logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych

ArturAVS 11 Paź 2022 10:43 8361 142
  • Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych
    Jak wiemy sytuacja życiowa może nas mocno zaskoczyć uniemożliwiając dostęp do energii elektrycznej. Przykładem może być Ukraina gdzie duża część mieszkańców jest pozbawiona zasilania a przez to braku komunikacji ze względu na rozładowane urządzenia mobilne. Oczywiście, średnio rozgarnięty elektronik-amator sobie poradzi. Jednak chciałbym pokazać jak w takim szczególnym przypadku zupełny laik może sobie zapewnić źródło energii do naładowania np. smartfona, powerbanku czy też radiotelefonu. Oczywiście nie biorę pod uwagę fabrycznych rozwiązań typu ładowarki samochodowe czy też ładowarki solarne. Nie oczekujmy "demonów" mocy gdyż nie o to chodzi, taka prowizoryczna ładowarka ma udostępnić kilka-kilkanaście watów mocy potrzebnej do podładowania/naładowania baterii smartfona czy innego mobilnego urządzenia i nic więcej. Tu też zależnie od tego co trafi się do wykorzystania, można użyć akumulatora ze zniszczonego auta czy też leżącego na ulicy UPS'a a także zbitego panelu PV. Inwencja zależeć będzie od zdobytego źródła mocy/energii a także dostępu do komponentów.

    Jednym z najprostszych do użycia przez laika będzie stabilizator napięcia LM7805, układ choć swe lata świetności ma już dawno za sobą to ze względu na prostotę aplikacji oraz cenę jest stosowany po dzień dzisiejszy. Jest łatwo dostępny w urządzeniach elektronicznych. LM'a można łatwo pozyskać ze złomu czy śmietnika. Poniżej znalezione dwie płyty od odbiorników TV CRT (kineskopowych);


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych



    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Układ którego szukamy to LM7805 w charakterystycznej obudowie przystosowanej do przykręcenia radiatora czyli TO220, oznaczenie układu zależnie od producenta może się nieco różnić ale w niczym to nie przeszkadza, funkcjonalnie są to identyczne układy.

    Znaleziony na jednej z płyt LM.


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Podłączenie znalezionego LM'a jest bardzo proste;

    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    I jest to konfiguracja zalecana przez producentów, koniecznie trzeba dodać niewielkie kondensatory na wejściu i wyjściu układu (o ile nie uda nam się wyciąć z płytki układu wraz z nimi). Jeśli znaleziony LM jest wyposażony w radiator (odprowadza ciepło wydzielające się podczas pracy) to starajmy się go zostawić.

    Typowe połączenie LM7805.


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych



    Na powyżej pokazanych płytach znalazłem nieco więcej przydatnych układów, szukałem 7805 na radiatorze z dłuższymi końcówkami aby połączenia wykonać bez użycia lutownicy. Niestety nie udało się :-(.

    LM7806 i LM78R08


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych



    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Po dokładnym obejrzeniu płyt udało się pozyskać całe "stadko" różnych LM'ów do wykorzystania. Tu nie przejmujmy się zbytnio różnymi napięciami, w oznaczeniu układu jest zakodowane wyjściowe napięcie pracy (7805-5V, 7806-6V, 7808-8V etc.) więc używając różnych wersji możemy zasilać/ładować różne urządzenia :D.

    Kolekcja LM'ów


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Nie popadajmy w panikę jeśli znajdzie się układ którego oznaczenie zaczyna się od 79, też da się go wykorzystać. Seria 79XX jest co prawda przewidziana do stabilizacji napięć ujemnych, jednak funkcjonalnie robi to samo co seria 78XX różniąc się jedynie połączeniem.

