Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Próba przejęcia krajowych bogactw naturalnych

clubber84 21 Sep 2022 15:44 3396 61
  • #31
    gorki73
    Level 36  
    r103 wrote:
    Amazonka wyschła - ??? Coś przespałem w czasie hibernacji

    Kolego ja żyję w Polsce, może Kolega nad Amazonką, ale to wcale nie oznacza i nie zwalnia Kolegi, że można być "krótkowzrocznym" na problemy dzisiejszego Świata - również te energetyczne, czy też nie wierzyć w ocieplanie klimatu lub mówić; mnie to nie dotyczy, bo przecież "moja chata z kraja"...to nie tak. Problemy z wodą będą dotyczyły nas wszystkich.

    Poza tym
    r103 wrote:
    a teraz tajemniczy "Profesor" o tym nie wie
    Wie i to doskonale. Radziłbym Koledze pisać tytuł Profesora bez wątpliwej ironii w cudzysłowie...Może Kolega ma trudności w wyszukiwaniu informacji na temat ludzi?, tego nie wiem, ale wyręczę tutaj Kolegę:

    Profesor Szymon Malinowski

    "Polski fizyk atmosfery, profesor nauk o Ziemi, członek korespondent PAN. Od 2016 dyrektor Instytutu Geofizyki UW, a od 2020 przewodniczący zespołu doradczego ds. kryzysu klimatycznego przy Prezesie Polskiej Akademii Nauk

    Jest popularyzatorem nauki – między innymi jednym z założycieli portalu Nauka o klimacie, współautorem książki pod tym samym tytułem oraz laureatem konkursu Popularyzator Nauki 2017 w kategorii „zespół”

    Zajmuje się fizyką chmur, pomiarami turbulencji w atmosferze. Pracował nad aspektami meteorologii stosowanej, m.in. oddziaływaniem chłodni kominowych z atmosferą. Od 1987 związany zawodowo z macierzystym Wydziałem. W latach 1990–1992 wykładał na Université du Québec w Montrealu. W latach 2002–2012 pełnił funkcję kierownika Zakładu Fizyki Atmosfery. Obecnie jest dyrektorem Instytutu Geofizyki na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. W Polskiej Akademii Nauk pełnił m.in. funkcję przewodniczącego Komitetu Geofizyki, od kwietnia 2020 jest przewodniczącym Zespołu doradczego do spraw kryzysu klimatycznego przy Prezesie Polskiej Akademii Nauk. Od 2011 członek korespondent Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. "


    Jeśli Kolega ma lepsze osiągnięcia niż Profesor Malinowski, to chętnie posłuchamy, nie krępować się, napisać.

    Ps. Jeśli Moderator uzna nasze wpisy za OT to proszę wyrzucić je do śmieci. Nie chciałbym dostać bana.
  • #32
    Pan.Kropa
    Level 28  
    r103 wrote:
    Pan.Kropa wrote:
    r103 wrote:
    Na pewno nie jest przenoszona tunelem nadprzestrzennym do innego Wszechświata, tylko zostaje na Ziemi - tak że nie znika...
    Oczywiście że nie znika. Problemem jest coraz mniejsza ilość wody słodkiej , czystej, zdatnej do picia.


    Amazonka wyschła - ??? Coś przespałem w czasie hibernacji :D
    To idź się napić tej wody
  • #33
    r103
    Level 31  
    gorki73 wrote:
    r103 wrote:
    Amazonka wyschła - ??? Coś przespałem w czasie hibernacji

    Kolego ja żyję w Polsce, może Kolega nad Amazonką, ale to wcale nie oznacza i nie zwalnia Kolegi, że można być "krótkowzrocznym" na problemy dzisiejszego Świata -


    No skoro piszesz o "Świecie" - to nie tylko o Polsce ale i o Amazonce chyba ???

    Dodano po 1 [minuty]:

    Pan.Kropa wrote:
    To idź się napić tej wody


    Filtr.
    Filtr do wody dostępny w większości poważnych sklepów turystycznych :D
  • #34
    clubber84
    Level 30  
    Dajcie spokój Amazonce. Tutaj nie jest kraj 3 świata, tylko... a może... kto to wie, kiedy tak dalej będzie drożeć energia, a zaraz za nią paliwa i żywność.
    Mimo wszystko, trzeba nastawić się na własną produkcję żywności (przydomowy ogródek, RODOS, pole, itp.), zatem zakup nasion teraz, póki ceny ich są niskie będzie najlepszym wyborem, bo paliwa sami sobie w domu nie wyprodukujemy.
  • #35
    Pan.Kropa
    Level 28  
    Ok. Masz rację, w amazonce wody pod dostatkiem.
  • #36
    pikarel
    Level 35  
    Czy to znaczy, że pegienige wysuszyło Amazonkę przejeciem przez Orlen? A pustynnienie jest z powodu Kaczafiego? Bo pogubiłem się...
  • #38
    vodiczka
    Level 43  
    clubber84 wrote:
    Więc pomijając to wszystko, o czym tu dyskutujemy - po co Obajtkowi zakup PGNiG?
    Bo wielki chce być jeszcze większy. Tak jest w Polsce, w Unii i na całym świecie. W ekonomii to się nazywa dążenie do koncentracji kapitału
    i do zdobycia dominującej pozycji.
    Gdyby takich dążeń nie było to ustawy antymonopolowe nie byłyby potrzebne.
  • #39
    khoam
    Level 41  
    gorki73 wrote:
    Polska ma jej mniejsze zasoby niż Egipt!

    To jest dość popularny fake w necie :)
    Polska i Egipt mają takie same zasoby wody mierzone ilością wody wpływającą do morza wszystkimi rzekami z obszaru kraju. Licząc na głowę mieszkańca, Egipt ma trzy raz mniej wody niż Polska. Egipt jest w dużej mierze zależny od tego co przypłynie Nilem z zagranicy (stąd "nieporozumienie z Etiopią" w kwestii budowy dużej tamy na Nilu), a Polska opiera swoje zasoby wodne przede wszystkim na opadach i poziomie ich retencji ... i tu jest problem. Opady w Polsce stają się nierównomierne wskutek mało popularnej (na elektrodzie) idei ocieplenia globalnego. Drugi problem to retencja tego, co spadnie zanim ucieknie do morza.

    vodiczka wrote:
    W ekonomii to się nazywa dążenie do koncentracji kapitału i do zdobycia dominującej pozycji.

    ... w celu dyktowania cen i takiej deregulacji rynku, aby ten monopol wzmacniać i utrzymać jak najdłużej. Taki gospodarczy marksizm.
  • #40
    pikarel
    Level 35  
    To Amazonka i Nil miały wpływ na przejęcia zakupu rezerw zasobów wody z pegienigu do Orlenu i monopolu na ten zakup.
    Według mnie to jednak Orlen, jako monopolista ma duży wpływ na zasoby w Nilu przez przejęcie bogactw naturalnych na wodach Amazonki, oraz w złożach wegla oraz ropy naftowej w krajach 3 świata.

    Jeśli pomyliłem kontynenty, złoża i firmy - to przepraszam, ale mimo, że znam się na tym bardzo dobrze, to jednak bardzo krótko, a natłok informacji jest tak wielki, ze tylko wrogie przejęcie krajowych bogactw naturalnych się liczy, a nie to, który to kontynent, rzeka, czy inna Mierzeja Wiślana.

    Może piszę trochę chaotycznie, ale sprawa Amazonki i przejęcia bogactw naturalnych oraz zasobów wodnych przez pegienige z Orlenu dla Nilu - to rzecz straszna i jest dzisiaj najważniejsza.


    :)
    Przypominam, to hajdpark.
  • #41
    cracket
    Level 15  
    khoam wrote:
    Polska opiera swoje zasoby wodne przede wszystkim na opadach i poziomie ich retencji ... i tu jest problem. Opady w Polsce stają się nierównomierne wskutek mało popularnej (na elektrodzie) idei ocieplenia globalnego. Drugi problem to retencja tego, co spadnie zanim ucieknie do morza.


    Wszystko się zgadza, ale proszę nie róbmy horroru z naszego życia. Historię o zasobach wody niższych niż w Egipcie słyszałem już 30 lat temu jak chodziłem do szkoły - więc ci którzy cytują taką informację powinni dodawać że taka sytuacja hydrologiczna jest u nas od PÓŁ WIEKU oraz pomimo niedawnych informacji o globalnym ociepleniu nic się tutaj nie zmieniło od dekad. Również przerażająca "dziura ozonowa" którą straszono nas wcześniej (pamiętacie, prawda?) nie wpłynęła zupełnie na stan naszych wód i środowiska.
    Dlatego sugeruję więcej zdrowego rozsądku (takiego jak @khoam) i porównujmy dzisiejsze "sensacyjne doniesienia" ze statystykami sprzed 50 lat. Bo warto nie dać się okłamać.
  • #42
    gorki73
    Level 36  
    @cracket Czyli rozumiem, że wszystko jest ok. wody jest pod dostatkiem, ocieplenia nie ma, dziury też nie ma, tylko klimat się jakoś zmienia i przyroda się odzywa ....na Śląsku często słyszę takie czcze- gadanie "kiedyś były kopalnie, wszystko dymiło naokoło i było dobrze...komu to przeszkadzało i czy nie mogłoby być tak jak dawniej.

