Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Fotowoltaika, 253V, rozluźnienie normy w dół, Wasze opinie.

lukiiiii 17 Oct 2022 00:16 9822 320
  • #181
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    CYRUS2 wrote:
    Pytanie czy te urządzenia tyle wytrzymają.

    No właśnie, to jest bardzo dobre pytanie.
    Ile takie panele wytrzymają wraz z urządzeniami towarzyszącymi, czy po kilku latach nie spadnie ich sprawność oraz jaki będzie koszt ich utylizacji?
    Czy wydana kasa się zwróci i zacznie na siebie zarabiać? A jeśli zacznie zarabiać, to przez ile lat i po jakim czasie?
    Tych danych oczywiście nikt nie zna.

    Podobny problem mają Wspólnoty wymieniające swego czasu masowo oświetlenie, najpierw na świetlówki energooszczędne wraz z oprawami, a teraz zmusili ich na kolejną modernizację na LED. Koszty modernizacji tych pierwszych nigdy się nie zwróciły, a trzeba myśleć o następnej modernizacji.
    Tak dla przypomnienia od polowy przyszłego roku wycofane zostaną świetlówki.
    Właśnie mam przed sobą kosztorys na kwotę 60-ciu paru tysięcy. Trzy klatki i garaż.
    Kiedy to się zwróci i zacznie oszczędzać? Zanim się zwróci to trzy razy się popsuje i trzeba będzie wymieniać na nowe.
    Z doświadczenia wiem, im nowsza i bardziej zintegrowana technologia, tym żywotność tylko do końca gwarancji. Potem okazuje się, że konkretny model nie jest już sprowadzany lub produkowany i trzeba kupić inną oprawę. W efekcie po latach idziesz korytarzem w bloku i masz opraw od sasa do lasa.
    Wszystko pod pojęciem pozornej oszczędności. Jaka to oszczędność skoro nigdy się nie zwraca?
    Przepraszam za OT o oświetleniu.
  • #182
    witek17
    Level 24  
    Łukasz-O wrote:

    Wszystko pod pojęciem pozornej oszczędności. Jaka to oszczędność skoro nigdy się nie zwraca?

    Bo to jest oszczędność tego samego typu, jaka występuje w hasłach reklamowych dyskontów "oszczędzanie przez kupowanie" :D
    Łukasz-O wrote:

    Przepraszam za OT o oświetleniu.

    Ależ nie ma za co :) Ja się cieszę, że nie jestem sam, że nie tylko ja widzę ten idiotyzm, związany z owczym pędem "nowe! kupić! biegiem marsz!".
    Mniej się martwię o starzenie paneli, bo jak będzie miał 60 % sprawności początkowej, to nadal będzie produkował. Mi sen z oczu spędzają wizje wandalizmu. Mam swojego "wielbiciela" na osiedlu, który kocha rysować lakier na moich samochodach :D
    Bardziej mnie martwią uszkodzenia sprzętu dodatkowego w OZE. No nie ma siły, nie ma, z doświadczenia wiem, by nowa technika tyle wytrzymała. Sprzęt zrobi beep beep, wyświetli coś i do sklepu (niemieckiego naturlich) trzeba pędzić.
  • #183
    kris8888
    Level 36  
    lukiiiii wrote:

    A jakby podnieść procent tolerancji w dół np -12% (202,4V) lub -15% (195,5V), aby nie trzeba było podnosić napięcia na transformatorze SN zimą?


    Chciałbym poznać Wasze opinie, głównie praktyków, co nie raz siedzieli okrakiem na trafo.

    Co ze sprzętem AGD, chodzi mi głównie o silniki, reszta da radę.

