Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Pytanie dla komputerowców "starej daty"...

aboczek009 21 Sep 2022 12:21 858 29
lampy.pl
  • #1
    aboczek009
    Level 3  
    Witam.
    Mam pytanie do ludzi, którzy korzystali z komputerów PC około 1995 roku. Otóż chciałbym spytać, czy dało się w tamtych latach grać w multiplayer np. Dooma (z 1993 roku) po LAN-ie? Nie mówię tutaj o dzielonym ekranie. Mam na myśli grę w której każdy gracz ma swój komputer i są połączeni ze sobą kablem. Wiem, że to irracjonalne, ponieważ wtedy komputery były ogromnych rozmiarów (laptopy były kosmicznie drogie) i zorganizowanie takiej gry w której dajmy na to pięć wielkich pecetów 486 stałoby w jednym pokoju byłoby trudne do wykonania, ale czy możliwe? Czy ktoś z Was może coś takiego zrobił w tej grze lub np. w Quake I w tamtych latach?
    Pozdrawiam, przepraszam za głupie pytanie, ale bardzo mnie to ciekawi.
  • lampy.pl
  • #2
    Chris_W

    Level 38  
    Generalnie kojarzę jakąś gierkę co miała przez RS232, a reszta jeśli miała to przez IPX raczej (powiedzmy odmiana LAN-u). Nikt nie grał w multi, bo nikt nie miał kart sieciowych, internet wtedy był "wdzwaniany" modemem i był to rarytas jak ktoś mógł, nie było potrzeby kart sieciowych w domach. Ew. w szkołach mogły być.
    Z tymi rozmiarami to przesadziłeś, 486 miało podobny rozmiar płyty jak obecnie są, więc gabarytowo było to samo co teraz. ;)
  • lampy.pl
  • #3
    viayner
    Level 42  
    Witam.
    Już pierwszy Doom umożliwiał połączenie sieciowe, przez kary sieciowe, a nawet RS'a, było jeszcze kilka gier tego typu, nie pamiętam dokładnie, tyle, że każda miała własny sposób komunikacji.
    Pozdrawiam
  • #4
    sq3evp
    Level 29  
    Tak to wyglądało - byli tacy co próbowali grać na modemach. Drogo było, ale było możliwe, jak trafiło się taką grę.
    Sieciówki miały głównie komputera w instytucjach, bo w domu mało kto miał internet.
  • #5
    LightOfWinter
    Level 34  
    aboczek009 wrote:
    Wiem, że to irracjonalne, ponieważ wtedy komputery były ogromnych rozmiarów (laptopy były kosmicznie drogie) i zorganizowanie takiej gry w której dajmy na to pięć wielkich pecetów 486 stałoby w jednym pokoju byłoby trudne do wykonania, ale czy możliwe?


    Witam.
    W tym miejscu piszesz głupoty.
    Komputery stacjonarne były tych samych rozmiarów co obecnie, może mniej energochłonne ze względu na brak prądożernych kart graficznych.
    Nie było żadnych problemów żeby umieścić podobną liczbę komputerów w pokoju jak obecnie.

