Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

spec220 20 Aug 2022 19:04 7086 97
Przewód Toplex
  • Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Witam wszystkich.
    Dziś w krótkim opisie pragnę przedstawić regenerację w zakresie podstawowym wzmacniacza tranzystorowego Gran 30.
    Urządzenie, które powierzono mi do przeglądu ogólnie nie było w najgorszym stanie technicznym, ale wymagało drobnych szlifów związanych z możliwą poprawą jakości odsłuchu, jak również kwestii bezpieczeństwa użytkowania zgodnego z obowiązującymi normami przeciwporażeniowymi.

    Na początek zajrzyjmy do środka.
    Po zdemontowaniu ekranowania przedwzmacniacza ukazuje się taki widok.

    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Pierwszą rzeczą jaką dało się zauważyć, a raczej wyczuć nosem, to była woń elektrolitu (specyficzny zapach), na co też wskazywały dalsze oględziny.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Widać tutaj sparciałe, oraz powypychane co niektóre korki gumowe, świadczące o tym, iż lata w przypadku tych kondensatorów zrobiły swoje, co też potwierdziły stosowne pomiary ich pojemności.

    Kolejną sprawą była ?trzeszcząca, pykająca? końcówka mocy.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Tutaj widzimy, że ktoś coś próbował z tym zrobić, efektem czego był jedynie rozjechany prąd spoczynkowy do wartości wynoszącej około 200mA + jakieś manewry przy stopniu mocy oraz kilku innych tranzystorach, co też dało się zauważyć po druku, który w tym sprzęcie akurat nie cieszył się wybitną jakością. Jak ktoś miał do czynienia z Unitrą, to zapewne wie co mam na myśli.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Zresztą sami zobaczcie jak to z drugiej strony wyglądało. Co prawda zdjęcia nie odzwierciedlą w 100% realnego wyglądu, ale kluczowe sprawy trudno przeoczyć;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Mamy też tutaj brakującą rączkę/ uchwyt;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Bezskutecznie szukając oryginału ostatecznie dokupiłem coś podobnego.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    W zasadzie to była pierwsza rzecz jaką ogarnąłem w tym wzmacniaczu.

    Teraz czas na regenerację docelową urządzenia. Pierwszą czynnością była wymiana wszystkich kondensatorów elektrolitycznych w przedwzmacniaczu.
    Tutaj motyw był taki, że udało mi się w miarę tanio nabyć foliowe kondensatory sprzęgające Vimy 4,7uF/50V po 4zł z hakiem. Sęk w tym, że miały za krótkie wyprowadzenia do owego zastosowania, więc wystąpiła konieczność dolutowania drucików ze srebrzanki.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Tak to wygląda po montażu na PCB.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    I kolej na sekcję zasilania.
    Jako pierwsze zdemontowałem stare kondensatory filtrujące w głównym układzie zasilania wzmacniacza z powodu nieprawidłowej pojemności opis & wskazanie przyrządu, oraz sporego prądu udarowego po dłuższym postoju urządzenia;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Następnie rozlutowałem diody prostownicze oraz roznitowałem dystanse mocujące kondensatory.
    Gdyby owe dystanse były 7mm krótsze, to zapewne bym je wykorzystał do montażu PCB.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    A tak wygląda docięty oraz nawiercony laminat pod nowy układ filtracji, gdzie stary został całkowicie wydzielony z części czynnej obwodu zasilania.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Tu już spasowanie elementów mocujących PCB. Dwa dystanse metalowe przykręcone do PCB i dwa polamidowe z dociętymi szpilkami M3 wkręconymi w ramę konstrukcyjną, oraz skontrowanymi nakrętkami, które jednocześnie stanowią element montażowy PCB znajdującej się poniżej;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Teraz przygotowanie powierzchni montażowej dla mostka prostowniczego. Tlenek glinu usunąłem drobnym papierem ściernym, a pod mostek prostowniczy zastosowałem pastę termoprzewodzącą.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Mając dopasowany laminat oraz przygotowany do mechanicznej integracji z urządzeniem postanowiłem narysować pisakiem ścieżki. Ręczne wykonanie nieco dodaje uroku w sprzęcie retro, ale to jest już sprawa subiektywna każdego z was.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Następnie trawienie w nadsiarczanie sodu;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Oraz czyszczenie wytrawionego laminatu przed montażem podzespołów;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Jak również ich montaż;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Tutaj cyna trochę popłynęła po miedzi. Trudno jest poprowadzić równo lutowie bez soldermaski.

    Teraz czas na odseparowanie galwaniczne rdzenia transformatora zasilającego od konstrukcji urządzenia;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Zdemontowałem transformator;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Następnie dobrałem odpowiedni zestaw montażowy. Tulejki przepustowe z kołnierzem oraz podkładki izolacyjne z włókna szklano-epoksydowego o grubości niecałe 0,6mm
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Oraz nadmiar tulejki izolacyjnej dociąłem na wymiar nożykiem trapezowym ścinając po powierzchni laminatu;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    I docelowy montaż transformatora;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Kolejną sprawą, o której wspomniałem wcześniej jest poprawa bezpieczeństwa użytkowania. Tutaj jest taka ciekawa sytuacja, w której producent kabel zasilający poprowadził poprzez odpowiednie przepusty izolowane aż do samego wyłącznika, ale już zapomniał o odpowiednim poprowadzeniu przewodów do bezpiecznika sieciowego, które biegną razem z wiąską po stronie wtórnej poprzez przepust który dodatkowo nie jest odpowiednio zabezpieczony czy też izolowany.
    Pierwsze co zrobiłem, to rozlutowałem przewody od komory bezpiecznika sieciowego oraz częściowo oddzieliłem od wiąski wtórnej;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    ?Częściowo?, ponieważ wykorzystałem te przewody do zasilenia żarówki poprzez bezpiecznik 500mA który dolutowałem do oprawki;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Żarówkę także wymieniłem na LED 6VAC. Teraz trochę lepiej widać kontrolkę w słoneczny dzień.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    I montaż docelowych przewodów w podwójnej izolacji do komory bezpiecznika sieciowego, które poprowadziłem dodatkowo w koszulce izolacyjnej razem z kablem zasilającym
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Same wyprowadzenia wyłącznika też zostały dodatkowo zabezpieczone folią izolacyjną.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Dołożyłem także kondensatory przeciwzakłóceniowe bezpośrednio przy zaciskach transformatora po stronie pierwotnej;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Jak również po stronie wtórnej;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Odseparowałem także wejścia oraz wyjście wzmacniacza.
    Z wejściami DIN było prosto, bo wystarczyło tylko zdemontować/ rozlutować mostek, natomiast do gniazd jack wymagane było dorobienie stosownych podkładek izolacyjnych, które zostały wykonane z polamidu.
    Tak to wyglądało przed;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    A tak obecnie;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Poprawiłem także połączenie elektryczne z masą dwóch tulejek mocujących dolne ekrany.
    Na zdjęciu słabo to widać, ale na przyrządzie była przerwa;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    A tak wygląda to teraz;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    I oczywiście montaż modułu linii zasilania oraz pierwsze próby;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Wzmacniacz był nieźle zaszumiony, trzeszczał, ?pykał? oraz wykazywał spore natężenie brumu, co w starszym sprzęcie jest dość specyficzne.
    Ponieważ przedwzmacniacz ma solidne ekranowanie, a pomimo tego brumił, starałem się to skompensować szukając odpowiedniego punktu oraz rezystancji do zamknięcia tzw. Pętli masy. Tutaj robi się to trochę metodą prób i błędów.
    Ostatecznie najlepszy rezultat osiągnąłem dla rezystancji wyrównawczej 0,1R dołączonej do masy gniazda DIN oraz masy przy jednym z kondensatorów w układzie zasilania przedwzmacniacza. Oczywiście gniazda DIN zostały uprzednio zdemontowane oraz oczyszczone z tlenku, jak również punkt kontaktowy na przednim panelu od wewnętrznej strony.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Ta pętla wycięła ok. 60% brumów. Chciałem osiągnać trochę lepszy efekt, ale niestety bliskość trafo, jak również jego poziomy montaż a nie pionowy (bardzo istotna sprawa) względem ścieżek przedwzmacniacza indukował resztę. Oczywiście można było jeszcze z tym trochę powalczyć, ale jak na zakres podstawowy, to myślę, że i tak sporo uzyskałem.
    Dołożyłem także połączenie punktu masy od modułu zasiania do tylnej ścianki poprzez dwie końcówki oczkowe (ten zielony przewód). Wcześniej całą masę przenosiły gniazda sygnałowe na przednim panelu poprzez obwód zasilania przedwzmacniacza.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Generalnie przy dobrze zaprojektowanej PCB masę konstrukcji powinno się łączyć z najdalszego punktu masy przedwzmacniacza, ale w tym przypadku to niestety nie zadziałało.
    Na zdjęciu widać też kawałek organizera którym zabezpieczyłem wiązkę wtórną w przelocie ścianki.

