logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę?

(Sponsorowany) magic9 17 Sie 2022 09:13 6309 32
REKLAMA
  • Stacje lutownicze JBC cieszą się wysoką renomą wśród specjalistów z branży elektronicznej. Rozwiązania JBC są powszechnie uważane za te „z wyższej półki” i „dla profesjonalistów”. W tym opracowaniu przyjrzymy się wybranym modelom tej marki i zasadności inwestycji w sprzęt na tym poziomie.

    Stacje lutownicze to podstawowe narzędzia w serwisach elektronicznych przeznaczone do lutowania elementów SMD i THT. Są to zaawansowane urządzenia sterowane mikroprocesorowo, dzięki czemu dostarczają odpowiednią, precyzyjnie ustawioną temperaturę do grota. Technologia ta gwarantuje bezpieczeństwo lutowanych elementów przed przegrzaniem (bądź niedogrzaniem), tym samym minimalizuje ryzyko uszkodzeń płytek i komponentów.

    Oczywiście, jak na każdym innym polu współczesnego rynku, mamy do czynienia z urządzeniami różnej jakości i o różnych możliwościach. Równie oczywisty jest fakt, iż produkt wysokiej klasy jest inwestycją, która często może być nie w pełni uzasadniona dla potrzeb majsterkowiczów i hobbystów, jednak całkowicie konieczna dla osób - nawet początkujących - myślących o lutowaniu na poważnie.

    Stacje lutownicze JBC

    Stacje lutownicze JBC są przez wielu uznawane za jedne z najlepszych na świecie, a niejeden profesjonalista nie wyobraża sobie pracy z innymi urządzeniami niż właśnie JBC. Modele tej marki – jak choćby najbardziej uniwersalny JBC-CDE-2BQA czy dedykowany do bardziej precyzyjnych prac i małych elementów JBC-CD-2SQF z rączką T210 - są częstym wyposażeniem w polskich serwisach.

    JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę?


    Urządzenia standardowo są wyposażone w tzw. asystenta lutowania - Soldering-Assistant, pierwszy taki system, który mierzy energię dostarczaną w trakcie procesu lutowania, dzięki czemu mogą one nie tylko bardzo dokładnie utrzymywać nastawioną temperaturę, ale również samodzielnie zmieniać ją w czasie rzeczywistym podczas lutowania, dobierając tę najbardziej odpowiednią do lutowanego elementu. W przypadku, gdy odbiera on zbyt wiele ciepła, nie pozwalając lutowiu poprawnie przejść w stan płynny lub topnienia, mikroprocesor zwiększa temperaturę do czasu stopienia lutowia i powraca do niższej, gdy lut ulegnie zwilżeniu.

    Popularnym modelem jest stacja lutownicza JBC-CDE-2BQA w standardzie współpracująca z rączką T245. Urządzenie zostało opracowane jako uniwersalne rozwiązanie pozwalające na pracę z szerokim spektrum komponentów. Co istotne dla wielu firm - oprogramowanie stacji jest intuicyjne, a łatwy w obsłudze system pozwala poprawić umiejętności lutownicze mniej doświadczonym pracownikom. Urządzenie pomaga wybrać optymalną temperaturę i grot, a dodatkowo tryby uśpienia i hibernacji pomagają przedłużyć żywotność grotów, co pozwala zarówno na zwiększenie wydajności pracy, jak i zmniejszenie kosztów. Co również istotne dla decydujących się na wybór – współgra ono z ponad 150 grotami z serii C245 o różnych geometriach, dzięki czemu może być w przyszłości przystosowywane i szybko przezbrajane do innych, bardziej specyficznych zadań.

    JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę?
    Stacja lutownicza JBC-CDE-2BQA do szerokiego spektrum zastosowań


    Ponadto ergonomia urządzenia, funkcjonująca z nim lekka i poręczna rączka oraz system szybkiej wymiany grotów pozwala na uzyskanie wysokiej precyzji podczas prac lutowniczych i dużej wydajności pracy.

