Dzień dobry.
Parę miesięcy temu zakupiłem PS5. Parę dni temu mój pies dorwał się do pada i trochę odgryzł lewy joystick. Głównie wygryzł cała gałkę analogową w sensie tą ochronkę i został sam plastik. Myślałem ze wszystko będzie w porządku ponieważ gałka sama w sobie wyglądała całkiem niezłe oprócz ubytków tego „obszycia” (przepraszam za stwierdzenie). Mimo tego sam ten plastik też został trochę naruszony.
Pad niestety nie włącza się w takim sensie, że nie reaguje na przycisk ps na środku nie łączy się w ogóle z konsola. Sytuacja byłaby oczywista gdyby nie fakt, ze po podłączeniu pada do konsoli przez kabel USB pad zapala się na pomarańczowo, reaguje normalnie jakby się włączył, mimo tego nie paruje się z konsola. Drugi nienaruszony pad działa normalnie.
Jest jakaś szansa na uratowanie? Przycisk reset niestety nie pomaga.
Parę miesięcy temu zakupiłem PS5. Parę dni temu mój pies dorwał się do pada i trochę odgryzł lewy joystick. Głównie wygryzł cała gałkę analogową w sensie tą ochronkę i został sam plastik. Myślałem ze wszystko będzie w porządku ponieważ gałka sama w sobie wyglądała całkiem niezłe oprócz ubytków tego „obszycia” (przepraszam za stwierdzenie). Mimo tego sam ten plastik też został trochę naruszony.
Pad niestety nie włącza się w takim sensie, że nie reaguje na przycisk ps na środku nie łączy się w ogóle z konsola. Sytuacja byłaby oczywista gdyby nie fakt, ze po podłączeniu pada do konsoli przez kabel USB pad zapala się na pomarańczowo, reaguje normalnie jakby się włączył, mimo tego nie paruje się z konsola. Drugi nienaruszony pad działa normalnie.
Jest jakaś szansa na uratowanie? Przycisk reset niestety nie pomaga.