    Teraz czas na poprawę jakości odbioru. Stabilizacja napięcia dla przedwzmacniacza w sumie mogła zostać na tym co było, ale że całość jest na tranzystorach, a nie wzmacniaczach operacyjnych postanowiłem odpalić moim zdaniem trochę lepszy układ na TL431 oraz BD139 + parę elementów pasywnych. Akurat tutaj wszystko pięknie się zgrało w miejsce poprzedniego układu stabilizacji. Nic nie trzeba było rzeźbić w druku.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    A tak wygląda całość po wymianie wszystkich tranzystorów na nowsze (przedwzmacniacz i wzmacniacz mocy).
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Przyczyną szumów, trzasków w końcówce mocy był ewidentnie uszkodzony tranzystor BC528, co w podobnym przypadku nie zawsze idzie zdiagnozować zwykłym multimetrem.

    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Jest to częsta przyczyna tego objawu nie tylko w granach.
    Natomiast jeżeli mowa o przedwzmacniaczu, to nie wnikałem które tranzystory śmiecą. Zostały po prostu wszystkie wymienione, oraz ogółem poprawnie luty przy potencjometrach, jak również zregenerowane lutowiem osłabione ścieżki.
    Jedyne tranzystory jakie zostawiłem, to 2N3055. Tutaj taka ciekawostka, ponieważ szczerze powiem, że pierwszy raz napotkałem egzemplarz 2N w obudowie KD
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    I na koniec drobne prace wykończeniowe takie jak: Usuwanie resztek topnika poprzez szczotkowanie i mycie w IPA, oraz lakierowanie.
    Tak to wygląda;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Teraz montaż ekranów, gdzie jeden musiałem trochę przyciąć;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Ostatni szlif przed złożeniem: Tutaj akurat trzeba było usunąć nakrętki mocujące jedną stopkę przy wyłączniku, ponieważ wadziły o jego izolację, ze względu na to, że wyłącznik był kiedyś wymieniony na inny o nieco innych rozmiarach. Generalnie zamiast śrub i nakrętek M4 dałem M3. W ten sposób mniejsze nakrętki z podkładkami schowały się w stopce, a łby stożkowe śrub zrównały z powierzchnią obudowy;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    I efekt końcowy;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30

    Podsumowanie:

    Generalnie bardzo rzadko upubliczniam wszystkie fotografie z całego zakresu przeprowadzonych prac, które na ogół stanowią jedynie jakiś archiwalny dowód względem użytkownika czy też klienta, tego co zostało zrobione.
    Tym razem zrobiłem drobny wyjątek, ponieważ naprawdę mało jest w sieci informacji na temat starszego, wysłużonego a zarazem trochę ?obrośniętego w kurzu zapomnienia? sprzętu, na którym kiedyś ogrywano większe imprezy, a o którego istnieniu młodsze pokolenie już nie pamięta, bądź nie słyszało.

    Aby zbytnio przerostem treści nad formą nie przemęczać waszego wzroku opis został skrócony do naprawdę podstawowego minimum, gdzie starałem się artykuł zilustrować głównie z wykorzystaniem zdjęć z mojego archiwum.

    To chyba tyle w temacie tego Grana.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    spec220
    Level 27  
    Offline 
    spec220 wrote 1887 posts with rating 506, helped 4 times. Been with us since 2019 year.
  • Przewód Toplex
  • #2
    marweg1967
    Level 2  
    Fajna reanimacja :) Ale szczerze mówiąc najbardziej zaciekawił mnie pacjent. Mimo, że Unitra z lat 70. to moja wczesna młodość, to jakoś do tej pory nie zetknąłem się z tym wzmacniaczem. Jak toto gra, oczywiście w porównaniu do innych wytworów PRLu? A co do 2N3055 w nietypowej obudowie to pomyślałem sobie, że może pochodzą z jakiejś "serii informacyjnej" KD3055? Pozdrawiam serdecznie Autora i pozostałych elektrodowiczów.
  • #3
    ay56
    Level 27  
    Witam wykonałeś kawał dobrej roboty przy reanimacii pacjenta.

    a tak wygląda 1 polski wzmacniacz, W 800.

    schemat ,wygląd.
  • Przewód Toplex
  • #4
    spec220
    Level 27  
    marweg1967 wrote:
    Jak toto gra, oczywiście w porównaniu do innych wytworów PRLu?