    Połączenie LM79XX


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Pewne różnice występują też w układzie wyprowadzeń;

    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Oczywiście, przy użyciu serii LM78/79 nie możemy liczyć na jakieś poważne moce, wynika to z konstrukcji stabilizatorów (liniowe) i ograniczeń wynikających z dopuszczalnych strat mocy oraz maksymalnego prądu wyjściowego który zależnie od wersji stabilizatora wynosi 1-1,5A. Mimo strat, powinniśmy jednak uzyskać te kilkaset mA pozwalających na co prawda długie ale jednak ładowanie :D. Pozostaje jeszcze kwestia połączenia z urządzeniem mobilnym, tu jeśli dysponujemy oryginalnym "kabelkiem" do ładowarki to w zasadzie problem jest niewielki. Wystarczy do wyjścia LM'a dołączyć typowe gniazdo USB np. takie jak w komputerach;

    Gniazdo USB A z zaznaczonym zasilaniem


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Nieco inaczej będzie to wyglądać w przypadku gdy nie mamy oryginalnego "kabelka" a znajdziemy inny z urwanym złączem USB B z jednej strony. Tu też nie należy wpadać w panikę, producenci (a przynajmniej większość) stosują znormalizowaną kolorystykę przewodów w takich kablach. Więc gdy trafimy na kabelek z jednej strony zakończony wtykiem pasującym do naszego urządzenia (mini USB, micro USB, USB C czy podobne) a z drugiej strony gołymi przewodami to i tak możemy je wykorzystać :D. Taka w miarę typowa kolorystyka oprzewodowania powinna spokojnie wystarczyć do ładowania urządzeń.

    Typowe funkcje przewodów w kablu USB


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Nas oczywiście interesuje jedynie ładowanie urządzenia a nie transmisja danych, w związku z tym wszystkie przewody oprócz czarnego (-) i czerwonego (+) pomijamy. Tu jeszcze jedna kwestia, większość urządzeń wykorzystuje linie danych również do identyfikacji mocy ładowarki. Przy braku ich podłączenia ładowanie przebiega znacznie wolniej gdyż kontroler ładowania w urządzeniu jest wtedy w trybie wolnego ładowania nie wykorzystując pełnej mocy ładowarki. Do pierwszych testów użyję dwóch (zamiennie) paneli PV które już przeszły swoje; https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3716124.html#18840370 Oczywiście mając już taki lub podobny zestaw mamy wszystko gotowe. Do prób dwa panele, w tym jeden pobity, nietrzymający wcale parametrów;


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    W przypadkowo znalezionych panelach/ogniwach fotowoltaicznych dobrze jest sprawdzić ich parametry, w większości są one umieszczone na naklejce znajdującej sie na "plecach" panelu;

    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Nasze testowe "elektrownie" słoneczne są bardzo zbliżone parametrami;

    Sprawny


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych



    Uszkodzony


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Tu należy pamiętać iż zalecane napięcie wejściowe stabilizatorów LM7805/7905 nie powinno przekraczać około 25V. Do budowy awaryjnej ładowarki przydałoby się kilka narzędzi jak np. lutownica czy obcinaczki że o woltomierzu czy multimetrze nie wspominając, dla sprawnych rąk wystarczy nawet zwykły kuchenny nóż :D. Ja ze względu na niepełnosprawność ułatwię sobie trochę używając taniej marketowej lutownicy gazowej. Po kilku minutach powstała połączona na skrętkę nasza "ładowarka", następnie poprawiłem lutownicą :D.


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych



    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Jako kondensatorów użyłem elektrolitycznych z moich zapasów ze względu na długie wyprowadzenia, są to 100µF/25v (od strony wyjścia) oraz 10µF/50V (od strony wejścia). Tu w zasadzie mamy dość dużą dowolność, należy jednak zbytnio nie przesadzać i nie stosować pojemności przekraczających kilkaset mikrofaradów. Należy również pamiętać o właściwej biegunowości przy stosowaniu kondensatorów elektrolitycznych, odwrócona biegunowość może spowodować "wystrzał" kondensatora oraz zwarcie.


    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Jako gniazda wyjściowego użyłem podwójnego gniazda USB pozyskanego ze starej płyty głównej komputera PC.

