Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Blackout, dlaczego i czy można zapobiec?

ArturAVS 15 Sep 2022 11:05 4122 83
lampy.pl
  • Blackout, dlaczego i czy można zapobiec?
    W poprzednim artykule dotyczącym potencjalnego wystąpienia blackout'u opisałem w jaki sposób możemy się zabezpieczyć w razie jego wystąpienia, tym razem zastanowię się czy można byłoby takiej awarii zapobiec i jakie są najczęstsze przyczyny. Najmniejsze ryzyko wystąpienia blackout'u było w czasach przed erą elektryczności co jest zrozumiałe :D. ALE dlaczego? Między innymi dlatego iż najczęściej używanym wtedy nośnikiem energii był ogień i w zasadzie każde gospodarstwo domowe czy fIrma/fabryka mając wymagane paliwa mogła zapewnić sobie oświetlenie, ciepło oraz wytworzyć energię mechaniczną np. poprzez silnik parowy. Zaczątkami scentralizowanych sieci elektroenergetycznych były instalacje gazowe które poprzez sieć rur zasilały w gaz najpierw latarnie uliczne a później również lampy w lokalach mieszkalnych czy użytkowych a także urzędach i innych miejscach użyteczności publicznej. Co prawda ryzyko wystąpienia blackout'u w tamtych czasach było bardzo małe ale jednak istniało, wynikało to z tego że większość miast wykorzystujących do oświetlenia gaz posiadało lokalną miejską gazownię. Takie rozwiązanie sprowadzało w zasadzie ryzyko bardziej rozległego blackout'u do zera.

    Zabytkowa uliczna latarnia gazowa w Warszawie

    Blackout, dlaczego i czy można zapobiec?

    Fotografia ilustracyjna.


    Wraz z odkryciem elektryczności i coraz większym upowszechnianiem się korzystania z prądu elektrycznego powstawały najpierw niewielkie lokalne elektrownie, tu oczywiście głównie ze względów geograficznych na miejsca lokalizacji wybierano okolice rzek czy potoków. Powodem była dostępna energia płynącej wody. Takie postępowanie miało swoje uzasadnienie ekonomiczne gdyż już dużo wcześniej wybierano lokalizacje w pobliżu cieków wodnych jako miejsca do budowy młynów czy fabryk. Często właśnie młyny wyposażano w niewielkie generatory zapewniające zasilanie oświetlenia do pracy w nocy. Choć już pod koniec XIX wieku dostępne były generatory napędzane silnikami Diesla czy maszynami parowymi to jednak znajdowały one głównie zastosowanie w przemyśle. Jedną z pierwszych elektrowni zawodowych dużej mocy była oddana do użytku w 1903 roku warszawska Elektrownia Powiśle o oszałamiającej jak na tamte lata mocy 2MW. Dostarczała energię do mieszkań oraz oświetlenia ulicznego. Przed pierwszą wojną światową podobne obiekty wybudowano również w innych polskich miastach, m/n Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi czy też w innych silnie uprzemysłowionych rejonach kraju.


    Pierwsza zawodowa elektrownia wodna w Leśnej, Polska

    Blackout, dlaczego i czy można zapobiec?



    W okresie międzywojennym tuż po odzyskaniu niepodległości pracowało w kraju około trzystu elektrowni o łącznej mocy blisko 210MW. W większości były to obiekty nastawione głównie na zapewnienie zasilania dla przemysłu i większość mieszkańców nie mogła korzystać z dobrodziejstw elektryczności. Większość tych elektrowni to były lokalne zakłady umiejscowione na terenach przemysłowych. Polskie władze bardzo korzystnie patrzyły na rozbudowę infrastruktury elektroenergetycznej co doprowadziło do wprowadzenia w 1933 roku rozporządzenia prezydenta RP które ułatwiało dostęp do energii elektrycznej przedsiębiorcom oraz inwestorom zwalniając ich od różnych podatków i opłat na okres kilku lat a także zapewniając znaczne ułatwienia w uzyskiwaniu różnych pozwoleń czy nabywaniu gruntów pod inwestycje. Tu trzeba także wspomnieć o sieciach komunikacji miejskiej, już w 1908 roku na ulicach Warszawy pokazał się jeden z pierwszych tramwajów elektrycznych. Na świecie już od jakiegoś czasu prowadzono badania nad elektryfikacją kolei.
    Nikt w tamtych czasach nawet nie myślał o czymś na kształt KSE (Krajowy System Energetyczny), przed wybuchem IIWW nie istniały jakiekolwiek ogólne plany państwowe dotyczące elektryfikacji. Według danych historycznych w 1939 roku zelektryfikowane było około 3% (1263) wsi na terenach ówczesnej Polski. Sytuacja po zakończeniu drugiej wojny światowej wyglądała już znacznie lepiej, wynikało to z tego iż większa część infrastruktury na "ziemiach odzyskanych" została zelektryfikowana przez Niemcy. W wyniku tego tuż po zakończeniu wojny mieliśmy około 10% wsi z dostępem do energii elektrycznej. Wtedy też powstał CZE (Centralny Zarząd Energetyki) który we współpracy z innymi nowo powstałymi SPB (Społeczne Przedsiębiorstwo Budowlane) oraz ZSCh (Związek Samopomocy Chłopskiej) ustaliły ogólne warunki finansowania i wykonawstwa dotyczące wsi. Szło to powoli ale jednak było rozwijane.

    Sytuację mocno zmieniła ustawa z dnia 28 czerwca 1950 roku która to była pierwszą i jedyną dotąd ustawą dotyczącą elektryfikacji wsi. W wyniku tej ustawy powstał ZER (Zjednoczenie Elektryfikacji Rolnictwa) oraz lokalne PER'y (Przedsiębiorstwa Elektryfikacji Rolnictwa). W/g zarządzenia Ministra Rolnictwa z dnia 8 maja 1959 r, systemy "odbiorcze" zostały podzielone na trzy standardy które obecnie mogą wzbudzić uśmiech.