    Proszę w linku zdjęcie komputera 386 - czyli nawet trochę starszego:
    Compaq_Deskpro
  • #7
    Mobali
    Level 39  
    aboczek009 wrote:
    Mam na myśli grę w której każdy gracz ma swój komputer i są połączeni ze sobą kablem.
    Bez problemu. Dało się grać nawet na prostym samodzielnie zrobionym kablu, podłączanym do portów szeregowych RS-232 obu komputerów. Sam grywałem w tego typu gry z sąsiadem w mieszkaniu obok. Kabel zrobiliśmy sami, miał około 12 metrów. Super zabawa!
    aboczek009 wrote:
    Wiem, że to irracjonalne ponieważ wtedy komputery były ogromnych rozmiarów...
    Przesadziłeś i to mocno. Komputery były mniej więcej takich samych rozmiarów jak te obecne Tower, Mini Tower i Desktop to właśnie standardy z tamtych lat. Nie było tylko konstrukcji miniaturowych (na przykład takich jak seria Tiny).
    aboczek009 wrote:
    ...zorganizowanie takiej gry w której dajmy na to pięć wielkich pecetów 486 stałoby w jednym pokoju byłoby trudne do wykonania, ale czy możliwe?
    Oczywiście, że było możliwe i w wiele gier tak właśnie się grywało. ;-)
  • #8
    stachu_l
    Level 31  
    Chris_W wrote:
    Nikt nie grał w multi bo nikt nie miał kart sieciowych, internet wtedy był "wdzwaniany" modemem i był to rarytas jak ktoś mógł, nie było potrzeby kart sieciowych w domach. Ew. w szkołach mogły być.
    W domu to może niezbyt często bo z czym się tu łączyć, ale w zakładach pracy czy w szkołach to sieci LAN bywały już. Internet sieci LAN nie jest do niczego potrzebny a raczej jest odwrotnie - sieć LAN jest potrzebna aby doprowadzić internet do większej ilości lokalnych komputerów.
    Chris_W wrote:
    a reszta jeśli miała to przez IPX raczej (powiedzmy odmiana LAN-u).
    IPX to nie rodzaj LAN, ale protokół podobnie jak IP czy TCP/IP - jest własnością firmy Novell NetWare, miał swój routing oparty o RIP w wersji dla IPX. W Polsce był dość popularny bo serwery oparte o oprogramowanie Novell NetWare trafiały do sieci różnych przedsiębiorstw jak banki, kopalnie, ZETO.
    IPX pracował na różnych rodzajach LAN (i WAN podobnie jak IP). W tamtych czasach tania karta sieciowa to ArcNet - maksymalnie 255 stacji, łączone koncentrykiem 93 omy do HUB-ów aktywnych lub pasywnych. Na tym chodził IPX, ale też inne sieci np IBM PC LAN - NetBIOS.
    Jak ktoś bogatszy to instalował Ethernet - 10 Mbps na koncentryku 50 om, grubym albo cienkim.
    W którejś kopalni (albo innym zakładzie okołogórniczym) instalowałem karty IBM TokenRing już pod koniec lat 80-tych (89 może 90). Te ArcNet też z tego czasu.
    W oprogramowaniu Novell NetWare była gra Snajper która działała na ekranie w trybie tekstowym - taki labirynt z ramek dostępnych w zestawie znaków, zawodnik to chyba było małe "o" z "*" to chyba był pocisk. To była typowo sieciowa gra synchronizowana na współdzielonym pliku na serwerze Novella. Gra istniała na pewno w Novellu w roku 1988 (pewno wcześniej).
    W roku 1995 w wielu firmach już były sieci LAN i wtedy to raczej już Ethernet chyba, że ktoś miał wcześniejszą ArcNet i nie unowocześniał jej.
    Chris_W wrote:
    Z tymi rozmiarami to przesadziłeś, 486 miało podobny rozmiar płyty jak obecnie są, więc gabarytowo było to samo co teraz
    Dokładnie tak - stanowisko w firmie miało na wyposażeniu PC - to nie zajmuje tak wiele miejsca na biurku. Byłem ok 1993/94 w siedzibie pewnego dość dużego banku (akurat nie w Polsce) i tam była hala na której prowadzono elektroniczna giełdę - 150 stanowisk z IBM PS2, każdy 3 monitory, system IBM OS2, myszką jak obecnie można było jechać przez wszystkie trzy monitory - rozszerzony desktop to nie jest nowa technologia.
    Oczywiście wszystkie komputery w sieci - w tym wypadku TokenRing (banki go lubiły) i z protokołem IPX.
    Pod salą operacyjną serwerownia z systemem gaszenia CO2.
  • #9
    Mobali
    Level 39  
    sq3evp wrote:
    ...komputery były duże i drogie. Pobierały bardzo dużo mocy.
