Hej wszystkim
Przymierzam się do zakupu hulajnogi elektrycznej, bo wiem, że przydałaby mi się, jako środek lokomocji w mieście. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem, dlatego postanowiłem sie poradzić osób, które siedzą w temacie.
Mój budżet to 2500zł, ale mogę ewentualnie podciągnąć go maksymalnie o dwie stówki. Zależy mi przede wszystkim na wygodzie, sporym zasięgu (minimum 40km) i na tym, aby z takim sprzetem było jak najmniej problemów. Hulajnoga musi być nowa.
Póki co, w tym przedziale cenowym znalazłem dwie, które mnie interesują.
Pierwsza to Xiaomi mi Pro 2.
Wiele osób ją chwali, ale obawiam się trochę o koła. Są niewielkie (8,5 cala) i trzeba uważać, by nie pękły. Dodatkowo co jakiś czas trzeba je pompować, co też jest nieco uciążliwe.
Drugim modelem jest Ninebot E45D. Tutaj koła są odrobinę większe (9 cali) i pełne, więc bezawaryjne. Podobno niepełne koła nie są tak wygodne, jak pompowane, ale w Ninebocie jest przedni amortyzator.
Czytałem jednak opinie na temat Ninebota i dzielą się zazwyczaj na takie, które go zachwalają za bezawaryjność i na takie, w których ludzie narzekają na występowanie błędów w systemie hulajnogi (błędy e19 itp).
Którą z tych dwóch polecacie do spokojnego dojeżdżania z punktu A do Punktu B? Ktoś ma tego Ninebota i może coś o nim powiedzieć?
Nie jestem cięzki (70kg) i zazwyczaj jeździłbym po drogach rowerowych. Nie zależy mi na demonie prędkości, ale te 25km/h by się przydało. Wolę jazdę rekreacyjną od wyścigów.
Z góry dzięki!
EDIT:
Z tego co widzę, ciekawostką jest też Ninebot F30D. Ma zasięg 30km, też ma pełne koła, niestety brak amortyzacji, ale koła mają średnicę 10 cali, czyli najwięcej z całej opisanej tu trójki.
Przymierzam się do zakupu hulajnogi elektrycznej, bo wiem, że przydałaby mi się, jako środek lokomocji w mieście. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem, dlatego postanowiłem sie poradzić osób, które siedzą w temacie.
Mój budżet to 2500zł, ale mogę ewentualnie podciągnąć go maksymalnie o dwie stówki. Zależy mi przede wszystkim na wygodzie, sporym zasięgu (minimum 40km) i na tym, aby z takim sprzetem było jak najmniej problemów. Hulajnoga musi być nowa.
Póki co, w tym przedziale cenowym znalazłem dwie, które mnie interesują.
Pierwsza to Xiaomi mi Pro 2.
Wiele osób ją chwali, ale obawiam się trochę o koła. Są niewielkie (8,5 cala) i trzeba uważać, by nie pękły. Dodatkowo co jakiś czas trzeba je pompować, co też jest nieco uciążliwe.
Drugim modelem jest Ninebot E45D. Tutaj koła są odrobinę większe (9 cali) i pełne, więc bezawaryjne. Podobno niepełne koła nie są tak wygodne, jak pompowane, ale w Ninebocie jest przedni amortyzator.
Czytałem jednak opinie na temat Ninebota i dzielą się zazwyczaj na takie, które go zachwalają za bezawaryjność i na takie, w których ludzie narzekają na występowanie błędów w systemie hulajnogi (błędy e19 itp).
Którą z tych dwóch polecacie do spokojnego dojeżdżania z punktu A do Punktu B? Ktoś ma tego Ninebota i może coś o nim powiedzieć?
Nie jestem cięzki (70kg) i zazwyczaj jeździłbym po drogach rowerowych. Nie zależy mi na demonie prędkości, ale te 25km/h by się przydało. Wolę jazdę rekreacyjną od wyścigów.
Z góry dzięki!
EDIT:
Z tego co widzę, ciekawostką jest też Ninebot F30D. Ma zasięg 30km, też ma pełne koła, niestety brak amortyzacji, ale koła mają średnicę 10 cali, czyli najwięcej z całej opisanej tu trójki.