    Za Wikipedią;

    Quote:

    • w standardzie I: 2 punkty świetlne i 1 gniazdo wtykowe w mieszkaniu względnie (na żądanie uprawnionego) 1 punkt świetlny i 1 gniazdo wtykowe w mieszkaniu oraz 1 punkt świetlny w zabudowaniach gospodarskich,
    • w standardzie II: 2 punkty świetlne i 1 gniazdo wtykowe w mieszkaniu oraz 1 punkt świetlny w zabudowaniach gospodarskich,
    • w standardzie III: 3 punkty świetlne i 1 gniazdo wtykowe w mieszkaniu oraz 1 punkt świetlny w zabudowaniach gospodarskich.


    Jako ciekawostkę napiszę iż jeszcze około 2002/2003 pracując w UR miałem "za płotem" po sąsiedzku lokalny PER. Nie wiem czy obecnie gdzieś w kraju jeszcze istnieją takie zakłady.

    Oczywiście wraz z czasem i rozwojem technologii zwiększały się zarówno wymagania odbiorów a co za tym idzie również producentów energii.
    Wymusiło to znaczną rozbudowę infrastruktury generującej energię elektryczną jak i tą przesyłową, jako że Polska posiada znaczące zasoby węgla więc powstało mnóstwo elektrowni opartych o to paliwo kopalne. Oczywiście takie elektrownie były (i są) mało efektywne (za to najtańsze), chcąc wykorzystać maksymalnie potencjał energetyczny budowano/przebudowywano już istniejące obiekty na elektrociepłownie. Te dzięki wykorzystaniu cieplnej energii odpadowej pozwoliły również na ogrzewanie budynków za pomocą nagrzanej wody/pary.

    Jednym z takich obiektów jest m/n Elektrociepłownia Siekierki zlokalizowana w okolicach Warszawskiej dzielnicy Mokotów a oddana do użytku w 1961 roku. Jest to największy tego typu obiekt w Polsce a drugi w Europie, dysponuje mocą wytwórczą ~2070 MW energii cieplnej oraz ~620MW energii elektrycznej.


    Blackout, dlaczego i czy można zapobiec?



    W miarę rozbudowy całego systemu elektroenergetycznego tuż po IIWW zaczęto myśleć nad KSE (Krajowy System Elektroenergetyczny) który to pozwoliłby na scentralizowane zarządzanie produkcją, przesyłem oraz magazynowaniem i dystrybucją energii elektrycznej. Choć można by się dopatrywać "polityczności" takiego systemu to jednak miało to sens od strony praktycznej. Połączenie wielu elektrowni w jeden system umożliwiało utrzymanie stabilnej częstotliwości prądu w sieci (50Hz) oraz przekierowanie mocy tam gdzie było aktualnie największe zapotrzebowanie. Rolę "magazynów energii" pełniły elektrownie szczytowo-pompowe które przy niskim zapotrzebowaniu na energię za pomocą pomp gromadziły wodę w "górnych" zbiornikach a przy zwiększonym zapotrzebowaniu "upuszczały" zapasy poprzez turbiny wodne generując dodatkową moc. Jedną z największych elektrowni tego typu w Polsce jest Elektrownia Wodna Żarnowiec, "górny" zbiornik jest sztucznym jeziorem o powierzchni około 135ha i pojemności blisko 13,8 mln m³ wody. Pozwala to na zmagazynowanie około 3,6GWh energii elektrycznej.

    Elektrownia Żarnowiec, widok od strony górnego zbiornika

    Blackout, dlaczego i czy można zapobiec?




    Elektrownia ta wykorzystuje tzw. hydrozespoły odwracalne, które mogą pracować zarówno jako generatory jak też pompy wodne. Dla pracy jako generatory dysponują mocą ~4x179MW (716MW) a przy pracy pompowej ~4x200MW (800MW). Choć moc wydaje się ogromna, to w skali całego kraju okazuje się bardzo niewielka. Krajowy KSE jest siecią połączonych i synchronizowanych wzajemnie elektrowni, stwarza to potencjalne ryzyko "wypadnięcia z synchronizmu" przy znacznym wzroście/spadku obciążenia. Takie wypadnięcie z synchronizmu ze względu moce bywa bardzo niebezpieczne. Przykładem może być awaria w elektrowni Turów.

    Quote:

    W wigilijną noc 1998 r. w Elektrowni Turów doszło do prawie całkowitego zniszczenia bloku energetycznego o mocy 200 MW, uszkodzenia licznych urządzeń sąsiednich jednostek wytwórczych, wyłączenia większości generatorów i groźnego pożaru w maszynowni. Przyczyny tego tragicznego zdarzenia badało kilka komisji ekspertów, a wnioski z analizy posłużyły do opracowania środków zapobiegawczych na przyszłość. Przypomnijmy pokrótce okoliczności wspomnianej katastrofy.
    Pamiętnej nocy w Elektrowni Turów prowadzono planowe wyłączenie z pracy bloku nr 5. Po obniżeniu mocy turbogeneratora przez zamknięcie dopływu pary do turbiny, obsługa bloku wysłała z elektrowni rozkaz wyłączenia wyłącznika blokowego w stacji wysokiego napięcia. Niestety, wskutek uszkodzenia hydraulicznego układu sterowania tego wyłącznika otworzyły się jedynie styki biegunów dwóch faz, natomiast biegun trzeciej fazy wyłącznika pozostał zamknięty. Mimo niecałkowitego otwarcia wyłącznika do układów automatyki bloku został wysłany błędny sygnał o pełnym, trzyfazowym wyłączeniu. W wyniku połączenia generatora z siecią tylko jedną fazą doszło do jego wypadnięcia z synchronizmu, po czym przeszedł on do pracy silnika asynchronicznego zasilanego niepełnofazowo. Ta ostatnia okoliczność spowodowała silne nagrzewanie stalowego wirnika niewzbudzonego generatora; była także przyczyną pulsacji momentu napędowego wywołującego naprężenia ścinające sprzęgieł między turbiną i wzbudnicą, a generatorem. Jednocześnie wskutek termicznego uszkodzenia elementów konstrukcyjnych wirnika generatora doszło do jego mechanicznego zablokowania w stojanie, a w konsekwencji do wyrwania i wyrzucenia części sprzęgła i łożysk poza budynek. Elementy te uszkodziły szynoprzewody i transformator blokowy. W wyniku zniszczenia generatora nastąpił wypływ i zapalenie się wodoru i oleju – pożar ogarnął cały generator bloku nr 5. Wskutek działania zabezpieczeń elektrycznych w rezultacie celowego zamknięcia zwieracza linii tego bloku zostały wyłączone (prawidłowo) trzy sąsiednie generatory.



    Źródło;

    Piotr Olszowiec na podstawie materiałów seminaryjnych: „Awarie w krajowych elektrowniach”
    https://www.cire.pl/pliki/2/GIG-awarie.pdf


    KSE ma jedną niezaprzeczalną zaletę. Dzięki "sprzęgnięciu" z systemami naszych sąsiadów pozwala zarówno na eksport nadwyżek jak i pobór w razie gdy zabraknie mocy.

    Blackout, dlaczego i czy można zapobiec?


    Źródło; https://www.pse.pl/dane-systemowe/funkcjonowanie-kse/raporty-dobowe-z-pracy-kse

    W wielu przypadkach zakłady produkcyjne czy ważniejsze instytucje (np. szpitale) są wyposażone w tzw. SZR (System Załączania Rezerwy) który pozwala na przełączenie zasilania z innego kierunku lub z agregatu prądotwórczego. Nawet miasta często bywają zasilane wielostronnie, a SZR pozwala na wybór kierunku zasilania oraz także tzw. planowane przełączenia (np. na czas konserwacji czy modernizacji linii). Istniejące systemy SPZ (Samoczynne Ponowne Załączenie) w pewnym stopniu niwelują skutki doziemienia czy zwarcia na linii i przeważnie po kilku sekundach następuje ponowne załączenie (co najmniej próba załączenia). Należałoby wspomnieć o jeszcze jednym ciekawym zabezpieczeniu, a mianowicie SCO (Samoczynne Częstotliwościowe Odciążenie). System ten na podstawie analizy wielu parametrów (m/n częstotliwości sieci) oraz priorytetu odłącza różne fragmenty infrastruktury aby nie doszło do przeciążenia generatorów elektrowni (przeciążenie powoduje spadek prędkości obrotowej generatora a tym samym częstotliwości).

    Z technicznego punktu widzenia, taki "totalny" blackout obejmujący cały kraj raczej nam nie grozi. Musiałoby dojść do zbiegu wielu niekorzystnych okoliczności aby miało to miejsce, nie zmienia to faktu iż lokalne nawet bardzo rozległe zaniki dostaw energii mogą się zdarzyć.

    Już nawet pomijając kwestie awarii lepszym z punktu widzenia użytkownika końcowego (odbiorcy) byłoby zdecentralizowanie zarządzania dystrybucją energii i jej wytwarzania. Oprócz 19-tu głównych elektrowni dochodzą jeszcze elektrociepłownie oraz elektrownie wodne, cały system jest "wspomagany" dodatkowo elektrowniami wiatrowymi oraz fotowoltaicznymi których udział w produkcji energii rośnie z roku na rok. Dochodzi jeszcze kwestia sytuacji geopolitycznej. Jak pokazała agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę uzależnianie się od jednego dostawcy paliw również może być przyczynkiem do potencjalnych przerw w dostawie energii. Czy nie lepszym wyjściem byłoby więcej ale o mniejszej mocy elektrowni powiązanych z lokalnymi OZE (wiatr, słońce)? Tu dochodzimy do kolejnej przeszkody. Sprawności. Cena jednostkowa kWh dla elektrowni o dużych mocach (kilkadziesiąt-kilkaset i więcej MW) jest zdecydowanie niższa niż dla takich powiedzmy poniżej 1MW. Gdybyśmy nawet wybudowali lokalne elektrownie wspomagane OZE, to uwzględniając koszt inwestycji oraz czas zwrotu cena kWh mogłaby stanowić pewną barierę. Z drugiej strony dlaczego tak nastawiliśmy się na konsumpcjonizm? Więcej mocy, więcej światła, większy TV etc. Staliśmy się niejako więźniami z własnego wyboru, marnując istniejące zasoby energii. Teraz gdy wisi nad Nami widmo kryzysu energetycznego zaczynamy szukać rozwiązań i zabezpieczenia dla swego wygodnictwa.

    Jak widać przyczyn blackout'u może być wiele, i nawet najbardziej rozbudowane zabezpieczenia nie wyeliminują możliwości jego wystąpienia w 100%.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Offline 
    Z wykształcenia technik RTV, z zamiłowania elektronik/elektrotechnik konstruktor.
    Has specialization in: kf, audio, elektronika truck, nietypowe urządzenia
    ArturAVS wrote 16959 posts with rating 3832, helped 1657 times. Live in city Grajewo. Been with us since 2005 year.
  • lampy.pl
  • #2
    TechEkspert
    Editor
    Jak to bywa w systemach połączonych jest wiele zalet (import/eksport/tranzyt energii do krajów ościennych) i posiadanie puli generacyjnej gdzie część bloków możemy serwisować a niedobory uzupełniają inne źródła podłączone do KSE.