    Powiem szczerze, że nawet nieźle to gada, chociaż w porównaniu z np. z eltron60 czy też 100 jest tutaj trochę wąska regulacyjność środka.
    Generalnie było kilka wersji tych granów, gdzie do egzemplarzu jaki otrzymałem na warsztat żaden ze schematów nie był spójny w 100%
    Jest to wersja 4 Ohm.

    ay56 wrote:
    Witam wykonałeś kawał dobrej roboty przy reanimacii pacjenta.

    Pacjent co prawda żył, ale potrzebował drobnej rehabilitacji. Dostał też parę poprawek w samej końcówce mocy na wzór 60atki oraz 100ki w zakresie tranzystorów oraz kondensatorów przeciwwzbudzeniowych.

    ay56 wrote:
    a tak wygląda 1 polski wzmacniacz, W 800.

    Też ciekawa konstrukcja aczkolwiek nie miałem na stole tego modelu. I co ważne w końcówce mocy zastosowano tranzystory BC107 i 177 które stoją znacznie wyżej napięciowo w porównaniu z BC528 czy też BC628, lubiące padać w specyficzny sposób. Wzmacniacz niby działa, na mierniku tranzystor wychodzi ok. Ale jak jest cisza, to słychać szumy czy też trzaski nawet na zwartym wejściu sygnałowym samego PA.

    W załączniku próbka audio, ale nie należy od razu tym się sugerować, tylko rzetelnie podejść do diagnozy, ponieważ przyczyn podobnych odgłosów może być naprawdę mnóstwo.
  • #5
    marweg1967
    Level 2  
    spec220 wrote:
    marweg1967 wrote:
    Jak toto gra, oczywiście w porównaniu do innych wytworów PRLu?

    Powiem szczerze, że nawet nieźle to gada, chociaż w porównaniu z np. z eltron60 czy też 100 jest tutaj trochę wąska regulacyjność środka.
    Generalnie było kilka wersji tych granów, gdzie do egzemplarzu jaki otrzymałem na warsztat żaden ze schematów nie był spójny w 100%
    Jest to wersja 4 Ohm.

    Skrycie na to liczyłem widząc fragment schematu załączony przez Kolegę. Bo jeśli dobrze go odczytałem, to wejściowa para różnicowa końcówki mocy jest zasilana ze źródła prądowego (BF519 na lewo od felernego BC528). Moim zdaniem świadczy to co najmniej o dobrych chęciach projektantów. A latach 80., z lubością zastępowano źródło rezystorem, nawet w sprzęcie niby HiFi. Dla zaoszczędzenia jednego tranzystora.

    Znalazłem też schemat Grana gdzie fragment z końcówką mocy oznaczony jest TW30-2 (u Kolegi TW60-2) i tam nie ma tego BF519 pełniącego rolę źródła - rezystor emiterowy pary różnicowej ma wartość 4,7k i jest podłączony do kolektora BC528. A w rogu arkusza widnieje podpis „Bydgoska Fabryka Akordeonów” (???)

    Tak sobie jeszcze pomyślałem, że taka ilość WIM chyba znacznie podniosła wartość materialną pacjenta. Bo jeśli chodzi o sentymentalną to ta jest niemierzalna. Wiem coś o tym :)

    Hmm, te gałki na przednim panelu wyglądają wypisz wymaluj jak w Jowicie czy Wandzie. Wizytówka Eltry?

    W każdym razie gratuluję przeprowadzenia udanej reanimacji/rehabilitacji, chyba tym bardziej satysfakcjonującej, że "nawet nieźle to gada". Zatem warto było!
  • #6
    spec220
    Level 27  
    marweg1967 wrote:
    Skrycie na to liczyłem widząc fragment schematu załączony przez Kolegę. Bo jeśli dobrze go odczytałem, to wejściowa para różnicowa końcówki mocy jest zasilana ze źródła prądowego (BF519 na lewo od felernego BC528). Moim zdaniem świadczy to co najmniej o dobrych chęciach projektantów. A latach 80., z lubością zastępowano źródło rezystorem, nawet w sprzęcie niby HiFi. Dla zaoszczędzenia jednego tranzystora.

    Heh. No właśnie nie mogłem znaleźć schematu do tego Grana. Przedwzmacniacz powiedzmy po za kilkoma pierdołami jest spójny we wszystkich wersjach, natomiast jeżeli mowa o PA to schemat tego Gana którego robiłem jest najbliższy konstrukcji Contry 60, dlatego do niego nawiązałem. Jest też inny schemat Grana (pewnie ten masz na myśli) gdzie trafo posiada tylko jedno uzwojenie robocze, a głośnik jest sprzęgnięty poprzez kondensator, ale to rozwiązanie jest akurat najdalsze temu.
    Co do oszczędności, to tu lepszy numer odwalili z tym tranzystorem BC528, albo w nowszych konstrukcjach wersje BC w plastikowych obudowach, gdzie napięcie CE też wynosi 20V. Niby wszystko ok. ale przy załączaniu, albo w momencie przepalenia bezpiecznika na max obciążeniu tranzystor potrafi dostać strzał. No tu w tym granie przyrząd wskazał ewidentne uszkodzenie, ale miałem przypadki w unitrach gdzie po prostu nic nie było widać. Końcówka działała jak najbardziej prawidłowo, ale w ciszy było słychać takie szumy jak w załączniku z postu #4, które właśnie zostały zarejestrowane w odsłuchu z tego grana...

    marweg1967 wrote:
    Znalazłem też schemat Grana gdzie fragment z końcówką mocy oznaczony jest TW30-2 (u Kolegi TW60-2) i tam nie ma tego BF519 pełniącego rolę źródła - rezystor emiterowy pary różnicowej ma wartość 4,7k i jest podłączony do kolektora BC528. A w rogu arkusza widnieje podpis „Bydgoska Fabryka Akordeonów” (???)

    No tutaj oryginalnie był tranzystor BF519 z grupą VI a wartość rezystora emiterowego pary różnicowej wynosi 2K2. Zresztą luknij sobie na fotkę. (tego rezystora nie ruszałem)

    marweg1967 wrote:
    Tak sobie jeszcze pomyślałem, że taka ilość WIM chyba znacznie podniosła wartość materialną pacjenta. Bo jeśli chodzi o sentymentalną to ta jest niemierzalna. Wiem coś o tym

    Dlatego też użytkownik chciał zostawić starą płytę PA ze skromnymi zabezpieczeniami przed przeciążeniem czy też zwarciem. Regeneracja miała zakres podstawowy, czyli to co najważniejsze.
    Ogólnie rzecz ujmując wzmacniacz idzie jako sprawna konstrukcja spełniająca pewne normy do użytku.

    marweg1967 wrote:
    W każdym razie gratuluję przeprowadzenia udanej reanimacji/rehabilitacji, chyba tym bardziej satysfakcjonującej, że "nawet nieźle to gada". Zatem warto było!

