Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Koszty ogrzewania, jakie źródło ciepła wykorzystujecie?

TechEkspert 05 Sep 2022 17:25 2571 43
  • Koszty ogrzewania, jakie źródło ciepła wykorzystujecie?
    Niebawem rozpocznie się okres grzewczy i można natrafić na wiele dyskusji zapowiadających nadchodzące problemy z dostępnością i ceną paliw. Wspólnie sprawdźmy jaką mamy obecnie sytuację z ogrzewaniem wody. Ciepła woda użytkowa jest potrzebna cały rok a sposoby jej podgrzewania często korzystają z tej samej metody co instalacja CO. Napiszcie jakie widzicie zmiany kosztów i czy mogą one sprowokować Waszą decyzję o zmianie sposobu ogrzewania.

    Poniżej szybkie posumowanie, dajcie znać czy są to prawidłowe obliczenia i czy tak samo wygląda to u Was. Nie brałem pod uwagę tematów poruszanych często przez wzajemną konkurencję czyli czad, porażenie prądem, bakterie legionella, pożary itp.

    Gaz:
    Osoby zmieniające kocioł węglowy na gazowy liczyły się ze zwiększeniem kosztów jednak zyskiwało się wygodę. W blokowiskach nie podłączonych do lokalnej ciepłowni, gaz ziemny napędza przepływowe ogrzewacze wody. W większych budynkach gazowe piece są dwufunkcyjne i zapewniają źródło ciepła w instalacji CO oraz dostarczają ciepłą wodę użytkową.

    Gaz przestał być rozliczany na m³ i poprzez współczynnik konwersji widzimy zużycie w kWh.
    Dla gazu ziemnego współczynnik oscyluje w okolicach 11.
    W typowych warunkach ogrzanie gazem 1m³ wody to zużycie 4m³ gazu.
    Nie tak dawno koszt 1m³ gazu wynosił ~2zł jednak obecnie wg. moich obliczeń to ~3,5zł.
    Więc za podgrzanie 1m³ wody zużywając 4m³ gazu (44kWh przy współczynniku 11) nie tak dawno był to koszt 8zł a obecnie 14zł.

    Oczywiście warunki zależą od temperatury wody zimnej, ustawionej temperatury docelowej jednak gdy sprawdzicie zużycie w typowych warunkach zwykle będzie ono wynosiło właśnie wspomniane 4m³ gazu na 1m³ wody.

    Miejska ciepłownia:
    CO lub CWU z miejskiej ciepłowni to wygoda. Nie musimy instalować zajmujących miejsce pieców lub przepływowych ogrzewaczy wody. Są to również nieuniknione straty na przesyle oraz cyrkulacji wody w pionie co zapewnia natychmiastową ciepłą wodę w naszym kranie. Ciepłownia dostarczając mieszkańcom zarówno CO w zimie jak i CWU całorocznie (z przerwami na konserwacje) może zwiększyć swoje zyski.

    Temperatura wody dostarczanej w CWU to zwykle ~55°C
    Nie tak dawno m³ ciepłej wody z ciepłowni to był koszt ~40zł obecnie to już ~50zł.
    Jednak z naszego prysznica nie wypływa tak gorąca woda i mieszamy ją z zimną tak aby uzyskać ~39°C
    Tutaj znalazłem kalkulator mieszania wody
    dla 20L zimnej wody 15C i 30L ciepłej wody 55C otrzymujemy 50L 39C.
    Więc CWU to 60% całości i na 1m³ ciepłej wody w kranie zużyjemy wody z CWU za ~50zł * 0.6 czyli ~30zł (do niedawna 24zł).

    Energia elektryczna:
    Po gazyfikacji osiedli z mieszkań zniknęły spore bojlery, jednak można je jeszcze spotkać niekiedy w mieszkaniach, niekiedy w mniejszych hotelach, biurach. Poza bojlerami można trafić także na przepływowe elektryczne ogrzewacze wody o znacznej mocy.
    Na wyczucie ogrzewacz elektryczny powinien mieć lepszą sprawność niż gazowy wypuszczający ciepło przez komin oraz MPEC ogrzewający swoimi rurami pobliskie trawniki, chodniki i jezdnie.

    Ponieważ dawno nie korzystałem z takiego źródła ciepła opieram się na teorii z kalkulatora zużycia energii.
    Wg. kalkulatora 1m³ wody o temperaturze 15C podgrzany do 39C zużyje 28kWh co przy cenie 0,65 za kWh daje koszt 18zł
    Oczywiście zmiana temperatury wejściowej na 10C to już 34kWh i 22zł.