    Są też wady gdyż może dojść do kaskadowej awarii, złożonych zjawisk typu kołysanie mocy a gdy będziemy chcieli importować energię może się okazać, że sąsiad nie dysponuje mocą. Ostatnio np. udało się uratować stabilność właśnie dzięki sąsiadom: 06.12.2021

    SCO jest ciekawą ostatnią deską ratunku i na szczęście chyba ani razu w Polsce nie zadziałało to zabezpieczenie?
  • lampy.pl
  • #3
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    TechEkspert wrote:
    SCO jest ciekawą ostatnią deską ratunku i na szczęście chyba ani razu w Polsce nie zadziałało to zabezpieczenie?

    Nie wiem, nie udało mi się dokopać do żadnych informacji odnośnie zadziałania. Z tych do których dotarłem, to mam w okolicy;
    Quote:
    Łączna moc to ponad 40MW dla całej farmy, turbiny to Vestas V126 3,45MW w ilości 12szt. Planowany termin oddania do eksploatacji to grudzień tego roku. Co ciekawe, w pobliżu są również trzy farmy PV. Mocy niestety nie znam. Blisko jest też stacja transformatorowa chyba 110/15 kV i jak na wiosnę przejeżdżałem obok to widziałem dość poważne prace na niej (stało jakieś potężne trafo na naczepie ciężarówki). Z kolei w zeszłym roku była ciągnięta linia kablowa przez całe miasto do stacji 110/15kV po przeciwnej stronie miasta. Tak popatrzyłem, i wychodzi że nie licząc zakładów produkcyjnych te pobliskie OZE chyba w 100% pokryły by zapotrzebowanie na energię dla Grajewa (~22tyś mieszkańców).

    Moje małe PV z aktualnie magazynem 5,4kWh trochę mnie ratuje, gdyż w zasadzie oprócz sprzętu IT dla innego (poza lodówką) zasilania nie potrzebuję.
  • #4
    _lazor_
    Moderator of Designing
    Jak zaczną masowo spuszczać wodę z elektrowni szczytowo pompowych to pewnie zaleją trochę ludzi, a jak zaleją to oni nie będą potrzebować zasilania więc problem solved. Lejcie na turbiny więcej, wały wytrzymają :D

    A tak na poważnie, wody za bardzo też nie ma, więc jak ktoś nie aktualizuje danych potencjalnej energii z elektrowni szczytowo pompowych to może być niemiłe zaskoczenie.
  • #5
    stomat
    Level 37  
    ArturAVS wrote:
    Z drugiej strony dlaczego tak nastawiliśmy się na konsumpcjonizm? Więcej mocy, więcej światła, większy TV etc. Staliśmy się niejako więźniami z własnego wyboru, marnując istniejące zasoby energii.

    Też tego nie rozumiem, przecież "można jeść mniej, taniej" prawda?
  • #6
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    stomat wrote:
    przecież "można jeść mniej, taniej" prawda?

    I co najważniejsze, o wiele zdrowiej.
  • #7
    omin172
    Level 14  
    Tak, a najzdrowiej jest zamieszkać w jaskiniach. Serio? Elektronik to mówi? (Bo że lewak, to z pewnością.) Na co czekacie?
  • #8
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    omin172 wrote:
    a najzdrowiej jest zamieszkać w jaskiniach

    Nigdzie nie padło takie stwierdzenie.
    omin172 wrote:
    Elektronik to mówi? (Bo że lewak, to z pewnością.)

    Wypraszam sobie! Nie jestem żadnym lewakiem!
  • #9
    _lazor_
    Moderator of Designing
    omin172 wrote:
    Tak, a najzdrowiej jest zamieszkać w jaskiniach. Serio? Elektronik to mówi? (Bo że lewak, to z pewnością.) Na co czekacie?


    Czemu elektronik nie może nie rozumieć konsumpcjonizmu? Ja w sumie też nie rozumiem tej idei, też uważam że nie muszę więcej jeść aby potem płacić za siłownię. To jest dla mnie wręcz ironia, płacić więcej by pochłonąć więcej energii niż potrzebujemy by potem płacić by tą energię zrzucić + marnowanie mnóstwo czasu.
  • #10
    gulson
    System Administrator
    Z ciekawości obserwuję w ostatnich dniach PSE:
    https://www.pse.pl/dane-systemowe/funkcjonowanie-kse/raporty-dobowe-z-pracy-kse
    A tam głównie import leci i to z tych nielubianych przez nas Niemiec.
    Ciekawe. Z drugiej strony non stop eksportujemy na Czechy/Słowacje, bo ogólnie na południu kraju mamy najwięcej elektrowni.
    Ostatnio trochę szaro i smutno, więc fotowoltaika nie ma powodów do nadgonienia.

