlisek
    Poziom 31  
    TechEkspert napisał:
    Na dworcach automatyczne zapowiedzi są wyraźne lecz nużące.

    To też zależy od częstotliwości zapowiedzi. Znam dworce w Poznaniu, w Swarzędzu i w Gnieźnie. W Gnieźnie i w Swarzędzu zapowiedź jest od czasu do czasu, słyszalna tylko na peronach i to też jako tako, a zapowiada chyba człowiek. Na korytarzu między peronami nic nie słychać. Natomiast w Poznaniu leci zapowiedź za zapowiedzią, gada niemal na okrągło, co wymusza wsłuchiwania się, bo zawsze któraś może dotyczyć pociągu, którym mam jechać. Kiedyś był prosty syntezator działający podobnie, jak zegarynka, czyli nagrane wszystkie potrzebne słowa, które są odtwarzane w odpowiedniej kolejności tworząc całą zapowiedź i to było lepiej słyszalne niż teraz, kiedy jest używany syntezator Ivona.

    W tramwajach poznańskich co przystanek jest odtwarzana na głos jego nazwa. Początkowo był używany syntezator z głosem takim samym jak Ivona, a później głosu użyczył jakiś lektor, w tym drugim przypadku głos jest bardziej wyraźny i naturalny.
  • #26 20152251
    michał_bak
    Poziom 23  
    LightOfWinter napisał:
    Cięcie drzewa to odprężająca praca fizyczna wymagająca pewnej tężyzny fizycznej.

    To na poważnie? Nie potrzeba specjalnej wyobraźni by wyobrazić sobie odprężenie po np. pięciu latach cięcia drewna, dzień po dniu, od świtu do zmroku. Oczywiście tylko 6 dni w tygodniu.
    LightOfWinter napisał:
    Nie wiem jak będzie ale moim zdaniem nie ma wątpliwości że się mylisz.

    Na szczęście tu nie chodzi o czyjeś zdanie a o fakty. Ustawowy czas pracy we Francji to 35 godz. w tygodniu, w Niemczech 39, w Holandii od 36-40. Do tego przerwy na kawę i takie tam, urlopy i dni ustawowo wolne. Do tego coraz więcej państw eksperymentuje z czterodniowym dniem pracy.

    Jest jeszcze jedna rewolucja, która już się dokonała, całkiem niedawno ale o niej nie pamiętamy. To zielona rewolucja. Nie ta dziś modna ale ta dotycząca produkcji żywności.
    W Polsce w 1938 roku w rolnictwie, ogrodnictwie i leśnictwie było zatrudnionych 59,1% . Większość społeczeństwa zajęta była wytwarzaniem żywności, która dla większości społeczeństwa była trudno dostępna i droga.
    Dziś rolnictwo to1,3 mln gospodarstw rolnych i nadwyżki żywności. Mogę się założyć, że tylko niewielu czterdziestolatków latków i młodszych wie co to są nowalijki bo "nowalijki" są cały rok, dostępne dla wszystkich. Dziś narzekamy, że kilogram mięsa kosztuje aż tyle co paczka fajek.
    Przeciętna liczba lat trwania życia w latach 31-32 to 48,2 w przypadku mężczyzn i 51,4 dla kobiet.
    Może oni nie wiedzieli, że wykonują pracę wymagającą pewnej tężyzny fizycznej i zamiast się cieszyć, pocili, męczyli i krótko żyli.
    Można poszukać informacji o wzroście liczby ludności na świecie i związku tego z dostępem do żywności.

    Przy okazji tej żywnościowej zielonej rewolucji, nasunęło mi się skojarzenie z dzisiejszą zieloną rewolucją. Żywnościowa rewolucja sprawiła, że żywność stała się tania a jednocześnie jest coraz większa część populacji dla której cena nie gra roli, i dla niej powstała nowa "stara" gałąź rolnictwa. Rolnictwo ekologiczne, produkujące mniej ale za to drożej. Tak może być do czasu gdy ciężar wyżywienia społeczeństwa jest na barkach rolnictwa wielkotowarowego.
    Podobnie jest i będzie z zieloną energią. Dopóki istnieje silna energetyka "tradycyjna", dotąd można rozwijać produkcję zielonej energii.

Podsumowanie tematu

Rewolucja przemysłowa, w tym Przemysł 4.0, wprowadza zmiany w produkcji, zwiększając efektywność i jakość, ale także prowadzi do likwidacji tradycyjnych miejsc pracy. Użytkownicy obawiają się, że rozwój sztucznej inteligencji i automatyzacji może prowadzić do dehumanizacji pracy oraz uzależnienia od technologii. W dyskusji poruszono również kwestie związane z inteligentnymi domami, automatyzacją w różnych branżach oraz wpływem technologii na jakość życia. Wskazano na potrzebę przemyślenia roli człowieka w erze automatyzacji oraz na potencjalne zagrożenia związane z nadmiernym poleganiem na AI.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA