Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Drony przewożące paczki zużywają mniej energii niż ciężarówki z silnikiem Diesla

ghost666 17 Aug 2022 08:14 951 17
lampy.pl
  • Drony przewożące paczki zużywają mniej energii niż ciężarówki z silnikiem Diesla
    Emisje gazów cieplarnianych na km
    dostawy paczki z dronem
    z ładunkiem 0,5 kg i odległością
    w jedną stronę równą
    2 km (4 km w obie), zgodnie
    z intensywnością emisji dwutlenku
    węgla dla produkcji energii
    elektrycznej w danym regionie.
    Zespół naukowców z Carnegie Mellon University odkrył, że drony zużywają znacznie mniej energii przy transporcie towarów w przeliczeniu na jednostkę w porównaniu z ciężarówkami dostawczymi z silnikiem Diesla. W artykule opublikowanym w czasopiśmie: „Patterns” grupa opisała swoje testy dronów przewożących paczki i ich zestawienie z tradycyjną spedycją.

    Ponieważ naukowcy na całym świecie szukają sposobów na zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla, niektórzy zwrócili się do sektora transportu towarowego — wiele ładunków jest przemieszczanych z punktu sprzedażowego lub centrum produkcji do miejsc docelowych, do klientów. Znaczna część ludzkiego śladu węglowego jest spowodowana lotami samolotów czy przewozu okrętowego, które rozsyłają towary na duże odległości. Jednak spora część emisji wynika również z transportu na tzw. ostatniej mili, dobrze znanej w branży spedycyjnej. Co oznacza ostatni etap dostawy.

    W ramach nowego przedsięwzięcia naukowcy przyjrzeli się transportowi pojedynczych, małych paczek do jednego miejsca docelowego — na przykład do domu klienta. Chcieli wiedzieć, czy dron przenoszący towar zużywa mniej energii niż ciężarówka, która zwykle zasilana jest olejem napędowym. Aby się tego dowiedzieć, badacze wykorzystali małe jednostki typu quadkopter do przenoszenia 0,5-kilogramowych pakietów na różne odległości z prędkością od 4 do 12 metrów na sekundę. Następnie wykorzystali dane z tych lotów, aby obliczyć, ile energii elektrycznej zużyły posiadane przez nich drony. Co więcej, oszacowali, ile prądu było potrzebne do naładowania ich akumulatorów oraz ile kosztowała energia elektryczna i jakie było jej źródło (czy była wytworzona na przykład z węgla, czy z farmy wiatrowej). W kolejnym kroku zespół porównał swoje wyniki z tymi, które zostały już dokonane dla samochodów dostawczych z silnikiem Diesla. W ten sposób odkryli, że w przypadku pojedynczej paczki dostawa dronem ma znacznie korzystniejszy wskaźnik zostawianego śladu węglowego. Mówiąc dokładniej, spostrzegli, że powyższe rozwiązanie generuje średnio 84% mniej emisji gazów cieplarnianych niż ciężarówka z silnikiem Diesla — dodatkowo zużywało również o 94% mniej energii.

    Naukowcy zauważają, że oszczędność węgla w dużym stopniu zależała od tego, gdzie w kraju produkowano energię elektryczną wykorzystywaną do ładowania akumulatorów dronów. Była ona znacznie wyższa na obszarach, gdzie te zasoby są wytwarzane przez elektrownie węglowe, niż tam, gdzie przeważają źródła odnawialne, takie jak energia wodna. Podsumowują oni, że w każdym razie przejście na drony w przypadku dostawy pojedynczej paczki może skutkować znacznym zmniejszeniem zużycia zasobów energetycznych i pośrednio emisji dwutlenku węgla.

    Źródło: https://techxplore.com/news/2022-08-drones-parcels-energy-parcel-diesel.html

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    ghost666
    Translator, editor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 wrote 11283 posts with rating 9543, helped 157 times. Live in city Warszawa. Been with us since 2003 year.
  • lampy.pl
  • #2
    strucel
    Level 33  
    Ciekawe jak to było liczone wziąwszy pod uwagę że ciężarówka zabiera kilkadziesiąt/set paczek w jeden objazd a dron jedną, no moze kilka i wraca do bazy po następne.
    Mało kto zresztą mieszka w promieniu 2km od centrum logistycznego, przeważnie są to odległości kilkunastu albo kilkudziesieciu km bo takie centra w strefach przemysłowych są budowane.
  • #3
    ghost666
    Translator, editor
    strucel wrote:
    Ciekawe jak to było liczone wziąwszy pod uwagę że ciężarówka zabiera kilkadziesiąt/set paczek w jeden objazd a dron jedną, no moze kilka i wraca do bazy po następne.
    Mało kto zresztą mieszka w promieniu 2km od centrum logistycznego, przeważnie są to odległości kilkunastu albo kilkudziesieciu km bo takie centra w strefach przemysłowych są budowane.


