Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wydajność pracy w warsztacie samochodowym

decybel91 21 Sep 2022 21:59 2214 44
lampy.pl
  • #1
    decybel91
    Level 42  
    Co w waszym przypadku poprawiło wydajność pracy lub skróciło czas trwania naprawy? Zapraszam do dyskusji, szukam sposobów na wyżej wymienione.
  • lampy.pl
  • #2
    bearq
    Level 38  
    decybel91 wrote:
    Co w waszym przypadku poprawiło wydajność pracy lub skróciło czas trwania naprawy? Zapraszam do dyskusji, szukam sposobów na wyżej wymienione.

    Przede wszystkim porządek i zasób narzędzi do naprawy. Ciężko naprawić coś wydajnie i bez nerwów latając po warsztacie za kluczem 13
  • lampy.pl
  • #3
    RAFi X
    Level 29  
    Dostęp do schematów elektrycznych i procedur bardziej skomplikowanych napraw. Oczywiście porządek i wyposażenie w narzędzia. To wszystko jest jednak na nic, gdy zabraknie trafnej diagnozy :) No i wiadomo - dobra ręka do sprawowania pieczy nad rozdziałem prac i organizacją :)
  • #4
    Michal_WWL
    Level 26  
    Największym kapitałem firmy, czego sporo w naszym kraju osób jeszcze nie rozumie, są ludzie.
    Opłaca się zatrudnić fachowca, zapłacić więcej, ale mieć zrobione dobrze i na czas.
  • #5
    andrzej20001
    Level 43  
    Nie branie do napraw sztrucli nie do naprawy w rozsądnym czasie i z wizją skuteczności.
    I wiedza którą wymienił kolega czyli co gdzie leży z narzędzi .
  • #6
    SP5IT
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Dobrze opłacany pracownik pracuje wydajniej.
    Do tego jak ma dobre narzędzia, przyzwoite pomieszczenia socjalne a nie brudny stół w kącie warsztatu, odpowiednią temeperaturę w miejscu pracy i całą wypłate na czas, to nie ma problemu z wydajnością.
  • #8
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    LightOfWinter wrote:
    Moim zdaniem zaplecze z potrzebnymi narzędziami i zgrany zespół.

    Plus odpowiedni człowiek na stanowisku kierownika, zajmujący się "papierkami" oraz dostawami części zamiennych. Oczywiście "normalia" trzeba mieć na magazynie. Ja po rezygnacji z funkcji kierowniczej (elektryk/elektronik) zauważyłem na swoim stanowisku "więcej luzu" i robota szła szybciej (nie musiałem biegać co chwilę do biura oraz siadać do telefonu w poszukiwaniu części). Typowe wyposażenie warsztatowe (klucze, śrubokręty etc.) powinien mieć jako zestaw każdy z pracowników (i odpowiadać za niego). Spotkałem w jednym serwisie sytuację iż dysponowali jedną 13-tką płasko-oczkową na cztery stanowiska (będąc na wyjeździe do awarii musiałem skorzystać z kanału).
  • #9
    carrot
    Moderator of Cars
    Narzędzia to jedno, ale ich dobra organizacja, rozmieszczenie to drugie. Nie mam tu na myśli typowego wózka warsztatowego z kluczami, ale na przykład mam pudełko, w którym jest lutownica, cyna, koszulki termokurczliwe, taśma izolacyjna, konektorki etc.
    Robiąc coś z elektryką biorę taki zestaw do samochodu i mam praktycznie wszystko pod ręką. Warto zorganizować sobie też taki zestaw składający się z miernika, próbówki led, próbówki z żarówką 5W, 21W, kabli zakończonych igłami, krokodylkami itd. Ułatwia to bardzo diagnostykę instalacji w samochodach
  • #10
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    carrot wrote:
    Nie mam tu na myśli typowego wózka warsztatowego z kluczami

    Ale taki wózek z odpowiednio dobranym wyposażeniem to świetna sprawa :D. Oczywiście dobranym pod kątem stanowiska;
    carrot wrote:
    Robiąc coś z elektryką biorę taki zestaw do samochodu i mam praktycznie wszystko pod ręką. Warto zorganizować sobie też taki zestaw składający się z miernika, próbówki led, próbówki z żarówką 5W, 21W, kabli zakończonych igłami, krokodylkami itd. Ułatwia to bardzo diagnostykę instalacji w samochodach

    To miałem w swoim "podręcznym" wózku. Dodatkowo tester oświetlenia naczep/przyczep DIY, który bardzo ułatwiał podstawową diagnostykę oświetlenia oraz oszczędzał moje nogi (zdalne sterowanie).
  • #11
    strucel
    Level 33  
    Z tego co często widzę to popularną formą oszczędzania czasu jest wkręcanie na co drugą lub trzecią śrubę różnych niekrytycznych osłon, uchwytów rur powietrza czy przewodów które trzeba zdemontować w czasie naprawy. Mistrzostwem był silnik skręcony ze skrzynią na 3 śruby (te najłatwiej dostępne) zamiast 8 czy 9.
  • #12
    rosapiotr81
    Level 2  
    decybel91 wrote:
    Co w waszym przypadku poprawiło wydajność pracy lub skróciło czas trwania naprawy? Zapraszam do dyskusji, szukam sposobów na wyżej wymienione.