    cracket wrote:
    i porównujmy dzisiejsze "sensacyjne doniesienia" ze statystykami sprzed 50 lat.
    No właśnie, proponuję zajrzeć do tych "sensacyjnych" statystyk i zobaczyć jaka była i jest umieralność noworodków, długość życia, stan rzek, średnia temperatur, ile śniegu spadało na 1m2, etc.

    50lat temu to "aparat badawczy" tych wszystkich zmian się chyba zmienił proszę Kolegi, czy był taki sam? nie mówiąc o stanie nauki, wiedzy i techniki.

    cracket wrote:
    Dlatego sugeruję więcej zdrowego rozsądku
    No właśnie a ja sugeruję spojrzeć do tego szerzej a nie prze 50letnie okulary.
  • #43
    r103
    Level 31  
    No doznałem dysonansu poznawczego - zdaje się że kol. Gorki sam sobie przeczy- raz stwierdza że klimat się zmienia /czyli to doświadczenie z jego życia stwierdził że się zmienił/ - dwa sugeruje spojrzenie szersze nie przez 50 letnie okulary :-)

    A co do przejęcia bogactw naturalnych - może w końcu na temat - kiedy międzynarodowi choć dosyć jednolici etnicznie lichwiarze dający nam pożyczki /bo chyba nikt nie zaprzeczy że od kilku lat żyjemy mocno na kredyt/ - powiedzą "sprawdzam" - mogą nam rzeczywiście to i owo zabrać jak jacyś historyczni Krzyżacy zastawione przez lokalne książątka piastowskie ziemie...
  • #44
    OPservator
    Level 35  
    r103 wrote:
    No ale te Shele, Circle i BP to nie przywożą sobie benzyny z Holandii czy Brytanii - tylko z najbliższej bazy paliw płynnych Orlenu

    Kolego, Shell ma swoje rozlewnie, jako jedni z niewielu mają swoje paliwo, a nie Orlenowskie ;)
  • #45
    Ryszard49
    Level 37  
    OPservator, skąd więc przywożą paliwo?. Widziałem na tej stacji cysternę z Orlenu i wydawało mi się że nie tankowała tam paliwa.
    Quote:
    Warto wiedzieć też, że stacja Shell niemal w połowie czerpie z lokalnych rynków, ponieważ jej paliwo pochodzi przede wszystkim z Płocka lub Gdańska.
  • #46
    khoam
    Level 41  
    Ryszard49 wrote:
    skąd więc przywożą paliwo?.

    Stamtąd, gdzie Łukoil i Orlen :)
  • #47
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    Jak dobrze pamiętam to większość paliwa dostarczanego hurtowo w mojej okolicy pochodzi z Możejek na Litwie (tak, wiem że to Orlen). Tu bardziej chodzi o logistykę dostaw, a firmy i tak się pomiędzy sobą rozliczają (rafinerie etc.).
  • #48
    cracket
    Level 15  
    gorki73 wrote:
    @cracket Czyli rozumiem, że wszystko jest ok. wody jest pod dostatkiem, ocieplenia nie ma, dziury też nie ma, tylko klimat się jakoś zmienia i przyroda się odzywa ....na Śląsku często słyszę takie czcze- gadanie "kiedyś były kopalnie, wszystko dymiło naokoło i było dobrze...komu to przeszkadzało i czy nie mogłoby być tak jak dawniej.


    Nie będzie jak dawniej, bo większość rzeczy robimy lepiej i skuteczniej niż dawniej. Problemem jest jak ktoś wmawia nam na upartego że jest gorzej niż 50 lat temu
    Zamiast dramatyzować i rozdzierać szaty sugeruję wziąć kartkę, ołówek, zacząć liczyć i weryfikować. Skoro uczepiłeś się tej wody - średnie opady dla Polski to 600mm rocznie, czyli przy 312.000km2 rocznie spada nam na głowę 187.2 mld m3 wody. Ja osobiście średnio zużywam 35 m3 wody rocznie. Zatem gdyby wyłapywać 10% spadającej wody na ziemię moglibyśmy napoić 534 miliony mieszkańców. A jeśli wyłapiemy tylko 1%, a 99% będzie podlewać pola łąki i lasy, to możemy do naszego kraju zaprosić jeszcze 16mln spragnionych wody imigrantów.