    Większość sprzętu pewnie da radę, tanie żarówki LED i halogenowe będą nieco ciemniej świeciły, piekarnik i czajnik będzie dłużej musiał grzać. Kwestia jedynie z silnikami indukcyjnymi.
    Ja mam na przykład pompę ciepła typu on-off w której silnik trójfazowy 2kW napędza kompresor. Przy takim obniżonym napięciu fazowym do 195V silnik na pewno będzie miał cięższy start i zmniejszoną moc. Producent podaje że do poprawnej pracy pompy powinno być oczywiście 3x230V (400V 3f). W mojej pompie jest kontrola mocy sprężarki i jeśli nie osiągnie ona odpowiedniego ciśnienia w założonym z góry czasie to pompa ciepła wyrzuci błąd.
    No i wszystkie silniki jednofazowe z dodatkową, fazą rozruchową/pracy na kondensatorze, stosowane w wielu urządzeniach. Te też będą miały nieco utrudniony start i spadek mocy przy 195V. Cześć zmywarek, ale też np. wentylatory i pompy w piecach olejowych są wyposażone w takie silniki.
    Komutatorowe silniki np. w odkurzaczach lub mikserach kuchennych będą się nieco wolniej kręciły ale to akurat nieduży problem.

    Moim zdaniem jednak trochę bez sensu zostawiać cały rok trafostację na odczepie obniżającym, przy wysokiej wartości IPZ linii zasilającej pomiędzy trafostacją a domem. Bo skoro w wyniku wysokiego IPZ latem napięcie często przekracza dozwolony limit 253V to znaczy że zimą, przy bardzo dużym poborze prądu to napięcie mocno obniży się poniżej limitu, być może nawet grubo poniżej tych 195V. Niestety, albo trzeba cyklicznie co pół roku zmieniać przełożenie transformatora albo modernizować linię zasilającą a nie zmieniać dolną tolerancję napięcia.
  • #184
    lukiiiii
    Level 28  
    @kris8888 Dziękuję za bardzo konkretną odpowiedz.
  • #185
    pawelr98
    Level 39  
    DJCheester wrote:
    275V to górna granica zasilania przy urządzeniach/zasilaczach wyposażonych w przetwornice - większość zasilaczy działa w przedziale napięć 85-275V. Jednak przy górnej granicy trzeba się liczyć z tym że kondensatory w przetwornicach będą wysychać bo napięcie może przekraczać maksymalne dopuszczalne dla danych kondensatorów a chińskie z tym mają różnie co doprowadzi do nadmiernego grzania i nawet eksplozji kondensatorów elektrolitycznych w zasilaczu. Pozdrawiam...


    To nie kondensator się poddaje, a tranzystor kluczujący.
    Standardowo tranzystory kluczujące są na 600-650V.
    Przy blisko 400V DC po stronie pierwotnej i zostaje coraz mniej na skok napięcia na drenie/kolektorze w typowej topologii flyback.

    DJCheester wrote:

    Mając dwa trafa identyczne można podłączyć przeciwsobnie tzn pierwotne - wtórne pierwsze trafo z wtórnym drugiego trafa i na wyjściu mamy napięcie separowane od sieci (dobre dla majsterkowiczów) a jeśli w jedno trafo zaingerujemy odwijając z wtórnego 1 - 2 zwoje i łącząc jak wyżej uzyskujemy trafo z niższym napięciem wyjściowym (lub wyższym w zaleźności od podłączenia traf).

    A po co w taki sposób?

    Można to zrobić w prostszy i bardziej oszczędny sposób, wtórne jest łączone w przeciwfazie z siecią.
    Wtedy pojedynczy transformator zbije napięcie sieci o te 12V.
    Jeśli się łączy wtórne w fazie z siecią, to napięcie rośnie o 12V.

    Mając trafo 2x12V/230V można w zasadzie przejść z dowolnego krańca dopuszczalnego napięcia na drugi.
    Wtórne w fazie lub przeciwfazie z siecią można bowiem łączyć również przed uzwojeniem pierwotnym, zmieniając napięcie również na tymże uzwojeniu.
  • #186
    kris8888
    Level 36  
    pawelr98 wrote:

    Mając trafo 2x12V/230V można w zasadzie przejść z dowolnego krańca dopuszczalnego napięcia na drugi.
    Wtórne w fazie lub przeciwfazie z siecią można bowiem łączyć również przed uzwojeniem pierwotnym, zmieniając napięcie również na tymże uzwojeniu.