    Koszty ogrzewania energią elektryczną możemy obniżyć poprzez grzanie w okresie tańszej taryfy, inne sposoby to pompa ciepła, energia słońca i wiatru.
    Pompy ciepła wykorzystywane są zarówno w instalacjach CO ale także producenci bojlerów produkują hybrydowe rozwiązania bojler z wbudowaną pompą ciepła. Fotowoltaika może obniżyć koszty zarówno w instalacji ongid jako prosument jak również jako grzałka solarna z dedykowanym panelem PV. Podobnie turbina wiatrowa może dostarczać energię dla grzałki. Energia słońca może nagrzewać wodę w układzie z cyrkulującym czynnikiem poprzez kolektory słoneczne.

    Węgiel i olej opałowy:
    Z CO olejowym miałem styczność dość dawno temu i pamiętam kłopotliwe wizyty cysterny na podwórku gdzie utrudnione było manewrowanie.
    Znalazłem informację Link o aktualnej cenie 6zł za litr.

    Co do węgla również niezbyt dobrze wspominam konieczność utrzymywania palącego się pieca, obecnie podajniki mogą znacznie to ułatwić (o ile nie natrafią na kamień lub inną przeszkodę). Tutaj Link cena tony węgla oszacowana jest na 2000-3000zł względem wcześniejszych 800-1000zł.

    Ponieważ nie umiem obliczyć kosztów takiego ogrzewania skorzystałem ze strony: Link

    Z kalkulatora wynika że ogrzanie olejem opałowym 1m³ wody kosztuje 18-25zł,
    węglem lub drewnem 9-10zł.


    Jakie źródła ciepła wykorzystujecie do CWU i CO, ile to kosztuje i czy planujecie zmienić sposób ogrzewania?

    Napiszcie co myślicie o powyższych porównaniach, być może są tam błędy do poprawienia oraz kalkulacje oparte na fakturach pokazują inne koszty?

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    TechEkspert
    Editor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Has specialization in: elektronika, mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert wrote 4266 posts with rating 3534, helped 12 times. Been with us since 2014 year.
  • #2
    vodiczka
    Level 43  
    TechEkspert wrote:
    Nie tak dawno m³ ciepłej wody z ciepłowni to był koszt ~40zł obecnie to już ~50zł.

    W przypadku ciepła z elektrociepłowni (VEOLIA) koszt podgrzania ciepłej wody w naszej wspólnocie wynosił w tym roku ok. 12 zł/m³.
    Od 1 września jest drożej - 15,20 zł/m³. Koszt centralnego ogrzewania - 3,60 zł/m².
    TechEkspert wrote:
    Więc CWU to 60% całości i na 1m³ ciepłej wody w kranie zużyjemy wody z CWU za ~50zł * 0.6 czyli ~30zł (do niedawna 24zł).
    Przy założeniu, że nasza cena to 0,6 ceny CWU to płacimy obecnie ok. 25zł/m³
  • #3
    TechEkspert
    Editor
    WOW to super tanio, ciekawe z jakich technologii korzystają, które pozwalają na utrzymanie niskiej ceny.
    Widziałem ceny 32, 35, 38 które stopniowo osiągnęły ~40zł a teraz zbliżają się do 50zł, ale 15zł z MPEC za 1m3 to jest bardzo tanio.
  • #4
    gulson
    System Administrator
    KSM Kielce podgrzanie 1m3 wody 20,5zł, centralne ogrzewanie 2,6zł za m2
    Ale to zaliczkowe od m2, pewnie dojdzie jeszcze rozliczenie za GJ na koniec roku.
    Nieważne, będę szczęśliwy, jak będzie w ogóle ciepło (kotłownia na miał węglowy i większość przetargów anulowanych).
  • #5
    TechEkspert
    Editor
    Jestem w ciężkim szoku jakie są różnice CWU w MPEC w różnych miastach,
    wg. tego materiału z 2016r przedział: 15-40zł/m3 http://www.redukcjakosztow.pl/ciepla-woda-uzytkowa-koszt-cena-za-1m3-obliczenia/

    W 2016r w Warszawie było 31zł a w innym bloku 26zł https://forum.muratordom.pl/showthread.php?332966-cena-1m3-wody-ciep%C5%82ej-w-stolicy

    ale w 2011 zdarzało się 45zł https://e-sochaczew.pl/post/zlodziejska-cena-podgrzania-cieplej-wody-za-m3-f695672
  • #6
    Janusz_kk
    Level 36  
    vodiczka wrote:
    W przypadku ciepła z elektrociepłowni (VEOLIA) koszt podgrzania ciepłej wody w naszej wspólnocie wynosił w tym roku ok. 12 zł/m³.
    Od 1 września jest drożej - 15,20 zł/m³. Koszt centralnego ogrzewania - 3,60 zł/m².