    To znaczy tutaj nie chodziło o to, aby z tej konstrukcji zrobić sporo lepszą vermonę albo coś podobnego. Chodziło o to aby można było porównać kilka różnych wzmacniaczy z tamtych lat.
  • #7
    emil
    Level 16  
    Witam.

    Moim zdaniem nie powinno się tak mocno ingerować w oryginalny sprzęt. Jest to przecież "zabytek" z czasów PRL-u więc poprawa parametrów na "siłę" jest chyba nie na miejscu. To tak jakby popularnego "Malucha" - czyli fiata 126p - wyposażyć w komputer pokładowy, poduszki bezpieczeństwa i zamek centralny, co całkowicie wypaczyło by pojęcie o jakości produkcji "Malucha" w czasach PRL-u. Oryginał powinien być reanimowany w taki sposób aby był jak najbliższy pierwowzoru aby nie zabić tzw. "ducha" tamtych czasów. Teraz to ten wzmacniacz powinien się nazywać "Gran Spec220".
  • #8
    spec220
    Level 27  
    emil wrote:
    Teraz to ten wzmacniacz powinien się nazywać "Gran Spec220".

    Heh. No ja nie zamieszczam swoich inicjałów na urządzeniach. Nie "braduję front panel"
    A co do reszty, to jest czysta wola właściciela. zakres prac zawsze jest podjęty wcześniej zanim dotknę lutownicy.

    emil wrote:
    To tak jakby popularnego "Malucha" - czyli fiata 126p - wyposażyć w komputer pokładowy, poduszki bezpieczeństwa

    Co do kwestii bezpieczeństwa użytkowania nie mógłbym przekazać urządzenia "po serwisowego" klientowi które stwarza zagrożenie porażeniowe, bądź stanowczo nagina normy w tym zakresie.
  • #9
    kris8888
    Level 36  
    No trochę tam popłynąłeś z tą ilością cyny na płytce zasilacza, jedyne co nieco psuje wizualny efekt całości.😀
    Ja chciałbym jeszcze zapytać po co ta separacja galwaniczna rdzenia transformatora od obudowy? Czy transformator miał jakieś przebicie do rdzenia?
    Tak pytam bo standardowo to chyba wręcz przeciwnie się robi, rdzeń łączy się z obudową, a następnie obudowę z żyłą PE we wtyczce zasilania.
  • #10
    spec220
    Level 27  
    kris8888 wrote:
    Czy transformator miał jakieś przebicie do rdzenia?
    Tak pytam bo standardowo to chyba wręcz przeciwnie się robi, rdzeń łączy się z obudową, a następnie obudowę z żyłą PE we wtyczce zasilania.

    Generalnie rozchodzi się o prądy wirowe indukowane w rdzeniu trafo, które mogą się przenosić poprzez masę oraz powodować brumy... W nowszych wzmacniaczach unitry jak i innych markach standardowo separowano rdzeń trafo od obudowy. Jednak nie zawsze stosowano podkładki izolacyjne ponieważ niektóre transformatory posiadały fabryczną separację części mocującej... Są też drgania mechaniczne generowane przez trafo które mogą się przenosić na obudowę oddając odgłos jego pracy.

    kris8888 wrote:
    No trochę tam popłynąłeś z tą ilością cyny na płytce zasilacza, jedyne co nieco psuje wizualny efekt całości

    Teoretycznie przy tej mocy mogłem w ogóle nie pobielać tych ścieżek, i tez byłoby dobrze, ale ja lubię jak jest solidnie. Fakt, że przydałaby się jakaś soldermaska w pisaku. Zapewne poprawiłoby to ogólny wizerunek montażowy.
  • #11
    kris8888
    Level 36  
    spec220 wrote:
    W nowszych wzmacniaczach unitry jak i innych markach standardowo separowano rdzeń trafo od obudowy. Jednak nie zawsze stosowano podkładki izolacyjne ponieważ niektóre transformatory posiadały fabryczną separację części mocującej

    Aż muszę sprawdzić we wzmacniaczach które mam, jakoś nie zwróciłem na to wcześniej uwagi. Bo ekranowanie transformatora to fakt, czasem się stosuje, stosuje się też ekran pomiędzy uzwojeniami, ale nie sądziłem że separację galwaniczną rdzenia od obudowy.
    A te prądy wirowe to nie zamykają się tylko w obrębie samego rdzenia?

    Mam jedną Toskę Unitry, która ciągle mi brumi mimo że zrobiłem wszystko co się da żeby to zlikwidować. Jedyne czego nie kombinowałem to właśnie tej separacji rdzenia, muszę w takim razie spróbować.
  • #12
    spec220
    Level 27  
    kris8888 wrote:
    A te prądy wirowe to nie zamykają się tylko w obrębie samego rdzenia?

    Oczywiście że nie. O ile prąd "znajdzie" inną drogę, to też nią popłynie.

    Tutaj przykład nowszej końcówki w której jak widać producent standardowo odseparował rdzeń trafo.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Z tą będzie znacznie mniej roboty niż granem, ponieważ urządzenie jest sporo młodsze...

    kris8888 wrote:
    Mam jedną Toskę Unitry, która ciągle mi brumi mimo że zrobiłem wszystko co się da żeby to zlikwidować. Jedyne czego nie kombinowałem to właśnie tej separacji rdzenia, muszę w takim razie spróbować.

    Możesz mieć kiepską pętlę masy, a do tego mogą się jeszcze indukować brumy generowane poprzez strumień rozproszony trafo.

    Dodano po 17 [minuty]:

    P.S.
    A tu masz kolejny przykład;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Jak widać producent nie zastosował montażowych podkładek izolacyjnych ponieważ tj. wspomniałem wcześniej trafo ma fabryczna separację pod blaszaną obejmą.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
  • #13
    kris8888
    Level 36  
    spec220 wrote:

    Tutaj przykład nowszej końcówki w której jak widać producent standardowo odseparował rdzeń trafo. [url=https://obrazki.elektroda.pl/1109253200_1661085323.jpg]

    Trochę mnie ten temat jednak zaintrygował więc zapytam jeszcze gdzie konkretnie widzisz tu fabryczną separację rdzenia? Masz na myśli te plastikowe podkładki pod śrubami?
    Bo zerknąłem na dwa wzmacniacze które mam akurat rozkręcone u siebie, jeden to jakiś stary WST-102 Unitry a drugi to amplituner Sony i nie widzę w nich separacji galwanicznej rdzenia od obudowy czy też rdzenia od obejmy. Co więcej, udało mi się zmierzyć rezystancję pomiędzy rdzeniem a obudową w tym WST i jest prawie zerowa. Wzmacniacz działa poprawnie, zero brumu.
    Rzuciłem też okiem na karty katalogowe transformatorów Indela i nie znalazłem informacji o separacji elementów montażowych transformatora względem rdzenia czy też wymogu takiej separacji.
    Dlatego się zastanawiam czy aby na pewno to separowanie jest takie powszechne i jest wymagane.
  • #14
    marweg1967
    Level 2  
    marweg1967 wrote:
    spec220 wrote:
    Jedyne tranzystory jakie zostawiłem, to 2N3055. Tutaj taka ciekawostka, ponieważ szczerze powiem, że pierwszy raz napotkałem egzemplarz 2N w obudowie KD

    A co do 2N3055 w nietypowej obudowie to pomyślałem sobie, że może pochodzą z jakiejś "serii informacyjnej" KD3055?

