Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co mi da tytuł technika

ziutostar 15 Lis 2005 15:54 18288 39
  • #1 15 Lis 2005 15:54
    ziutostar
    Poziom 14  

    Witam wszystkich tak jak w temacie co mi da tytuł technika poza tym że już będe mógł coś robic mieć jakiś zawód ale czy jeśli bym szedł na studia to brali by oni pod uwage to że mam taki tytuł czy nie mam to żadnego znaczenia

    0 29
  • #2 15 Lis 2005 16:04
    Roli
    Poziom 26  

    Na studia mozesz isć tylko i wyłącznie jak masz mature i nie ma znaczenia to czy jesteś po liceum czy technikum.

    Cytat:
    co mi da tytuł technika poza tym że już będe mógł coś robic mieć jakiś zawód

    Robić zawse coś możesz i wykształcenie nie ma tu znaczenia - liczy sie to co umiesz zrobić ;)

    0
  • #3 15 Lis 2005 17:10
    karolmichalewcz
    Poziom 17  

    Liczy się praktyka, Twoje umiejętności z zakresu praktycznego.
    Jeśli olewałeś sobie szkołę, i patrzałeś żeby przejść z klasy do klasy, to nic Ci po takim wykształceniu...

    1
  • #4 15 Lis 2005 18:59
    kilork
    Poziom 17  

    To zależy czy profil studiów będzie się pokrywał z profilem szkoły technicznej, jeżeli tak to może być to przydatne bowiem niektóre kursy idą lepiej, jeżeli się już ma pewne podstawy.

    0
  • #5 15 Lis 2005 19:37
    lll
    Poziom 15  

    hm a ja powiem ze swojego doswiadczenia ze jak myslisz o studiach technicznych to najlepszym rozwiazaniem jest mat-fiz. ja wlasnie w takiej klasie bylem, a na na moim wydziale PW (wip) mam znajomych po technikum i widze ze dosc szbyko ich przeskoczylem poziomowo (na poczatku mieli lepiej bo ja to nie wiedzialem za bardzo jak wyglada tokarka, ale to raczej nie istotne roznice ) z zaliczeniem mechany (ktorej mieli sporo w technikum) mieli sporo problemow ja zaliczylem za pierwszym razem, rysunek itp tak samo. Od drugiego semestru przestali mowic ze technikum im cos dalo i zaczeli przychodzic po pomoc do ludzi po liceach. ciesze sie ze nie poszedlem do technikum bo dla mnie to strata roku zycia. co do pracy to z tytulem technika czy jak to zwal;) duzo nie zwojujesz.

    0
  • #6 17 Lis 2005 16:56
    ziutostar
    Poziom 14  

    Nie do końca zgodził bym sie z tobą co do tego czy lepiej jest iść do technikum czy do ogulniaka dlaczego,Ja jestem w technikum elektronicznym o specjalności systemów komputerowych i mam takie przedmioty które występuja na studiach prawie cały czas.Gdybym chciał iść na studia informatyczne jakiekolwiek ale związane z informatyką to w wiekszości występuja taie przedmioty jak elektrotechnika,elektronika.sieci komputerowe,układy cyfrowe,układy analogowe ,mikrokontrolery i ich programowanie i pare innych.Więc nie można powiedzieć ze czas w technikum jest stracony bo połowa przedmotów które mam będzie wystepować na studiach na jakie chce iść chodzi o przedmioty zawodowa takie jak wymieniłem przedtem.A wbrew pozorom nie są to przedmioty łatwe i nie mozna ich porównać do mechaniki czy tokarki.W przypadku twoich kolegów technikum może nie było dobrym pomysłem, machanike,pismo czy tokarke mozna zaliczyć ale wiem z doskonale że osoby które szły na studia na np sieci komputerowe czy systemy komputerowe miały spore problemy własnie z przedmioami które wymieniłem.