    Trochę mijasz się z prawdą. To, że komputery wcale nie były duże już wiemy, bo mieściły się w standardzie obowiązującym także dzisiaj (Tower, Desktop, itp). A cena i wartość komputera w tamtych czasach to pojęcie bardzo trudne do oceny i subiektywne. Natomiast drugie zdanie po prostu nie jest prawdziwe. Sprawdź proszę, jaką moc miały zasilacze w ówczesnych komputerach i porównaj z tymi, które są dzisiaj montowane w typowym komputerze stacjonarnym, szczególnie tym gamingowym. Obawiam się że współczesna karta graficzna potrafi pożreć więcej, niż cała ówczesna jednostka centralna. Na przykład RTX 3090 Ti to limit mocy na poziomie 450 W! Elementami zestawu, które rzeczywiście są nieco bardziej oszczędne to współczesne monitory. Są faktycznie mniej prądożerne od konstrukcji lampowych (z kineskopem). Ale na pewno współczesna jednostka centralna nie jest elementem, który pobiera mniej energii od poczciwego 386/486 z lat 90.
  • #10
    stachu_l
    Level 31  
    Mobali wrote:
    Ale na pewno współczesna jednostka centralna nie jest elementem, który pobiera mniej energii od poczciwego 386/486 z lat 90.
    Chodzą mi po głowie takie moce zasilaczy dla XT/AT/386/486 - 150 W, 250 W to już był wypasiony dla np. wspomnianego serwera Nowell NetWare z kilkoma dyskami. Wiem, że to z mojej zawodnej pamięci takie dane, ale pewno można poszukać albo jak wykopię w piwnicy taki zasilacz to sprawdzę.
    Ja myślę, że kolega @sq3evp wspomina o rozróżnieniu komputer/minikomputer/mikrokomputer.
    No to porównajmy jabłka z jabłkami - dziś to co masz w domu czy biurze na stanowisku pracy to też jest mikrokomputer i ma podobne wymiary do tych dawnych. Jak chcesz porównywać mainframe to porównaj z obecnymi "superkomputerami" złożonymi z wieku płyt procesorowych i zajmujących wiele szaf 19". Na pewno te nowe są mniejsze? Co do wydajności to nie ma dyskusji, że wzrosła wielokrotnie a nawet o rzędy wielkości.
  • #11
    sanfran
    Network and Internet specialist
    W 1993/4 pracowałem w firmie, która prowadziła kursy komputerowe. Komputerów tam mieliśmy ze 12 w każdej z 3 sal. Połączone to było wszytko skrętką BNC, zaczynaliśmy od Novel 3.12, potem przez czwórki.
    DOOM dział bardzo dobrze, chyba z cztery osoby mogły grać w tym samym momencie ze sobą.
  • #12
    stachu_l
    Level 31  
    sanfran wrote:
    W 1993/4 pracowałem w firmie, która prowadziła kursy komputerowe.
    Wydaje mi się, że w tych latach to wiele firm które potrzebowały współdzielenia zasobów - dostęp do wspólnych plików, bazy danych, wspólne drukarki - miało już sieć LAN. Po to powstała sieć LAN a jej dalekie połączenia - WAN - najczęściej były linią dzierżawioną do innego oddziału. Ten dostęp WAN bywał też realizowany przez modemy. Pamiętam modem chyba 300bps albo 600bps podłączony do Odry przez który wysyłano dane księgowe z rejonu Kościerzyny do ośrodka obliczeniowego w Gdańsku w celu wygenerowanie bilansu miesięcznego (rok 1986/7).
    W tym czasie (93/94) były dostępne karty sieciowe NE1000 poniżej 100U SD - (chodzi mi po głowie jakieś 60). Kontroler NE1000 był prostszy, może wymagał trochę więcej obsługi od procesora, ale był dużo tańszy niż Intel 82586. Te wypasione karty z "I", a czasem dodatkowym procesorem, to było 120-180 USD. To spowodowało zanik technologii ArcNet na rzecz Ethernet.
    sanfran wrote:
    Połączone to było wszytko skrętką BNC
    To BNC czy skrętka? Kabel do sieci Ethernet ze złączami BNC to kabel koncentryczny 50 om RG-58, jeśli dobrze pamiętam symbol. Karta miała złącze BNC i zakładało się trójnik, a na końcowych komputerach na wolne złącze trójnika zakładało się terminator 50 om.
  • #13
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Koncentrykiem BNC oczywiście.
    A karty mieliśmy z złączem BNC na cienkiego koncentryka jak i z 15 pinowym złączem na grubego koncentryka.
    Grubego nigdzie nie widziałem. Ale widziałem dyskietkę 8 calową. ;-)
    O widzenie - chodzi mi o "nie za szybką".
  • #14
    stachu_l
    Level 31  
    sanfran wrote:
    i z 15 pinowym złączem na grubego koncentryka.
    AUI choć czasem określane jako MIDI. Były nawet karty z BNC, AUI i RJ-45:
    https://apress24.pl/pl/3com-3c509-combo-etherlink-iii-isa-rj-45-bnc-midi-8882-10.html
    sanfran wrote:
    Ale widziałem dyskietkę 8 calową
    Też widziałem a nawet napęd do niej.
    Zakładałem też taśmy 1/2" na napędy PT-3 podłączone do Odry 1305 - taki pomocnik operatora na praktyce studenckiej :-).
  • #15
    Madrik
    moderator of Robotics
    sq3evp wrote:
    Dobrze pisze - komputery były duże i drogie. Pobierały bardzo dużo mocy.
    W domu miałeś mikrokomputery inaczej zwane "komputerami osobistymi".