    Dopiero teraz zauważyłem coś jakby logo Fairchilda na obudowie :oops: Faktycznie ciekawostka i to taka grubsza. Bo i dziwna obudowa i element z „drugiego obszaru płatniczego”.

    spec220 wrote:
    Jest też inny schemat Grana (pewnie ten masz na myśli) gdzie trafo posiada tylko jedno uzwojenie robocze, a głośnik jest sprzęgnięty poprzez kondensator, ale to rozwiązanie jest akurat najdalsze temu.

    No tak, jedno uzwojenie zasilające wzmacniacz przez układ Graetza. Jest też drugie, do zasilania żarówki. Zasilanie niesymetryczne więc oczywiście jest pojemność sprzęgająca głośnik (2 x 1000uF równolegle). Z kolei na załączonym przez Kolegę fragmencie nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale rzeczywiście da się wydedukować, że dolna linia to nie masa, a ujemna gałąź zasilania symetrycznego. To też zapewne polepsza jakość „gadania”. Mój szacunek dla projektantów wzrósł po raz kolejny, oczywiście w kontekście ówczesnych realiów.

    spec220 wrote:
    marweg1967 wrote:
    W każdym razie gratuluję przeprowadzenia udanej reanimacji/rehabilitacji, chyba tym bardziej satysfakcjonującej, że "nawet nieźle to gada". Zatem warto było!

    To znaczy tutaj nie chodziło o to, aby z tej konstrukcji zrobić sporo lepszą vermonę albo coś podobnego. Chodziło o to aby można było porównać kilka różnych wzmacniaczy z tamtych lat.

    Tak też zrozumiałem. Chodziło mi tylko o to, że miło jest kiedy wyleczony pacjent nie tylko działa, ale w dodatku robi to z niejakim wdziękiem (choć być może w tym przypadku to ciut za mocne słowo).

    Z BC52x miałem bardzo mało do czynienia, a BC62x to nawet nie leżały obok mnie (chyba, że w obudowie jakiegoś urządzenia z tamtych lat). Z BF519 też niewiele. Głównie rodzina BC107/177 i plastikowi następcy. A potem dłuuuuga przerwa w zajmowaniu się elektroniką. Ewentualnie, jakaś doraźna naprawa.
  • #15
    kris8888
    Level 36  
    spec220 wrote:
    .
    Ponieważ przedwzmacniacz ma solidne ekranowanie, a pomimo tego brumił, starałem się to skompensować szukając odpowiedniego punktu oraz rezystancji do zamknięcia tzw. Pętli masy. Tutaj robi się to trochę metodą prób i błędów.
    Ostatecznie najlepszy rezultat osiągnąłem dla rezystancji wyrównawczej 0,1R dołączonej do masy gniazda DIN oraz masy przy jednym z kondensatorów w układzie zasilania przedwzmacniacza.

    Coś mi tu jeszcze nie gra w tym fragmencie opisu. Jak to zamknięcie pętli masy skoro takich pętli wręcz należy unikać? Masa powinna być prowadzona centralnie z jednego punktu i nigdzie nie zamykać się w pętlę. To podłączenie które wykonałeś to moim zdaniem wynikało po prostu z brakującej masy na obudowie gniazda, ten rezystor po drodze prawdopodobnie jest tam zbędny.
    Nie widzę też na pierwszym zdjęciu żeby przedwzmacniacz miał solidne ekranowanie, żadnego ekranu w zasadzie tam fabrycznie nie ma. No chyba że zdjęcie jest zrobione już po zdemontowaniu ekranu.

    Przepraszam, widzę że jest w opisie informacja, że zdjęcie jest zrobione po zdemontowaniu ekranowania z przedwzmacniacza.
  • #16
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Mam takiego, cala plytka przedwzmacniacza jest w ekranie. Brzmi fatalnie, nawet forte lepiej zapdaje. Bliznieczy model contra 60 to prawie to samo.
  • #17
    spec220
    Level 27  
    kris8888 wrote:
    Trochę mnie ten temat jednak zaintrygował więc zapytam jeszcze gdzie konkretnie widzisz tu fabryczną separację rdzenia? Masz na myśli te plastikowe podkładki pod śrubami?

    Pierwsze (od rdzenia) są podkładki izolacyjne natomiast drugie metalowe, następnie śruba biegnąca przez rdzeń w tulei izolacyjnej (nie zawsze występuje) i z drugiej strony rdzenia też są podkładki izolacyjne pomiędzy obudową.
    Natomiast w drugim przypadku pod blachą montażową zastosowano papier transformatorowy wokół rdzenia.
    W obydwu przypadkach multimetr pomiędzy rdzeniem trafo a obudową wykazuje nieskończoność

    kris8888 wrote:
    Co więcej, udało mi się zmierzyć rezystancję pomiędzy rdzeniem a obudową w tym WST i jest prawie zerowa. Wzmacniacz działa poprawnie, zero brumu.

    Ponieważ to zależy to od wielu czynników. Być może w tym przypadku producent stwierdził, że taka separacja jest zbędna.

    kris8888 wrote:
    Rzuciłem też okiem na karty katalogowe transformatorów Indela i nie znalazłem informacji o separacji elementów montażowych transformatora względem rdzenia czy też wymogu takiej separacji.

    Bo nie musiałeś zauważyć. To od producenta określonego sprzętu RTV zależy to, czy trafo jest odseparowane czy też nie. A jak to zrealizuje, to już jego sprawa.

    marweg1967 wrote:
    Mój szacunek dla projektantów wzrósł po raz kolejny, oczywiście w kontekście ówczesnych realiów.

    Ponieważ wyleciały 2 spore kondensatory które jak na tamte realia wprowadzały dodatkowe koszta na linii produkcyjnej, gdzie w samym trafo (jego kosztach) w zasadzie nic się nie zmienia poza nawinięciem uzwojenia wtórnego.

    marweg1967 wrote:
    Z BC52x miałem bardzo mało do czynienia, a BC62x to nawet nie leżały obok mnie (chyba, że w obudowie jakiegoś urządzenia z tamtych lat). Z BF519 też niewiele. Głównie rodzina BC107/177 i plastikowi następcy. A potem dłuuuuga przerwa w zajmowaniu się elektroniką. Ewentualnie, jakaś doraźna naprawa.

