Witam.
Samochód jak w temacie Mk1, rocznik 2004. Po 3 tygodniach postoju brak reakcji na pilot w kluczyku. Po otwarciu kluczykiem i włożeniu kluczyka do stacyjki pojawia się immobiliser active, nie kręci, nie odpala. Nie działają szyby, otwarcie drzwi innych niż kierowcy oraz maski aktywuje alarm, którego nie da się rozbroić pilotem. Włożenie kluczyka do stacyjki w 15 sekund po otwarciu drzwi również nie rozbraja całkowicie alarmu.
Baterie w pilocie wymienione, bez rezultatu. Napięcie aku 11.5v, 8 letni, obniżona pojemność, został naładowany, bez rezultatu.
Ponowne podłączenie aku i zamknięcie drzwi kluczem uzbraja alarm i zamyka wszystkie drzwi, jednak jego rozbrojenie znów jest niemożliwe. Odłączenie aku wyłącza syrenę alarmu.
Czy w tym modelu moduł Kessy odpowiada za komunikację z oryginalnym pilotem zarówno dla alarmu jak i immo i to tu należy szukać problemu, ew. w okablowaniu?
Samochód jak w temacie Mk1, rocznik 2004. Po 3 tygodniach postoju brak reakcji na pilot w kluczyku. Po otwarciu kluczykiem i włożeniu kluczyka do stacyjki pojawia się immobiliser active, nie kręci, nie odpala. Nie działają szyby, otwarcie drzwi innych niż kierowcy oraz maski aktywuje alarm, którego nie da się rozbroić pilotem. Włożenie kluczyka do stacyjki w 15 sekund po otwarciu drzwi również nie rozbraja całkowicie alarmu.
Baterie w pilocie wymienione, bez rezultatu. Napięcie aku 11.5v, 8 letni, obniżona pojemność, został naładowany, bez rezultatu.
Ponowne podłączenie aku i zamknięcie drzwi kluczem uzbraja alarm i zamyka wszystkie drzwi, jednak jego rozbrojenie znów jest niemożliwe. Odłączenie aku wyłącza syrenę alarmu.
Czy w tym modelu moduł Kessy odpowiada za komunikację z oryginalnym pilotem zarówno dla alarmu jak i immo i to tu należy szukać problemu, ew. w okablowaniu?