    A nawet gdyby wody zabrakło - od 60 lat korzystamy z rurociągu Przyjaźń. Jedna nitka pompuje 50 mln ton rocznie na odległość ok. 4000km. Jeżeli byłoby trzeba - technologią sprzed 60 lat można byłoby pompować wodę z Bałtyku używając 7 nitek po 600km, każda pompująca wodę dla 1,5 mln mieszkańców w głębi Polski. Oczywiście potrzebna byłaby duża skala odsalania wody morskiej, ale tu można skorzystać z technologii nieco bardziej współczesnych. Z perspektywy prepersa żeby wyłapać 105m3 wody rocznie dla 3 os rodziny potrzeba domu o powierzchni dachu 200m2, co z jednej strony jest sporą wielkością, ale z drugiej strony daje nam 100% potrzebnej wody bez względu na lamenty ekologów o brakach wody w Polsce.

    gorki73 wrote:
    No właśnie, proponuję zajrzeć do tych "sensacyjnych" statystyk i zobaczyć jaka była i jest umieralność noworodków, długość życia, stan rzek, średnia temperatur, ile śniegu spadało na 1m2, etc.


    No i ? Co w ten sposób chcemy udowodnić? Że mieszkając jak Cygan w szałasie bez wody, prądu, marznąc w zimie spowodujemy że świat będzie lepszy? Wszystkie możliwości które daje nam technologia są lepsze, tylko ludzie jacyś bardziej głupawi i niezdolni do myślenia mają dwie lewe ręce i nie chcą używać technologii znanych od 60 lat.

    Idąc dalej - jeśli jest tak tragicznie - to dlaczego od 7 lat nie słyszałem ŻADNEGO ekologa mówiącego cokolwiek o dziurze ozonowej? Dlaczego żaden pajac nie przykuł się w tym czasie do jakiegoś drzewa żeby walczyć z niszczeniem ozonu na naszej planecie? A pajaców nam nie brakuje.
    Tak więc jeśli troszczysz się o naszą planetę - napisz nam proszę na forum - jaka jest grubość warstwy ozonowej w tym roku w dobsonach i gdzie znalazłeś tą informację. No bo sam pisałeś że nie jest ok i trzeba coś z tym robić.
  • #49
    pikarel
    Level 35  
    Fascynatów ekologii odsyłam do krótkiego filmiku (start jest od fragmentu o ekologii):
    https://youtu.be/D7Xr57KfIZw?t=457
    Dodam jeszcze, że nie ma konieczności zgadzać się ze wszystkim, o czym mówi autor, lecz oglądnąć warto i to nawet całość, choćby dla refleksji.
  • #50
    gorki73
    Level 36  
    Ale Kolega dał czadu z tym filmem, w roli "eksperta" Ziemkiewicz? Kolega wybaczy, ale musiałbym najpierw wypić pół litra (choć nie piję :), żeby wytrzymać nawet 10minut.
  • #51
    khoam
    Level 41  
    gorki73 wrote:
    roli "eksperta" Ziemkiewicz?

    Szkoda, że przestał pisać powieści SF. Zdecydowanie lepiej jemu to wychodziło :)
  • #52
    gorki73
    Level 36  
    khoam wrote:
    Szkoda, że przestał pisać powieści SF. Zdecydowanie lepiej jemu to wychodziło

    Tego nie wiedziałem, ale po tym co ogólnie głosi, to już bym nie sięgnął po nie....niestety nie.

    PS. Bardziej liczę się z Waszymi opiniami, nawet jak nie zgadzam się z nimi, niż słuchać dziennikarza co ma do powiedzenia w kwestiach ekologii czy techniki. Zresztą to oznaka dzisiejszych czasów, że głos i posłuch mają ci, co mają do powiedzenia to, że nie mają nic do powiedzenia.
  • #53
    clubber84
    Level 30  
    Mimo odbiegania od tematu, jestem zdania, że ta fuzja nie jest nam teraz potrzebna, ze względu na koszty, jakie poniesie spółka w związku z audytem, jaki będzie przeprowadzony.
    Będzie się to na pewno wiązało ze zwolnieniami (a w związku z tym i odprawami), które pójdą na konto klientów, podatników, itd.
    Późniejsze kroki, jakie podejmie Orlen nie są do przewidzenia, ale już teraz mówi się o wypowiadaniu lub renegocjacji umów z kontrahentami lub podwykonawcami remontów czy dopiero rozpoczętych prac dla PGNiG.
  • #54
    gorki73
    Level 36  
    clubber84 wrote:
    Będzie się to na pewno wiązało ze zwolnieniami (a w związku z tym i odprawami), które pójdą na konto klientów, podatników, itd.