    Kiedy wyszedł Doom, normą były PC-ty już od dawna.
    Duże komputery to lata 60-te, 70-te. U nas jeszcze może się trafiały w latach 80-tych. Bardzo szybko firmy przeszły na PC-ty. Mniejsze, tańsze, szybsze, wygodniejsze. Prekursorami były firmy polonijne, których w latach 80-tych i 90-tych był istny wysyp w Polsce. PC-ty w domach, zaczęły się pojawiać na początku lat 90-tych i mniej więcej od poziomu technologii 386x. Wtedy na każdym rogu był sklep "komputerowy", gdzie można było albo kupić gotowy zestaw, albo zamówić jego złożenie wg katalogu dostępnych podzespołów. Miałeś ze trzy płyty główne - tanią, średnią i drogą, z pięć procesorów, z czego dwa były stare i tanie, reszta lepsza i droższa, kilka kości RAM o różnej pojemności, karta graficzna była na płycie - VGA z 256 kolorami, albo zamawiało się super wypas - SVGA z 65 milionami kolorów. O 3D nikt nie słyszał. Do tego modem, stacje dyskietek A i B, dysk twardy, zasilacz 200W i monitor 14" czarno-biały, albo kolorowy, i już można było grać w Dooma. Bogaci nawet zamawiali prawdziwą kartę dźwiękową - np. kultowego "Sound Blastera" i głośniki. A "katalogi" to były wydruki laserowe na kartce A4. Często - jednostronne. Ech... piękne czasy. Choć wtedy do gier PC-ty nie bardzo się nadawały. To była raczej domena "Amigi" czy "Atari". "Amiga miażdżyła kilka lat, najbardziej wypasionego PC-ta, aż do czasów Pentium i S3 Virge... Te kolory, muzyczka, szybki procesor, obraz na TV, a nie na jakimś tam "monitorze" w 3 kolorach - zielonym, szarym i czarnym jak był wyłączony.