    Drugim interesującym modelem jest stacja lutownicza JBC-CD-2SQF przeznaczona do precyzyjnego lutowania za pomocą rączki T210. Urządzenie zostało opracowane tak, by pozwalać na ergonomiczną pracę pod mikroskopem lub na płytach PCB gęsto obsadzonych komponentami. Model stanowi więc rozwiązanie precyzyjnie dopasowane do potrzeb osób pracujących z nowoczesną – wysoce zminiaturyzowaną elektroniką. Urządzenie również zostało wyposażone w system lutowniczy JBC i dodatkowo tryb hibernacji, co pozwala na wysoko wydajną pracę i pozwala na przedłużenie żywotności grotów.

    JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę?
    Stacja lutownicza JBC-CD-2SQF do zadań precyzyjnych


    Z modelem kompatybilnych jest 30 grotów z serii C210 o różnych geometriach, co w połączeniu z ekstraktorem umożliwia szybkie i bezpieczne przezbrajanie urządzenia i pracę z szerokim spektrum komponentów.

    Trzecim urządzeniem, o jakim należałoby wspomnieć w tym opracowaniu jest nowość w ofercie JBC – stacja lutownicza nowej generacji - B-Iron – czyli model, w którym rączka lutownicza jest bezprzewodowa i zasilana akumulatorowo.

    JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę?
    Nowa stacja lutownicza B-Iron z rączką zasilaną akumulatorowo


    Rozwiązanie to pozwala na jeszcze większą ergonomię pracy. Przewód nie przeszkadza, nie przeciąża rączki lutowniczej, nie ogranicza ruchów dłoni operatora, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie prawdziwie chirurgicznej precyzji pracy.

    Jednocześnie jako rozwiązanie akumulatorowe, sterowane z przenośnego – 7-calowego tabletu (dotykowego panelu sterowania) za pośrednictwem Bluetooth może być z powodzeniem używane w miejscach trudno dostępnych. Co istotne - dzięki możliwościom baterii i opracowanym przez JBC systemom grzewczym (Exclusive Heating System) – urządzenie może wykonać nawet 100 połączeń lutowniczych na jednym naładowaniu i ładuje się ponownie do 80% w około 15 minut. Oczywiście wartości te dotyczą sytuacji, kiedy operator używa urządzenia z dala od stacji. W standardowych sytuacjach – kiedy użytkownik siedząc przy stanowisku odkłada rączkę na uchwyt pomiędzy wykonywanymi połączeniami urządzenie ładuje się na bieżąco i praktycznie nie wymaga dodatkowego doładowywania.
    Stacja lutownicza JBC B-Iron współpracuje z rączką lutowniczą B210 – w pełni kompatybilną z serią grotów C210 – oraz z rączką lutowniczą B115 i termopęsetą B115T, które są kompatybilne z serią C115.


    Podsumowanie:

    Stacje lutownicze JBC to urządzenia wysokiej klasy przeznaczone do zastosowań profesjonalnych – np. w serwisach sprzętu elektronicznego. Ich wysoka jakość i szereg udoskonaleń pozwalających na precyzyjną pracę nawet z bardzo wymagającymi komponentami i układami stanowi jednak rozwiązanie, które powinien rozważyć każdy, kto na poważnie myśli o lutowaniu. Produkty tej marki powinny być postrzegane jako „z wyższej półki”, a inwestycja w nie jest w pełni uzasadniona ze względu na możliwości, jakie dają. Wybierając wysokiej klasy stację lutowniczą, należy zwracać uwagę zarówno na jakość produktu, jak i na oferowaną przez nią ergonomię (wszystko, co usprawnia proces pracy i ułatwia jej wykonywanie).