    TechEkspert wrote:
    WOW to super tanio,

    Na centralnym sobie odbijają :(

    No to teraz jak te koszty wyglądają w domu, nowym, w miarę dobrze ocieplonym ale bez przesady, okna zwykłe dwuszybowe mające już 12 lat, bryła zwarta parter+poddasze 205m2 powierzchni grzania, podłogówka wszędzie, kocioł kondensat skręcony na 14kW mocy, zbiorniku CWU 140L grzany kotłem wieczorami.
    Przeliczając 'blokowo' w zeszłym sezonie grzanie domu wyszło 0,96zł/m2, w tym sezonie zakończonym w maju wyszło 1,54zł/m2.
    Woda ciepła i gotowanie gazowe to około 1m3 gazu dziennie co daje teraz około 3,49zł bo tyle kosztuje gaz w lecie z wszystkimi opłatami stałymi. przeliczenie tego na m3 ciepłej wody dla zbiornika 140L daje około 25zł/m3.

    To jeszcze dodam czytając AlkaZ że też mam kominek, ale wodny bo stwierdziłem że jak już w niego inwestuję to z sensem, więc on może mi grzać cały dom i CWU, czasami przepalam w nim w okresach przejściowych a pełne grzanie mi się zdarzyło 2 lata temu w grudniu jak mi stary piec gazowy padł, wtedy 2 tyg kominkiem grzałem cały dom.
    Teraz przerabiam instalację aby dodać PC powietrzną którą właśnie też zaczynam robić ze starej klimy.
  • #7
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Moje "Prywatne Przedsiębiorstwo Energetyki" obecnie wygląda tak:

    1. Dom mieszkalny, wolnostojący: CO opalane gazem, piec stary. Instalacja grawitacyjna, z opcją wymuszenia pompą. Zaleta: żadnej automatyki, w przypadku braku zasilania w energię elektryczną działa w dalszym ciągu. Zaleta ta okazała się ważna w lutym, gdy wystąpiła 28-godzinna przerwa w dostawie energii elektrycznej. Wada: piec ten grzeje dość nieekonomicznie.
    Gdy było wspomniane wyłączenie prądu sąsiedzi płakali z zimna. Gdy uruchomiłem na trochę agregat i pozwoliłem się podłączyć tak mi dziękowali, że nie wiedzieli w co mnie całować :D
    Istnieje też kominek, ale jest totalnie zły i jest do generalnego remontu lub likwidacji.
    CWU - jedna łazienka i kuchnia -woda grzana gazem. Druga łazienka - woda grzana prądem (bojler). W lecie raczej używa się tej drugiej łazienki, bowiem wtedy prądu z fotowoltaiki jest dużo i jest sens grzać termą.

    W planach remonty łazienek i taka zmiana instalacji, aby woda z termy mogła iść do nich i do kuchni. Stary piec gazowy centralnego ogrzewania trzeba będzie wkrótce pożegnać. Co zamiast niego? To jest pytanie, na które nadal nie znam odpowiedzi. Rozważam gazowy piec dwufunkcyjny, ale to ma coraz mniejszy sens, wobec planów i rozporządzeń oraz cen gazu. Rozważam coraz bardziej pompę ciepła, ale nie powietrzną. To jednak oznaczać musi dalsze zmiany w instalacjach: Obecnie istnieją dwie instalacje fotowoltaiczne. Jedna on-gridowa 5kWp i druga offgridowa, obecnie nędzne 0,5kWp z magazynem 5kWh. W wersji z pompa ciepła instalacja offgridowa musiałaby znacznie się też powiększyć, a magazyn energii powinien zostać zwiększony do 20-25 kWh. W przypadkach 1-2 dniowych przerw w dostawie energii pozwalałoby to jakoś funkcjonować, ale są to znaczne koszty instalacji. Inna opcja to zmiana falownika on-gridowego na hybrydowy, aby w razie braku prądu sieciowego nie marnować zainstalowanej mocy paneli. Póki co, trzeba się będzie zadowolić zadowolić kupnem koca elektrycznego. Taki koc pobiera moc do ok. 130W, a więc mogę z magazynu energii grzać się nim ze 2 dni bez dodatkowego zasilania, a koszt takiego koca to ok. 250 zł.