    Jestem bardzo ciekawy, jak to się skończy zimą, bo jednak:
    1. Osoby, co mają fotowoltaikę, stare umowy, będą chcieli sobie produkcję odebrać (już wiem, że niektórzy pozakładali sobie grzałki na bojler a nawet cały obieg, bo w końcu tyle oddali to sobie teraz odbiorą)
    2. Mania na pompy ciepła pod różną postacią, w szczególności te powietrzne przy -10C świetnie działają, jak zwykła grzałka elektryczna pobierając ogromne ilości energii.
    3. Ludzie dogrzewający się farelkami, co nie dali rady kupić węgla lub mają węgla małą ilość i chcą się dogrzać punktowo. Nie wspominając o małych płaczących dzieciach, którym trzeba zapewnić to 20C, czy chociażby wysuszyć majty. (update: już wiemy, że bardzo dużo gospodarstw nie kupiło opału, czym będą się ratować? Piecykiem na propan czy naftę? Polecą pewnie prądem).
    4. Stawki za prąd dla ludności są nadal bardzo niskie w tym roku i jak beda ludzie będą mieli 16C w domach to beda dogrzewac pradem, bez względu na wszystko. Sytuacja wyjątkowa, nie chcesz zamarznąć to grzejesz prądem i tyle. Może dopiero 5zł za 1kWh zniechęci do grzania prądem. (update: już wiemy, że będzie to 2zł pow. 2MWh, co i tak nie zniechęci do grzania prądem, jeśli w grę będzie wchodzić życie).
    5. A jednak mamy z 2mln ludności więcej ;) a jeżeli Ukraina będzie dalej rozwalana przez orków i będą mieli tam problem z ciepłem systemowym plus energią, to wpadną do nas w odwiedziny, aby się trochę ogrzać. (Update: już wiemy, że orki z przyjemnością rozwalają energetyczną i ciepłowniczą infrastrukturę).
  • #11
    TechEkspert
    Editor
    To co zauważyłeś widzę od dawna, import najczęściej jest z Niemiec i częściowo jest to uzupełnienie produkcji mocy w systemie a często jest to także zauważony przez Ciebie tranzyt.

    W słoneczne dni PV zawodowa potrafi w KSE pozaszczytowo dostarczyć prawie 50% zapotrzebowania na moc, nieźle.

    W nocy ciemno ale wieje więc traz z turbin wpada 4GW z potrzebnych 20GW prawie 20%. Do tego 1GW z wody.

    Problemem z energią elektryczną może być zapowiadany limit 2000kWh co zniechęci używanie energii elektrycznej jako źródła ciepła i ładowania EV. Nie jest to groźne dla blokowisk z ciepłem z MPEC i mieszkańcami nie posiadających samochodów elektrycznych gdyż ładowanie przedłużaczem wyrzuconym przez balkon jest średnio wygodne...
  • #12
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    gulson wrote:
    A tam głównie import leci i to z tych nielubianych przez nas Niemiec

    Ale obecnie 7:36 16.09 jedynie pośredniczymy pomiędzy DE a SK i CZ z eksportem na plusie (co już się zmieniło). Dane na stronie KSE aktualizują się co minutę.
  • #13
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    W chwili obecnej, choć uważam magazyny energii na masową skalę za mrzonkę, sam to rozwiązanie posiadam (około 5kWh)
    Ogrzewanie niestety jest na gaz. Jeśli będzie bardzo drogo, ograniczę grzanie pomieszczeń. Jeśli nie będzie gazu, będę musiał uciec na wieś i grzać się drewnem.

    Jeśli zima będzie mroźna, to nic przed deficytem energii nas nie uratuje. Na razie większość znajomych uważa, że kompletnie ich to nie dotyczy: najpierw będzie wyłączany przemysł. Pomijając fakt, że to może nie być wystarczające, pozostaje jeszcze pytanie jak fizycznie wyłączyć selektywnie zasilanie to tu, to tam. Chyba, że będzie jeździć policja i kontrolować, kto wyłączył. Prędzej więc spodziewałbym się wyłączania zasilania obszarowo. "Krajowa dyspozycja mocy ogłasza dziś wyłączenie 1/2 województwa x". Takie przerwy nie będą raczej mogły trwać zbyt długo, bo ci, którzy grzeją prądem lub mają ogrzewanie z prądem powiązane (np. gazowe, ale wymagające sterowania elektrycznego) pozamarzaliby na kość.

    Opowiadanie łzawych historyjek o oszczędnościach ze zgaszonego światełka w kibelku, które wszystko uratują można wsadzić między bajki: najbardziej energożerne nie jest oświetlenie, tylko elektrotermia: wszelkiej maści klimy, termy, piecyki, pompy ciepła, kuchenki, czajniki i piekarniki. A zimą jest zimno- takie są odwieczne prawa natury i trzeba grzać.

    Czy zamarzniemy? Myślę, że nie. Jakoś się zorganizujemy. Rzeczywistość może być jednak taka, że skutkiem reglamentacji energii będzie olbrzymia zapaść gospodarcza i ceny żarełka z kosmosu w przyszłym roku.
  • #14
    gulson
    System Administrator
    Ciekawym tematem byłaby informacja, ile faktycznie zużywają nasze urządzenia domowe. Czy faktycznie mamy się obawiać zostawionej ładowarki w kontakcie? Co z urządzeniami na czuwaniu? Czy może jednak się tym nie przejmować a skupić się na tym, aby gotować.... pod przykrywką na garnku, bo jeden obiad na indukcji zaoszczędzi nam więcej prądu niż pobierze TV na czuwaniu przez rok? Symulację można by było zrobić dla słynnej stawki 2zł za 1kWh (plus opłaty za dystrybucje).

    Przykład: gotowanie ziemniaków pod przykrywką, a gotowanie bez. Co za czasy, że niedługo to będzie dla niektórych być albo nie być...