    Dlatego emisja jest w przeliczeniu na paczkę. No i te 2 km też pewnie skądś się bierze, bo o ile u nas centra buduje się w dzielnicach przemysłowych pod miastem, to w USA może być inaczej - tam dostawy to głównie rozproszone przedmieścia / suburbia, osiedla domków jednorodzinnych, a centra logistyczne są bliżej centrum miasta.
  • lampy.pl
  • #4
    Zwierzak_PAH
    Level 25  
    Cały myk jest zawarty w krótkim tekście:
    "odkryli, że w przypadku pojedynczej dostawy paczki".

    Taką dostawę na odległość 2km, to można zrealizować rowerem. Będzie jeszcze taniej.

    Niech wyślą tyle dronów aby to było równoważne kosztom energetycznym wyprodukowania ciężarówki. Potem zrobią długo terminowy test i porównają koszty serwisowania i kosztów potrzebnych pracowników do obsługi.

    Bo znając życie, koszt lotu będzie mniejszy ale reszta kosztów zje ich oszczędności kilkukrotnie.
  • #5
    ghost666
    Translator, editor
    Zwierzak_PAH wrote:
    Cały myk jest zawarty w krótkim tekście:
    "odkryli, że w przypadku pojedynczej dostawy paczki".

    Taką dostawę na odległość 2km, to można zrealizować rowerem. Będzie jeszcze taniej.

    Niech wyślą tyle dronów aby to było równoważne kosztom energetycznym wyprodukowania ciężarówki. Potem zrobią długo terminowy test i porównają koszty serwisowania i kosztów potrzebnych pracowników do obsługi.

    Bo znając życie, koszt lotu będzie mniejszy ale reszta kosztów zje ich oszczędności kilkukrotnie.


    Ale tutaj nie chodzi o koszty, a emisję.
  • #6
    Zwierzak_PAH
    Level 25  
    ghost666 wrote:
    Ale tutaj nie chodzi o koszty, a emisję.

    Trochę się źle wyraziłem.

    Chodzi o koszty w sensie emisji a nie o faktyczne dolary.

    Wszystko można przeliczyć na emisję, koszt długopisu dla pracownika.

    Ja bym się ucieszył gdyby nakazano producentom podawać jakąś znormalizowaną wartość pokazującą koszt emisji dla danego produktu. Może to by w jakimś stopniu wpływało na zwykłych ludzi aby omijać te "złe" produkty.
  • #7
    strucel
    Level 33  
    Raczej takie badania są mało wiarygodne, zacząć należałoby od wyciągnięcia z firm kurierskich jaki jest rozkład wag przesyłek bo budowanie równoległego systemu dla transportu kołowego kiedy i tak kurier będzie musiał jechać a w masowym użytku jest oprogramowanie optymalizujące jego trasę aby niewielką część przesyłek wysłać dronem a kierowca i tak będzie przejeżdżał w pobliżu i cały zysk będzie że nie zaliczy stopa mija się z ekonomią.

    No chyba że nie chodzi o typowe przesyłki kurierskie tylko artykuły typu kończy się na imprezie alko czy inne używki i do tej pory zamawiało się jakiś dostawców a teraz zastąpiłby ich drony będące na wyposażeniu lokalnego sklepu.
  • #8
    Jogesh
    Level 28  
    A czy policzyli ile emituje operator drona? Przecież jednym dronem kieruje jedna osoba, a maksymalnie kilka paczek może być. W ciężarówce jest pełno paczek i też kieruje jeden kierowca. Do tego ilosć energii do drona jest o wiele większa w przeliczeniu na kilogram niż ciężarówki. No, chyba, że wozi się ciężarówka po jednej paczce.
    Obecnie jak się zapłaci, to "naukowcy" wszystko udowodnią. Tylko po drodze pominą "nieistotne" elementy i im wyjdzie co trzeba.
  • #9
    witek17
    Level 22  
    Jogesh wrote:

    Obecnie jak się zapłaci, to "naukowcy" wszystko udowodnią. Tylko po drodze pominą "nieistotne" elementy i im wyjdzie co trzeba.

