Dzień dobry,
Chciałbym poradzić się w temacie naprawy deskorolki elektrycznej, model jak w temacie.
Sytuacja wygląda następująco: sprzęt włącza się i od razu stabilizuje się żyroskopowo w prawidłowy sposób. Fotoelektryczne czujniki nacisku działają prawidłowo , słychać piknięcia w momencie wejścia na deskorolkę. Oba silniki prawidłowo reagują na pochylenie. W trakcie testowania, po krótkim czasie manewrów nagle sprzęt w moment całkowicie się wyłącza i jest to związane ze spadkiem napięcia baterii (nominalnie 36V) do około 15V. Po odczekaniu aż napięcie "wstanie", deskorolkę znów można uruchomić i jeździć. Po czasie jednak znowu dzieje się to samo i deskorolka całkowicie się wyłącza. W momencie wyłączenia czuć na nogach szarpnięcie.
Rozebrałem silniki w celu inspekcji i znalazłem w kołach jakieś pojedyncze luźno fruwające opiłki, ale też kilka metalowych przyciągniętych do magnesów. W obydwóch kołach było też widać jakieś delikatne uszkodzenia uzwojeń wirników, które pokazuję poniżej. Same koła kręcą się luźno, nie ma żadnych oporów, łożyska kręcą się luźno. Zauważyłem że po oczyszczeniu tych kół i delikatnym "rozsunięciu" od siebie drapniętych zwojów, deskorolka jakby działa chwilę dłużej. Ale tak czy siak w pewnym momencie znów jest szarpnięcie i cała elektronika pada, zapewne z powodu spadku napięcia na baterii. Czy tak duży pobór w jednym momencie może powodować uszkodzenie któregoś z silników, czy raczej powinienem się przyjrzeć elektronice? Tranzystory na radiatorze przemierzyłem na zwarcie i nie znalazłem żadnego z jakimiś niepokojącymi wskazaniami.
Pozdrawiam!

Chciałbym poradzić się w temacie naprawy deskorolki elektrycznej, model jak w temacie.
Sytuacja wygląda następująco: sprzęt włącza się i od razu stabilizuje się żyroskopowo w prawidłowy sposób. Fotoelektryczne czujniki nacisku działają prawidłowo , słychać piknięcia w momencie wejścia na deskorolkę. Oba silniki prawidłowo reagują na pochylenie. W trakcie testowania, po krótkim czasie manewrów nagle sprzęt w moment całkowicie się wyłącza i jest to związane ze spadkiem napięcia baterii (nominalnie 36V) do około 15V. Po odczekaniu aż napięcie "wstanie", deskorolkę znów można uruchomić i jeździć. Po czasie jednak znowu dzieje się to samo i deskorolka całkowicie się wyłącza. W momencie wyłączenia czuć na nogach szarpnięcie.
Rozebrałem silniki w celu inspekcji i znalazłem w kołach jakieś pojedyncze luźno fruwające opiłki, ale też kilka metalowych przyciągniętych do magnesów. W obydwóch kołach było też widać jakieś delikatne uszkodzenia uzwojeń wirników, które pokazuję poniżej. Same koła kręcą się luźno, nie ma żadnych oporów, łożyska kręcą się luźno. Zauważyłem że po oczyszczeniu tych kół i delikatnym "rozsunięciu" od siebie drapniętych zwojów, deskorolka jakby działa chwilę dłużej. Ale tak czy siak w pewnym momencie znów jest szarpnięcie i cała elektronika pada, zapewne z powodu spadku napięcia na baterii. Czy tak duży pobór w jednym momencie może powodować uszkodzenie któregoś z silników, czy raczej powinienem się przyjrzeć elektronice? Tranzystory na radiatorze przemierzyłem na zwarcie i nie znalazłem żadnego z jakimiś niepokojącymi wskazaniami.
Pozdrawiam!