    Jedno wiem na pewno: kominek albo zostanie wyremontowany albo jego miejsce zajmie choćby nędzna koza. Awaryjne, prymitywne grzanie musi pozostać. Rządzący też zdają się to już wiedzieć (ostatnie porady Prezesa)...
  • #8
    andrzej20001
    Level 43  
    3,5 roku pompa ciepła powietrzna plus PV. Podlicznik pompy 13822kwh. Grzanie ,CWU zasobnik pompy 180l (5os. 50st.C), w domu 22st. cały rok. Dom 140m2.
    Awaryjnie w razie ''W'' mam piec na drewno.
  • #9
    Maly
    Level 32  
    Piec na (eko)groszek z piękną opcją palenia drewnem (co na obecną zimę jest błogosławieństwem). Zapasy drewna potężne - własny las.

    Natomiast do tej pory spalałem ok 2-2,5 tony groszku na sezon, z tym, że okres przejściowy to drzewo. Powierzchnia do ogrzania - ponad 200 metrów, dom i kawałek budynku gospodarczego.
    Patrząc na to co się dzieje, to uważam, że miałem darmo :)

    Boję się co się stanie, jak piec padnie, teraz takiego się nie kupi. Pozostanie jakaś koza z wężownicą :)
  • #10
    strucel
    Level 34  
    Co do ogrzewania olejem to błędne informacje w linku który podałeś, po pierwsze to nie "team oil 6 "a "term oil 6" i jest on nośnikiem a nie żródłem ciepła czyli krązy w instalacji jeśli masz potrzebę np w przemyśle w procesie technologicznym utrzymać temperaturę 200stopni. Zródłem ciepła są oleje z rodziny ekoterm które koło 6zł/litr kosztują w najmniej zawierającej siarki wersji.
  • #13
    kris8888
    Level 36  
    Janusz_kk wrote:

    Na centralnym sobie odbijają :(

    Dokładnie. Tym bardziej że prawie każde miejskie PEC ma zwykle jeden ciepłomierz na węźle cieplnym budynku, na podstawie którego rozliczają się ze wspólnotą/zarządcą/spółdzielnią za dostarczoną energię cieplną do węzła. A to jak sobie wspólnota/zarządca/spółdzielnia podzieli te koszty na koszty CO i podgrzania CWU to już ich sprawa.
    TechEkspert wrote:

    CO lub CWU z miejskiej ciepłowni to wygoda. Nie musimy instalować zajmujących miejsce pieców lub przepływowych ogrzewaczy wody. Są to również nieuniknione straty na przesyle oraz cyrkulacji wody

    Przy dużym domu jednorodzinnym i indywidualnym źródle ogrzewania też są straty na cyrkulacji, jeśli ktoś tego używa. Z kolei brak cyrkulacji to niepotrzebne straty wody oraz każdorazowe dopełnianie zasobnika CWU sporą ilością zimnej wody z wodociągu w celu uzyskania ciepłej wody z kranu odległego od zasobnika. Czyli też straty na podgrzanie.

    Jeśli chodzi o koszty u mnie to w zeszłym roku zużyłem przez cały rok niecałe 3700kWh na ogrzewanie i CWU. Gruntowa pompa ciepła i dom niecałe 180m2. CWU utrzymywane na poziomie 45 stopni, zasobnik 160l, ogrzewanie podłogowe, zimą do 21 stopni w pomieszczeniach. W łazience nieco więcej. Używam cyrkulacji CWU, ale z głową😀.
    Zużycia miesięcznego ciepłej wody nie znam bo nie mam oddzielnego licznika CW, ale mogę oszacować że jest przeciętne, jak u większości. W domu cztery osoby.
  • #14
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    CO i CWU to dla mnie pojęcie abstrakcyjne :D. Miałem zrobić ale albo brak pomocników albo funduszy, bojler el. kupiony i powieszony w ubiegłym roku z myślą o wykorzystaniu nadwyżek z PV (niewiele ale zawsze coś). Robotę grzewczą robi piec kaflowy opalany węglem oraz drewnem, tak średnio na sezon jakieś 750 kg węgla i 1,5-2m3 drewna. W tym roku ze względu że o węglu każdy słyszał ale nikt go nie widział, zrobiłem zapasy około 9m3 drewna (być może jeszcze dokupię). Ogrzewanie warsztatu to Webasto, średnie zużycie to ~300l na sezon dowolnego paliwa płynnego (testowałem na OO, ON, Pb, nafta, paliwo lotnicze a nawet benzyna ekstrakcyjna). Ze względu na obecne ceny paliw nie mam w tej chwili żadnego zapasu, poranki zimne tak że od paru dni nieco dogrzewam dmuchawą el. Wczoraj również spaliłem w piecu kilka szczapek drewna bo było za zimno. Co do CO w mieszkaniu to był plan zamontować Webasto tzw. mokre ~5kW (mam kilka luzem a mieszkanko niewielkie :D) ale przy tych cenach paliw... Poważnie zastanawiam się czy nie zrobić jakiejś niewielkiej "kozy" w stylu "rocket stove" zasilanej pelletem do ogrzewania warsztatu.
  • #15
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    To i ja się wypowiem:

    Budynek 360m^2 (całkowita) + strych ze 120m^2, oddany w 2019 roku. Izolacja 20cm styropian grafitowy, płyta fundamentowa 20cm sturodutu, dach 20cm pianka PUR.
    Ogrzewanie piec kondensacyjny + 100% ogrzewanie podłogowe, zasilanie 31*C
    CWU z pieca kondensacyjnego, zbiornik 150L BIAWAR QUATTRO, podgrzewana do 51*C (przedział 41-51*C). W nocy (23:00 - 6:00 CWU wyłączona).
    Okna 3 szybowe z 3 uszczelkami, brak tarasów i balkonów.
    Rekuperacja pracująca na około 210m^3/h, między 22:30-6:00 zwalnia do 90m^3/h.
    Garaż w bryle budynku.
    Temperatura w domu w sezonie grzewczym 23-23.5*C.

    Faktury za okresy rozliczeniowe:
    5 lipca - 6 września 2021r. - 188,21zł
    7 września - 12 listopad 2021r. - 454,53zł
    13 listopad - 8 styczeń 2021-2022r. - 858,67zł
    9 stycznia - 11 marca 2022r. - 1152,07zł
    12 marca - 23 maj 2022r. - 594,39zł
    24 maj - 13 lipiec 2022r. - 203,49zł

    W sumie powiedzmy że rok to około 3,5k zł za gaz.

    CWU pobiera mi około 8kW mocy dziennie (z gazu).
    W tym sezonie grzewczym przewiduję że zużycie gazu nieco mi spadnie (ale ze względu na wzrost cen nie koniecznie rachunki).

    Jeśli chcecie więcej informacji to pytajcie.
  • #16
    Zvirek
    Level 13  
    Ja do tej pory używałem metanu, rocznie szło ok. 300m3 na CWU i 800na CO (domek 120m2).
    Było tanio, jeszcze w zeszłym roku ok. 2400PLN, ale już teraz "wychodzi" ok. 4000PLN, co jeszcze nie jest takie złe, ale gaz może się tej zimy skończyć, więc awaryjnie CO będę grzał kominkiem, a CWU grzałką wstawioną w zbiornik CWU (mam i tak małą nadwyżkę z PV więc muszę ją wykorzystać.
    Generalnie, nadchodząca zima będzie bez wątpienia ciekawa...
  • #17
    manski
    Level 22  
    Witam , ja też się pochwalę :
    Budynek wolnostojący wybudowany w 2001 roku, ok 160m2. Grzeję go pompą ciepła ( gruntową ) od początku. Pompa ciepła oryginalnie była na sprężarce tłokowej MT40 i czynniku R22. Niestety po 20 latach pracy i przepracowaniu 43500 godzin ( fachowcy tu na forum twierdzili że wytrzyma góra 8-10 lat), sprężarka zaczęła już dzwonić podczas pracy ( luzy na korbowodzie ). Dlatego latem 2021 wykonany został remont polegający na wymianie sprężarki na scroll i czynnika na R407C. Po takim remoncie w sezonie grzewczym 21/22 pompa ciepła zużyła ok 6000 kWh, trochę dużo ale było to spowodowane tym że robiłem remont dachu i zdjąłem chwilowo kolektory słoneczne ( cieczowe ) , i pompa ciepła już po sezonie grzewczym na samo grzanie CWU zużywała średnio 5.5 kWh/dobę. Teraz już mam z powrotem założone kolektory cieczowe ( 10 m2 ) i fotowoltaikę 10 kWp. Myślę że z działającymi kolektorami cieczowymi zużycie energii spadnie do ok 5000-5500 kWh/rok. Co do ceny za ogrzewanie to mam licznik dwutaryfowy i taryfę G12W ( weekendową ) , w tej taryfie "dzienny" prąd jest trochę droższy, ale nocny dużo tańszy, przy odpowiednim korzystaniu ( pranie w nocy i weekendy ) można nieźle zejść z kosztów. Generalnie mam tylko ok 30% zużycia "droższego" prądu i ok 70% zużycia "tańszego" dlatego 1 kWh wychodzi mi ok 50 gr. Sezon grzewczy 21/22 kosztował mnie ok 3000 zł.
    W nadchodzącą zimę z racji założonej fotowoltaiki będzie dużo taniej, a na wypadek zapowiadanych "trzy dni ciemności" mam jeszcze kocioł węglowy Zębiec KWKD16, przerobiony ( własnoręcznie ) na pellet , i kilkanaście worków pelletu na zapas, wiem że teraz pelletem wychodzi trzy razy drożej niż pompą ciepła , ale to jest rezerwa. No i ten kocioł na pellet do pracy nie wymaga prądu, jest bezdmuchawowy, z podawaniem grawitacyjnym,( przy przeróbce sugerowałem się filmami z Youtube). W zasadzie potrzebuję tylko trochę prądu do pompki cyrkulacyjnej CO, ale pompka jest elektroniczna i wystarczy jej 30W, a do tego mam bank energii 24V 500 Ah i przetwornicę.
  • #18
    kris8888
    Level 36  
    manski wrote:
    pompa ciepła już po sezonie grzewczym na samo grzanie CWU zużywała średnio 5.5 kWh/dobę. .