    Dystrybutorem produktów JBC jest Grupa RENEX dostarczająca nie tylko same urządzenia, ale również szerokie wsparcie doradcze i szkoleniowe w zakresie lutowania oraz wyboru odpowiednich urządzeń. Poprzez wchodzące w jej skład, największe Autoryzowane CENTRUM SZKOLENIOWE IPC w Europie Środkowo-Wschodniej Grupa dostarcza kursy dla elektroników ze standardów IPC, ESA oraz bezpieczeństwa ESD.

    Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu z Doradcami Techniczno-Handlowymi RENEX – dth(_at_)renex.pl. Urządzenia mogą być przetestowane w CENTRUM TECHNOLOGICZNO-SZKOLENIOWYM I DEMOROOM RENEX we Włocławku bądź w siedzibie Klienta.

    JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę?


    Więcej na www.renex.pl

    [Artykuł sponsorowany]

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    magic9
    Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: redaktor treści elektroda
    magic9 napisał 911 postów o ocenie 444, pomógł 13 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2010 roku.
  • REKLAMA
  • #2 20147591
    pawlik118
    Poziom 32  
    Jestem użytkownikiem JBC-CDE-2BQU z rączką T245. Sama stacja jest bardzo dobra, jeśli chodzi o moc, szybkość nagrzewania, zdolność do nagrzewania padów dobrze odprowadzających ciepło.
    Niestety ogromnym mankamentem są groty - a w zasadzie brak grotu minifala o średnicy około 2mm ściętym pod kątem 45 stopni. Jedyna minifala C245-965 https://sklep.renex.pl/grot-c245965-do-raczki-jbc-t245,3,40112,21826 w tym rozmiarze jest ścięta pod kątem około 60 stopni, z bardzo małą pojemnością cyny przez co ta minifala do niczego się nie nadaje. W dodatku, grot jest gruby, więc trzeba mieć dużo miejsca wokół elementu aby mieć dobre dojście.
    Tani chiński grot XY B07-JP był uniwersalny do 90% prac, w przypadku JBC trzeba mieć kilka różnych grotów, przy czym nie ma porządnej minifali.
    Do lutowania drutów jak najbardziej, do domowego DIY już nie za bardzo.
  • #3 20148141
    lemgo
    Poziom 14  
    Czy mi się wydaje, czy ten soldering assistant to jest po prostu dobrze ustawiony PID?
  • #4 20148293
    fonak
    Poziom 11  
    Witam
    Od około pół roku jestem posiadaczem modelu JBC CDE-2BQA. Stacji używam głównie do hobbistycznego lutowania SMD i elementów THT. Stacja bardzo dobrze spisuje się w tych zadaniach, ma bardzo szybki czas nagrzewania, w zasadzie od temperatury uśpienia (115°C) do roboczej temperatury (335°C) przechodzi w czasie kilku sekund (4-5s) co nie powoduje zbędnego oczekiwania na nagrzanie grota podczas lutowania kolejnych elementów. Sama stacja jest zbudowana bardzo dobrych masywnych materiałów (nie oszczędzano na materiałach), ma duży i czytelny wyświetlacz. Rączka jest ergonomiczna i lekka przez co pracuje się nią bardzo wygodnie (mięciutki przewód i "antenka" do jego podtrzymywania) a przewód się nie plącze. Z mankamentów jakie zauważyłem, obecny firmware nie obsługuje jeszcze wszystkich dostępnych grotów typu 245 (oczywiście można użyć ustawień z innego podobnego grotu), zakładam że zostanie to poprawione w przyszłości (myślę że firmware można jeszcze mocno rozwinąć o kolejne funkcje np. podgląd temperatury w formie grafu). Kolejny problem jaki zauważyłem, to lutownica generuje zakłócenia EMI co powoduje kłopoty podczas pracy z dość czułymi obwodami (przekonałem się o tym podczas projektowania analogowego frontendu do mostka LCR). Ze środka słychać też bardzo lekkie "buczenie" które jest zapewne wpływem modulacji PWM na obciążenie transformatora, w normalnych warunkach nie jest to słyszalne i w żadnym razie nie przeszkadza.