    W moim przypadku jest to nagrzewnica indukcyjna.
  • #13
    majsterek12345
    Level 22  
    Dopóki pracodawcy będą myśleć że ludzie to roboty a warsztat to taśma produkcyjna i można podkręcić obroty i kasa będzie szybciej lecieć to nic z tego nie będzie
    jeśli tak myśli to niech kupi sobie najlepsze narzędzia wstawi do warsztatu i niech same robią, wtedy będą go słuchać na pewno
    Naprawę można przyśpieszyć tylko na filmie jak przyśpieszy się prędkość odtwarzania
    Wiadome jest że narzędzia muszą być bo producenci robią wszystko żeby nie dało się naprawić bez różnego rodzaju blokad i narzędzi, a uniknąć zardzewiałych śrub się nie da i nikt nie ma na to wpływu, tak po prostu jest
    Zapomniałem dodać że najlepiej jak by to było za miskę ryżu robione byli by szczęśliwi pracodawcy
  • #14
    KarizmoGSM

    Level 27  
    Najważniejsze to porządek, po kolejne to zautomatyzowanie takich spraw jak chociażby ogrzewanie zby co chwile nie chodzić i nie dokładać do pieca a prace zaczynać w przyzwoitych 15C. U nas po każdym dniu narzędzia są odkładane na miejsce nawet jak robota rozgrzebana. Jak czegoś nie ma to szukamy. Braki uzupełnia się na bieżąco. Polecam Yato gdzie można bez problemu po numerze kupić uszkodzony, zgubiony klucz, nasadkę czy coś tam.
  • #15
    vodiczka
    Level 43  
    majsterek12345 wrote:
    Do puki pracodawcy będą myśleć że ludzie to roboty a warsztat to taśma produkcyjna i można podkręcić obroty i kasa będzie szybciej lecieć to nic z tego nie będzie
    jeżeli nie zbierze się dobrej załogi to też nic z tego nie będzie. Trzydzieści lat po zmianie ustroju nadal niektórzy pracownicy uważają "czy się stoi czy się leży"

    Przykład nie z branży - 3 lata temu papiarze kładli mi nową papę termozgrzewalną na działce. Ekipa mimo iż dokładnie wymierzyła powierzchnię dachu, dwukrotnie uzupełniała niedobór zakupionej papy (ich strata czasu i paliwa, niewielka bo do hurtowni mieli ok. 3 km)
    ale w sumie wykonali pracę w dobrym tempie i z bardzo dobrym wynikiem. Cena też była przystępna.
    Szef zespołu i właściciel firmy w jednej osobie na moje pytanie w jaki sposób zebrał tak zgrany zespół, odpowiedział że zanim osiągnął to czego oczekiwał, kilkanaście osób się przewinęło ale nie zagrzali długo miejsca.
  • #16
    T5
    Admin of Cars group
    Wg mnie zespół musi być zgrany, z pełnym zaufaniem do siebie. Narzędzia tak, porządek to już wg uznania zespołu. Zgranego zespołu. Do tego szef człowiek nie wyzyskiwacz. No i codzienna tzw odprawa. W jednej firmie to mieliśmy zawsze wspólne śniadanie. Szef stawiał, każdemu po dwie bułki z wędliną. Zawsze był z nami i zawsze przeciągał przerwę o 10 minut. To był czas na rozmowę. Aż się chciało jechać do pracy.
  • #17
    Parowy
    Level 22  
    Wszystko powyższe, z odpowiednim człowiekiem na pierwszym miejscu, zaraz po tym dbałość o tego człowieka.
    Cała reszta, bez odpowiedniej kadry, będzie nic nie warta.
  • #18
    majsterek12345
    Level 22  
    KarizmoGSM wrote:
    Najważniejsze to porządek, po kolejne to zautomatyzowanie takich spraw jak chociażby ogrzewanie zby co chwile nie chodzić i nie dokładać do pieca a prace zaczynać w przyzwoitych 15C. U nas po każdym dniu narzędzia są odkładane na miejsce nawet jak robota rozgrzebana. Jak czegoś nie ma to szukamy. Braki uzupełnia się na bieżąco. Polecam Yato gdzie można bez problemu po numerze kupić uszkodzony, zgubiony klucz, nasadkę czy coś tam.

