Panowie, szukam jakiejś używki w budżecie do 500 zł do nieprofesjonalnego zastosowania typu dorobienie do czegoś uszkodzonego mocowania, drukowanie jakichś obudów do urządzeń DIY.
Wymaganie dla tworzyw jest takie aby druk wytrzymywał temp do 150-200 stopni i kontakt z smarami - samochdówka.
Z ogłoszeń z mojej okolicy znalazłem:
1) Gimli XXL, z tego co się doinformowałem to nie ma grzanego stołu i głowica typu BOWDEN - myślę że stół 200x200 w niektórych przypadkach może być o kilka cm za mały do jakichś obudów itp. - nie wiem czy to jest prawdziwy obszar roboczy.
2) ZONESTAR P802QR2 - nie znalazłem ani jednej opinii na polskich forach.
3) Sovol v.1.0 (sprzedawca twierdzi że to kopia Ender 3).
4) Rozważam jeszcze Ender 3/Ender 3 Pro, niestety do tej drukarki musiałbym jeszcze z 300 zł dołożyć - pytanie czy będzie aż taka różnica jeżeli chodzi o jakość/możliwości.
Jedyna drukarka z jaką miałem do tej pory do czynienia to gościnnie Prusa i3 MK3S+ i domyślam się, że te, które wymieniłem powyżej to zupełnie inna klasa drukarek.
Wymaganie dla tworzyw jest takie aby druk wytrzymywał temp do 150-200 stopni i kontakt z smarami - samochdówka.
Z ogłoszeń z mojej okolicy znalazłem:
1) Gimli XXL, z tego co się doinformowałem to nie ma grzanego stołu i głowica typu BOWDEN - myślę że stół 200x200 w niektórych przypadkach może być o kilka cm za mały do jakichś obudów itp. - nie wiem czy to jest prawdziwy obszar roboczy.
2) ZONESTAR P802QR2 - nie znalazłem ani jednej opinii na polskich forach.
3) Sovol v.1.0 (sprzedawca twierdzi że to kopia Ender 3).
4) Rozważam jeszcze Ender 3/Ender 3 Pro, niestety do tej drukarki musiałbym jeszcze z 300 zł dołożyć - pytanie czy będzie aż taka różnica jeżeli chodzi o jakość/możliwości.
Jedyna drukarka z jaką miałem do tej pory do czynienia to gościnnie Prusa i3 MK3S+ i domyślam się, że te, które wymieniłem powyżej to zupełnie inna klasa drukarek.