    Jak mówił pewien rosyjski profesor matematyki, którego miałem zaszczyt poznać - "statistika eto pradażnaja dziewka matiematiki" 8-)
  • #10
    Wojtek M
    Level 37  
    Ciekawe jak będzie przebiegał odbiór paczki z drona przez odbiorcę i opłata za paczkę (za pobraniem)?
  • #11
    clubber84
    Level 30  
    Wychodzi na to, że polskie paczkomaty wygrywają w przedbiegach emisyjnością z dronami. Bo, do paczkomatu jedzie jeden lub dwa dostawczaki pełne przesyłek, a drony muszą zaiwaniać do każdego z odbiorców z jedną przesyłką, oczywiście robiąc przystanki na ładowanie akumulatorów, bo przecież na wodę nie działają.
  • #12
    Donpedro_z_Otwocka
    Level 15  
    Jakoś nie wyobrażam sobie, jak to miałoby funkcjonować.

    Policzmy na kolanie. W małym i brzydkim mieście, jakim jest Opole, mamy obecnie około 40 paczkomatów różnych firm (32 z Inpostu). Pojemność paczkomatów to od 120 do 350 paczek, czyli średnio powiedzmy 250 paczek x 40 paczkomatów daje dzienny obrót około 10 000 paczek.
    Załóżmy teraz, że z powodu "obliczeń na kolanie" za bardzo naciągnąłem wynik i weźmy tylko połowę z tego czyli 5000 paczek/dziennie, z czego połowa czyli 2500 to paczki małe, odpowiednie dla drona.

    Każdej dobry nad tym małym miastem przeleci 2500 kursów dronem? Żaden nie spadnie przechodniom na głowę i jeszcze wyjdzie taniej, niż rozwieźć te paczki dostawczakiem?

    Rozumiem, ze jak już dron przyleci do mnie na II piętro, to wleci mi na balkon i zostawi paczkę? Czy po prostu zrzuci ją pod blokiem, a ja pobiegnę ja podnieść, zanim jakiś dzieciak ją sobie weźmie i ucieknie? ;)
  • #13
    Jogesh
    Level 28  
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Jakoś nie wyobrażam sobie, jak to miałoby funkcjonować.

    Policzmy na kolanie. W małym i brzydkim mieście, jakim jest Opole, mamy obecnie około 40 paczkomatów różnych firm (32 z Inpostu). Pojemność paczkomatów to od 120 do 350 paczek, czyli średnio powiedzmy 250 paczek x 40 paczkomatów daje dzienny obrót około 10 000 paczek.
    Załóżmy teraz, że z powodu "obliczeń na kolanie" za bardzo naciągnąłem wynik i weźmy tylko połowę z tego czyli 5000 paczek/dziennie, z czego połowa czyli 2500 to paczki małe, odpowiednie dla drona.

    Każdej dobry nad tym małym miastem przeleci 2500 kursów dronem? Żaden nie spadnie przechodniom na głowę i jeszcze wyjdzie taniej, niż rozwieźć te paczki dostawczakiem?

    Rozumiem, ze jak już dron przyleci do mnie na II piętro, to wleci mi na balkon i zostawi paczkę? Czy po prostu zrzuci ją pod blokiem, a ja pobiegnę ja podnieść, zanim jakiś dzieciak ją sobie weźmie i ucieknie? ;)


    Nie umiesz myśleć nowocześnie. Nie chodzi o złapanie królika. Trzeba wyciągać granty na rozwój dronów. Jak się przeje wszystkie granty, to się wymyśli inną rzecz na dofinansowanie.
  • #14
    witek17
    Level 22  
    Jogesh wrote:

    Nie umiesz myśleć nowocześnie. Nie chodzi o złapanie królika. Trzeba wyciągać granty na rozwój dronów. Jak się przeje wszystkie granty, to się wymyśli inną rzecz na dofinansowanie.

    Kolega Donpedro "Misia" nie oglądał :D
  • #15
    pikarel
    Level 35  
    Z tego, co obserwuję - po oziębieniu, ociepleniu i innych dziurach z ozonu - teraz "trynd emisyjność" zaczął być najważniejszy w mediach ekonurtu, i to polega nie tylko na straszeniu, że nam donożarły wymrą, lecz to już są liczby, które to "naukowcy z Instytutu najważniejszego" nam opracowali w ramach religii emisyjności.

    Lata przygotowań i ogłupiania wszystkich nas przez małą grupkę najbogatszych zbierają żniwo.
    I to nie jest teoria, to się dzieje.
  • #16
    Marcin125
    Level 24  
    "zużywają mniej energii niż ciężarówki" - czyli ile?

    W USA to niech elektryfikują linie kolejowe a nie pajacują z dronami.
  • #17
    trojan 12
    Level 36  
    Z tą elektryfikacją to kolega trafił.
    100-200 km bezludnego terenu i linia energetyczna? do pociągu.
  • #18
    Marcin125
    Level 24  
    CMK ma ponad 200km w czym problem?

    O prędkościach jakie osiągają pociągi elektryczne nie wspomnę...