    Klasyczny autotransformator, tyle że z niejednorodnym przekrojem uzwojenia. Jednak nie będzie już tej separacji "dobrej dla majsterkowiczów" 😀
  • #187
    CYRUS2
    Level 43  
    pawelr98 wrote:
    To nie kondensator się poddaje, a tranzystor kluczujący.
    Standardowo tranzystory kluczujące są na 600-650V. po co w taki sposób?
    Można to zrobić w prostszy i bardziej oszczędny sposób, wtórne jest łączone w przeciwfazie z siecią.
    Wtedy pojedynczy transformator zbije napięcie sieci o te 12V.

    12V AC = 16,8V wartość szczytowa.
    Nie opowiadaj że 12V to znacząca poprawa.
  • #188
    jarux
    Level 12  
    Dodam małą ciekawostkę od siebie. Liczniki energii elektrycznej wyposażone w styczniki mają coś takiego jak limiter czyli jeżeli średnia wartość mocy w czasie 15 minut przekroczy daną wartość to stycznik odłączy odbiorce na określony czas. Liczniki z którymi mam do czynienia mają możliwość ustawienia wyzwolenia wg średniej mocy czynnej pobranej, oddanej lub modułu mocy co oznacza, że limiter może działać nie tylko na podstawie mocy pobieranej z sieci ale i oddawanej.

    Inna sprawa, to dziwię się, że przy trochę większych instalacjach prosumenckich nie ma obowiązku zakładania telemechaniki by operator mógł w razie potrzeby ograniczyć moc źródła bądź zmienić jego charakter(czyli współczynnik cosfi) . Coś takiego obowiązuje w wypadku większych źródeł (np agregaty kogeneracyjne pracujące na sieć).
    W wypadku agregatów zdarzały się warunki przyłączenia w których operator wprost zakazywał eksporty energii do sieci i w takich wypadkach należało zakładać strażnika mocy.

    Dążę do tego, że najprostszym rozwiązaniem problemu jest zwiększenie świadomości ludzi w kwestii autokonsumpcji, a nie traktowanie systemu energetycznego jak wielkiego bufora.
  • #189
    kris8888
    Level 36  
    jarux wrote:

    Dążę do tego, że najprostszym rozwiązaniem problemu jest zwiększenie świadomości ludzi w kwestii autokonsumpcji, a nie traktowanie systemu energetycznego jak wielkiego bufora.

    Też tak uważam nie mniej jednak ciężko bazować na samej autokonsumpcji zimą, szczególnie mając pompę ciepła jako główne źródło ogrzewania i CWU. I tutaj tkwi cały problem.

    Poza tym cały czas pokutuje mylny pogląd że to dobrze że takie rozproszone, prosumenckie systemy FV latem dużo "dokładają" energii do sieci dla innych odbiorców (prywatnych i przemysłowych) bo to niby oszczędności węgla i takie tam. Szczegół że prawie cały ten niby "zaoszczędzony" węgiel w elektrowniach będzie musiał zostać oddany prosumentom w czasie zimy.

    Moim zdaniem po pierwsze, wielkość instalacji FV powinna być dobrana racjonalnie i tylko w miarę potrzeb a po drugie, nawyk oszczędzania energii powinien być zachowany na takim samym poziomie jakby nie było zamontowanej FV na dachu. Czyli żadnych zbędnych pieców akumulacyjnych, grzałek, bojlerów bo przecież mam prąd "za darmo" i go sobie latem naprodukowałem na zapas.
    Gdyby każdy właściciel FV musiał magazynować naprodukowaną energię w akumulatorach lub jakimś buforze energii to by się dwa razy zastanowił nad wielkością swojej instalacji FV oraz zużyciem energii.
  • #190
    kosmos99
    Level 38  
    jarux wrote:
    Inna sprawa, to dziwię się, że przy trochę większych instalacjach prosumenckich nie ma obowiązku zakładania telemechaniki by operator mógł w razie potrzeby ograniczyć moc źródła bądź zmienić jego charakter(czyli współczynnik cosfi)

    To jest realizowane przez falownik gdy zbliża się do wartości granicznych napięcia.
    jarux wrote:
    Dążę do tego, że najprostszym rozwiązaniem problemu jest zwiększenie świadomości ludzi w kwestii autokonsumpcji, a nie traktowanie systemu energetycznego jak wielkiego bufora.