    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Po znalezieniu kilku kawałków dwużyłowego przewodu 2x 0,75mm² który z jednej strony miał już zarobione końcówki krokodylkowe, powstał taki układ "awaryjnej ładowarki";

    Wojna? Brak zasilania? Czyli awaryjne ładowanie urządzeń mobilnych


    Wstępne próby jakie przeprowadziłem przy dość dużym zachmurzeniu nie wypadły zachęcająco, jednak gdy słońce wyszło zza chmur to jego energia pozwoliła naładować telefon w kilka godzin. Dla uszkodzonego panelu uzyskałem ~250mA (7805) a dla sprawnego ~800mA(7805). Stabilizator robił się jednak dość gorący, co zresztą nie powinno dziwić. Przyjmując napięcie wejściowe 19V i prąd 800mA, daje to straty około (19-5) x 0,8 = 11,2W! (dla sprawnego panela) Nie jest to co prawda zbyt ekonomiczne, jednak w "warunkach polowych" zmuszeni będziemy do kompromisu. Oczywiście, lepszym rozwiązaniem byłoby użycie jakiejś przetwornicy impulsowej która zapewniłaby lepszą sprawność. Wymaga to jednak trochę większej wiedzy elektronicznej.


    A Wy, w jaki sposób poradzilibyście sobie z awaryjnym zasilaniem w razie wojny? Mając na względzie brak paliw płynnych oraz dostępu do np. agregatów prądotwórczych?


    Na Autora najciekawszego pomysłu możliwego do zrealizowania przez laika czeka nagroda 2000 punktów.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    ArturAVS
    Moderator
    Offline 
    Z wykształcenia technik RTV, z zamiłowania elektronik/elektrotechnik konstruktor.
    Specjalizuje się w: kf, audio, elektronika truck, nietypowe urządzenia
    ArturAVS napisał 23297 postów o ocenie 6554, pomógł 2099 razy. Mieszka w mieście Grajewo. Jest z nami od 2005 roku.
  • #2 20231092
    bsw
    Poziom 20  
    Artykuł mocno niekompletny:
    1. Napięcie z panela sięga 20V zbijając je stabilizatorem liniowym do 5V tracimy 3/4 energii na ciepło ! Co na to klimat? Dbajmy o planetę nawet w czasie wojny ;-)
    2. Gdzie druga część która pokaże jak to zrobić w sposób cywilizowany za pomocą przetwornicy - choćby starej poczciwej MC34063 czy nowszej LM2596.
    3. Co z tego że mamy 5V. Jak podać je w poprawny sposób dla urządzenia? Nie wystarczą dwie linie (uwaga na polaryzację!) - bo kontroler ładowania w nowszym urządzeniu zaprotestuje nie rozpoznając ładowarki...
  • #3 20231107
    ArturAVS
    Moderator
    bsw napisał:
    1. Napięcie z panela sięga 20V zbijając je stabilizatorem liniowym do 5V tracimy 3/4 energii na ciepło ! Co na to klimat? Dbajmy o planetę nawet w czasie wojny

    Bez przesady, elektronik ogarnie lecz totalny laik nie da rady. W razie wojny klimat będziesz miał w głębokim poważaniu (czy strony walczące ze sobą zwracają uwagę na ilość CO2 podczas eksplozji ładunków?).
    bsw napisał:
    2. Gdzie druga część która pokaże jak to zrobić w sposób cywilizowany za pomocą przetwornicy - choćby starej poczciwej MC34063 czy nowszej LM2596.

    Laik sobie z tym nie poradzi. Zwłaszcza bez dostępu do multimetru oraz innych materiałów.
    bsw napisał:
    3. Co z tego że mamy 5V. Jak podać je w poprawny sposób dla urządzenia? Nie wystarczą dwie linie (uwaga na polaryzację!) - bo kontroler ładowania w nowszym urządzeniu zaprotestuje nie rozpoznając ładowarki...

    Wszystkie urządzenia w przypadku "nierozpoznania" ładowarki, ładują max prądem dostępnym dla standardowego USB czyli 500mA. Czy będziesz w stanie znaleźć w internecie (o ile będzie) wytyczne dla dedykowanej ładowarki? Wątpię.
  • #4 20231134
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Pomysł numer 1
    Domowy wentylator, typowy model służący chłodzeniu w upały, i ręczne kręcenie jego śmigłem.
    Na wtyczce zasilania sieciowego pojawi się prąd, który dalej można przetworzyć.
    Przy sprzyjających okolicznościach można ustawić na zewnątrz i mieć energię elektryczną pozyskiwaną z wiatru.
  • #5 20231157
    bsw
    Poziom 20  
    ArturAVS napisał:
    bsw napisał:
    1. Napięcie z panela sięga 20V zbijając je stabilizatorem liniowym do 5V tracimy 3/4 energii na ciepło !
    W razie wojny klimat będziesz miał w głębokim poważaniu (czy strony walczące ze sobą zwracają uwagę na ilość CO2 podczas eksplozji ładunków?).
    Z klimatem to był żart (wiadomo że problem CO2 to ściema dla pożytecznych idiotów). Ale marnotrawstwo energii w kryzysowej sytuacji nie powinno mieć miejsca.