    To trochę więcej Tobie wychodzi niż u mnie. Ja mam około 4kWh na dobę na podgrzanie CWU.
    A jak duży masz zadobnik CWU, do jakiej temperatury grzejesz CWU i ile m3 CWU zużywasz na miesiąc? Albo inaczej, ile osób korzysta z wody. No i czy używasz cyrkulacji CWU w domu?

    Też mam kompresor typu scroll i też się zastanawiam ile wytrzyma. Mam nadzieję że te 10 lat bezawaryjnie pociągnie. Pompa typu on/off, kompresor napędzany zwykłym silnikiem trójfazowym.
    Fakt, że przygotowanie CWU mocno nadwyręża kompresor i całą pompę ciepła. Też myślę jak ją w tym wspomóc, może zwykły bojler plus FV.
  • #19
    Janusz_kk
    Level 36  
    kris8888 wrote:
    Fakt, że przygotowanie CWU mocno nadwyręża kompresor i całą pompę ciepła. Też myślę jak ją w tym wspomóc, może zwykły bojler plus FV.

    Większy zbiornik albo dodatkowy bufor.
  • #20
    kris8888
    Level 36  
    Janusz_kk wrote:

    Większy zbiornik albo dodatkowy bufor.

    To nic nie da bo i tak musisz pędzić pompę na wysokich parametrach grzewczych, rzędu 55 stopni na zasilaniu wężownicy do CWU. A 55 stopni przy czynniku R407C powoduje że kompresor musi go sprężać aż do około 30 barów. To dość duże wyzwanie dla sprężarki, nawet typu scroll. Na szczęście przygotowanie CWU trwa krótko przy odpowiednio wydajnej pompie ciepła.

    Myślę o wkręceniu zwykłej grzałki do zasobnika CWU i zasilanie jej z PV. Grzałki oczywiście sterowanej temperaturą w zasobniku tak żeby przypadkiem nie zagotować wody. Problemem jest jedynie to że wężownica w zasobniku trochę "przeszkadza" w zamontowaniu grzałki.
  • #21
    manski
    Level 22  
    kris8888 wrote:

    To trochę więcej Tobie wychodzi niż u mnie. Ja mam około 4kWh na dobę na podgrzanie CWU.
    A jak duży masz zadobnik CWU, do jakiej temperatury grzejesz CWU i ile m3 CWU zużywasz na miesiąc? Albo inaczej, ile osób korzysta z wody. No i czy używasz cyrkulacji CWU w domu?

    No tak, nie podałem że mam zmywarkę podłączoną do ciepłej wody, a pralka pobiera zarówno ciepłą jak i zimną wodę. Cyrkulację też mam ( i to samoczynną, bez pompki). Ogólnie to po zmianie sprężarki i czynnika miałem trochę problem bo stara sprężarka grzała zbiornik przez wężownice 1.5 m2, a dla nowej to było za mało, musiałem dołożyć dodatkowy wymiennik płytowy 3.5 m2. Z CWU korzystają 4 osoby, zbiornik CWU 500l z nierdzewki dwuwężownicowy z ociepleniem 10 cm. Kolektorem cieczowym grzeję go do ok 65C ( nadmiar ciepła oddaję do dolnego źródła) a pompą ciepła do 42C latem i 46C zimą( na wylocie pompy ciepła dochodzi wtedy do 52C). Planuję jeszcze zrobić chłodzenie domu dolnym źródłem, wtedy będzie się lepiej regenerować dolne źródło latem.
  • #22
    Janusz_kk
    Level 36  
    kris8888 wrote:
    To nic nie da bo i tak musisz pędzić pompę na wysokich parametrach grzewczych, rzędu 55 stopni na zasilaniu wężownicy do CWU.