    Ale taka jest istota systemu ongrid, magazyn z sieci służy do wykorzystania w zimie energii wyprodukowanej latem. W przeciwnym razie wystarczyłby offgrid.
  • #191
    jarux
    Level 12  
    kosmos99 wrote:
    jarux wrote:
    Inna sprawa, to dziwię się, że przy trochę większych instalacjach prosumenckich nie ma obowiązku zakładania telemechaniki by operator mógł w razie potrzeby ograniczyć moc źródła bądź zmienić jego charakter(czyli współczynnik cosfi)

    To jest realizowane przez falownik gdy zbliża się do wartości granicznych napięcia.

    Nie, nie jest. Wartości graniczne napięcia to jest zabezpieczenie. Ja mówię, o płynnej regulacji mocy falownika gdzie w razie zbyt wysokiego napięcia w sieci falowniki na danym obszarze zjadą z mocą. Dodatkowo sterowanie cosfi pozwala na płynną kompensacje mocy biernej na danym obszarze sieci energetycznej nn.

    kosmos99 wrote:
    jarux wrote:
    Dążę do tego, że najprostszym rozwiązaniem problemu jest zwiększenie świadomości ludzi w kwestii autokonsumpcji, a nie traktowanie systemu energetycznego jak wielkiego bufora.

    Ale taka jest istota systemu ongrid, magazyn z sieci służy do wykorzystania w zimie energii wyprodukowanej latem. W przeciwnym razie wystarczyłby offgrid.

    Istotą systemu ongrid nie jest wykorzystywanie jej jako "magazyn" tylko jako "stabilizator parametrów" (na ta chwilę brakuje mi lepszego określenia). Ongrid pozwala na wspomaganie lokalnego źródła w wypadkach gdy jego wydajność jest za mała bądź ono nie pracuje. W wypadku instalacji offgrid w wypadku niewyrabiania lokalnego źródła bądź jego wyłączenia/wyczerpania masz zanik napięcia i jak nie masz możliwości przełączenia się na zasilanie z sieci to masz problem.

    Dodano po 4 [minuty]:

    kris8888 wrote:
    jarux wrote:

    Dążę do tego, że najprostszym rozwiązaniem problemu jest zwiększenie świadomości ludzi w kwestii autokonsumpcji, a nie traktowanie systemu energetycznego jak wielkiego bufora.

    Też tak uważam nie mniej jednak ciężko bazować na samej autokonsumpcji zimą, szczególnie mając pompę ciepła jako główne źródło ogrzewania i CWU. I tutaj tkwi cały problem.

    Nie do końca. A co z pieniędzmi zaoszczędzonymi w lato na autokonsumpcji? O tym zapomina się. W ogólnym rozrachunku i tak wychodzi się do przodu.

    kris8888 wrote:

    Moim zdaniem po pierwsze, wielkość instalacji FV powinna być dobrana racjonalnie i tylko w miarę potrzeb a po drugie, nawyk oszczędzania energii powinien być zachowany na takim samym poziomie jakby nie było zamontowanej FV na dachu. Czyli żadnych zbędnych pieców akumulacyjnych, grzałek, bojlerów bo przecież mam prąd "za darmo" i go sobie latem naprodukowałem na zapas.
    Gdyby każdy właściciel FV musiał magazynować naprodukowaną energię w akumulatorach lub jakimś buforze energii to by się dwa razy zastanowił nad wielkością swojej instalacji FV oraz zużyciem energii.

    Bardzo dobrze powiedziane.
  • #192
    User removed account
    Level 1  
  • #193
    kkas12
    Level 43  
    Tylko to staje w sprzeczności z tym co bylo tu głoszone.
    Jak największa autokonsumpcja a jak najmniej do sieci.
    Teoria może dobra, ale na pewno nie będę grał latem podłogi pompą ciepła.
    Co zużyje pompa do grzania CWU to zużyje, i co weżmie zmywarka z pralką to weźmie. Do tego dochodzi płyta indukcyjna i to jest koniec odbiorników o większej mocy.
    Reszta idzie w sieć.
    I nie mam zamiaru tego zmieniać bo taka jest idea montowania paneli na dachu.