    Tak naprawdę sieciowe nawalanki zaczęły się od Quake'a i pierwszych akceleratorów grafiki 3D i procesorów Pentium. Wtedy też pojawiły się wreszcie porządne łącza sieciowe - full wypas 56kb/s i zaczęły powstawać pierwsze kawiarenki internetowe. Bo na numerze dostępowym TP - 0202122 - to się korzystało na zasadzie "Módlmy się, żeby nikt nie zadzwonił, bo nas rozłączy".
    A pliki 2 Mb ściągało się godzinę... :) Ale potem pojawiła się Netia i jej konkurencja...

    Ale nie powiem... grało się i tak, nawet na modemie i po numerze dostępowym. Choć lagi były na poziomie pinga 800-900... I wtedy się mówiło "trochę tnie, ale idzie...".

    A wielkie komputery masz i dzisiaj. I służą mniej więcej do tego samego, co wtedy. Widziałeś może jak wygląda serwerownia w dużej firmie? Też jak PC nie wygląda i nie bardzo pograsz na nich.


    Ech pierwszy komp - Atari 65, potem C-64 u kumpla, pierwsza Amiga (i pierwsza zarwana noc, konkretnie nad Cywilizacją) i to od razu "600"... W końcu pierwszy własny PC - rewelacyjny 486x 100MHz (kumpel pół roku wcześniej kupił wersję 25 MHz), dysk 80 MB... Wypas na tamte czasy.
    A potem Pentium, CD-ROM-y, Dyski po 256 MB... Karty S3 Virge z pierwszym akceleratorem... Giełda na Grzybowskiej - cały świat... Tego dziś nie ma i już nie wróci. Steam może i wygodny, ale nie może się równać ze staniem kilka godzin w kolejkach, żeby ponagrywać dyskietki, przeglądania katalogów programów i gier, emocji w domu przy instalacji, czy się czasem jakaś dyskietka nie "...bała", czekanie tydzień na następną giełdę, żeby nagrać nową kopię zepsutej dyskietki... Młodzi tego nie poczują, nie zrozumieją i nie doświadczą.
  • #16
    willyvmm
    Level 29  
    W Dooma gralysmy po sieci nawet na 386. Wazne zeby byla karta VGA i 4MB RAM i oczywiscie ethernet.. Nie pamietam już szczegółów ale dalo sie to zmusić do działania. OIDP. Najwiekszym problemem bylo zmieszczenie drivera karty sieciowej i chyba jakiegoś drivera IPX w pamięci podstawowej w taki sposób zeby zostalo jeszcze miejsce na gre.
    Było to dosc dawno więc mogłem szczegóły pomylić.
  • #17
    aboczek009
    Level 3  
    A czy ta gra po sieci przez kabel RS-232 była w trybie death match? Wiem o tym że z Internetem był wówczas problem, właściwie dopiero po '96 roku to się spopularyzowało ale ceny były straszne.
  • #18
    Mobali
    Level 39  
    aboczek009 wrote:
    Wiem o tym że z Internetem był wówczas problem, właściwie dopiero po '96 roku to się spopularyzowało ale ceny były straszne.
    Żeby zagrać w ten sposób w Dooma czy inne strzelanki, wcale nie potrzebujesz dostępu do intenetu. Poza oferowaną przez niektóre rozwiązania możliwością połączenia przez RS-232 możesz wykorzystać stare karty sieciowe i na nich postawić grupę maszyn do grania.

    A wracając do historii, ponoć pierwszy deathmatch został rozegrany w 1983 roku przez Drewa Majora i Kyle’a Powella w grze Snipes (wtedy nie miałem jeszcze peceta). Ale w drugiej połowie lat 90. tego typu nawalanki (i nie tylko) były już powszechne, a to była to już "stara" i dobrze opanowana technologia. A tryb deathmatch.... Ten termin wszedł do użycia oficjalnie właśnie podczas pierwszej zapowiedzi gry Doom, w 1993 roku.
  • #19
    stachu_l
    Level 31  
    aboczek009 wrote:
    Wiem o tym że z Internetem był wówczas problem, właściwie dopiero po '96 roku to się spopularyzowało ale ceny były straszne.
    Ciągle mieszasz Internet z siecią LAN. Do grania w kilka osób w jednym pokoju/budynku wystarczyła siec LAN i internet nie był potrzebny. Powiem nawet, że w sieci opartej o Nowell NetWare i protokół IPX to raczej Internetu nie dało się uzyskać i trzeba było w komputerach dodatkowo uruchamiać IP jak ktoś miał wyjście do Internetu. Protokół IP trzeba było doinstalować do Windows bo domyślnie był IBM PC LAN (tworzony przez IBM i Microsoft) z NETBIOS a po instalacji klienta Nowell NetWare dodatkowo pojawiał się IPX. To czasy DOS 6.x oraz Windows 3.10/3.11 startującego jako program w DOS. Zdaje się, że domyślnie sieciowe było Windows 3.11 a w 3.10 nie było sieci ale chyba można było coś doinstalować.
    Wydaje mi się, że TCP/IP domyślnie w OS było dopiero w Windows 95 ale to już uległo zatarciu w pamięci. Oczywiście było podstawowe z systemach UNIX.
  • #20
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Tak, sieci nie było w Win3.10 bo się opierała o DOS. Tu jest zrzut ekranu z windowsa. W panelu sterownia brak ustawień sieciowych.
    Pytanie dla komputerowców Pytanie dla komputerowców