    Pisałeś że
    kris8888 wrote:
    Fakt, że przygotowanie CWU mocno nadwyręża kompresor i całą pompę ciepła.

    myślałem że ci taktuje ze względu na małą pojemność cieplną.

    kris8888 wrote:
    A 55 stopni przy czynniku R407C powoduje że kompresor musi go sprężać aż do około 30 barów. To dość duże wyzwanie dla sprężarki, nawet typu scroll.

    No ale te max parametry osiąga na koniec grzania, chyba ze ma słaby odbiór ciepła to wtedy cały czas idzie na full.
  • #24
    bwc
    Level 19  
    @manski
    Mój dom ok. 136 m2 jest ogrzewany energią elektryczną. W latach 2005-2022 (17 lat) całkowity koszt e.e. wyniósł ok. 130.000 zł (ogrzewanie, c.w.u. i socjalno-bytowe), co daje ok. 7600 zł/rok. Załóżmy, że jest to koszt samego ogrzewania.
    manski wrote:
    Sezon grzewczy 21/22 kosztował mnie ok 3000 zł.

    3000/7600=0,39 => 130.000x0,61=79300 zł moja hipotetyczna nadpłata w stosunku do Twoich kosztów ogrzewania w ciągu 17 lat.
    Czy w tej kwocie zmieściłyby się te wszystkie cuda techniki jakie masz zainstalowane:
    - pompa ciepła gruntowa (w cenie z 2001 r.)
    - nowa sprężarka + czynnik R407C
    - kolektory słoneczne ( cieczowe ) 10m2
    - fotowoltaika 10 kWp
    - bank energii 24V 500 Ah i przetwornica
    - wymiennik płytowy 3.5 m2
    - zbiornik CWU 500l z nierdzewki dwuwężownicowy z ociepleniem 10 cm
    - instalacja grzewcza?
    Czy koszta inwestycyjne zmieściły by się w kwocie 79.300 zł?
  • #25
    kris8888
    Level 36  
    bwc wrote:

    Czy koszta inwestycyjne zmieściły by się w kwocie 79.300 zł?

    No to jest odwieczny dylemat. Koszty inwestycyjne ponosisz raz i później o nich trochę "zapominasz" ciesząc się tańszymi kosztami eksploatacyjnymi (kosztami ogrzewania). Chyba że wziąłeś kredyt to nie zapominasz do czasu spłaty kredytu.
    Moim zdaniem, jak masz nadmiar gotówki, to lepiej ponieść te koszty inwestycyjne niż wydać tą gotówkę na jakieś inne cele konsumpcyjne lub nawet na energię elektryczną, teraz czy w przyszłości. Bo gotówka i tak traci na wartości. Nawet gdybyś zainwestował w tym 2001 roku w pompę ciepła, zapłacił nieco więcej niż teraz (bo to nowinka techniczna, mało firm się tym wtedy zajmowało, etc.) to i tak od tego czasu koszty energii relatywnie poszły bardziej w górę. A nie wiesz co będzie w przyszłości w cenami energii.
  • #26
    szczepan999
    Level 12  
    To i ja opiszę moją sytuację.
    Zarówno w domu jak i w zakładzie mam piece węglowe na ekogroszek z dodatkowym paleniskiem, mogę palić czymkolwiek. Jeszcze przed tym całym cyrkiem na Ukrainie zrobiłem zapas węgla na przyszły sezon. Miałem też zapas drewna kominkowego. Latem udało mi się dokupić kilka palet węgla w PGG oraz około 10m3 drewna po okazyjnej cenie. Drewno jednak jest mokre, musi wyschnąć a więc raczej na następny sezon. Także można powiedzieć że przy rozsądnym używaniu opału mam na 2 lata. Na wypadek W jest jeszcze kawałek lasu no i zawsze w ciągu roku wpadną jakieś stare palety itp towar.
    Na zapowiadane 3 dni ciemności czeka na zmontowanie do kupy zestaw akumulatorów (pojemność użytkowa około 7kWh), falownik offgrid oraz generator na benzynę. Przy cenach prądu które są wypadałoby teraz zainwestować w panele PV. Tak więc nadchodzącej zimy zbytnio się nie obawiam.

