Wpadł mi w łapki taki miernik.
Nie byle jaki miernik.
W rzeczywistości wygląda zdecydowanie lepiej niż na zdjęciu powyżej oraz na tych, jakie mu zrobiłem zaraz po wyjęciu z pudełka:
Jak wyżej - na zdjęciu wygląda jakby miał się zaraz rozpaść, w realu okazuje się, że tworzywo obudowy w dotyku jest solidne, a przy tym precyzyjnie spasowane wszystkie jej elementy.
Wewnątrz - zaskoczenie.
Jak na produkt "Made in PRC" wszystko bardzo porządnie zrobione, ład i porządek - zupełnie jak bym ja to robił... ;)
Aby dostać się do środka, należy odkręcić cztery plasto-wkręty; dwa na górze obudowy, a dwa schowane w pojemniku na baterie.
Całość "mądrości" miernika zawarta jest (co oczywiste w obecnych czasach) w procesorze.
Pozostałe US raczej stanowią słodką tajemnicę konstruktora - na żadnym żadnych oznaczeń.
Pomiary
Jak w tytule - szybkie i proste. W porównaniu do mostków, z jakimi miałem do czynienia, obsługa zaskakująco prosta:
Po włączeniu zasilania (trzy opcje zasilania: baterie, USB i gniazdo zasilania AC (!) z zasilacza wtyczkowego - akurat zamówiony miernik nie miał na stanie takiego, ale są opcje z ładowarką w zestawie) należy wybrać, co chcemy mierzyć (klawisz L/C i wyświetlacz prawdę Ci powie).
Kolejna czynność to kalibracja (dla pomiarów indukcyjności rozwarte zaciski miernika, dla pojemności należy je zewrzeć i wcisnąć klawisz "ZERO" aż do wyświetlenia stosownego komunikatu (niestety jedną ręką nie da się jednocześnie wciskać klawisza i wykonać poprawnego zdjęcia - wybaczcie więc, że to wygląda... nieciekawie).
Po wyzerowaniu/kalibracji wystarczy podłączyć mierzony element i NATYCHMIAST na wyświetlaczu możemy odczytać jego wartość:
UWAGA!
Miernik jest naprawdę czuły - tak czuły, że pomiar powinien być wykonany jak powyżej - nie dotykając mierzonego elementu! Nawet dotknięcie do jednej końcówki pomiarowej zakłóca proces pomiaru i jednocześnie wynik jest nieprawidłowy.
No właśnie - tolerancja pomiaru względem faktycznej wartości.
Przyznam się, że robiłem pomiary porównawcze swoim starym mostkiem RLC i nie wiedziałem komu wierzyć - wydało mi się jednak, że ten chińczyk radził sobie z tym zdecydowanie lepiej (fakt faktem mój mostek dawno kalibrowany nie był, a z racji na sposób działania powinien przejść przegląd już kilka lat temu).
Wyniki poniżej:
O czym zapomniałem...
Przede wszystkim o instrukcji - do miernika dodana jest broszurka/ulotka zawierająca (w języku zbliżonym do angielskiego) krótki opis oraz procedury pomiaru i kalibracji:
Ponadto nie podałem dotychczas parametrów i zakresów pomiarowych:
No i co prawda na zdjęciach widoczne, ale przypomnę - dwa krótkie kabelki Banan-Krokodylek również są w komplecie - podobnie jak kabel USB do zasilania z ładowarki lub powerbanku.
Na obudowie są odpowiednie opisy wyjaśniające parametry tychże:
Co podobało mi się w tym mierniku najbardziej?
Od samego otwarcia pudełka miło zaskoczyłem się jakością wykonania obudowy, szczególnie po wcześniejszym niesmaku pozostałym po testach miernika tranzystorów ( https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3802078.html ).
Sam pomiar zaskakuje szybkością - co prawda wymagane jest wcześniejsze kalibrowanie miernika w zależności od rodzaju elementu mierzonego, ale sam pomiar jest po prostu błyskawiczny. Na dobrą sprawę pomiar jest w czasie rzeczywistym - można więc np. ustawić wartość strojonej cewki czy trymera i jednocześnie sprawdzić, czy nie ma podczas tego strojenia jakichś niepokojących efektów; co czasem się ogromnie przydaje i potwierdza uszkodzenie elementu.
Na przykład - Trymerek, który podczas przestrajania nagle przestaje być kondensatorem, bo zaśniedział styk ślizgowy. W układzie objawia się to nagłym zanikiem dostrojenia (gdy stroimy głowicę UKF) i tak do końca nie wiemy, czym jest to spowodowane - a gdy przestaje kontaktować przy lada wstrząsie...
Z tym miernikiem nie ma problemów - możemy z dużą dokładnością określić pojemność wymaganą dla dostrojenia się do konkretnej częstotliwości i np. wymienić wadliwy trymer na inny o mniejszym zakresie regulacji względem pojemności wymaganej.
Podsumowanie:
To, co teraz napiszę może być dla niektórych zatwardziałych przeciwników wszystkiego co chińskie powodem do burzy. Ja jednak uważam, że jak za takie pieniądze i taką jakość (w tym jakość wykonania) - może być naprawdę ciężko znaleźć coś lepszego.
Osobiście polecam ten miernik.
Na pewno bardzo przydatna "zabawka" (a dokładniej - pełnowartościowy przyrząd) w pracowni każdego elektronika zajmującego się konstrukcjami wymagającymi dokładnych pojemności i indukcyjności.
Fajne? Ranking DIY