    Teraz ostro walczę, aby odpalić 95 na tablecie, ale DOS BOX emulator się gryzie nieco z instalką 95 i 98.

    Przy okazji, z tego co widzę to DOOM nie daje możliwości grania po IP:
    Pytanie dla komputerowców

    Sprawdzałem na moim tablecie:
    Pytanie dla komputerowców
  • #21
    chudybyk
    Level 31  
    Madrik wrote:
    Tak naprawdę sieciowe nawalanki zaczęły się od Quake'a i pierwszych akceleratorów grafiki 3D

    Nie powiedziałbym. Quake już wymagał Pentium-a, więc trudniej było zebrać kilka osób z takim sprzętem. ;-)
    Ja bym polecił Duke Nuke'em. Gra chodziła nawet na 486 i miała nieźle zaprojektowane trójwymiarowe poziomy. Doom był bardziej planarny, co nie pozwalało się dobrze ukrywać w multiplay-u.
  • #23
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Kto by sobie chciał pograć w Duke Nukem to gierka jest dostępna na XBOXa.
    Pytanie dla komputerowców

    Ponieważ dużo osób grało z nieśmiertelnością (kod to byłchyba: dnstuff) na XBOXie wymyślono coś podobnego:
    While playing the game, press Down, X, click Right Analog-stick, press Right to display the cheat menu.

    Pytanie dla komputerowców
  • #24
    SP5IT
    VIP Meritorious for electroda.pl
    W latach 90 mieliśmy z sąsiadami pociągniętego koncentryka po ścianach bloku i wieczorami graliśmy w Dooma, Quake i parę innych gierek. Do tego mieliśmy pociągnięty interkom i mogliśmy ze sobą gadać.
    M
  • #25
    Mobali
    Level 39  
    chudybyk wrote:
    Ja bym polecił Duke Nuke'em.
    Ja też. Choć scenariusz podobny, to grafika sympatyczniejsza, a "grywalność" wielokrotnie lepsza. Duke jakoś bardziej wciągający od poczciwego Dooma. Z tego okresu był jeszcze Heretic (na silniku Dooma). Heretic był bardziej rozbudowany od Domma, a działał nawet na PC 386SX. Jeśli więc ktoś lubi nieco "magiczne" i "średniowieczne" klimaty w stylu fantasy, to gierka będzie jak znalazł. Oczywiście da się nawalać także w trybie multiplayer: https://www.gry-online.pl/gry/heretic/zdbf5
    SP5IT wrote:
    ...mieliśmy z sąsiadami pociągniętego koncentryka po ścianach bloku i wieczorami graliśmy w Dooma, Quake i parę innych gierek.
    Chyba nie Ty jeden, fajna zabawa była ;-)
  • #26
    helmud7543
    Level 43  
    aboczek009 wrote:
    Witam.
    Mam pytanie do ludzi, którzy korzystali z komputerów PC około 1995 roku. Otóż chciałbym spytać, czy dało się w tamtych latach grać w multiplayer np. Dooma (z 1993 roku) po LAN-ie? Nie mówię tutaj o dzielonym ekranie. Mam na myśli grę w której każdy gracz ma swój komputer i są połączeni ze sobą kablem. Wiem, że to irracjonalne, ponieważ wtedy komputery były ogromnych rozmiarów (laptopy były kosmicznie drogie) i zorganizowanie takiej gry w której dajmy na to pięć wielkich pecetów 486 stałoby w jednym pokoju byłoby trudne do wykonania, ale czy możliwe? Czy ktoś z Was może coś takiego zrobił w tej grze lub np. w Quake I w tamtych latach?
    Pozdrawiam, przepraszam za głupie pytanie, ale bardzo mnie to ciekawi.