    Generalnie bardzo polecam, jest to duży skok jakościowy względem modeli które posiadałem wcześniej tj: Xytronic 168-3C czy KSGER T12 czy zabytkowej już transformatorwki :)

    lemgo napisał:
    Czy mi się wydaje, czy ten soldering assistant to jest po prostu dobrze ustawiony PID?

    Tryb assistant przypomina ściągnięcie i zapisanie wzorcowego profilu lutowania (temperatura, czas i moc) wybranego punktu lutowniczego i podczas późniejszego lutowania wskazuje użytkownikowi czy proces lutowania przebiega powtarzalnie względem wzorca. Tryb ten jest wręcz idealny w przypadku zastosowań gdzie lutowane są elementy o bardzo podobnych charakterystykach (np. piny wtyku RS232 - wszystkie są takie same) przy jednoczesnym wymaganiu zachowania powtarzalności procesu. Za pomocą tego trybu w zastosowaniach amatorskich można nauczyć się wykonywać wręcz idealnie powtarzalne luty. Natomiast jeżeli na PCB znajdują się punkty lutownicze o różnych charakterystykach, tryb ten jest mało przydatny (oczywiście można go wyłączyć).
  • #5 20148359
    CMS
    Administrator HydePark
    fonak napisał:
    Stacji używam głównie do hobbistycznego lutowania SMD i elementów THT.

    No to jak na hobbystę sporo wydałeś na stację do sporadycznego lutowania.

    fonak napisał:
    Tryb assistant przypomina ściągnięcie i zapisanie wzorcowego profilu lutowania (temperatura, czas i moc) wybranego punktu lutowniczego i podczas późniejszego lutowania wskazuje użytkownikowi czy proces lutowania przebiega powtarzalnie względem wzorca. Tryb ten jest wręcz idealny w przypadku zastosowań gdzie lutowane są elementy o bardzo podobnych charakterystykach (np. piny wtyku RS232 - wszystkie są takie same) przy jednoczesnym wymaganiu zachowania powtarzalności procesu. Za pomocą tego trybu w zastosowaniach amatorskich można nauczyć się wykonywać wręcz idealnie powtarzalne luty. Natomiast jeżeli na PCB znajdują się punkty lutownicze o różnych charakterystykach, tryb ten jest mało przydatny (oczywiście można go wyłączyć).

    I jak na hobbystę, masz całkiem sporą wiedzę o trybach, których raczej nie używa żaden hobbysta :)
    Ja się nie czepiam, bo przecież artykuł jest sponsorowany, ale po co pisać takie "pochwały"...?
  • #6 20148417
    fonak
    Poziom 11  
    Hej
    Hobbistyczne zastosowanie nie oznacza że jestem laikiem :D (elektroniką zajmuję się już kilka dobrych lat). Co do sprzętu to podałem zalety jak i wady oraz swoją opinię jako użytkownik tejże stacji, ocenę czy warto pójść w kierunku JBC (stacja jak wspomniałeś nie jest tania) zostawiam już ewentualnym zainteresowanym.
  • #7 20150287
    tytka
    Poziom 21  
    fonak napisał:
    Stacji używam głównie do hobbistycznego lutowania SMD i elementów THT.

    Szczerze, to zazdroszczę koledze, bo ja w sumie jako więcej niż hobbysta, to mimo wszystko muszę zadowolić się tańszym sprzętem.

    fonak napisał:
    ocenę czy warto pójść w kierunku JBC (stacja jak wspomniałeś nie jest tania) zostawiam już ewentualnym zainteresowanym.