    A gdybym miał ogrzewanie elektryczne z piecami akumulacyjnymi to na pewno pobierały by one energię w dzień by ciepło wieczorem i w nocy oddać.

    Liczenie ile mi dziś potrzeba paneli bierze w łeb gdy dochodzą nowe odbiorniki o większych mocach.
    Nie dajmy sie zwariować z tą oszczędnością i dbałością o sieć.
  • #194
    User removed account
    Level 1  
  • #195
    kkas12
    Level 43  
    Zamieściłem ci diagram pobranej i oddanej energii?
    Zamieściłem.
    I tak to wygląda praktycznie dzień w dzień.

    Tu kolega ma jednak odmienne zdanie jak ty czego nie raczyłeś zauważyć
    kris8888 wrote:
    ...nawyk oszczędzania energii powinien być zachowany na takim samym poziomie jakby nie było zamontowanej FV na dachu. Czyli żadnych zbędnych pieców akumulacyjnych, grzałek, bojlerów bo przecież mam prąd "za darmo" i go sobie latem naprodukowałem na zapas.

    Tu inny kolega ten pogląd popiera
    .
    jarux wrote:
    Bardzo dobrze powiedziane.


    Jeżeli myślicie, że ktokolwiek będzie na bierząco monitorował w którą stronę w danej chwili energia przepływa to chyba rozumu nie macie.
    Tymi sieciami też aż tak sie nie martwcie, bo linie kablowe czy napowietrzne n.n. mają wspóly punkt jakim są zaciski uzwojenia wtórnego transformatora.

    A jeśli energetyka ma z panelami problem to niech go rozwiaże.
    Albo stosując (głośno myśląc bez wdawania się w szczegóły) automatyczny przełącznik zaczepów, albo wymyślą rowiązanie by transformator "przekazał" to co nadmiarowe do sieci S.N.

    Bo jak na razie energetyka nie płacze nad tym mlekiem już rozlanym a nawet nie zamierza szukać cwaniaczków psujących parametry a płaczecie wy.
    Wprawdzie razem ze mną, ale mnie wkurzają wyłączenia falownika a wy się "martwicie" o sieć.
    Przy czym za obowiązujący wzór sieci w tym kraju wzięliście najgorsze strupy, które dawno powinny zostać zmodernizowane.


    A węgiel zostawmy w spokoju.
  • #196
    opornik7
    Electrician specialist
    kkas12 wrote:
    Zamieściłem ci diagram pobranej i oddanej energii?
    Zamieściłem.

    Zamieściłeś coś czego odczytać się nie da. Napisałeś coś o kolorze czerwonym i niebieskim. Dlaczego nie "zjadłeś" energii wg czerwonego wykresu? Niebieski jest ledwo nad kreską. Czyli wepchałeś energię w sieć podbijając napięcie i naraziłeś sąsiadów na zawyżenie rachunków. Mylę się?
  • #197
    kkas12
    Level 43  
    Proponuje Jacku byś założył sobie panele i wcielił w życie to co chciałbyś ode mnie wymagać.
    Powodzenia :)

    Równie dobrze możesz zapytać sąsiadów dlaczego nie włączyli więcej odbiorników dużej mocy by napiecie obniżyć.
  • #198
    kosmos99
    Level 38  
    jarux wrote:
    Nie, nie jest. Wartości graniczne napięcia to jest zabezpieczenie. Ja mówię, o płynnej regulacji mocy falownika gdzie w razie zbyt wysokiego napięcia w sieci falowniki na danym obszarze zjadą z mocą.