    Nie wiem czy dokładnie 1995 czy ciut później, aczkolwiek tak. Graliśmy przez sieć. Na pewno były to Windows 95 i nowsze oraz komputery klasy P1 i nowsze. Pecety w tamtych czasach były normalnej wielkości, monitory były jedynie mniejsze. Pisząc o dużych komputerach nie wiem czy nie masz na myśli mainframe - na tym z kolei to raczej nie da się pograć :-)
  • #27
    Mobali
    Level 39  
    helmud7543 wrote:
    Nie wiem czy dokładnie 1995 czy ciut później, aczkolwiek tak. Graliśmy przez sieć. Na pewno były to Windows 95 i nowsze
    Wcześniej chyba na pewno nie, bo przecież Win95 miał premierę w drugiej połowie 1995 roku. Wątpię też czy mógł to być system późniejszy, bo następca, czyli Win98, pojawił się dopiero w połowie 1998 roku, a upowszechnił jeszcze później. W tym okresie równie dobrze można była grać na komputerach z DOS i nakładką w postaci np. Win3.1x. Szczególnie, że okienka Win3.11 for Workgroups obsługiwały już sieć.
  • #28
    Tommy82
    Level 41  
    @aboczek009 Takie rzeczy się organizowało. Umawiało się na weekend u kogoś z wolną hatą organizowało się brakujący sprzęt (nie każdy miał kartę sieciową bo po co, ale były osiedlowe sieci w ramach bloków do wymiany rożnych rzeczy nawet jeszcze bez internetu czy switchy tylko na BNC, u kumpla w domu stał router z kompa łączący dwie sieci, bo mieszkał w takim podłużnym domu i segmentowi długości brakowało (185m) ) znosiło się kompy do kogoś czy to dwójkami jedne monitor drugi pudło i tak przez pół dzielnicy albo kilka. Kupowało paluszki i napoje i wio. Myśmy tez grywali w klubie krótkofalarskim.

    Myśmy z kumplem mieli sieć przez drogę. Jeszcze niedawno kabel wisiał ale zerwała jakaś koparka. Trochę się cykaliśmy ale jak się tepsa do naszych haków podpięła to już byliśmy "bezpieczni" bo od strony kumpla spółdzielni "nietykalni".

    Podstawą był kabel rs232 pozwalał grac np w duke 3d czy shadow wariora. Były sieciówki 10 megabitów na skrętkę i koncentryczny koncentryczny działał w topologi magistrali co dawało od końca do końca 185 metrów +/- i nie potrzeba było switchy które wtedy na budżet oparty o kieszonkowe były w cenach zaporowych. A ogarnięcie zaciskarki BNC czy UTP to problem tej samej klasy był. Kumpla sąsiad miał dostęp na politechnice. I jak pożyczył to zaciskarka potrafiła w kilku miejscach w jeden weekend sieci ogarnąć i kilka anten. Jak switche staniały poniżej stówy tak jak sieciwóki były po niżej 50 pln to zaczeła sie era 100 megabitów.
    Do lokalnej wymiany plików lepiej działał kabel na porcie równoległym bo przygrywanie plików po kablu było tak szybkie jak przenoszenie na dyskietkach tylko mniej upierdliwe szczególnie jak dyskietki miały "bady"(uszkodzone sektory).

    Sieciówki 3com potrafiły na BNC zrobic sieć nawet na całej rolce koncentryka 305m.
    W katowicach w Empiku były kompy do gry w Quake. Niby jechaliśmy do macka a tu takie oszustwo że dzieci głodne z macka wracały.
    Wtedy ten salon w Empiku wyglądał lepiej jak dziś każdy sklep Apple.

    Pliki udostępniało się przez Norton Commander a dyskietki i dyski sprawdzało NDD Norton Disk Doctor. Dyski sie defragmentowało sped diskiem czy turbo speed diskiem. Dyski się komresowało DBLspace albo DRVspace ale to później. Dyski przyspieszało się smartdrv albo nccache, RAR ARJ i ZIP to była podstawa każdy tego urzywał.