    0
  • #7 18 Lis 2005 08:29
    strdaniel
    Poziom 20  

    prawda jest taka że ludzie po mat-fizie mają lepiej na początku studiów na elektronice czy automatyce, niestety problemy zaczynają mieć gdy pojawiają się przedmioty technicze i tu zaczynają rządzić technika
    oczywiście to co technika muszą włożyć w nadrobienie braków z maty i fizy to tyle samo muszą włożyć ludzie z mat fizu żeby nadrobić przedmioty elektyczno elektornicze
    oczywiście jest tak tylko ogólnie bo zdarzają się ludzie ktorym wszystko przychodzi lekko

    pozdrawiam

    0
  • #8 02 Gru 2005 22:22
    lll
    Poziom 15  

    bez urazy ale wiesz z czym sie je mechane?? Mechanika plynow, wytrzymalosc czesci maszyn, termodynamika techniczna, automatyka i na dobrej uczelnie sa to przedmioty gdzie zdawalnosc na termin to 1-10osob/termin. nie twierdze ze elektronika jest latwa, ale jak nie wiesz co to jest mechana to nie mow ze jest taka latwa, a Twoja "tokarka jakas" to obecnie jest progaramowanie CNC np. w Catia Proengineer itp. znajdz do takich programow jakas literature;)
    wszystko na politechnikach (dobrych) jest trudne, liceum daje ten plus ze ma sie wiekszy wybor po maturze a po technikum mozna isc w zasadzie tylko na to co sie mialo w technikum. przdmowca ma racje w tym, ze na poczatku latwiej maja ludzie z mat-fizow, a pozniej po technikum, tylko ze dla sproej czesci ludzi po technikach nie ma juz tego pozniej, bo leca za analize, jeszcze jakby jakies dobre technikum bylo gdzies w kraju to inna sprawa;)

    0
  • #9 02 Gru 2005 23:33
    redlin
    Poziom 16  

    O czym wy tu piszecie?! Co Ci da technik. Poprostu - prace. A jak jeszcze jestes kumaty w swoim kierunku to zarobisz dosc fajne pieniadze.

    hehehe to takie proste :D

    0
  • #10 09 Gru 2005 20:12
    elpiko
    Poziom 17  

    W technikum elektronicznym miałem matematykę na wysokim poziomie, a fizyki praktycznie wcale. Teraz studiuję Automatykę i Robotykę (pierwszy rok). Na egzamin wstępny z fizyki uczyłem się przez wakacje i zdałem.

    W sprawie technikum vs. liceum można się długo rozpisywać.

    Mnie już nie podobał się program technikum elektronicznego, a teraz, z tego, co słyszałem, jest jeszcze gorzej. Wyobraź sobie, że historię miałem przez 5 lat, podczas gdy fizykę -- 4 lata! Nie wyobrażam sobie chodzenia do liceum, gdzie musiałbym się uczyć jeszcze większej ilości takich głupot.

    Na przedmiotach technicznych to ja się tam bawiłem. Czasami bywało ciężko (nawet w technikum może być ciężko) ale wiedziałem, że uczę się tego, co mnie interesuje.

    W pięcioletnim technikum masz dużo czasu, do rozwijania swoich zainteresowań. Nie marnujesz czasu na czytanie nieinteresujących Cię powieści, zakuwanie historii, tudzież biologii.

    Po technikum masz już pojęcie o szeroko rozumianej technice i to przyda Ci się na studiach technicznych.

    Jeżeli w Twoim technikum matematyka i fizyka są na niskim poziomie, poświęc trochę czasu i poucz się tego. Na szczęście są to przedmioty ścisłe i ścisły, techniczny umysł nie będzie miał z nimi większych problemów, szczególnie z fizyką.

    Pozdrawiam i czekam na kurs fizyki (przyszły semestr). :)

    0
  • #11 14 Gru 2005 19:38
    r06ert
    Poziom 25  

    lll napisał:
    liceum daje ten plus ze ma sie wiekszy wybor po maturze a po technikum mozna isc w zasadzie tylko na to co sie mialo w technikum.


    co to za bzdura!! moi kumple po TE poszli w zasadzie wszedzie. Połowa (w tym ja) poszła na polibudę, ale druga połowa to się rozsiała wszędzie: na socjologie, polonistykę, marketing...

    elpiko napisał:

    W pięcioletnim technikum masz dużo czasu, do rozwijania swoich zainteresowań. Nie marnujesz czasu na czytanie nieinteresujących Cię powieści, zakuwanie historii, tudzież biologii.


    racja! ja juz w drugiej połowie 4 klasy zaczołem przerabiać pierwszy rok studiów w zakresie matematyki(macierze, całki, l. zespolone - które miałem w zasadzie w 2 klasie na elektrotechnice...) a całą piatą klasę poświęcono na przygotowania do matury. Pamietam jak na spr z mat. miesliśmy 90min zeby rozwiązać zadania maturalne podczas gdy na maturze mielsismy na to 5 godzin!! :)