    ArturAVS napisał:
    Laik sobie z tym nie poradzi. Zwłaszcza bez dostępu do multimetru oraz innych materiałów.
    Nie trzeba mieć multimetru. Większy problem będzie z lutownicą, a raczej jej zasilaniem. Ale przetwornice to obecnie gotowe moduły - tylko umieć je wykorzystać i podłączyć. A urządzenie na "W razie W" lepiej mieć wcześniej przygotowane. Ja już dawno temu zbudowałem coś takiego:

    https://e-bsw.blogspot.com/2017/10/powerbank.html

    ArturAVS napisał:
    Wszystkie urządzenia w przypadku "nierozpoznania" ładowarki, ładują max prądem dostępnym dla standardowego USB czyli 500mA.
    Owszem ładują ale straszą laika że coś jest nie tak. A wystarczy jeden rezystor <200ohm pomiędzy D+ i D-
  • #6 20231236
    ArturAVS
    Moderator
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Domowy wentylator, typowy model służący chłodzeniu w upały, i ręczne kręcenie jego śmigłem.
    Na wtyczce zasilania sieciowego pojawi się prąd, który dalej można przetworzyć.
    Przy sprzyjających okolicznościach można ustawić na zewnątrz i mieć energię elektryczną pozyskiwaną z wiatru.


    Niestety, w ten sposób nie uzyskasz żadnej energii;
    Cytat:

    Zwiększenie prędkości wirnika za pomocą zewnętrznego napędu ponad prędkość synchroniczną sprawia, że silnik staje się generatorem - zaczyna wydawać do źródła zasilania uzwojenia stojana, czyli typowo do trójfazowej sieci elektroenergetycznej, moc czynną.


    bsw napisał:
    A wystarczy jeden rezystor <200ohm pomiędzy D+ i D-

    To już zależy od konkretnego urządzenia, nie każde dobrze widzi te 200 omów.
  • #7 20231441
    Wini 230
    Poziom 23  
    Dla laika najlepszy jest pomysł z LM7805, najłatwiej taki układ znaleźć i można go połączyć na skrętkę, bez lutownicy. Wiele smartfonów, jeśli nie ma komunikacji z ładowarką, ładuje baterię standardowym prądem, w wielu domach leżą jeszcze w szufladach stare, tradycyjne komórki. Ewentualnie już teraz można się zaopatrzyć w gotowe ładowarki samochodowe, lub przetwornice
  • #8 20231457
    bsw
    Poziom 20  
    Wini 230 napisał:
    Ewentualnie już teraz można się zaopatrzyć w gotowe ładowarki samochodowe, lub przetwornice
    Nawet trzeba ! I na tym się należy skupić - aby przygotować się już teraz.

    Bo póki co grzyby obrodziły tylko w lesie. Kiedy będziemy je oglądać na niebie na takie zabawy jak opisał autor może być za późno...
  • #9 20231461
    WodzimierzEkstowicz
    Poziom 2  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Pomysł numer 1
    Domowy wentylator, typowy model służący chłodzeniu w upały, i ręczne kręcenie jego śmigłem.
    Na wtyczce zasilania sieciowego pojawi się prąd, który dalej można przetworzyć.
    Przy sprzyjających okolicznościach można ustawić na zewnątrz i mieć energię elektryczną pozyskiwaną z wiatru.