    W sumie, to wiem, że JBC jest dobrym wyborem i że warto iść w tę stronę. Bo tak się składa, że nawet kiedyś sprzedawałem ten sprzęt (choć nie w firmie sponsorującej ten artykuł). Niestety wielu "ewentualnych zainteresowanych", po prostu nie może pozwolić sobie na taki wydatek. A wiem to z rozmów z dawnymi klientami.
  • #8 20150439
    Przybyłek
    Poziom 13  
    To jest stacja za 2 tys., czy to dużo? Wydaje mi się, że na wysoką półkę i jako podstawowe narzędzie elektronika to niewiele. Porównajmy to do dobrych narzędzi ręcznych, które są znacznie mniej zaawansowane, jak wkrętaki szczypce itp, z wysokiej półki, to kosztują znaczną część tej stacji. Ja mam a w sumie używam raz w miesiącu hobbystycznie i raz w roku zarobkowo i w ten jeden raz na pewno na siebie zarabia.
    Pewnie że dla szesnastolatka początkującego i kupującego płytki arduino za 10 zł to duży wydatek, ale dla hobbysty mającego 30 lat to nie jest poza możliwościami.
  • #9 20150453
    mkpl
    Poziom 37  
    Podgrzewacz z JBC za 10k fajna i wygodna sprawa ale... 600W w takiej cenie. Zwykła grzałka (nie podczerwień) i grzanie płyty 20x10cm przez 15min. Może hobbistycznie i serwisowo spoko, ale w produkcji słabo się sprawdziło.

    W firmie stacje Solomona zmieniłem na Ksegera i jestem bardzo zadowolony. Używam jej jako konstruktor, więc nie jest to produkcja. Funkcjonalnie blisko JBC bez ekstra kolorowego wyświetlacza bo i po co :).
    Natomiast ma swoje wady. Kseger T12 i Quicko z wbudowanym zasilaczem strasznie sieją. Generują takie szpilki, że widać to na każdym przebiegu rejestrowanym oscyloskopem w okolicy. Przy pomiarach lepiej wyłączyć (rozgrzewanie 15s) lub wyjąć wewnętrzny zasilacz i podłączyć jakiś Meanwell.
  • #10 20150665
    Jarzabek666
    Poziom 40  
    Może i warto mieć JBC, ale dla zwykłego zjadacza chleba wystarczy T12 już od 100 zł i parametry wystarczające dla hobbisty. Nie wspomnę że T12 oferuje bardzo dużo różnych grotów przy bardzo niskich cenach i w tym bije T12 JBC.
  • REKLAMA
  • #11 20150986
    pawlik118
    Poziom 32  
    Stacja JBC ku mojemu zdziwieniu ma nieizolowany grot połączony z uziemieniem - czy inne stacje też tak mają? Poprzednia moja tania stacja miała grot izolowany. W przypadku grotów izolowanych, lutowane urządzenie musi być całkowicie odłączone od sieci. Czasem to może powodować pewne kłopoty.
  • #12 20151340
    fonak
    Poziom 11  
    Tego nie wiem czy inne stacje też tak mają, ale również i ja przez nie ostrożność przekonałem się że tak jest.
    Na szczęście stacja ma bezpiecznik i sygnalizuje jego przepalanie (żółty trójkąt w prawym górnym rogu wyświetlacza).
  • REKLAMA
  • #13 20151785
    Grzegorz740
    Poziom 37  
    Stacje lutownicze są fajne tylko dla osób, które potrafią z nich korzystać i dla osób, które potrafią stosować odpowiednie groty do tego co chcemy w danym momencie lutować czy wylutowywać.

    Ta osoba z filmów, moim skromnym zdaniem, ma problem z obsługą stacji lutowniczej i z dobieraniem grotów, chyba, że trafiła na jakiś uszkodzony egzemplarz, w co wątpię.






  • #14 20152719
    tytka
    Poziom 21  
    pawlik118 napisał:
    Niestety ogromnym mankamentem są groty - a w zasadzie brak grotu minifala o średnicy około 2mm ściętym pod kątem 45 stopni. Jedyna minifala C245-965 https://sklep.renex.pl/grot-c245965-do-raczki-jbc-t245,3,40112,21826 w tym rozmiarze jest ścięta pod kątem około 60 stopni, z bardzo małą pojemnością cyny przez co ta minifala do niczego się nie nadaje.