    Serdecznie zapraszam do publikacji, jeśli ktoś byłby zainteresowany.
  • #15
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    AlekZ wrote:
    pozostaje jeszcze pytanie jak fizycznie wyłączyć selektywnie zasilanie to tu, to tam

    Przecież jest to jak najbardziej możliwe, podchodzę do stojącego niedaleko słupa SN z odłącznikiem i pozbawiam swoją ulicę energii el przez odłączenie trafostacji :D (ale miałbym ciszę radiową). Nie wszędzie są zamontowane urządzenia pozwalające na zdalne rozłączenie i pewnie jeździłyby ekipy z ZE i odłączały ręcznie. Powstały by zapewne "plany zasilania" z podziałem na ulice czy dzielnice miasta i tak co kilka godzin by przełączali (teoretyzuję). Czy przemysł byłby pierwszy do odłączenia? Wątpię.
  • #16
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Miłościwie nam rządzący przepychać będą ustawę, która zamrozi stawki za energię elektryczną gospodarstwom, które zużywają do 2MW na rok, czyli ~5,48kW na dobę. Do tego ma dojść rabat dla oszczędnych proporcjonalnych do poziomu oszczędzania. Problem w tym, że ci co przekroczą te 2MW zapłacą (sporo) więcej. A przekroczą grzejący prądem czy pompą ciepła...
  • #17
    mipix
    Level 35  
    ArturAVS wrote:
    podchodzę do stojącego niedaleko słupa SN z odłącznikiem i pozbawiam swoją ulicę energii el przez odłączenie trafostacji

    Jest duża szansa, że na dłużej niżby się wydawało, ponieważ otwarcie odłącznika SN pod obciążeniem może go uszkodzić. Co innego otwarcie wyłącznika.
  • #18
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    mipix wrote:
    ponieważ otwarcie odłącznika SN pod obciążeniem może go uszkodzić. Co innego otwarcie wyłącznika.

    Nigdy z elektroenergetyką sieciową nie miałem do czynienia praktycznie więc nie mam bladego pojęcia jak się to fachowo nazywa. W każdym bądź razie widziałem kilka razy jak ekipa z ZE wyłącza właśnie na tym słupie (to chyba tzw. wyłącznik nożowy) pod obciążeniem (do momentu aż rozłączyli miałem zasilanie). Więc chyba można? Krótki łuk i po zabiegu.
  • #19
    Donpedro_z_Otwocka
    Level 15  
    ArturAVS wrote:
    stomat wrote:
    przecież "można jeść mniej, taniej" prawda?

    I co najważniejsze, o wiele zdrowiej.



    Takie stwierdzenia ja nazywam "szlachetnym pitoleniem". Ogólniki sprawiające wrażenie "rozsądnych porad", ale nie niosące ze sobą żadnej wartości.

    Przede wszystkim - jeśli pracuję, to wydaję swoje pieniądze na co chcę. Takie jest moje prawo. jeśli chcę, to wydaje to na jedzenie i energie elektryczną, aby zasilić duży TV. Bo takie mam zapotrzebowanie. I nikomu nic do tego. Czy to aby nie było już jasne od dawna?

    Wspomniane powyżej "narzekanie na konsumpcjonizm" przypomina mi kadr z pewnego amerykańskiego westernu, w którym kaznodzieja stoi na wzgórzu, w jednej ręce trzyma biblię a w drugiej krzyżyk i krzyczy na przechodniów "O wy grzesznicy!".

    A cóż to znaczy "konsumpcjonizm"? Przecież to pusty frazes, popularny i nagminnie powtarzany przez wszystkich, ale w żaden sposób nie potwierdzony naukowo. Wokół tego frazesu wyrósł już cały las bzdur, których nie mam czasu szczegółowo udowadniać.
  • #20
    witek17
    Level 22  
    1 x 1000 = 1000 x 1
    Nawet nie przypuszczacie (co niektórzy) jak wiele jest tych 1 x 1000, czyli odbiorników o niewielkiej mocy, za to występujących w ilościach kosmicznych.
    W moim rachunku za prąd poważną pozycję stanowią dekodery kablówki, 4 sztuki, z czego dwa to solidne grzałki, wyraźnie podnoszące temperaturę w pomieszczeniu, jeden średnio, a jeden słabo. Mierzyłem to kiedyś, liczyłem i wyszła suma na poziomie około 30 zł miesięcznie. Pralkę i żelazko, mimo iż pobierają spory prąd, włącza się rzadko. Dawniej wyłączało się urządzenie i koniec, teraz nie znajdziesz komputera bez standby, jakby to miało jakieś cudowne znaczenie. Kuchenka z zegarkiem i procesorem, na kiego grzyba ten zegarek? Korzysta ktoś z tego? Mnóstwo zbędnych bzdetów, na dodatek awaryjnych i kosztownych. Pół biedy, gdyby to wszystko było produkowane w Polsce, ale nie, to wszystko z importu, a za to trzeba pośrednio płacić gazem, ropą, prądem, by zarobić na te bzdety produkcją energochłonną typu żywność i niskoprzetworzone produkty przemysłowe. Jesteśmy Pakistanem Ojropy, nam zlecają produkcję niskomarżową, czyli dużo się narobisz, a mało zarobisz. Za to jak te rozkapryszone dzieci w sklepie z zabawkami kupujemy kosztowne bzdety.
    Naprawiałem kiedyś ekspresy do kawy. Potrafię wypić do 8 mocnych "plujek" dziennie :D i nic mi nie jest. Gdy piłem kawę z ekspresu, to serce mi pikało, serio, ciśnienie skakało jak oszalałe.
  • #21
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Takie stwierdzenia ja nazywam "szlachetnym pitoleniem". Ogólniki sprawiające wrażenie "rozsądnych porad", ale nie niosące ze sobą żadnej wartości.

    Czy chcesz mi wmówić że np. warzywa z marketu są zdrowsze od tych wychodowanych we własnym ogródku? Poważnie?
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Przede wszystkim - jeśli pracuję, to wydaję swoje pieniądze na co chcę. Takie jest moje prawo. jeśli chcę, to wydaje to na jedzenie i energie elektryczną, aby zasilić duży TV. Bo takie mam zapotrzebowanie. I nikomu nic do tego. Czy to aby nie było już jasne od dawna?