    Oczywiście, dodam jeszcze, że u nas na Śląsku jest to "fajnie" rozwiązane, można było wziąć odprawę jako górnik i za miesiąc pracować na tej samej kopalni w tzw. firmie, albo dzisiaj na emeryturze w wieku 45lat pracować dalej przy wydobyciu i dostawać w całości emeryturę +najniższą krajową + resztę do koperty za pracę w firmie. Na kopalni o takich mówią "koperciarze", wszyscy o tym wiedzą a każdy udaje, że tak nie jest, a koszty wydobycia ciągle rosną...eh szkoda gadać.
  • #55
    khoam
    Level 41  
    clubber84 wrote:
    że ta fuzja nie jest nam teraz potrzebna, ze względu na koszty, jakie poniesie spółka w związku z audytem, jaki będzie przeprowadzony.

    Fuzja jest podyktowana tylko i wyłącznie celami politycznymi. Rozpatrywanie jej w kontekście ekonomicznym nie ma po prostu sensu
  • #56
    pikarel
    Level 35  
    gorki73 wrote:
    khoam wrote:
    Szkoda, że przestał pisać powieści SF. Zdecydowanie lepiej jemu to wychodziło

    Tego nie wiedziałem. (...)

    Skąd masz to wiedzieć, jeśli twoja zdolność oglądania wynosi, cytuję:
    Quote:
    musiałbym najpierw wypić pół litra (choć nie piję :), żeby wytrzymać nawet 10minut.

    No skąd?

    Żeby coś wiedzieć i się z tym czymś nie zgodzić - trzeba to coś wcześniej poznać.
    Ty - jak sam to stwierdziłeś - niestety nie masz na to szans.
    Pozostaje ci to, co wiesz i co chyba wydaje ci się wiedzą kompletną, bez potrzeby jej poszerzania.
    Taka wiedza całego świata.
    To musi być przyjemne, tak się czuć.

    Ile rzeczy i spraw dzieje się poza naszym zasięgiem postrzegania a często nawet pojmowania?
    Na pewno mnóstwo.
    Także w zakresie dotyczącym naszych złóż naturalnych, do których chętnych biliarderów jest wielu.
  • #57
    gorki73
    Level 36  
    pikarel wrote:
    Żeby coś wiedzieć i się z tym czymś nie zgodzić - trzeba to coś wcześniej poznać.

    Co się tak Kolega piekli, zgoda, nie powinienem się wypowiadać na temat, z którym się nie zapoznałem, ale jak chciałem sobie odtworzyć film i zobaczyłem Ziemkiewicza, to pewien odruch mi się zaczął uaktywniać i powstał samoczynnie, mimo woli, a tego nie przeskoczę.

    Z powyższym Kolega ma racje. Przepraszam, że nie jestem w stanie zobaczyć nawet 2 minut filmu.
  • #58
    r103
    Level 31  
    Czyli kol. Pikarel jest tzw. "świadkiem ze słyszenia" - czyli twierdzącym że to pewność coś o czym słyszał opowieści innych osób :-)
  • #59
    pikarel
    Level 35  
    Kiedyś pominąłem ten pewien odruch, nie oceniam też książki po okładce - i nie żałuję tych decyzji.
    To, co się wydaje często nie jest tym, co jest.
    Często powierzchowność człowieka wręcz odrzuca od niego, co nie oznacza, że jest nie wart poświęcenia mu uwagi.
    Znam niektórych od tak dawna, ze nie pamietam już, od kiedy, więc nawet nie zwracam uwagi na ich aparycję lecz na to, co mają do przekazania.
  • #60
    gorki73
    Level 36  
    pikarel wrote:
    Często powierzchowność człowieka wręcz odrzuca od niego, co nie oznacza, że jest nie wart poświęcenia mu uwagi.

    Jasne zgoda, nie o wygląd i powierzchowność mi tu chodzi bo każdy nie ma na to wpływu. Odrzucają mnie od niego, jego wcześniejsze i obecne wypowiedzi. Drażni mnie, no nic nie zrobię. Piszę szczerze.

    Ps. Szanuję Twoje wypowiedzi i Innych i też nie chcę jakiś kłótni i awantur, których coraz więcej na Elce.