    Domowy wentylator na 230V~ nie da się przerobić na prądnicę, przeważnie jest w nim silnik klatkowy, nie ma magnesów tak jak np w silnikach prądu stałego w których obracając osią w uzwojeni będącym w polu magnetycznym wzbudza się prąd
  • #10 20231610
    kortyleski
    Poziom 43  
    Kombinacje ze stabilizatorem dla laika to wyzwanie ponad siły niestety. Przecież wystarczy zaopatrzyć się w typową ładowarkę samochodową i dodrutować dwa przewody z większymi krokodylami. Na wojnie pozyskanie akumulatora z samochodu to raczej nie problem a taki akumulator pozwoli na kilkanaście ładowań.
  • #12 20231740
    grendel123
    Poziom 15  
    AndrzejLagodzki napisał:
    Cześć,

    Czy naprawdę sądzicie że w takiej sytuacji maszty telekomunikacyjne będą działały?


    Oczywiście, że nie będą. Kilka lat temu, podczas zimy mieliśmy awarię zasilania w całym mieście, BTS'y wytrzymały około godziny. Później telefony służyły jedynie jako latarki (mina ludzi niezorientowanych technicznie bezcenna - "jak to, nie można zadzwonić nawet na pogotowie??????"). I tak dla wygody bezprzewodowej, rozproszonej telekomunikacji oddaliśmy bezpieczeństwo.

    Rozwiązaniami z wątku możesz za to podładować akumulatory innych urządzeń telekomunikacyjnych, np. przenośne radia CB lub po prostu akumulatory do latarki.
  • #13 20231755
    Inkwizycja
    Poziom 29  
    Układ jak układ :) Jak padnie zasilanie (BTS) to sobie co najwyżej na telefonie w pasjansa zagrasz jak to słusznie zauważył Grandel123. Mam podobne rozwiązanie (panel+ przetwornica+powerbank) ale na chińskim specjalizowanym module.
  • #14 20231763
    Ture11
    Poziom 39  
    AndrzejLagodzki napisał:
    Czy naprawdę sądzicie że w takiej sytuacji maszty telekomunikacyjne będą działały?


    Sądzę, że tak... Ale tylko te GSM-R, które raczej są elementem krytycznej infrastruktury :D

    A na serio - można podpatrzeć, jak wygląda to na Ukrainie. Jak widać, telefonia komórkowa potrzebna jest nie tylko cywilom, ale też wojskowym... do pozyskiwania zdradzonych przypadkiem informacji o ruchach wroga :-)
  • #16 20231796
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Wystarczy znaleźć ładowarkę samochodową dla ładowania 5 V. Lub posiadać powerbank co dzisiaj głupie nie jest, sam mam 2 sztuki.
    Inna sprawa to akumulatory samochodowe i ich ładowanie z paneli fotowoltaicznych. Jak domowymi sposobami wykryć 15 V na nim?

    Na jakim kanale 166 MHz lub 433 MHz spodziewać się ruchu. CB może?
  • #17 20231804
    cefaloid
    Poziom 34  
    bsw napisał:
    Z klimatem to był żart (wiadomo że problem CO2 to ściema dla pożytecznych idiotów).

    Który foliarski youtuber Ciebie do takiej tezy przekonał?

    Ale wracając do projektu. Panele o mocy rzędu 20W są imo kosmicznie drogie (w sensie ceny za 1 wat mocy). A małe solarne regulatory ładowania kosztują pod 20zł. Koszt znikomy w porównaniu z kosztem panela.

    Teraz smutny fakt. W taki pochmurny jesienny dzień jak dziś moja fotowoltaika 6.2kW dawała coś koło 500W.

    Skalując to na 20W panel osiągnelibyśmy dziś nieco poniżej 2W mocy. Jak koledzy zauważyli sprawność przedstawionego tu układu to ok 25% więc dziś, w pochmurny dzień mielibyśmy moc ładowania ok 0.5W.

    Lipa jednym słowem. Przydałby się panel tak 100-200W i jakiś gotowy kontroler solarny za 20-40zł.
  • #18 20231821
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Można kupić powerbank z ogniwem fotowoltaicznym, ale warianty budżetowe mające sto milionów mAh nie są dobre. Można kupić 2-4 ogniwa 6V/200mA i przetwornicę step-down - ogniwa łączy się szeregowo, a następnie do przetwornicy ustawionej na 5V. W pełnym świetle da to stabilne 5V i przynajmniej 450-900mA, zależnie od liczby ogniw. Ba, można zbudować własny powerbank od zera używając ogniw fotowoltaicznych, ogniw LiFePO i gotowych modułów przetwornic do ładowania i zasilania urządzeń na USB. Gotowe urządzenie może po prostu leżeć na parapecie i całymi dniami się doładowywać...