    @Chris_W Rozmiar rozmiarem ale obudowy 486 często pochodzące jeszcze ze starszych czasów swoje warzyły. Jeszcze optimusowe wypusty pentiumów to były obudowy dość solidne. Ja miałem w 486 obudowę na której można było stać i to nie żart. To było z blachy może i 1mm. Zasilacze tez były inne kiedyś w klubie krótkofalarskim jakimś cudem faza się znalazł a neutralnym i żarówki się poddały a komp na międzyfazowym pracował

    @stachu_l Banki wtedy często działały w oparciu o wirtualizacje na mainframe a końcówki nawet jak to były zwykłe kompy to pełniły rolę terminali. Nawet niektóre bankomaty z tego co słyszałem tak działały. Mastercard wkładał swoje szafy bankom.
    RG 58 ale on miał jakiś swój wojskowy odpowiednik i ten był bardziej pożądany polecali go komputerowcy-krótkofalowcy.

    @sanfran Na grubym koncentryku była instalacja na naszej uczelni. Karty 10 Megabitów często miały złącze RJ i BNC rzadkością był AUX ale w sprżecie z demobilu na giełdzie bywał, karty 100 megabitów nie miały już BNC.

    @Madrik karta
    ->Karta graficzna była na płycie
    Tak płycie w slocie ISA, VLB potem PCI. Powszechny wysyp płyt z kartami graficznymi to dopiero pentium i zaczęło się od zintegrowanych kart muzycznych które do czasu pentium wcale nie były powszechne ale już za czasów 486 się pojawiały. Pojawił się termin "Komputer Multimedialny".
    Muzyka była najczęściej w stylu ESS technology czy innego SB PRO compatybile. Choć początki to Adlib wspierany nawet w prince of persia. Pierwszy akcelerator to był własnie Virge ale wielu ludzi wtedy miało jeszcze 486.

    @willyvmm
    ->Najwiekszym problemem bylo zmieszczenie drivera karty sieciowej i chyba jakiegoś drivera IPX w pamięci podstawowej w taki sposób zeby zostalo jeszcze miejsce na gre.

    mem /c/p LH DEVICEHIGH DOS=UMB do tego inne magiczne zaklęcia. Co ciekawe działało to pod dosem.

    @chudybyk Jak był ram szybki 486 i dobra grafa to grało się na 486 w Quake.
  • #29
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Tommy82 wrote:

    @sanfran Na grubym koncentryku była instalacja na naszej uczelni. Karty 10 Megabitów często miały złącze RJ i BNC rzadkością był AUX ale w sprżecie z demobilu na giełdzie bywał, karty 100 megabitów nie miały już BNC.


    Jeśli to 82 oznacza twój rocznik to kiedy ja stawiałem swoje pierwsze sieci to ty chodziłes do 2 klasy szkoły podstawowej. Nawet wtedy sprzęt ewoluował.

    Przy okazji, na mojej uczelni mieliśmy do programowania komputera perforator kart, a wyniki drukował na taśmie dziurkowanej. Dopiero w połowie mojego pierwszego roku zakupiono 9 maszyn klasy XT
  • #30
    Tommy82
    Level 41  
    @sanfran W III klasie szkoły podstawowej to ja już byłem w klubie krótkofalarskim mając za znajomych ówczesnych informatyków i ludzi od telekomunikacji czy elektroniki co jeszcze od lamp zaczynali ;). Można powiedzieć ze gdzieś od tego czasu byłem z PC na bieżąco. Ale wtedy w domu miałem commodore. Zresztą dziś też mam biurko obok ale trochę zakopane ;)

    Zdjęte z szafki na szybkiego

    Pytanie dla komputerowców Pytanie dla komputerowców Pytanie dla komputerowców

    Płyta grafa, muza i flopik odpalone i działają. Modem i siecówka na razie dorzucona od tak żeby nie szukać w razie co. Musze jeszcze ramu dokompletować z magicznego pudelka. Czeka sobie na swoją kolej i obudowę.