    Stać Cię to używaj i korzystaj do woli, kto Ci broni? I teraz uwaga, jeśli zostanie Ci zabrany dostęp do np. energii elektrycznej to co zrobisz? Wtedy się zastanowisz? Kto bogatemu zabroni, płacisz i masz. Twoja sprawa. Tylko gdy zabraknie energii i dostaw to większość podobnie myślących jak Ty zacznie się zastanawiać skąd te braki. A wtedy zmienisz Swe podejście.
  • #22
    _lazor_
    Moderator of Designing
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Przede wszystkim - jeśli pracuję, to wydaję swoje pieniądze na co chcę. Takie jest moje prawo. jeśli chcę, to wydaje to na jedzenie i energie elektryczną, aby zasilić duży TV. Bo takie mam zapotrzebowanie. I nikomu nic do tego. Czy to aby nie było już jasne od dawna?


    Oczywiście ja się cieszę że ludzie chcą nowości, mają zapotrzebowanie na nowe technologie, przecież bez tego bym nie zarabiał. Tak więc ja się bardzo cieszę że są ludzie tacy jak Ty, bez tego nie miałbym tak dobrze. Jednocześnie jeśli z tego żyję nie znaczy że ja tak chce żyć, bo DLA MNIE to głupie.

    witek17 wrote:
    Nawet nie przypuszczacie (co niektórzy) jak wiele jest tych 1 x 1000, czyli odbiorników o niewielkiej mocy, za to występujących w ilościach kosmicznych.


    W sumie coś w tym jest. Muszę przeliczyć sobie ile takie pierdoły mnie kosztują a w summie nie muszą. Taki router w sumie, używam jakiegoś starego z transformatorowym zasilaczem. Przy starych cenach to mnie w sumie nie interesowało, ale jako że przekroczę te 2MWh to już będzie miało znaczenie.

    witek17 wrote:
    Kuchenka z zegarkiem i procesorem, na kiego grzyba ten zegarek? Korzysta ktoś z tego?


    Ja korzystam i w sumie to diody aż tak dużo energii nie pobierają. 20mA x 3.3v*24*30 = 47wh miesięcznie za jedną. Musiało by ich z 500 by miało dla mnie znaczenie a nie przekracza 30 w całym mieszkaniu.
  • #23
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    _lazor_ wrote:
    w sumie to diody aż tak dużo energii nie pobierają. 20mA x 3.3v*24*30 = 47wh miesięcznie za jedną.

    Wiele tego typu urządzeń wykorzystuje wyświetlacze VFD, a te już trochę więcej mocy potrzebują. Osobiście korzystam z najprostszej mikrofali ze zwykłym elektromechanicznym timerem, jest całkowicie wystarczająca do podgrzania obiadu czy np. pizzy. Pralka po zakończonym praniu jest odłączana od sieci, gdyż też świecącym zegarkiem mnie drażni (nie taka jest jej funkcja. Średnio wychodzi mi ~250kWh miesięcznie na dwie osoby. Gdyby mnie PV nie wspomagał, to byłoby jakieś 330kWh/mc (musiałbym dokładnie rachunki za energię przejrzeć). Czyli w/g zapowiedzi rządowych i tak za dużo zużywam :-(.
  • #24
    Donpedro_z_Otwocka
    Level 15  
    ArturAVS wrote:
    Czy chcesz mi wmówić że np. warzywa z marketu są zdrowsze od tych wychodowanych we własnym ogródku? Poważnie?



    Co Ty wymyślasz??? Dlaczego próbujesz mi wmawiać coś, czego nie powiedziałem? Gdzie ja powiedziałem, że te z marketu są zdrowsze i czy w ogóle wspomniałem cokolwiek na ten temat?

    ArturAVS wrote:
    gdy zabraknie energii i dostaw to większość podobnie myślących jak Ty zacznie się zastanawiać skąd te braki. A wtedy zmienisz Swe podejście.


    Uwierz mi, mam odpowiednią wiedzę oraz przygotowanie na wiele sytuacji. Naprawdę nie potrzebuję, abyś mnie uświadamiał w czymś, czego jestem świadom, ani uczył czegoś, co już umiem. Wychowałem się na wsi, gdzie często brakowało prądu, były problemy z dojazdem, a zima nikt nam ulic nie odśnieżał. Do szkoły chodziłem 3 km pieszo, po tym śniegu.
    Skoro teraz energia jest, to za nią płace i korzystam tyle, ile potrzebuje oraz ile chcę. Jeśli energii zabraknie, poradzę sobie tak jak każdy inny człowiek i twoje napomnienia nie są mi niezbędne.
  • #25
    _lazor_
    Moderator of Designing
    Ja używam około 330kWh miesięcznie. Było by więcej ale klimatyzacja nie działała non stop gdyż sobie folie i markizy na okna pozakładałem co bardzo znacząco zmniejszyło temperaturę (z 44 stopni do 36 w porywach). Jednak u mnie ciągle działa pralka i suszarka, cóż w zimie przyda się większa wilgotność w mieszkaniu, więc pewnie trzeba wrócić do wieszania ubrania na klasycznej suszarce ;) będzie trzeba pokonać leniwca, bo się do suszarki mocno przyzwyczaiłem.
  • #26
    Donpedro_z_Otwocka
    Level 15  
    _lazor_ wrote:
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Przede wszystkim - jeśli pracuję, to wydaję swoje pieniądze na co chcę. Takie jest moje prawo. jeśli chcę, to wydaje to na jedzenie i energie elektryczną, aby zasilić duży TV. Bo takie mam zapotrzebowanie. I nikomu nic do tego. Czy to aby nie było już jasne od dawna?


