witam,
mam problem z syrena z wl. zasilaniem. nie wyje ani po odlaczeniu zasilania ani po wzbudzeniu alarmu. czasami da glos przy rozbrajaniu alarmu, ale to bardzo rzadko. sprawdzilem napiecie na przewodzie pomiedzy centralka a syrena i dla wzbudzonego alarmu wahalo sie miedzy 2-3V. czy to normalne? co jest uszkodzone centralka, syrena? czy tez moze oba te elementy bo przeciez sama syrena powinna wyc gdy odlaczam zasilanie.
dodam na koniec ze wszystko zaczelo sie jak rozladowal sie akumulator. poza tym centralka wydaje sie dzialac bez zarzutu.
z gory dzieki!
mam problem z syrena z wl. zasilaniem. nie wyje ani po odlaczeniu zasilania ani po wzbudzeniu alarmu. czasami da glos przy rozbrajaniu alarmu, ale to bardzo rzadko. sprawdzilem napiecie na przewodzie pomiedzy centralka a syrena i dla wzbudzonego alarmu wahalo sie miedzy 2-3V. czy to normalne? co jest uszkodzone centralka, syrena? czy tez moze oba te elementy bo przeciez sama syrena powinna wyc gdy odlaczam zasilanie.
dodam na koniec ze wszystko zaczelo sie jak rozladowal sie akumulator. poza tym centralka wydaje sie dzialac bez zarzutu.
z gory dzieki!