    Ja ze wszystkimi wymienionymi i nie tylko miałem styczność... BC107, 177, 211, 313 to "porządna firma", jak i urządzenia na nich bazujące w tamtym okresie...
    Na temat tych BC528 był nawet gdzieś jakiś artykuł, że to trochę źle "wypieczony chleb" tranzystorów z serii BC10

    marweg1967 wrote:
    Tak też zrozumiałem. Chodziło mi tylko o to, że miło jest kiedy wyleczony pacjent nie tylko działa, ale w dodatku robi to z niejakim wdziękiem (choć być może w tym przypadku to ciut za mocne słowo).

    Jak dla mnie, to moje zadowolenie jest zadowoleniem użytkownika. Sam "pacjent" jest tu tylko takim "pośrednikiem wrażeń". :)

    Dodano po 3 [minuty]:

    Strumien swiadomosc... wrote:
    Mam takiego, cala plytka przedwzmacniacza jest w ekranie. Brzmi fatalnie, nawet forte lepiej zapdaje. Bliznieczy model contra 60 to prawie to samo.

    Wiesz, to jest preamp gitarowy, więc w tej kategorii musisz go oceniać, gdzie jego charakterystyka była dostosowana do pasma przenoszenia ówczesnych głośników szerokopasmowych z tamtej epoki.
  • #18
    398216 Usunięty
    Level 43  
    kris8888 wrote:
    nie sądziłem że separację galwaniczną rdzenia od obudowy.
    Bo się nie stosuje. Zamiast tego uzwojenia wtórne są owinięte ekranem z blachy miedzianej połączonej z masą.
    Co do samej roboty nad tym wzmacniaczem - kupa jej była wielka, ale czy nadal jeden 2N3055 grzeje się bardziej niż drugi tak jak mi pisałeś na PW? Bo jeśli tak to najważniejszej usterki nie wyeliminowałeś.

    Dodano po 9 [minuty]:

    spec220 wrote:
    To od producenta określonego sprzętu RTV zależy to, czy trafo jest odseparowane czy też nie.
    Czyli producent Grana uznał zbędne izolowania rdzenia trafa od masy a Ty go poprawiłeś? Zamiast tego trzeba było przeczytać uważniej to co pisałem Ci o prowadzeniu masy. Z tego co piszesz w temacie zrobiłeś akurat odwrotnie.
    spec220 wrote:
    Wiesz, to jest preamp gitarowy, więc w tej kategorii musisz go oceniać, gdzie jego charakterystyka była dostosowana do pasma przenoszenia ówczesnych głośników szerokopasmowych z tamtej epoki.
    A co to powyżej ma do cytowanej (niżej tym razem) wiadomości?
    spec220 wrote:
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Strumien swiadomosc... napisał: Mam takiego, cala plytka przedwzmacniacza jest w ekranie. Brzmi fatalnie, nawet forte lepiej zapdaje. Bliznieczy model contra 60 to prawie to samo.

    Moim zdaniem nic. Nie po raz pierwszy zresztą próbujesz w ten sposób "zakryć" sens właściwego pytania odpowiadając/pisząc coś co zupełnie z nim związane nie jest.
  • #19
    spec220
    Level 27  
    398216 Usunięty wrote:
    Co do samej roboty nad tym wzmacniaczem - kupa jej była wielka, ale czy nadal jeden 2N3055 grzeje się bardziej niż drugi tak jak mi pisałeś na PW? Bo jeśli tak to najważniejszej usterki nie wyeliminowałeś.

    Na basie, ale nie jest to duża różnica. Sprawdziłem napięcia pod obciążeniem w obydwu gałęziach uwzględniając tolerancję kondensatorów na których było mierzone to napięcie. Prosty układ;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30 Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
    Odchyłka wynosiła kilka procent błędu pomiarowego, a tak poza tym wartości były takie same oraz proporcjonalne do amplitudy sygnału wejściowego. Trudno tu mówić o niesymetrii.
    Tranzystory na diodzie ok. chociaż z tym trzeba być ostrożnym.
    Dla przykładu zrobiłem test na innym wzmacniaczu bazującym na końcówce saby. Też 2N3055. Efekt ten sam na dwóch różnych kanałach oraz kolumnach basowych.

    Będę miał czas to rozbiorę inną końcówkę i to sprawdzę gdzie też tranzystory mocy są na oddzielnych radiatorach. Tym razem KD503.

    Dodano po 6 [minuty]:

    398216 Usunięty wrote:
    Czyli producent Grana uznał zbędne izolowania rdzenia trafa od masy a Ty go poprawiłeś? Zamiast tego trzeba było przeczytać uważniej to co pisałem Ci o prowadzeniu masy. Z tego co piszesz w temacie zrobiłeś akurat odwrotnie.

    Ok. to dlaczego w nowszych egzemplarzach to izolowanie raptem występuje? to samo w eltronach.

    398216 Usunięty wrote:
    A co to powyżej ma do cytowanej (niżej tym razem) wiadomości?
    spec220 wrote:
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Strumien swiadomosc... napisał: Mam takiego, cala plytka przedwzmacniacza jest w ekranie. Brzmi fatalnie, nawet forte lepiej zapdaje. Bliznieczy model contra 60 to prawie to samo.

    Moim zdaniem nic. Nie po raz pierwszy zresztą próbujesz w ten sposób "zakryć" sens właściwego pytania odpowiadając/pisząc coś co zupełnie z nim związane nie jest.

    Nie bardzo rozumiem?
    Wrażenia odsłuchowe są cechą indywidualną. To że napisałem nieźle nie oznacza super w porównaniu np. z vermoną, gdzie z drugiej strony nie mogę powiedzieć że była to porażka. Z resztą o ile miałeś podobny sprzęt w serwisie, to sam mogłeś go ocenić.

    Dodano po 10 [minuty]:

    398216 Usunięty wrote:
    spec220 wrote:
    To od producenta określonego sprzętu RTV zależy to, czy trafo jest odseparowane czy też nie.
    Czyli producent Grana uznał zbędne izolowania rdzenia trafa od masy a Ty go poprawiłeś? Zamiast tego trzeba było przeczytać uważniej to co pisałem Ci o prowadzeniu masy. Z tego co piszesz w temacie zrobiłeś akurat odwrotnie.

    tutaj coś takiego znalazłem w sieci;
    jak widać trafo pionowo zamocowane a nie poziomo + tulejki izolujące rdzeń. Trochę to wygląda amatorko, ale takie coś się trafiało.
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
  • #20
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    spec220 wrote:
    Wrażenia odsłuchowe są cechą indywidualną. To że napisałem nieźle nie oznacza super w porównaniu np. z vermoną, gdzie z drugiej strony nie mogę powiedzieć że była to porażka. Z resztą o ile miałeś podobny sprzęt w serwisie, to sam mogłeś go ocenić.

