Witam wszystkich. Mam mały problem w moim fordem. Przejdę do sedna sprawy. Jak zakupiłem forda była wczesna jesień. Było wszystko ok. Gdy pojawiły się pierwsze przymrozki nawet 0 stopni Celsjusza pojawił się problem z odpalaniem. Okazało się jak mechanik wykręcił świece żarowe że tylko jedna lekko końcówka grzeje reszta spalona. Pytanie moje jest takie, jeśli na zasilaniu świec jest 12 V to świece żarowe nie powinny być też 12 V , a nie 11V? Ciężko dobrać świece po winie. Jest kilka rodzajów. Może ktoś z Was pomoże. Dziękuję z góry.