    0
  • #12 16 Gru 2005 21:49
    creck
    Poziom 10  

    liczy sie to cczym sie interesujesz, po liceum mozesz byc elektronikiem, po technikum nie miec zadnego pojecia o lelektronice.. taka jest prawda

    0
  • #13 16 Gru 2005 22:09
    p.peter1
    Poziom 12  

    Cytat:
    [quote="lll"]bez urazy ale wiesz z czym sie je mechane?? Mechanika plynow, wytrzymalosc czesci maszyn, termodynamika techniczna, automatyka i na dobrej uczelnie sa to przedmioty gdzie zdawalnosc na termin to 1-10osob/termin.


    A możesz mi kolego wyjaśnić na jakiej to politechnice (o kierunku elektronika) miałeś takie przemioty?

    0
  • #14 21 Sty 2006 00:03
    dex
    Poziom 27  

    Liceum beznadzieja na co ci sie uczyc jakis pierdol typu chemia,biologia jesli/o ile interesujesz sie czyms co sie zaczyna na elektrxxx

    To co goscie po LO bedą przez studia czaic jak dziala voltomierz ty to bedziesz mial po technikum a moze i jakies mikroprocki itp. , o to jestes do przodu , a nawet wiecej jak cos działasz samemu.
    Na poczatku (stuidiów) bedzie napewno problem z matma i fizą(ale to jest kwestia na kogo sie trafi..) bo w LO maja wiecej godzin i tyle! a nie ze na wyzszym poziomie, no i LO maja jeszcze napewno wiecej dziewczyn :) jak w technikach.

    A jak cos z programowaniem to dobrym wysjciem jest LO klasa o profilu mat-inf , jak elektrxxx to tylko technikum jesli sie tym interesujesz..

    Dwa, za technikum kiedys byl dodatkowy punkt , przy dostawaniu sie na studia techniczne, za to goscie z LO mieli dodatkowe punkty za jakies fakultety ktore mogli robic dodatkowo.

    0
  • #15 21 Sty 2006 23:59
    paw789
    Poziom 18  

    Wszystko jest względne, zależy np od tego na jakim poziomie jest technkum i LO. Jestem po LO mat-inf, jestem na pierwszym roku Fizyki technicznj na WE Politechniki Szczecińskiej i zauważylem że narazie, gdy cisną nas z matmy i fizy ludzie po LO radzą sobie o wiele lepiej niż po Technikum, tak samo jest na innych kierunkach na wydziale

    0
  • #16 22 Sty 2006 18:14
    djt_76
    Poziom 1  

    Widze, że dużo osób chwali technikum bo nie ma w nim biologii, geografii i innych pierduł, pewnie dlatego, że chodziliście do 5-letniego technikum. Teraz w 4-letnim są te przedmioty(no przynajmniej ja mam).

    0
  • #17 22 Sty 2006 18:21
    r06ert
    Poziom 25  

    a technikum 5 letnim jest geografia oraz coś takiego jak "ochrona środowiska" zmiast biologii. Teraz w 4 letnich technikach jest oczywiście normalna biologia. Wszystko jest na tym samym poziomie z tym ze jest bardzo duzo przedmiotów zawodowych.
    Po pierwszym semestrze na politechnice musze stwierdzić ze nie jest to prawda ze licea radzą sobie lepiej niz technika na starcie. Wszystko zależy od tego jakich mielismy nauczycieli w szkole średniej.