    O którym producencie piszesz?
    Dlaczego uogólniasz do wszystkich marek?
    Jeśli nie ma, to na rynek polski się nie nadaje.
    Fronius i Growatt mają.
  • #199
    zbich70
    Level 43  
    kkas12 wrote:
    Proponuje Jacku byś założył sobie panele i wcielił w życie to co chciałbyś ode mnie wymagać.
    I to jest właśnie cała magia. Założenie paneli odwraca myślenie o 180 stopni.
    Były wcześniej i dużo wcześniej tematy o rozwoju PV (ogólnie OZE) i ewentualnej niewydolnej nie dofinansowanej sieci. Wypowiadałeś się wówczas ostrożnie i też zwracałeś na to uwagę.
    Jak to punkt widzenia zmienia się zależnie od punktu siedzenia. Wtedy OZE były złe, ale jak mam swoje to już są cacy.

    Dodano po 6 [minuty]:

    kkas12 wrote:
    Albo stosując (głośno myśląc bez wdawania się w szczegóły) automatyczny przełącznik zaczepów, albo wymyślą rowiązanie by transformator "przekazał" to co nadmiarowe do sieci S.N.
    Też już było o tym pisane.
    Wiesz ile w PL jest wszystkich trafostacji SN/nn?
    Wiesz ile kosztuje trafo z automatycznym PPZ-em? Kto ma za to zapłacić?
    Oczywiście OSD, tylko od kogo OSD ma kasę?
    Od konsumentów, jakbyś zapomniał.
  • #200
    kkas12
    Level 43  
    zbich70 wrote:
    I to jest właśnie cała magia. Założenie paneli odwraca myślenie o 180 stopni.
    Przestań chłopie pitolić.
    Jest jakiś zakaż montowania paneli?
    Jest jakiś nakaz konsumpcji produkcji?
    Jest jakiś zakaz oddawania energii do sieci?

    Więc nie smęć o moim punkcie widzenia a zastanów się nad swym wyimaginowanym a nieistniejącym"prawem" które na kolanie tworzysz i na podstawie którego usiłujesz mnie oceniać.
  • #201
    zbich70
    Level 43  
    kkas12 wrote:
    Więc nie smęć o moim punkcie widzenia
    Ja tylko zauważam zmianę punktu widzenia na przestrzeni lat i jak się on zmienił gdy wprowadzono dotacje na PV. Tylko tyle i aż tyle.
  • #202
    kkas12
    Level 43  
    zbich70 wrote:
    Wiesz ile kosztuje trafo z automatycznym PPZ-em? Kto ma za to zapłacić?

    A wiesz ile wynosi majątek wszystkich zakładów energetycznych w tym kraju?

    A poza tym możesz przecież sam coś niezawodnego a tańszego wymyślić?
  • #203
    zbich70
    Level 43  
    kkas12 wrote:
    A wiesz ile wynosi majątek wszystkich zakładów energetycznych w tym kraju?
    A co to ma do rzeczy, skoro spora część sieci pamięta Gomułkę i Gierka i wartość tych sieci, to ceny złomu minus koszt ich demontażu i budowa nowych.

    O skoro wyskakujesz na temat majątku, to może wspomnisz o panu o nazwisku na literę O i kończącym się na -ajtek. I innych oligarchach z nadania... (nie dokończę, bo będzie, że polityka).
  • #204
    kris8888
    Level 36  
    atom1477 wrote:

    kris8888 wrote:
    Szczegół że prawie cały ten niby "zaoszczędzony" węgiel w elektrowniach będzie musiał zostać oddany prosumentom w czasie zimy.

    To nie żaden "szczegół", ale pozytywna rzecz.

    Nie wiem czy aż tak pozytywna skoro zwiększa się asymetria zużycia prądu i węgla pomiędzy okresem letnim i zimowym, właśnie przez to dodatkowe, zimowe zużycie energii przez właścicieli FV. Energii której być może aż tyle nie zużyliby gdyby nie chęć uzyskania jak najszybszego zwrotu poniesionych nakładów na FV.
  • #205
    jarux
    Level 12  
    kkas12 wrote:

    kris8888 wrote:
    ...nawyk oszczędzania energii powinien być zachowany na takim samym poziomie jakby nie było zamontowanej FV na dachu. Czyli żadnych zbędnych pieców akumulacyjnych, grzałek, bojlerów bo przecież mam prąd "za darmo" i go sobie latem naprodukowałem na zapas.

