EDIT: Dzisiaj zlokalizowałem przepalony bezpiecznik 15A. Po poprawnym podłączeniu kostki alternatora i wymianie bezpiecznika ożyły kontrolki świec, ręcznego, ładowania itp. Po przekręceniu kluczyka dalej nie kręci. Postanowiłem sprawdzić sygnał, który idzie na rozrusznik i przy odpalaniu miernik pokazuje napięcie 0,6V . Przy próbie odpalenia "na krótko" jak podaje napięcie bezpośrednio na elektrowłącznik z plusa akumulatora odpala bez problemu, jest ładowanie i ogólnie wszysto działa. Teraz jak znaleźć przyczynę. Bo jak jest napięcie to znaczy, że kostka powinna puszczać prąd na elektrowłącznik. Z drugiej strony nie wiem do końca, który przekaźnik jest odpowiedzialny za puszczenie prądu na elektrowłącznik. Próbowałem go zlokalizować poprzez kolejne odłączanie przekaźników i obserwowanie wskazań woltomierza przy podawaniu sygnału na rozrusznik, ale za każdym razem pokazuje napięcie 0,6V przy próbie uruchomienia. No chyba, że w Transporterze T4 nie ma przekaźnika tylko z kostki przy stacyjce idzie od razu napięcie na elektrowłącznik.