    0
  • #18 23 Sty 2006 19:50
    Pio_monter
    Poziom 12  

    witajcie
    ja np, od małego lubiałem elektronike,elektryke, rozkrecałem radia i wszystko co miałem w domu by sobie zobaczyc co tam jest,miałem wtedy lat 8 a 9, jak miałem 10 lat mama kupiła mi lutownice transformatorowa i zaczołem lutowac baterie szeregowo i jakies diody led, zaczeły sie zainteresowania elektroniką, mama kupowała mi zestawy jabel i uczyłem sie od najbardzie prostych , na poczatku pamietam ze mi nie wychodziło i potrafiłem płakac nawet , ale to jeszcze taki wiek, kiedy zaczeło mi działac byłem tak strasznie podjarany ze chciałem wiecej, mama kupiła mi ksiazki dla poczatkujacych, w wieku 12 lat byłem juz dobry i proste zeczy w domu naprawiałem, byłem osoba nie za dobrze sie uczacą w szkole, wracałem do domu i zawsze słyszałęm "posprzataj pokuj" od matki, miałem od groma kabli wszedzie porozwalanych, złomowałem sie elektronika, jak miałem juz 14 lat to na dyskoteki szkolne robiłem oswietlenie, stroboskopy, kolorofony, oczywiscie zestawy i wychowawca zobaczył ze jednak nie jestem taki głupi, wybrałem szkołe elektryczna bo do elektronicznej nie miałem tak dobrego swiadectwa, byłem w technikum i niezdałem pierwszej klasy, zaczołem chodzic do zasadniczej elektrycznej i skonczyłem ja a teraz robie technika wieczorowo i powiem wam tak, ze jesli robisz to co lubisz , szkoła w tym kierunku to dobra droga , teraz naprawiam laptopy, telefony kom, wszelkiego rodzaju sprzet, uczyłem sie na włąsnych błedach , nie raz mi sie cos spaliło , cos poszło nie tak, ale wiem ze w szkole na tym kierunku powiedzieli i pokazali mi wiele , wzory , schematy do połaczenia na pracowni, warsztaty czyli tokarki i inne,powiem wam ze liczy sie to co naprawde lubisz robic i to co potrafisz zrobic, wiedza to naprawde droga do sukcesu, tego ci nikt nie zabierze,

    sorki za błedy ale jestemm dys-ortografem

    pozdrawiam wszystkich z elektrody

    1
  • #19 15 Lip 2006 21:24
    TonyBlake
    Poziom 1  

    Witam wszystkich.Ja uważam ze najsensowniejszym wyborem jest wybór technikum lub liceum technicznego-ale takiego pożądnego !.Mam znajomego który skonczył naprawde dobre technikum mechaniczne i widać ze dało mu to wiedze teoretyczną i co wazniejsze praktyczną !!!.Koncząc ogólniaka jest się ofermą która zna sie tylko na teoretycznych bzdetach i nie posiada żadnej wiedzy praktyczno-technicznej która jest najcenniejsza.Kto studiował lub studiuje wie ze studia nie daja zadnej wiedzy praktycznej lecz samą teorię.I właśnie z tego powodu wiele osób po ogólniaku konczy studia techniczne -nie mając zielonego pojęcia praktycznego o swojej profesji-a to nie wróży dobrze na przyszłość :)

    0
  • #20 23 Lip 2006 14:18
    mosfet
    Poziom 25  

    NIC

    Moderowany:

    pisanie krótkich bezsensowych wiadomości

    0
  • #21 23 Lip 2006 14:39
    janek1815
    Poziom 38  

    ja tez powiem ze tytul technika nic nie daje chcialem isc na do technikum ale zawalilem egzamin wstepny z fizyki wymog byl 5 dostalem 4 bylo to w 1992 roku dostalem sie do liceum zawodowego o profilu monter urzadzen elektronicznych mialem przynajmniej jakies podstawy podobnie jak kolega wyzej Pio_monter. powiem tak nie zaluje tej szkoly nie wiem co sie zmienilo przez te 14 lat w polskiej szkole ale system nauczania byl fatalny uczono wtedy rzeczy ktore sie nikomu do niczego nie przydaly ni chce sie chwalic ale na koniec szkoly ja i moj kolega Szymek jako jedyni na 26 osob zdobylismy z egzaminu praktycznego ocene celujaca po prostu miedzy nami a reszta klasy byla przepasc . dlaczego otoz reszta i tak sie nie miala zamiaru uczyc elektroniki tylko miec skonczone liceum zawodowe. nastepna rzecz spraw praktyki w szkole u mnie to wygladalo w pierwszej klasie tak pol roku robilem z kawalka metalu recznie mlotek dwa miesiace pracowalem na maszynach tokarka strugarka frezarka nie powiem to mi sie przydalo bo mam dostep do takich maszyn u sasiada i moge cos sobie sam zrobic i dwa miesiace byl to "warsztat elektroniczny" gdzie koles przez 10 godzin "2 dni" uczyl nas robic groty do lutownicy potem rozbieralismy jakies maszyny lub ze starych ruskich jakis urzadzen wylutwywalismy jakies scalaki bo jemu sie tak chcialo. to byl ostatni raz jak bylem na praktyce w szkole. Zalatwilem sobie prywatnie praktyke . gdy zauwazono moje umiejetnosci przeniesiono mnie na dzial telewizyjny i naprawialem ja i szef TV videa i monitory w wieku 17-18 lat naprawialem juz na okolicznych wioskach sprzet elektroniczny . patzac teraz na to wszystko z perspektywy czasu szkola nic by mnie nie nauczyla gdyby nie wlasne checi i praktyka gdyz tylko ona sie liczy no chociaz teoria tez ale czesto sie zdaza ze teoria nie idzie w parze z praktyka. wiec moje zdanie jest takie NIE MA ZNACZENIA CZY TO BEDZIE LICEUM CZY TECHNIKUM LICZY SIE TYLKO PRAKTYKA PRAKTYKA I JESZCZE RAZ PRAKTYKA