    Akurat mam vermone te na 3 glosnikach i po zapodaniu wysokotonowego Cp9 beymy, gra to przyzwoicie, a gram też, na klawiszu i wiośle.
  • #21
    spec220
    Level 27  
    Strumien swiadomosc... wrote:
    spec220 wrote:
    Wrażenia odsłuchowe są cechą indywidualną. To że napisałem nieźle nie oznacza super w porównaniu np. z vermoną, gdzie z drugiej strony nie mogę powiedzieć że była to porażka. Z resztą o ile miałeś podobny sprzęt w serwisie, to sam mogłeś go ocenić.

    Akurat mam vermone te na 3 glosnikach i po zapodaniu wysokotonowego Cp9 beymy, gra to przyzwoicie, a gram też, na klawiszu i wiośle.

    Vermona w porównaniu z Unitrą, to klasa jak nie dwie wyżej.
    Tutaj właściciel nabył tego Grana oraz przekazał do podstawowej regeneracji właśnie w celu porównania sprzętu z tamtej epoki.
    Natomiast sam Gran 30 podłączony do kolumny vermony też gada nieźle.
  • #22
    kris8888
    Level 36  
    398216 Usunięty wrote:
    kris8888 wrote:
    nie sądziłem że separację galwaniczną rdzenia od obudowy.
    Bo się nie stosuje. Zamiast tego uzwojenia wtórne są owinięte ekranem z blachy miedzianej połączonej z masą.

    No właśnie też mi się tak wydawało, że to nie jest standardowe rozwiązanie. Może jedynie w jakichś specyficznych konstrukcjach. Ekranowanie magnetyczne to jak najbardziej.
    Poza tym te prądy wirowe to równie dobrze mogą się też częściowo wzbudzić się w tej metalowej obejmie transformatora lub metalowej obudowie wzmacniacza. Nawet jak galwanicznie nie styka się to z rdzeniem transformatora.
    W tej konkretnie konstrukcji to ciekaw jestem co dało to odizolowanie transformatora. Czy jest słyszalna jakaś różnica. A jeśli tak to dlaczego producent nie poszedł w tym kierunku. Bo koszt tych przekładek izolacyjnych to raczej żaden.
  • #23
    spec220
    Level 27  
    kris8888 wrote:
    A jeśli tak to dlaczego producent nie poszedł w tym kierunku. Bo koszt tych przekładek izolacyjnych to raczej żaden.

    Poszedł

    kris8888 wrote:
    W tej konkretnie konstrukcji to ciekaw jestem co dało to odizolowanie transformatora.

    Przed odizolowaniem nawet końcówka mocy cicho brumiła. Po odizolowaniu, tylko preamp. Wyrównanie pętli masy dało dobry efekt. Dalej, to trzeba by kombinować z odwróceniem trafo o kąt 90 stopni, Bo z tego co zauważyłem część brumów które pozostały są wynikiem indukcji w ścieżkach PCB preampu. Różnie kombinowałem. Nawet rozlutowałem wszystkie przewody i puściłem próbnie inną trasą z dala od trafo, ale nic to nie wniosło...
  • #24
    398216 Usunięty
    Level 43  
    spec220 wrote:
    Nie bardzo rozumiem?
    Jasne...Dokładnie tak jak napisałem - jak nie na rękę Ci odpowiedzieć na zadane pytanie udajesz, że nie rozumiesz i albo na tym kończysz, albo (jak w tym wypadku) odpowiadasz na zupełnie inne pytanie - takie, które sobie wymyśliłeś naprędce. Pytałem o różnicę w temperaturze tranzystorów mocy a Ty opowiadasz o offsecie - zresztą sposób pomiaru wyjątkowo bezsensowny, bo można to wykonać szybciej, dokładniej i bez wynalazków.
    spec220 wrote:
    porównaniu np. z vermoną, gdzie z drugiej strony nie mogę powiedzieć że była to porażka.
    spec220 wrote:
    Vermona w porównaniu z Unitrą, to klasa jak nie dwie wyżej.
    Może dla Ciebie. Vermona praktycznie biorąc to ta sama klasa "lekko wystająca" ponad niską. Co prawda inne rozwiązania układowe (mowa o serii 300H,600H i 1000H) ale samo brzmienie za bardzo nie odbiega. No, chyba, ze porównujesz z tym co właśnie naprawiłeś - wtedy faktycznie możesz mieć rację, że Vermona jest dużo lepsza w brzmieniu.
    spec220 wrote:
    Natomiast sam Gran 30 podłączony do kolumny vermony też gada nieźle.
    Ale musi być podłączony kablem z posrebrzanej miedzi beztlenowej o złoconych końcówkach... (żart) Powiem tak: Ameryki nie odkryłeś. Każdy wzmacniacz zagra lepiej na lepszej kolumnie. Kolumny z Grana i Contry (oryginalne) były zdecydowanie lepsze ale z pierwszych serii. Potem zaczęli wstawiać głośniki z przypadku i jasna sprawa, ze brzmienie poleciało na łeb.
    Ogólnie biorąc dyskutować trzeba mieć z kim. Tu nie ma z kim.
  • #25
    spec220
    Level 27  
    398216 Usunięty wrote:
    Jasne...Dokładnie tak jak napisałem - jak nie na rękę Ci odpowiedzieć na zadane pytanie udajesz, że nie rozumiesz i albo na tym kończysz, albo (jak w tym wypadku) odpowiadasz na zupełnie inne pytanie - takie, które sobie wymyśliłeś naprędce. Pytałem o różnicę w temperaturze tranzystorów mocy a Ty opowiadasz o offsecie - zresztą sposób pomiaru wyjątkowo bezsensowny, bo można to wykonać szybciej, dokładniej i bez wynalazków.

    Cytujesz tak że nie wiadomo o co Ci chodzi. Oddzielaj spacjami poszczególne wątki.
    Nie mam pirometru. Zwykłą sondą wychodzi ok. 6C
    Co do pomiaru, to nie mam oscyloskopu, a pomiar tradycyjny w takim przypadku jest na tyle dobry, że nawet zniekształcenie sinusa wykaże różnicę w napięciu na kondensatorze. Tym można podstawowe sprawy sprawdzić.

    398216 Usunięty wrote:
    Może dla Ciebie. Vermona praktycznie biorąc to ta sama klasa "lekko wystająca" ponad niską. Co prawda inne rozwiązania układowe (mowa o serii 300H,600H i 1000H) ale samo brzmienie za bardzo nie odbiega. No, chyba, ze porównujesz z tym co właśnie naprawiłeś - wtedy faktycznie możesz mieć rację, że Vermona jest dużo lepsza w brzmieniu.