    Zgubionych kluczy nie ma, najczęściej odjeżdżają na aucie klienta pozostawione w pospiechu idąc do drugiego auta bo szybciej bo czeka, i teraz albo sobie sam kupi żeby mieć albo pracodawca kupi ale z wypłaty się mu odbije, jego wina bo mógł nie zostawiać (zapomnieć)
    Jakie to realistyczne w tym kraju

    Dodano po 17 [minuty]:

    vodiczka wrote:
    majsterek12345 wrote:
    Do puki pracodawcy będą myśleć że ludzie to roboty a warsztat to taśma produkcyjna i można podkręcić obroty i kasa będzie szybciej lecieć to nic z tego nie będzie
    jeżeli nie zbierze się dobrej załogi to też nic z tego nie będzie. Trzydzieści lat po zmianie, ustroju
    nadal niektórzy pracownicy uważają "czy się stoi czy się leży"

    Przykład nie z branży - 3 lata temu papiarze kładli mi nową papę termozgrzewalną na działce. Ekipa mimo iż dokładnie wymierzyła powierzchnię dachu, dwukrotnie uzupełniała niedobór zakupionej papy (ich strata czasu i paliwa, niewielka bo do hurtowni mieli ok. 3 km)
    ale w sumie wykonali pracę w dobrym tempie i z bardzo dobrym wynikiem. Cena też była przystępna.
    Szef zespołu i właściciel firmy w jednej osobie na moje pytanie w jaki sposób zebrał tak zgrany zespół, odpowiedział że zanim osiągnął to czego oczekiwał, kilkanaście osób się przewinęło ale nie zagrzali długo miejsca.

    Nie porównuj kładzenia papy do naprawy auta, przyspieszyć to można spróbować przy wymianie kół w samochodzie bo tam jest 20 śrub odkręcić i zakręcić i to czasem może być problem jak wyjdzie gwint z piasty czas się wydłuża o wymianę piasty i było sobie szybciej i nie mówię o ludziach którzy nie umieją robić tylko o tym że umieją robić i próbuje się na nich wymusić szybszą pracę

    Dodano po 16 [minuty]:

    Parowy wrote:
    Wszystko powyższe, z odpowiednim człowiekiem na pierwszym miejscu, zaraz po tym dbałość o tego człowieka.
    Cała reszta, bez odpowiedniej kadry, będzie nic nie warta.

    Załóżmy że masz odpowiednią kadrę i co robisz dalej, szukasz jak tu by przyśpieszyć żeby więcej zarobić, a jeśli na jakąś tam naprawę jest na przykład 3 godziny a ty próbujesz to przyśpieszyć bo twierdzisz że da się to zrobić szybciej, tylko jeden problem bo nie zawsze dobrze bo te 3 godziny już był to czas wyśrubowany dla tej naprawy i żeby była dobrze zrobiona
  • #19
    Parowy
    Level 22  
    majsterek12345 wrote:
    Załóżmy że masz odpowiednią kadrę i co robisz dalej,...


    Dbam o resztę aspektów z postów powyżej, w pierwszej kolejności o pracowników, o ich szeroko rozumiany dobrobyt. O zadowalające ich wynagradzanie, o atmosferę w zespole, o miejsce ich pracy, itd.

    majsterek12345 wrote:
    ...szukasz jak tu by przyśpieszyć żeby więcej zarobić...,

    I dochodzę do granicy za którą zarobię mniej.

    majsterek12345 wrote:
    ...a jeśli na jakąś tam naprawę jest na przykład 3 godziny a ty próbujesz to przyśpieszyć ... te 3 godziny już był to czas wyśrubowany dla tej naprawy


    Skoro już jest wyśrubowany to jaki ma sens skracanie go.

    Tyle teorii, o ile o sprawy materialne można zadbać odpowiednim nakładem finansowym, o tyle znalezienie odpowiedniej kadry jest dużo trudniejsze.
  • #20
    majsterek12345
    Level 22  
    Parowy wrote:
    Skoro już jest wyśrubowany to jaki ma sens skracanie go.

