Okej.
jarekgol napisał: To jak będziesz uruchamiał, to zasil to przez żarówkę (-i) i zanim wlutujesz, upewnij się że piny są w tej samej kolejności, bo ja rzuciłem pobieżnie okiem że to "flyback ze stopniem mocy" i "wejściem na transoptor"
Polityka Grundfosa. Urządzenie które naprawiam w dokumentacji jest opisane jako "przekształtnik częstotliwości". Ten falownik jest zasilany jedną fazą, a na wyjściu produkuje trzy fazy. Ponoć ma to też związek z uzwojeniami, gdzie Grundfos chwali się WYSOKONAPIĘCIOWYMI SILNIKAMI PRZECIWWYBUCHOWYMI. Owszem można kupić falownik np. DELTy i zasilić tym silnik i pewnie będzie to pracować, ale falownik który naprawiam pracuje z silnikiem od pompy wody/glikolu(jedna konstrukcja). Jego prędkość obrotowa wynosi około 3000obr/min. W rozwiązaniach dla przemysłu nie stosuje się takich tanich modyfikacji. Owszem są pompy z zewnętrznym falownikiem i też takie naprawiam. Problem zaczyna się wtedy kiedy urządzenia wychodzą z gwarancji. Następną różnicą tego oryginalnego falownika od innych jest to że wyświetla np. przepływ medium/moc/wartość zadaną/wartość rzeczywistą/różnice ciśnień i wiele wiele innych na wyświetlaczu. Można podpiąć do niego sondę hydrostatyczną i inne czujniki, które np mierzą ciśnienie w instalacji.
Czy są jakieś tajne protokoły to nie wiem, ale jest sporo konfiguracji tego falownika, które wgrywa się za pomocą specjalnego oprogramowania w zależności od zastosowania i potrzeb.
Pomimo tego że pracuje w firmie, która jest autoryzowanym serwisem urządzeń Grundfosa to ze strony Grundfosa żadnej pomocy oprócz wymiany na nowe. Nie chętnie dzielą się technologią, z resztą tak jak większość producentów w dzisiejszych czasach. Poniżej załączam zdjęcia poglądowe jak to mniej więcej wygląda.
jarekgol napisał: ps. a czemu to takie drogie? Jednofazowe falowniki małej mocy da się sporo taniej kupić. Ma to jakieś tajne protokoły, które muszą pasować do reszty maszyny?
Zamówiłem dwa w razie czego. Okej posprawdzam.
Telo napisał: Jak masz już układ przetwornicy wylutowany to sprawdź elementy w aplikacji tego egzotycznego układu , diody, tranzystory smd bo jakiś powód był rozsadzenia tego elementu , czy uzwojenie transformatora strona pierwotna wytrzymało taki strzał, zmierz .
Właśnie akurat nie mam pod ręką oscyloskopu. Musiałbym długo czekać na oscyloskop bo na wypożyczoniu jest mój. A nie będę przecież kupował. Jak będzie konieczny to naprawa się przedłuży.
Telo napisał: Nie chcemy mieć powtórki uszkodzenia, tak jak kolega wyżej napisał , uruchamianie falownika szeregowo żarówka starego typu i najlepiej autotransformator i powoli regulacja napięcia na wejściu i obserwowanie przebiegów oscyloskopem.
Dodano po 5 [godziny] 7 [minuty]:Skrupulatnie sprawdziłem elementy wokół przetwornicy i znalazłem jeden podejrzany element z zwarciem BC847B (oznaczenie smd 1F).
Wymieniłem ww element na nowy. Uzwojenia trafo przetrwały. Wlutowałem zamówiony nowy układ.
Podłączyłem płytkę przez żarówkę, oczywiście żarówka na chwilę zabłysła i zgasła (brak zwarcia teoretycznie).
Niestety wróciłem do punktu wyjścia z postu pierwszego. Diody mrugają, a rezystory i dioda prostownicza ze zdjęć z pierwszego postu nagrzewają się tak samo.
Zaczyna mi brakować pomysłów na to.
Mogę coś jeszcze sprawdzić? Jakieś pomysły?