    W dobie rosnących problemów energetycznych warto rozważyć generator prądotwórczy z silnikiem Diesla, i zatankować go przetworzonym olejem pofrytkowym. Przed użyciem wstrząsnąć, bo paliwo może się rozwarstwiać po roku stania...
  • #19 20231875
    TechEkspert
    Redaktor
    Co myślicie o ogniwie peltiera i źródle ciepła świeczka/lampka oliwna?
    Do tego akumulator i inne źródła energii takie jak PV.
    Może się przydać odbiornik radiowy AM/FM i PMR?
  • #20 20231891
    khoam
    Poziom 42  
    Mam zamiar zainstalować sobie tzw. energybike czyli trenażer rowerowy z dynamem. Niezależnie od pogody i dla własnego zdrowia można będzie podładować komórkę i nie tylko :)
  • #21 20231902
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Ogniwa Peltiera są za mało wydajne - to już lepiej iść drogą radioizotopowego generatora termoelektrycznego i użyć gigantycznej liczby termopar. Alternatywnie silnik Stirlinga - wynalazca zbudował kilka silników dużej mocy...
  • #22 20231912
    jurand87sca
    Poziom 31  
    Przy takiej sprawności paneli PV i niebie spowitym w dymie albo jakimś opadzie radioaktywnym. Treneżer wydaje się być korzystniejszy jeśli będzie czym oddychać i co jeść by mieć siłę go napędzać.. Bardziej niż telefon faktycznie może się przydać jakieś oświetlenie lub radio? Kiedyś w jakimś starym czasopiśmie, widziałem projekt radia chyba AM w postaci czapki. Z zasilaniem solarnym z uszkodzonych i rozebranych tranzystorów krzemowych w obudowie "kapeluszowej" TO-3..
  • #24 20231968
    pawelr98
    Poziom 39  
    bsw napisał:

    ArturAVS napisał:
    Wszystkie urządzenia w przypadku "nierozpoznania" ładowarki, ładują max prądem dostępnym dla standardowego USB czyli 500mA.
    Owszem ładują ale straszą laika że coś jest nie tak. A wystarczy jeden rezystor <200ohm pomiędzy D+ i D-


    Przy zwarciu D+ i D-, bo rezystor jest zbędny, prąd ładowania wynosi 1000mA. Czyli ładowanie mocą 5W.

    Po drugie to warto w pin GND regulatora wpiąć diodę schottkiego, najlepiej z tych mniejszych typu BAT.
    Po co? A no po to, żeby napięcie na wyjściu 7805 nie wynosiło 5V, a jakieś 5.2-5.3V, tak jak to robią normalnie ładowarki.

    Na przewodzie ładującym jest spadek, stąd prąd ładowania u autora wyniósł 800mA. Na samym złączu telefonu pewnie było ok.4.8V i prąd ładowania został ograniczony względem wartości maksymalnej 1000mA.
  • #25 20231982
    ArturAVS
    Moderator
    TechEkspert napisał:
    Może się przydać odbiornik radiowy AM/FM i PMR?

    Mam to wszystko w jednym z telefonów, a dodatkowo latarkę oraz funkcję Power Banku :D Częstotliwości można wpisać "z palca" 137~220MHz oraz 330~520MHz (FM). Panowie, nie chodzi o to co można w normalnych warunkach zbudować. W czasie wojny sklepu za rogiem może już nie być, do wykorzystania tylko rzeczy/elementy pozyskane ze znalezionych zniszczonych urządzeń i naprawdę bardzo podstawowe narzędzia.
  • #26 20232001
    fotomh-s
    Poziom 24  
    Można pozyskać energię z pod linii WN. Zakładając że będą działać, jeśli padną to raczej infrastruktura także a co za tym idzie sieć GSM. Wtedy nie zaszkodzi mieć jakiś radiotelefon, może być CB albo chociażby PMR. Alternatywą dla zwykłej telefonii są telefony satelitarne albo internet satelitarny, tutaj jednak mogą być problemy z kosztami, zwykły Kowalski nie będzie z czegoś takiego korzystać.