    0
  • #22 23 Lip 2006 15:25
    r06ert
    Poziom 25  

    dla osób po gimazjum:
    dobrze jest wybrać technikum niż liceum chociażby z tego powodu, aby mieć rok dłużej na przygotowanie do matury.

    1
  • #23 23 Lip 2006 17:06
    micho a
    Poziom 35  

    w dzisiejszych czasach technik nie da ci nic..........

    ludzie co wy piszecie za komunistyczne teksty że liczą sie umiejętności??

    jak na gońca roznoszącego listy z urzędu pracy wymagana jest biegła znajomośc j angielskiego :lol: po cholere takiemu gońcowi angielski ??

    i inne fajerwerki w stylu niezbędne prawo jazdy B dla elektronika naprawiającego sprzęt w domu, perfekcyjny angielski dla kolesia kładącego kable w domach itd :D:D:D

    możesz po techniku liczyć tylko na prace za granicą kumpel miał SEP pojechał do angli nie umiał nic oprócz hello i f...k you po angielsku :D:D:D:D zacząl jako pomocnik elektryka pomagać przy podłaczaniu lampek choinkowych oświetlających domy i nawiózł tyle kasy po miechu że w polsce by tyle przez 3 miechy nie zarobił :D

    co do technikum w moim technikum geografia jest 2 lata (1 i 2 klase) chemia to samo .......... i ja powiem że ostatnio coraz bardziej na nerwy mi działają przedmioty zawodowe(liczenie tych liczb zespolonych, i zadania w stylu jakie napięcie będzie w punkcie Z jakby nie można było tego układu zbudować i zmierzyć :D:D:D:D)wiuęc to też nie tak super :D

    ja tyle co potrzebuje wiem :D:D:D

    0
  • #24 23 Lip 2006 18:07
    212673
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 23 Lip 2006 18:27
    mosfet
    Poziom 25  

    mosfet napisał:
    NIC

    pisanie krótkich bezsensowych wiadomości



    To raczej tok rozumowania moderatora byl krotki i bezsensowny.
    Ile frustracji jest w tym jednym slowie w tymże temacie....


    Dlugosc wypowiedzi nie ma nic do jej wartosci. Moze to jedno slowo napisal ktos kto juz nie ma sily pisac wypracowan na temat tego jak szkoly techniczne i technicy schodzą na psy..... Ten tytuł dostawały osoby nie umiejące podłączyć radia w samochodzie. Samo 'przemielenie' przez technikum a nie posiadanie wiedzy i umijętności daje te dyplom....teraz to samo bedzie z marurą.. Sory nie mam siły jak tylko o tym pomyśle. W jedną walizkę i z tego kraju.

    :(

    Dodano po 1 [minuty]:

    .....

    Może sam tytuł nic nie daje. Ale swojej budy nie wymieniłbym na nic innego. Poznało się kilku naprawde wartościowych ludzi i przezylo niezapomniane chwile!

    0
  • #26 23 Lip 2006 18:37
    antyquariat
    Poziom 10  

    Tak naprawdę najlepszy by był technik skończony po studiach, dlatego, że studia elektroniczne jeśli się na takowe wybierasz dają ogromne podwaliny wiedzy teoretycznej (niestety), a nie praktycznej. Zdarzają się inżynierowie po studiach elektronicznych, którzy pracują w serwisach i strach patrzec co oni wyrabiają. Niektórzy chyba minęli się z powołaniem. Niestety tytuł technika elektronika nie jest brany pod uwagę podczas rekrutacji na studia - liczy sie tylko wynik egzaminu maturalnego. Pozdrawiam "Antyquariat"