    Tu inny kolega ten pogląd popiera
    .
    jarux wrote:
    Bardzo dobrze powiedziane.


    Jeżeli myślicie, że ktokolwiek będzie na bierząco monitorował w którą stronę w danej chwili energia przepływa to chyba rozumu nie macie.
    Tymi sieciami też aż tak sie nie martwcie, bo linie kablowe czy napowietrzne n.n. mają wspóly punkt jakim są zaciski uzwojenia wtórnego transformatora.

    Kolego, za bardzo zapędziłeś się. Twierdzę, że PV powinna opierać się głownie na autokonsumplcji z eksportem w dołkach zapotrzebowania, a nie głownie eksportowi i tworzeniu"buforu" na zimę.
  • #206
    armin12
    Level 3  
    O co chodzi z tym wyłączaniem się fotowoltaiki przy 253V? Gdy montowałem fotowoltaikę zastanawiałem się czy właśnie nie będzie czasem to napięcie dochodzić do 253V, a falownik się wyłączać, minęło ponad pół roku od odpalenia mojej fotowoltaiki (4kW, falownik Sofar Solar) i jeszcze ani razu fotowoltaika się nie wyłączyła (wiem to z rejestru falownika). Napięcie czy to świeci słońce czy mam w domu powłączane sprzęty czy nie wynosi od ok. 215V do ok. 242V. Nigdy nie przekroczyło tych 253V. Wielu sąsiadów również ma fotowoltaike, jest to wieś, sieć napowietrzna, ok. 250m do trafo. Sąsiad ma fotowoltaike już 2 lata (5kW, falownik Fronius) i u niego również przez ten czas ani razu się nie wyłączała. Więc o co chodzi z tymi 253V i wyłączaniem fotowoltaiki? Tylko tak straszą czy może akurat jakiś przypadek, że i u mnie i u sąsiada tak się nie wyłącza. Nie jestem elektrykiem, ale z tego co wiem to trafo chyba reguluje napięcie w zależności od obciążenia.
  • #207
    zbich70
    Level 43  
    armin12 wrote:
    Nie jestem elektrykiem, ale z tego co wiem to trafo chyba reguluje napięcie w zależności od obciążenia.
    Trafa 110/SN i wyższe, to tak. Ale trafa SN/nn nie reguluje się na bieżąco, tylko trzeba przyjechać, wyłączyć zasilanie, sprawdzić brak napięcia, uziemić, wleźć na niego i odpowiednim kluczem przestawić zaczep (odczep).
    armin12 wrote:
    O co chodzi z tym wyłączaniem się fotowoltaiki przy 253V?
    Wyjaśnione było wyżej. Gdy produkcja z PV pokrywa bieżące zapotrzebowanie w pobliskiej okolicy, to napięcie nie wzrośnie, bo energia zużywana jest lokalnie i wszystko jest OK.
    Problem zaczyna się, gdy w okolicy pojawią się przewymiarowane instalacje prosumenckie nastawione na nadprodukcję i szybki zysk.
    Wtedy przy zbyt małym poborze konsumenckim robi się problem.
    Gdy nie ma komu tej energii zużyć, bo jest jej po prostu za dużo, to wtedy napięcie wzrasta. Dlatego takie problemy coraz częściej się pojawiają, bo DOTOWANYCH instalacji PV przybyło lawinowo, a sieci dystrybucyjne są jakie są i żadnych dotacji na nie nie ma.
    Ot i całą filozofia.
  • #208
    CYRUS2
    Level 43  
    opornik7 wrote:
    Zamieściłeś coś czego odczytać się nie da. Napisałeś coś o kolorze czerwonym i niebieskim. Dlaczego nie "zjadłeś" energii wg czerwonego wykresu? Niebieski jest ledwo nad kreską. Czyli wepchałeś energię w sieć podbijając napięcie i naraziłeś sąsiadów na zawyżenie rachunków. Mylę się?
    10 tys kWh
    kkas12 wrote:
    Równie dobrze możesz zapytać sąsiadów dlaczego nie włączyli więcej odbiorników dużej mocy by napięcie obniżyć.
    Wyjątkowa arogancja.
    Podłączenie odbiorników dużej mocy dużo kosztuje.

