Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
Pragnę zaprezentować dzisiejszy przypadek z moich napraw. Jest to jedno z typowych uszkodzeń występujących w żelazkach używanych do prasowania ubrań. W tym konkretnym egzemplarzu nie było wycieków wody, a uszkodzenie objawiało się dopiero po nagrzaniu i polegało na parze wodnej buchającej z boków płyty grzejnej. Bliższe przyjrzenie się doprowadziło mnie do odkrycia znacznej ilości kamienia w miejscu zupełnie nie mającym w sprawnym urządzeniu kontaktu z wodą.
Dokonując oględzin drugiej strony znalazłem już stuprocentowe potwierdzenie co do miejsca i charakteru uszkodzenia.
Samo żelazko wygląd miało niewiele używanego, sądząc po świetnym stanie spodu zapewne nie więcej jak miesiąc czasu.
Zajrzałem do środka celem poznania przyczyny takiego stanu rzeczy.
W międzyczasie, wskutek przechylania i poruszania całością, zaczęły wyciekać resztki wody.
Sporo w temacie poznania przyczyn powstania tej awarii wniosło odkrycie wykonania połączenia płyty stopy z resztą konstrukcji jedynie w trzech miejscach i ogólnie w sposób budzący wątpliwości.
Po dalszym demontażu mym oczom ukazał się widok śladów ewidentnego przeciekania wody przez wcześniej dojrzane szczeliny.
Jakby zupełnie zapomniano o jakimkolwiek zamocowaniu po środku, a sam klej trzymał w tylko około połowie swej powierzchni.
Z kolei mocowanie złącza przewodu ochronnego wykonane zostało w sposób nie zapewniający pewnego kontaktu.
Samo miejsce na wkręt lub śrubkę jakby specjalnie wykonane, lecz nie spożytkowane.
Czwartek 3. listopada 2022. roku Mateusz_konstruktor
Pragnę zaprezentować dzisiejszy przypadek z moich napraw. Jest to jedno z typowych uszkodzeń występujących w żelazkach używanych do prasowania ubrań. W tym konkretnym egzemplarzu nie było wycieków wody, a uszkodzenie objawiało się dopiero po nagrzaniu i polegało na parze wodnej buchającej z boków płyty grzejnej. Bliższe przyjrzenie się doprowadziło mnie do odkrycia znacznej ilości kamienia w miejscu zupełnie nie mającym w sprawnym urządzeniu kontaktu z wodą.
Dokonując oględzin drugiej strony znalazłem już stuprocentowe potwierdzenie co do miejsca i charakteru uszkodzenia.
Samo żelazko wygląd miało niewiele używanego, sądząc po świetnym stanie spodu zapewne nie więcej jak miesiąc czasu.
Zajrzałem do środka celem poznania przyczyny takiego stanu rzeczy.
W międzyczasie, wskutek przechylania i poruszania całością, zaczęły wyciekać resztki wody.
Sporo w temacie poznania przyczyn powstania tej awarii wniosło odkrycie wykonania połączenia płyty stopy z resztą konstrukcji jedynie w trzech miejscach i ogólnie w sposób budzący wątpliwości.
Po dalszym demontażu mym oczom ukazał się widok śladów ewidentnego przeciekania wody przez wcześniej dojrzane szczeliny.
Jakby zupełnie zapomniano o jakimkolwiek zamocowaniu po środku, a sam klej trzymał w tylko około połowie swej powierzchni.
Z kolei mocowanie złącza przewodu ochronnego wykonane zostało w sposób nie zapewniający pewnego kontaktu.
Samo miejsce na wkręt lub śrubkę jakby specjalnie wykonane, lecz nie spożytkowane.
Czwartek 3. listopada 2022. roku Mateusz_konstruktor
Fajne? Ranking DIY