    0
  • #27 23 Lip 2006 18:49
    cederom
    Poziom 10  

    czesc mosfet, przyjacielu! :)

    ludzie pytaja o tytul bo sami nie wiedza co chca robic w zyciu. jesli chodzi o szkoly to faktycznie nie ma znaczenia gdzie sie chodzi, trzeba trafic na odpowiednich ludzi i tyle. sama filozofia szkoly i studiow nie do konca jest mi bliska, a wykonanie mnie odrzuca.technikum bylo jak najbardziej swietne, na studiach juz jest mniej fajnie, a to dlatego ze zmienil sie stosunek ludzi zainteresowanych do ludzi z przypadku, sa tez inni prowadzacy, nie ma totalnie czasu na tworzenie...

    ostatnio dochodze do wniosku, ze to jest kwestia ludzi z ktorymi przebywasz i ich checi do dzielenia sie swoja wiedza. trzeba na prawde dobrze trafic, bo takich ludzi juz prawie wogole nie ma, a szkoda :(

    odpowiadajac koledza na pytanie, bo przeciez taki powinien byc sens mojej odpowiedzi - jesli czujesz elektronike nie zadawaj zbednych pytan tylko rozwijaj sie w tym kierunku, dzialaj, tworz. jesli sam nie wiesz co chcesz robic, idz do liceum, tam bedzie wiecej dziewczyn i imprez, pozniej idz na pw eiti, plyn z pradem, zarabiaj wielka kase, zdobywaj kontakty i zyj szczesliwie, pytajac od czasu do czasu ludzi o rade ;)

    pozdrawiam! :)

    0
  • #28 23 Lip 2006 19:25
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #29 23 Lip 2006 20:03
    Arnold_S.
    Poziom 26  

    micho a napisał:
    [...]co do technikum w moim technikum geografia jest 2 lata (1 i 2 klase) chemia to samo .......... i ja powiem że ostatnio coraz bardziej na nerwy mi działają przedmioty zawodowe(liczenie tych liczb zespolonych, i zadania w stylu jakie napięcie będzie w punkcie Z jakby nie można było tego układu zbudować i zmierzyć :D:D:D:D)wiuęc to też nie tak super :D
    ja tyle co potrzebuje wiem :D:D:D


    Człowieku! Co za bzdury. Już widać, że żaden technik z Ciebie nie będzie. :)
    Znasz słowo Projektowanie?
    Jak sobie wyobrażasz budowanie urządzeń metodą prób i błędów(najpierw zbudować, później mierzyć, poprawiać, zastanawiać się dlaczego poszło z dymem)?

    Albo lepiej. Budowanie domów, mostów, itp, a później czekanie, czy się zawalą, czy nie...
    :D

    0
  • #30 24 Lip 2006 03:48
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Witam

    Ja osobiście wybrałem technikum (pomomo tego ze go nie skończyłem ale to z zupełnie innych powodów), czemu technikum ??

    Przede wszystkim dla samego siebie :), kończysz taką szkołe i mówisz "jestem elektronikem i mam to na piśmie" oczywiście jesli nie interesujesz sie technika (elektroniką itp.) to nie ma sensu sie męczyć.
    Uważam że LO daje poprostu czas (3 lata obecnie) na zastanowienie sie nad tym co naprawde chcemy w życiu robić, a przy okazji zbliżamy sie do tej "przepustki" na studia.

    Pozatym po technikum zawsze można znaleźć sobie jakaś tam prace w naszym ulubionym zawodzie i "dorabiać" sobie, a przy okazji studiować zaocznie :), niebardzo wiem do jakiej pracy (sensownej) można iść po skończeniu samego LO.

    Kwestja praktyki też jest dość istotna, wierzcie mi ze głupie robienie młotka daje sporo umiejętnośći - choćby precyzje, sam nigdy nie robiłem młotka ale za to robiłem okrągłą podkładke z kwadratowej sztabki stali. Co mi to dało ??, niech mi ktoś teraz powie, ze tego sie nie da zrobić dobrze za pomocą pilnika :).
    Umiejętności mechaniczne sa naprawde bardzo przydatne w zawodzie elektronika, co będzie gdy będziesz budował dla siebie jakieś urządzenie i bedziesz chciał żeby ładnie wyglądało, a nie będziesz umiał go ładnie wykończyć ??.

    A tak na koniec pytanie odwrotne : A co Ci szkodzi mieć technika ?? :)

    Pozdrawiam

    0