    Natomiast bardziej ciekawi mnie cena i dostępność prądu z sieci: ze 'sprzedawcą' energii mam podpisaną umowę z gwarantowaną ceną jeszcze przez rok (do końca 2023). W tej cenie którą mam najbardziej opłaci mi się grzać prądem:) Węgiel w tej chwili wychodzi drożej. Jednak podejrzewam że aż tak pięknie nie będzie i krawaciarze sprzedający prąd wymyślą jakiś zabieg by jednak zmienić warunki umowy. Ma ktoś podobną sytuację?
  • #27
    kris8888
    Level 36  
    szczepan999 wrote:
    .
    Natomiast bardziej ciekawi mnie cena i dostępność prądu z sieci: ze 'sprzedawcą' energii mam podpisaną umowę z gwarantowaną ceną jeszcze przez rok (do końca 2023). W tej cenie którą mam najbardziej opłaci mi się grzać prądem:) Węgiel w tej chwili wychodzi drożej. Jednak podejrzewam że aż tak pięknie nie będzie i krawaciarze sprzedający prąd wymyślą jakiś zabieg by jednak zmienić warunki umowy. Ma ktoś podobną sytuację?

    No też mnie to ciekawi. Co prawda nie mam takiej umowy ale nie raz mój sprzedawca prądu namawiał mnie na taką umowę. Bo nie wierzę w to że sprzedawcy będą kiedykolwiek "w plecy" i będą dopłacać klientowi do ceny prądu. Prawdopodobnie liczyli na to że w tego typu umowach zawsze zrekompensują sobie ewentualne straty (podwyżki cen prądu) opłatą handlową. Tylko pytanie czy na przykład w międzyczasie mogą podbić tą opłatę handlową do dowolnej kwoty. Wszystko zależy od regulaminów.
    Wydaje mi się że te wszystkie umowy z gwarancją ceny były z góry pomyślane tak żeby wykiwać klienta. A tu niestety zonk, ceny prądu na giełdzie poszły ostro w górę.
    Póki co korzystaj więc z tego prądu maksymalnie, niech ci "krawaciarze" będą w plecy.
  • #28
    Janusz_kk
    Level 36  
    szczepan999 wrote:
    Węgiel w tej chwili wychodzi drożej. Jednak podejrzewam że aż tak pięknie nie będzie i krawaciarze sprzedający prąd wymyślą jakiś zabieg by jednak zmienić warunki umowy.

    Warunków nie mogą, podniosą ci opłatę handlową bo tym mogą dowolnie manipulować.
  • #29
    szczepan999
    Level 12  
    Janusz_kk wrote:
    Warunków nie mogą, podniosą ci opłatę handlową bo tym mogą dowolnie manipulować.


    Ano właśnie. Tyle że ta opłata handlowa jest stała - niezależna od ilości pobieranej energii.
    Cóż, będę korzystał z 'elektryki' dopóki jest to ekonomicznie uzasadnione. Węgiel zostawiam na gorsze czasy lub na ostrą zimę.
  • #30
    kris8888
    Level 36  
    szczepan999 wrote:

    Ano właśnie. Tyle że ta opłata handlowa jest stała - niezależna od ilości pobieranej energii.

    To prawda ale zdaje się że nie jest odgórnie regulowana przez URE, więc może być dowolnie ustalana przez dostawcę.
    Teoretycznie ma pokrywać tylko koszty wystawiania faktur i obsługi w związku z dodatkowymi usługami (np. "gwarancja ceny") zawartymi w rachunku. Tylko że to jest tak luźna definicja że w zasadzie wszystko można pod to podciągnąć. No bo jak udowodnić te koszty.
    Moim zdaniem sprzedawcy na pewno nie stracą na tego typu umowach.
    A tak przy okazji, czy u Was też jest takie szaleństwo jeśli chodzi o ceny drewna kominkowego? W zeszłym roku kupowałem m3 za około 200zł, teraz trzeba dać dwa razy więcej. To jest chore. Jeszcze rozumiem że gaz i węgiel idzie w górę bo tego po prostu teraz jest brak na rynku ale drewna podobno jest w bród. Dla mnie to po prostu zwykłe działania spekulacyjne (być może Lasów Państwowych) i wykorzystywanie zwiększonego popytu. No nic, trzeba chyba przeczekać to szaleństwo.