    Sorry, ale nie jest to jedyny w ofercie JBC, grot tego typu do kolby T245.
    JBC, oferuje jeszcze te:
    https://www.jbctools.com/c245067-spoon-cartridge-o-23-product-396.html
    https://www.jbctools.com/c245931-mini-spoon-cartridge-o-27-product-398.html
    https://www.jbctools.com/c245938-spoon-cartridge-o-38-product-397.html
    Jeśli Renex ich nie oferuje, to trzeba było poszukać u innych dostawców.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Przybyłek napisał:
    ale dla hobbysty mającego 30 lat to nie jest poza możliwościami.


    Hmm, jakby to ująć? W sumie, to masz pewną rację. Też mógłbym sobie na coś takiego pozwolić. Problem w tym, że rozważając to, mam świadomość, że jakby nie było, nie jest to niezbędnym wydatkiem. Zarówno w domu, jak i w pracy, z wszystkimi pracami lutowniczymi, doskonale radzę sobie innym (jednak tańszym) sprzętem.
    Choć sprzętem JBC, bym nie pogardził i czasami spogląda się w jego stronę.

    Dodano po 7 [minuty]:

    pawlik118 napisał:
    Stacja JBC ku mojemu zdziwieniu ma nieizolowany grot połączony z uziemieniem - czy inne stacje też tak mają?

    Z tego co mi wiadomo, większość markowych stacji ma uziemione groty.
  • #15 20152823
    Mlody_Zdolny
    Poziom 30  
    tytka napisał:
    Z tego co mi wiadomo, większość markowych stacji ma uziemione groty.

    Nic podobnego, stacje mają wyprowadzony zacisk połączony galwanicznie z grotem i do użytkownika należy decyzja czy uziemiać czy nie.
  • #16 20152896
    slavo666
    Poziom 23  
    Sprzęt JBC można też kupić bezpośrednio u producenta ze zniżką i dwoma wybranymi grotami "w gratisie".
    Warto wspomnieć, że standardowo w pudełku ze stacją nie ma ani jednego grota, a nie należą one do najtańszych.
    W poniedziałek przyjdzie do mnie CD-2BQF z kolbą T245, postaram się nagrać szczegółowy materiał na moim kanale YT w późniejszym czasie. W końcu sam się przekonam czy warto :D

    Mlody_Zdolny napisał:
    tytka napisał:
    Z tego co mi wiadomo, większość markowych stacji ma uziemione groty.

    Nic podobnego, stacje mają wyprowadzony zacisk połączony galwanicznie z grotem i do użytkownika należy decyzja czy uziemiać czy nie.

    Podaj producenta i model. Bo ja takiej w życiu nie widziałem. Chyba że uszkodzoną albo jakąś chińską niedoróbkę z aliekspresu.
  • #17 20152914
    CMS
    Administrator HydePark
    Mlody_Zdolny napisał:
    Nic podobnego, stacje mają wyprowadzony zacisk połączony galwanicznie z grotem i do użytkownika należy decyzja czy uziemiać czy nie.


    Wszystkie moje Wellery mają na frontpanelu wyprowadzone gniazdo bananowe do podłączenia uziemienia grotu. I wszystkie 4 stacje użytkuję ponad 20 lat, czyli nie jest to jakaś nowość tylko raczej norma, przynajmniej u Wellera.
  • REKLAMA
  • #18 20152929
    Thorgus
    Poziom 12  
    Czy ktoś z kolegów porównywał z PACE / Hakko? Bo na ich tle chyba cena / jakość nie wygląda dobrze.
  • #19 20152945
    slavo666
    Poziom 23  
    CMS napisał:
    Wszystkie moje Wellery mają na frontpanelu wyprowadzone gniazdo bananowe do podłączenia uziemienia grotu. I wszystkie 4 stacje użytkuję ponad 20 lat, czyli nie jest to jakaś nowość tylko raczej norma, przynajmniej u Wellera.

    To jest dodatkowa opcja u Wellera i ze znanych marek chyba tylko u nich (wszystkich modeli nie sprawdzałem), domyślnie grot też jest uziemiony, tak jak we wszystkich stacjach lutowniczych, które użytkowałem albo których dokumentacje czytałem (zwykle podają potencjał na grocie w mV względem uziemienia).
  • #20 20152988
    Mlody_Zdolny
    Poziom 30  
    slavo666 napisał:
    Chyba że uszkodzoną albo jakąś chińską niedoróbkę z aliekspresu.

    Chińska niedoróbka próbuje to naśladować, ale nie ma podłączenia z PE.
    slavo666 napisał:
    Podaj producenta i model

    elv ls 50, rt 24, i tym podobne z wtykami bez uziemienia.
  • #21 20154646
    CosteC
    Poziom 38  
    mkpl napisał:
    W firmie stacje Solomona zmieniłem na Ksegera i jestem bardzo zadowolony. Używam jej jako konstruktor, więc nie jest to produkcja. Funkcjonalnie blisko JBC bez ekstra kolorowego wyświetlacza bo i po co.
    Natomiast ma swoje wady. Kseger T12 i Quicko z wbudowanym zasilaczem strasznie sieją. Generują takie szpilki, że widać to na każdym przebiegu rejestrowanym oscyloskopem w okolicy. Przy pomiarach lepiej wyłączyć (rozgrzewanie 15s) lub wyjąć wewnętrzny zasilacz i podłączyć jakiś Meanwell.

    Popytaj o HAKKO - japońską firmę która wymyśliła groty T12. Spotkałem się z nimi w 2006 albo 2007 i wtedy były niszczyły konkurencję bardziej niż dziś. :) Nie mają w Polsce estymy JBC. ale gwarantuję, że technologicznie są czołówką, a groty T12 pasują. Muszą, KSEGER tylko je "pożyczył".
  • #22 20155858
    slavo666
    Poziom 23  
    Właśnie jestem po pierwszych testach stacji JBC CD-2BQF z rączką T245. Wstępne wrażenia bardzo pozytywne. Stacja niesamowicie efektywnie przekazuje ciepło do miejsca lutowania. Po dotknięciu cyna natychmiast robi się płynna, nie klei się, grot reaguje na zmiany temperatury błyskawicznie. Wylutowałem na próbę kilka dławików z płyty laptopa grotem 1.2mm i wyszły w momencie bez najmniejszego problemu.
    Rączka 245 i groty są bardzo kompaktowe.
    Jakość wykonania rewelacyjna, chyba cała jest z jakiegoś stopu aluminium, ciężka. Szkiełko ekranu LCD jest ze szkła. Kolba przyjemna w trzymaniu i lekka, cienki kabel silikonowy z łapką trzymającą, żeby się nie plątał.
    Nie wiem jak z trwałością grotów, okaże się.
    Będę ją jeszcze oczywiście długo i skrupulatnie testował, póki co rewelacja. Jestem usatysfakcjonowany zakupem.
    JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę? JBC - czy warto sięgać na wyższą półkę?
  • #23 20156174
    pawlik118
    Poziom 32  
    tytka napisał:
    Sorry, ale nie jest to jedyny w ofercie JBC, grot tego typu do kolby T245.
    JBC, oferuje jeszcze te:
    https://www.jbctools.com/c245067-spoon-cartridge-o-23-product-396.html
    https://www.jbctools.com/c245931-mini-spoon-cartridge-o-27-product-398.html
    https://www.jbctools.com/c245938-spoon-cartridge-o-38-product-397.html
    Jeśli Renex ich nie oferuje, to trzeba było poszukać u innych dostawców.


    Niestety ale te groty także są "kiepskie" .
    Bo, jeden wygięty - ma tak samo małe ścięcie i płytką nieckę
    pozostałe dwa są już dość duże, i kiepsko nimi się operuje przy 0805 i mniejszych. (mam je także u siebie)
    Zresztą, długość końcówki - 10mm to naprawdę mało, aby dojść pomiędzy elementy.
    A przypomnę, że rozmawiamy o stacjach za 2500zł +
  • #24 20157256
    wiorekw
    Poziom 14  
    Czy JBC jest 10x lepszy niż Ksger T12, zgodnie z różnicą w cenie?
  • #25 20157475
    pawlik118
    Poziom 32  
    Nie wiem. My wydaliśmy ponad 4000zł na JBC (jeszcze po starej cenie) - stacja i groty i szczerze mówiąc, poza dużą mocą nie jest wygodniej niż na starej za 300zł. Dla mnie tytuł powinien brzmieć "JBC - czy warto sięgać po droższą półkę?"
  • #26 20158179
    slavo666
    Poziom 23  
    wiorekw napisał:
    Czy JBC jest 10x lepszy niż Ksger T12, zgodnie z różnicą w cenie?

    Możesz poprosić producenta/dystrybutora JBC o wypróbowanie za darmo, żeby się przekonać.
    Dystrybutorem KSGERa w Polsce jest... kto? :D Kto odpowiada np. za brak uziemienia grota w niektórych modelach tych stacji lub radiator zasilacza dotykający ścieżek na PCB? Ile warte jest 90V na grocie w przeliczeniu na pieniądze?

    Cytat:
    A przypomnę, że rozmawiamy o stacjach za 2500zł +

    Nie widziałem jeszcze lutownicy za żadne pieniądze, która by każdemu pasowała w 100%. Dlatego właśnie można przetestować te lepsze za free, żeby potem się nie męczyć.
    https://www.jbctools.com/ask-demo.html

    @rubens używa JBC chyba już dość długo z tego co widziałem na jego filmach. Może się wypowie w temacie. Generalnie użytkowników tych stacji jest wielu na forum.
  • #27 20158358
    CosteC
    Poziom 38  
    Mam mieszane uczucia w stosunku do JBC, PACE czy Weller'ów z wysokiej półki. Służbowy hot air JBC, używany po inżyniersku czyli rzadko grzeje dobrze, ale time-out grzałki wyłącza ją bez ostrzeżenia - irytująca cecha a dmuchawa rozpadła się niedługo po gwarancji. Naprawa raczej kosztowna.
    Weller WX2011 (3900+VAT) też ma wspaniałą szklaną szybkę i piękny dotykowy panel do tego. Ma też włącznik sieciowy z tyłu, żeby było niewygodnie. Całość ładna ale delikatna i wykonana dosyć średnio. Plastiki "Termopincety WXMT " za jedyne 1400 +VAT schodzą się tak dobrze jak u Chińskiej konkurencji.

    @slavo666 Nie porównujmy proszę KSEGERA czyli marki widma z Chin z JBC.. Ale oryginalnie groty T12 są wynalazkiem HAKKO i to przedstawicielstwo ma w Polsce. Porównywałem kiedyś zajeżdżone, produkcyjne, HAKKO na T12 z produktami PACE. PACE nie wygrał w żadnej kategorii poza "estetyka pudełka": gorzej grzał, gorzej stabilizował temperaturę, był mniej wygodny. Wszystko na oczach przedstawiciela handlowego bełkoczącego coś o kalibracji oraz "profesjonalizmie"

    HAKKO FX-508 FX-805 ma 400 W mocy... Ciekawe czy JBC ma podejście do tego :)
  • #30 20161679
    -rafal-
    Poziom 15  
    Dla hobbystów polecam zainteresować się grotami Wellera i dorobić sobie źródełko ;)
REKLAMA