    Myślę że to sam sobie powinieneś odpowiedzieć ale przy złej kadrze to myślę że powinno się wydłużyć czas o 2 godziny żeby nie było strat z powodu poprawek



    Parowy wrote:
    O tyle znalezienie odpowiedniej kadry jest dużo trudniejsze

    Dlaczego jest tak kiepsko o kadrę w tym zawodzie, masz może znajomego co by jego syn chodził do technikum samochodowego to zapytaj się na jakim materiale dydaktycznym go uczą czy to jeszcze nie jest silnik poloneza a powinien być na przykład z BMW mini 1.6 thp w Citroenie jeśli z tym silnikiem by sobie poradzili żeby prawidłowo pracował to z prostymi by raczej nie mieli problemu poradzić sobie, dlatego kadra jest słaba
    To co większości zatrudniasz to samouki którym się chce robić i coś tam wiedzą ale jak po pracuje jakiś czas to widzi że to go przerasta i albo sam odchodzi albo go zwalniasz, takich co mimo to chcą się doszkolić jest mało, poszukać wiedzy na przykład na tym forum albo oglądnąć na YouTube filmik jak to się robi coś zawsze wiedzy zostanie w tej pustej kapuście, ale trzeba chcieć, nie wszyscy urodzili się mechanikami
  • #21
    T5
    Admin of Cars group
    Młodym podstawy trzeba wpajać. Zasadę działania jak poznają i zrozumieją jak działa to urządzenie to poradzą sobie z naprawą.
  • #22
    andrzej20001
    Level 43  
    Jeśli nie ma człowiek ciągu do wiedzy nt. działania podzespołów nie nauczy się samodzielnej naprawy / diagnostyki. A ta wiedza to xxxxgodzin spędzonych w warsztacie. Trzeba mieć tą iskrę.
  • #23
    majsterek12345
    Level 22  
    T5 wrote:
    Młodym podstawy trzeba wpajać. Zasadę działania jak poznają i zrozumieją jak działa to urządzenie to poradzą sobie z naprawą.

    Chciałbym to zobaczyć jak wpajasz młodym te zasady i ile dostają na wypłatę i jaka jest rotacja pracowników tych młodych jak nazwałeś
  • #24
    T5
    Admin of Cars group
    @majsterek12345
    Nastąpiły tak wspaniałe czasy że lepiej pracować za granicą niż prowadzić własną działalność w tym naszym kraju. Zawsze dostawali wędkę nie rybę. Zawsze zmuszałem do myślenia. A nie tylko jak to teraz jest, młody do opon, kół, sprzątania.
  • #25
    mazi0000
    Level 21  
    1. Odpowiednie oświetlenie
    2. Elektronarzędzia typu grzechotki elektryczne
    3. Porządek na warsztacie
    4. Dostęp do Hgs daty
    5. Nie odrywanie co chwilę mechanika od pracy
    6. Odpowiednia temperatura na warsztacie
    7. Odpowiednie planowanie pracy
  • #26
    Jacdiag
    Level 25  
    decybel91 wrote:
    Co w waszym przypadku poprawiło wydajność pracy lub skróciło czas trwania naprawy?
    Klucz pneumatyczny na kwadrat 1" z kompletem nasadek 22-41 i maszyna do demontażu opon z felg bezdętkowych od ciężarówek i autobusów - ale to było jakieś ćwierć wieku temu.

    Dodano po 10 [minuty]:

    T5 wrote:
    Młodym podstawy trzeba wpajać.

    Zadałem młodemu po technikum samochodowym pytanie:
    - jakie koło potrzebne do normalnej eksploatacji pojazdu nie obraca się podczas jazdy :?:

    Po chwili namysłu powiedział, że "chyba zapasowe"

    ps.
    A które to prawidłowo :?:
  • #27
    majsterek12345
    Level 22  
    Jacdiag wrote:


    T5 wrote:
    Młodym podstawy trzeba wpajać.

    Zadałem młodemu po technikum samochodowym pytanie:
    - jakie koło potrzebne do normalnej eksploatacji pojazdu nie obraca się podczas jazdy :?:

    Po chwili namysłu powiedział, że "chyba zapasowe"

    ps.
    A które to prawidłowo :?:

    I się pomylił bo pytanie jest podchwytliwe
  • #28
    KarizmoGSM

    Level 27  
    Jak auto ma znaczek okrągły to logo na masce, no chyba ze dachuje ;-)
    Ewentualnie korek wlewu oleju ale on nie zawsze jest (kołem) ;-)
  • #29
    strucel
    Level 33  
    Pewnie koło w rozruszniku, ale od pierwszej gen. start-stop to nie takie oczywiste...
  • #30
    majsterek12345
    Level 22  
    KarizmoGSM wrote:
    Jak auto ma znaczek okrągły to logo na masce, no chyba ze dachuje ;-)
    Ewentualnie korek wlewu oleju ale on nie zawsze jest (kołem) ;-)

    Albo se jaja robisz albo twoja kapusta jest pusta