    Te które wymieniłeś zbytnio się nie różnią. Ale jest różnica w odsłuchu na oryginalnych głośnikach Vermony & Unitry

    398216 Usunięty wrote:
    spec220 wrote:
    Natomiast sam Gran 30 podłączony do kolumny vermony też gada nieźle.
    Ale musi być podłączony kablem z posrebrzanej miedzi beztlenowej o złoconych końcówkach... (żart) Powiem tak: Ameryki nie odkryłeś. Każdy wzmacniacz zagra lepiej na lepszej kolumnie. Kolumny z Grana i Contry (oryginalne) były zdecydowanie lepsze ale z pierwszych serii. Potem zaczęli wstawiać głośniki z przypadku i jasna sprawa, ze brzmienie poleciało na łeb.
    Ogólnie biorąc dyskutować trzeba mieć z kim. Tu nie ma z kim.

    Sory, ale nie do mnie z tym, a do >>
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Brzmi fatalnie, nawet forte lepiej zapdaje. Bliznieczy model contra 60 to prawie to samo.

    Strumien swiadomosc... wrote:
    Akurat mam vermone te na 3 glosnikach i po zapodaniu wysokotonowego Cp9 beymy, gra to przyzwoicie, a gram też, na klawiszu i wiośle


    P.S.
    Powiem tak. Tego Grana testowałem na kolumnie unitrowskiej modyfikowanej, oraz vermonie modyfikowanej z dwoma syczkami w różnym pasmie, środkiem na 2X8", oraz dołem 12" w jednej kolumnie. Dlatego napisałem że na mój słuch brzmi to nieźle.
  • #26
    398216 Usunięty
    Level 43  
    spec220 wrote:
    Cytujesz tak że nie wiadomo o co Ci chodzi.
    Wybacz, al;e obawiam się że specjalnie do Twojego poziomu zniżać się nie będę. Tak więc wysil swoje zwoje mózgowe i albo zrozumiesz, albo nie mój problem. Nie będzie szlaczków nie będzie wyjaśniania co jakie słowo oznacza. Tu powinni się znajdować ludzie na tyle dorośli by tak oczywistych spraw nie trzeba było tłumaczyć.
    spec220 wrote:
    Ale jest różnica w odsłuchu na oryginalnych głośnikach Vermony & Unitry
    A co ja kurczę napisałem?
    spec220 wrote:
    Sory, ale nie do mnie z tym
    No i to tłumaczy to co napisałem wcześniej. Nic dodać nic ująć.
    398216 Usunięty wrote:
    Każdy wzmacniacz zagra lepiej na lepszej kolumnie.

    To, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem nie jest moim problemem.
  • #27
    spec220
    Level 27  
    398216 Usunięty wrote:
    Wybacz, al;e obawiam się że specjalnie do Twojego poziomu zniżać się nie będę. Tak więc wysil swoje zwoje mózgowe i albo zrozumiesz, albo nie mój problem. Nie będzie szlaczków nie będzie wyjaśniania co jakie słowo oznacza. Tu powinni się znajdować ludzie na tyle dorośli by tak oczywistych spraw nie trzeba było tłumaczyć.

    To przeczytaj swój post #18 oraz to do czego się odniosłeś po 9 min.

    398216 Usunięty wrote:
    To, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem nie jest moim problemem.

    A gdzie widzisz zrozumienie w takiej odpowiedzi?
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Mam takiego, cala plytka przedwzmacniacza jest w ekranie. Brzmi fatalnie, nawet forte lepiej zapdaje. Bliznieczy model contra 60 to prawie to samo

    Jaki masz tu wzorzec porównawczy? tylko tyle że brzmi fatalnie? na podstawie czego?
  • #28
    kris8888
    Level 36  
    spec220 wrote:
    kris8888 wrote:
    A jeśli tak to dlaczego producent nie poszedł w tym kierunku. Bo koszt tych przekładek izolacyjnych to raczej żaden.

    Poszedł

    Coś to mi za bardzo nie wygląda na oryginalne, fabryczne rozwiązanie, raczej ktoś tam już też coś kombinował. Może nie mógł dostać oryginalnego transformatora i wstawił jakiś zamiennik dokładając przy okazji te tulejki.
  • #29
    spec220
    Level 27  
    kris8888 wrote:
    Coś to mi za bardzo nie wygląda na oryginalne, fabryczne rozwiązanie, raczej ktoś tam już też coś kombinował. Może nie mógł dostać oryginalnego transformatora i wstawił jakiś zamiennik dokładając przy okazji te tulejki.

    Co Ty. To są oryginalne tulejki przepustowe od eltron 60tki i 100tki składające się z dwóch części, tylko że pod nogi trafo stojącego. a że tu taka rzeźba?

    Dodano po 7 [minuty]:

    P.S.
    Tak to wygląda fachowo w fachowym przeznaczeniu;
    Regeneracja sprzętu retro. Gran 30
  • #30
    pawelr98
    Level 39  
    emil wrote:
    Witam.

    Moim zdaniem nie powinno się tak mocno ingerować w oryginalny sprzęt. Jest to przecież "zabytek" z czasów PRL-u więc poprawa parametrów na "siłę" jest chyba nie na miejscu. To tak jakby popularnego "Malucha" - czyli fiata 126p - wyposażyć w komputer pokładowy, poduszki bezpieczeństwa i zamek centralny, co całkowicie wypaczyło by pojęcie o jakości produkcji "Malucha" w czasach PRL-u. Oryginał powinien być reanimowany w taki sposób aby był jak najbliższy pierwowzoru aby nie zabić tzw. "ducha" tamtych czasów. Teraz to ten wzmacniacz powinien się nazywać "Gran Spec220".


    Z tym "duchem" jest często taki problem, że dostępność elementów, zwłaszcza przy "modzie"/"nostalgii" jest kiepska i/lub ceny są wysokie. Trwałość i jakość wyrobów naszego przemysłu elektronicznego jest również niska.
    Tutaj sporą rolę gra "survivorship bias", gdzie większość wadliwie wykonanych wyrobów już padła, a obecnie przeżyły i są pokazywane tylko te wykonane poprawnie. Wielu patrzy na sprzęty z PRLu jako na trwałe, choć jest zupełnie inaczej.
    Można się tu odnieść też do krzywej wannowej, duża ilość awarii na początku wykresu wynikająca z wad fabrycznych.

    Do tego dochodzi cała masa "pomysłów racjonalizatorskich" czy innych cięć kosztów, które można czy wręcz trzeba przy okazji wycofać.


    spec220 wrote:

    Tak to wygląda fachowo w fachowym przeznaczeniu;

    Ja tu nie widzę izolacji galwanicznej.
    Raczej podkładka gumowa żeby nie przenosić wibracji.