    Sasiedzi mają płacić bo podkręcił sobie falownik
  • #209
    kkas12
    Level 43  
    Jak podkręcił to mu to należy udowodnić i ukarać!
    Nie chce tego robić ZE to sam się tym zajmij.
    Ale kto bierze kasę za zwiększone rachunki? ZE czy właściciel paneli?
    Kto bierze kasę za energię, którą kupi taniej a sprzeda drożej?
    Więc łapanie cwaniaka nie jest chyba priorytetem, ale niech przynajmniej ten co bierze kasę inwestuje w sieć.
    jarux wrote:
    Twierdzę, że PV powinna opierać się głownie na autokonsumplcji z eksportem w dołkach zapotrzebowania, a nie głownie eksportowi i tworzeniu"buforu" na zimę.

    Przecież od dawna było wiadomo, że fotowoltaika się tak rozwinie że panele będą na każdym domu. Proszę przykłady technicznych rozwiązań.
    zbich70 wrote:
    (nie dokończę, bo będzie, że polityka).
    Po co było więc zaczynać?
    Obajtek winien stanowi technicznemu sieci.
    A pana Krawca jeszcze pamietasz?


    Mam propozycję.
    Załóżcie sobie panele. Obojętnie czy z dotacją czy bez.
    I spróbujcie przynajmniej w niewielkim stopniu wcielić w życie część tych mądrości które tu głosicie.
  • #210
    jarux
    Level 12  
    kkas12 wrote:
    Więc łapanie cwaniaka nie jest chyba priorytetem, ale niech przynajmniej ten co bierze kasę inwestuje w sieć.
    jarux wrote:
    Twierdzę, że PV powinna opierać się głownie na autokonsumplcji z eksportem w dołkach zapotrzebowania, a nie głownie eksportowi i tworzeniu"buforu" na zimę.

    Przecież od dawna było wiadomo, że fotowoltaika się tak rozwinie że panele będą na każdym domu. Proszę przykłady technicznych rozwiązań.

    Bardzo prosty - nie przewymiarowywać paneli ponad to co potrzebujemy i nie traktować sieci jako nieograniczonego bufora.

    kkas12 wrote:

    Mam propozycję.
    Załóżcie sobie panele. Obojętnie czy z dotacją czy bez.
    I spróbujcie przynajmniej w niewielkim stopniu wcielić w życie część tych mądrości które tu głosicie.

    Mieszkam w bloku, więc nie założę sobie paneli. Lecz to co proponuje zrealizowałbym bez problemu.

    A teraz trochę historii.
    Skąd się wzięło parcie na jak najwięcej micro i mini instalacji OZE? Z Dyrektywy 2009/28/WE w której znalazł się poniższy zapis:
    Quote:
    Na posiedzeniu Rady Europejskiej w marcu 2007 r. potwierdzono zobowiązanie Wspólnoty do rozwoju energii ze źródeł odnawialnych na terytorium Wspólnoty po roku 2010. Rada poparła obowiązkowy cel przewidujący 20 % udział energii ze źródeł odnawialnych w całkowitym zużyciu energii we Wspólnocie do 2020 r. i obowiązkowy minimalny cel przewidujący 10 % udział biopaliw w ogólnym zużyciu benzyny i oleju napędowego w transporcie, który wszystkie państwa członkowskie są zobowiązane osiągnąć do 2020 r. i który należy zrealizować w sposób efektywny pod względem kosztów.

    Jak najtaniej osiągnąć? Zachęcając do montażu PV bez patrzenia na stan sieci byleby moc zainstalowana spełniła wymagania dyrektywy. Nie śledziłem czy weszła jakaś następna jej odsłona.

    Co do kosztów. W marcu weszło rozporządzenia ministra klimatu nt. systemów pomiarowych zmuszających wszystkich dystrybutorów do wymiany liczników bez modułu komunikacyjnego na takie z modułami (czy to GSM/LTE czy PLC). W tej chwili kasa jest ładowana głownie w to.