    Ture11 napisał:
    Sądzę, że tak... Ale tylko te GSM-R, które raczej są elementem krytycznej infrastruktury

    Moim zdaniem zwykłe GSM ważniejsze od GSM-R. Dzisiaj ludzie często nie mają telefonów stacjonarnych, jak trzeba wezwać pomoc to dla przeciętnego kowalskiego pozostają komórki. Kolej raczej poradzi sobie bez GSM-R, pozostaną zwykłe radiotelefony oraz klasyczne semafory (ETCS i GSM-R nie jest konieczny, wiele lokomotyw nadal nie ma zaimplementowanego tego systemu).
    To trochę jak z LZB w Niemczech, zainstalowali tylko w niektórych lokach i na niektórych liniach, w wielu lokach z Niemiec był tylko system PZB, LZB był stosowany głównie w pośpiesznych elektrykach i na jednostkach.

    ArturAVS napisał:
    W czasie wojny sklepu za rogiem może już nie być, do wykorzystania tylko rzeczy/elementy pozyskane ze znalezionych zniszczonych urządzeń i naprawdę bardzo podstawowe narzędzia.

    Z ruskich czołgów, BMP i BTRów będą radiostacje do wykorzystania ;-) Akumulatory o wysokiej pojemności i prądach też będą. Nic tylko dotrzeć do końca władimirca i przygotować solidną linę na dolny zaczep.
  • #27 20232012
    khoam
    Poziom 42  
    ArturAVS napisał:
    W czasie wojny sklepu za rogiem może już nie być, do wykorzystania tylko rzeczy/elementy pozyskane ze znalezionych zniszczonych urządzeń i naprawdę bardzo podstawowe narzędzia.

    W trakcie zawieruchy wojennej, w Lesie Kabackim znajdę prędzej porzucony rower niż zezłomowany i do tego sprawny 7805. Skoro zakładasz posiadanie takich pierwszej potrzeby narzędzi, jak lutownica czy multimetr, to już nie jest to wersja dla MacGyver'a :)
  • #28 20232035
    ArturAVS
    Moderator
    khoam napisał:
    Skoro zakładasz posiadanie takich pierwszej potrzeby narzędzi, jak lutownica czy multimetr, to już nie jest to wersja dla MacGyver'a

    Nic takiego nie zakładam. Lutownicy użyłem tylko dlatego bo ciężko mi jedną dłonią zrobić połączenie skręcane elementów a mulitimetr tylko do pomiaru efektów.
  • #29 20232154
    Simon79
    Poziom 21  
    Co do lutownicy, można się zaopatrzyć w lutownicę gazową, choćby najtańszą z Alliexpress + gaz do zapalniczek.
    Ja kilka lat temu kupiłem panel solarny 15W, akumulator 4,5Ah i sterownik MPPT, w lutym przetwornicę czysty sinus i akumulator 60Ah, dodatkowo jakieś żarówki kempingowe ładowane przez USB a teraz kompletuje plecak ewakuacyjny....
  • #30 20232160
    fotomh-s
    Poziom 24  
    Lutownicę można zrobić mając odpowiednie trafo. Nie będzie ona może wygodna, ale polutować da radę. Można też nagrzewać palnikiem jakiś drut i tym lutować, znowu nie będzie to wygodne, ale w razie W (albo raczej Z) o wygodzie się nie myśli.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono temat awaryjnego ładowania urządzeń mobilnych w sytuacjach kryzysowych, takich jak wojna czy brak zasilania. Uczestnicy wymieniali różne metody pozyskiwania energii, w tym wykorzystanie akumulatorów samochodowych, panele słoneczne, wentylatory, ogniwa Peltiera oraz dynamo rowerowe. Zwrócono uwagę na znaczenie prostych rozwiązań, które mogą być użyte przez laików, takich jak stabilizatory napięcia (np. LM7805) oraz przetwornice. Wskazano na konieczność przygotowania się na ewentualne braki w dostępie do energii, a także na znaczenie komunikacji w trudnych warunkach, sugerując użycie radiotelefonów i CB. Wiele osób podkreślało, że w sytuacjach kryzysowych kluczowe jest posiadanie podstawowych narzędzi i materiałów, które można znaleźć w otoczeniu.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA