Po jazdach błąd wyskoczył i turbina nie ładuje lub bardzo słabo.Błąd P2562z opisem Turbocharger Boost Control Position Sensor A Circuit, czyli jak rozumiem obwód czujnika/potencjometru.Po południu zmierzę napięcie na kablach oraz rezystancję, ale to juz chyba jednoznacznie wskazuje na ten czujnik/potencjometr?
Dodano po 6 [godziny] 29 [minuty]: grala1 napisał: To jest potencjometr.
Można mierzyć rezystancję lub po podpięciu do auta można mierzyć napięcie.
Pomiędzy dwoma pinami masz cały czas ta sama rezystancję - np. pomiędzy 1-3. Pomiędzy 1-2 oraz 2-3 będzie się zmieniać w zależności od tego jak będzie wychylona gruszka.
Suma rezystancji pomiędzy 1-2 oraz 2-3 powinna dać wartość jaką jest pomiędzy 1-3. Oczywiście u ciebie mogą być to inne piny.
Z napięciem jest identyczna sytuacja.
Jeżeli pomiędzy 1-3 jest 5V to suma napięć pomiędzy 1-2 i 2-3 powinna być równa 5.
Jeżeli zamocowałeś cięgno gruszki w innym położeniu to możesz mieć problem. Ten błąd nie musi oznaczać uszkodzenia tego czujnika. Przyczyną błędu może być właśnie złe ustawienie cięgna - sterownik widzi niepoprawny sygnał. Tzn sterownik wie że przy takim podciśnieniu gruszka powinna ruszyć się o X a widzi inną wartość.
Warto podawać opisy błędów a nie sam numer bo czasem pod jednym numerem kryją się różne opisy a one są tutaj najważniejsze a nie numery błędów.
Dzięki za info.Zmierzyłem czujnik:
rezystancja 3-1 120 omów przy wciśniętym tłoczku, 4,4 kilo przy wysuniętym
rezystancja 1-2 90 omów przy całkowicie wysuniętym tłoczku, 3 kilo w połowie a potem zaraz 0 aż do całkowicie wciśniętego tłoczka
rezystancja 2-3 = 0 w całym zakresie pracy tłoczka
wiązka elektryczna:
pomiędzy 1-3 3,5 V
pomiędzy 2-3 5 V
pomiędzy 1-2 0
Sztanga chodzi bez zacięć, po zdjęciu sztangi z kierownicy(?) dźwignia chodzi bez jakichkolwiek oporów w zakresie 80- 90 stopni.Podciśnienie w wężyku od gruszki jest zaraz po włączeniu silnika, cofa dźwignię.Nie wiem, czy w położeniu wciśniętego tłoczka łopatki są ustawione na "0" ? Jestem świeżo po powrocie z garażu, dlatego jeszcze nie zapoznałem się z dokładnym działaniem kierownicy, tzn kiedy ma się przestawiać, jakie obroty itp.
Moje doświadczenia z silnikami skończyły się, kiedy w Polsce tylko mówiło się o doładowaniu osobowych, tzn lata 80-te. Teorię znam, wszystkie mechaniczne sposoby napraw też, ale dzisiaj to już nie mechanika samochodowa tylko mechatronika. Dlatego proszę o pomoc. Tutaj gdzie mieszkam, jest całe mnóstwo warsztatów, które uważają się za fachowców, ale trochę trudniejsze problemy ich przerastają. Nawet najbardziej błahe. Miesiąc temu wymieniałem opony,"fachowiec" dokręcił śruby do alufelg pistoletem pneumatycznym . Po tygodniu sprawdzając czy są dobrze dokręcone, sprawdziłem też możliwość odkręcenia. PO skakaniu po fabrycznym kluczu nie odkręciłem, klucz się skręcił.Pojechałem do warsztatu, szef niedowierzając zaczął dynamometrycznym odkręcać. Przy 240 Nm brakło mu skali. Przeprosił i zamówił na swój koszt oryginalny klucz Peugeot'a. To tak na marginesie, abyście się nie dziwili, że nie mam zaufania do tutejszych warsztatów. W moim poprzednim 308 I w serwisie Peugeot'a zleciłem "fachowcom" dokodowanie następnego klucza. Efekt ?całkowite rozkodowanie komputera, z którym już nie umieli sobie poradzić.