    Oczywiście ja się cieszę że ludzie chcą nowości, mają zapotrzebowanie na nowe technologie, przecież bez tego bym nie zarabiał. Tak więc ja się bardzo cieszę że są ludzie tacy jak Ty, bez tego nie miałbym tak dobrze. Jednocześnie jeśli z tego żyję nie znaczy że ja tak chce żyć, bo DLA MNIE to głupie.


    Widzę, że do akcji przystąpili moderatorzy, aby bronić siebie nawzajem. Nic ci jednak po Twojej kpinie kolego. Dla mnie głupie jest takie naskakiwanie na kogoś, jak Ty to właśnie zrobiłeś.

    Ogólnie widzę, że ta dyskusja nie ma żadnego sensu. Próbujecie mi wmówić coś, czego nie powiedziałem; robicie kpiny gdy brakuje argumentów. Zaraz pewnie zagrozicie mi banem, bo mam inne zdanie, niż wy. Dziecinada.
  • #27
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Dlaczego próbujesz mi wmawiać coś, czego nie powiedziałem?

    Niczego Ci nie próbuję wmawiać, odniosłem wrażenie iż tego dotyczy Twoja odpowiedź.

    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Próbujecie mi wmówić coś, czego nie powiedziałem; robicie kpiny gdy brakuje argumentów. Zaraz pewnie zagrozicie mi banem, bo mam inne zdanie, niż wy. Dziecinada.

    Niestety kolego ale to Ty "robisz z igły widły" wymyślając coś co nie ma miejsca.
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    Dla mnie głupie jest takie naskakiwanie na kogoś, jak Ty to właśnie zrobiłeś.

    Czy Ty jak sam piszesz;
    Donpedro_z_Otwocka wrote:
    wychowałem się na wsi, gdzie często brakowało prądu, były problemy z dojazdem, a zima nikt nam ulic nie odśnieżał. Do szkoły chodziłem 3 km pieszo, po tym śniegu


    Nie potrafisz docenić oszczędzania energii? To może być wymóg nałożony przez władze, my w temacie jedynie analizujemy dostępne informacje. Jeśli masz problem ze zrozumieniem to porozmawiaj osobiście z rządem, wyjaśnią Ci w czym rzecz (choć raczej wątpię).
  • #28
    khoam
    Level 41  
    ArturAVS wrote:
    Nie potrafisz docenić oszczędzania energii? To może być wymóg nałożony przez władze, my w temacie jedynie analizujemy dostępne informacje. Jeśli masz problem ze zrozumieniem to porozmawiaj osobiście z rządem, wyjaśnią Ci w czym rzecz (choć raczej wątpię).

    Oficjalna, rządowa informacja z dzisiaj:

    "Nie ma zagrożenia, jeżeli chodzi o gaz, nie ma zagrożenia, jeżeli chodzi o prąd. Nie ma też zagrożenia, jeżeli chodzi o pellet, węgiel, drewno, olej, LPG i te wszystkie źródła, którymi się ogrzewamy ... Dużo możemy zrobić, możemy wymienić żarówki, myślę że każde gospodarstwo domowe może sobie zrobić taki rachunek sumienia i przyjąć program oszczędzania ... Musimy jeszcze sporo się nauczyć, jeżeli chodzi o te dobre nawyki, wyłączanie, włączanie światła, nietrzymanie ładowarek, ogrzewanie na poziomie niższych temperatur, przestrzenie wspólne w blokach, gdzie ciągle widzimy pootwierane okna, termostaty w tych przestrzeniach wspólnych na najwyższym poziomie"

    Sądzę, że temat można uznać za wyczerpany :)
  • #29
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    khoam wrote:
    "Nie ma zagrożenia, jeżeli chodzi o gaz, nie ma zagrożenia, jeżeli chodzi o prąd. Nie ma też zagrożenia, jeżeli chodzi o pellet, węgiel, drewno, olej, LPG i te wszystkie źródła, którymi się ogrzewamy ... Dużo możemy zrobić, możemy wymienić żarówki, myślę że każde gospodarstwo domowe może sobie zrobić taki rachunek sumienia i przyjąć program oszczędzania ... Musimy jeszcze sporo się nauczyć, jeżeli chodzi o te dobre nawyki, wyłączanie, włączanie światła, nietrzymanie ładowarek, ogrzewanie na poziomie niższych temperatur, przestrzenie wspólne w blokach, gdzie ciągle widzimy pootwierane okna, termostaty w tych przestrzeniach wspólnych na najwyższym poziomie"


    Może powinni zacząć od siebie? Wyłączyć ogrzewanie w rządowych budynkach/instytucjach.

    Niedawno przecież premier w TV zapowiadał że cena węgla będzie na poziomie z zeszłego roku czyli ~960 zł/tona. Gdzie? Bo jak do tej pory nigdzie w takiej cenie nie da się kupić, a jeśli już jest na składzie to o wiele wiele droższy. Nie wierzę w to co podają. Wolę w miarę możliwości się zabezpieczyć, bo o ile prądu na podstawowe rzeczy mi wystarczy to na ogrzewanie mam tylko kilka wiaderek węgla z zeszłego sezonu oraz okazyjnie zrobione w tym roku poważne zapasy drewna. Już palę w piecu a jeszcze nawet jesień na dobre się nie zaczęła.
  • #30
    _lazor_
    Moderator of Designing
    khoam wrote:
    nietrzymanie ładowarek


    Może transformatorowe to tak, ale impulsowe? Jak chcesz mogę sprawdzić sondą prądową ile to ciągnie w stanie nieobciążonym.