logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.

Mateusz_konstruktor 03 Lis 2022 00:17 2532 31
REKLAMA
  • Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Pragnę zaprezentować dzisiejszy przypadek z moich napraw. Jest to jedno z typowych uszkodzeń występujących w żelazkach używanych do prasowania ubrań. W tym konkretnym egzemplarzu nie było wycieków wody, a uszkodzenie objawiało się dopiero po nagrzaniu i polegało na parze wodnej buchającej z boków płyty grzejnej. Bliższe przyjrzenie się doprowadziło mnie do odkrycia znacznej ilości kamienia w miejscu zupełnie nie mającym w sprawnym urządzeniu kontaktu z wodą.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Dokonując oględzin drugiej strony znalazłem już stuprocentowe potwierdzenie co do miejsca i charakteru uszkodzenia.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Samo żelazko wygląd miało niewiele używanego, sądząc po świetnym stanie spodu zapewne nie więcej jak miesiąc czasu.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Zajrzałem do środka celem poznania przyczyny takiego stanu rzeczy.
    W międzyczasie, wskutek przechylania i poruszania całością, zaczęły wyciekać resztki wody.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Sporo w temacie poznania przyczyn powstania tej awarii wniosło odkrycie wykonania połączenia płyty stopy z resztą konstrukcji jedynie w trzech miejscach i ogólnie w sposób budzący wątpliwości.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia. Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia. Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Po dalszym demontażu mym oczom ukazał się widok śladów ewidentnego przeciekania wody przez wcześniej dojrzane szczeliny.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
    Jakby zupełnie zapomniano o jakimkolwiek zamocowaniu po środku, a sam klej trzymał w tylko około połowie swej powierzchni.
    Z kolei mocowanie złącza przewodu ochronnego wykonane zostało w sposób nie zapewniający pewnego kontaktu.



    Samo miejsce na wkręt lub śrubkę jakby specjalnie wykonane, lecz nie spożytkowane.
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.

    Czwartek 3. listopada 2022. roku Mateusz_konstruktor

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Offline 
    Zajmuję się konstruowaniem oraz naprawami urządzeń: elektronicznych, elektrotechnicznych i elektrycznych.
    Specjalizuje się w: Własne konstrukcje, naprawy, ekonomia, prawo
    Mateusz_konstruktor napisał 3238 postów o ocenie 907, pomógł 207 razy. Mieszka w mieście Łódź. Jest z nami od 2022 roku.
  • REKLAMA
  • #2 20265658
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 20265665
    mipix
    Poziom 38  
    Poskładanie tego do stanu szczelnego będzie raczej trudne. Klej elastyczny odporny na temperaturę może by się znalazł, ale rozwiercone nity mocujące stopę będą raczej trudne do odbudowania. Chyba że da się je zaspawać. Może by tak przewiercić na wylot i zamocować nierdzewną śrubą albo mosiężnym nitem. Fajnie, że pokazałeś jak to w środku wygląda.
  • REKLAMA
  • #4 20265690
    James596
    Poziom 26  
    Co ma na celu ten artykuł? Wygląda jak ucięty w połowie, żadnego rozwiązania problemu, czy choćby wniosku końcowego.
  • #5 20265693
    chemik_16
    Poziom 26  
    Już pogrzebałem 3 parownice, ale w każdym winą był sterownik ... pompka wody załączana jest przez maleńki triak wpięty bezpośrednio do mikrokontrolera - triak się przepala -> 230V leci na kontroler i kaput ... celowe postarzanie produktu ?
    nawet zamienniki płyt głównych mozna kupić - więc to chyba świadome działanie xD
  • REKLAMA
  • #8 20265903
    khoam
    Poziom 42  
    James596 napisał:
    Co ma na celu ten artykuł? Wygląda jak ucięty w połowie, żadnego rozwiązania problemu, czy choćby wniosku końcowego.

    Niestety, jest to coraz powszechniejsza "moda" na elektrodzie. Może takie są społeczne oczekiwania. Czekam na artykuł o hodowli rzeżuchy na panelach PV oraz instrukcji dawkowania kotu tabletki z wykorzystaniem termopary.

    Mateusz_konstruktor napisał:
    Pragnę zaprezentować dzisiejszy przypadek z moich napraw.

    O żadnych naprawach w artykule nie ma mowy. Moja żona, która jest "humanistką" też potrafi rozmontować żelazko i zrobić zdjęcia czy filmik komórką.

    Dzielenie na części tak prostego, a wręcz prymitywnego artykułu to jest chyba tylko z potrzeby kolekcjonowania punktów.
  • #9 20265985
    mipix
    Poziom 38  
    Może w kolejnych częściach zostanie to naprawione, albo skończy się zdjęciem kosza na elektrośmieci. To sztuka budowania emocji jak w artykułach jednozdaniowych ze zdjęciem i przyciskiem "następne". Klikasz, klikasz a końca nie widać.
  • #10 20266057
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Po kolei.
    Wniosek wyciągnąć może każdy samemu i na swój sposób.
    Jednocześnie nie jest moim celem roztaczanie dyskusji o gustach w zakresie wyborów między wyrobami tanimi w zakupie i często wymienianymi na nowe a wyrobami drogimi w zakupie i służącymi długi czas.
    Naprawa tego konkretnego wyrobu, nawet taka w pełni przywracająca stan fabryczny, jest nieuzasadniona z wielu przyczyn. Osobiście dostrzegam krytyczne wady konstrukcyjne, zwyczajnie mające udział w powstawaniu uszkodzenia. Konkretnie: zamocowanie samej płyty grzejnej jedynie na przodzie i tyle doprowadza do rozszczelniania się połączenia w środkowej części. Dodatek kleju wniósł jedynie niewielką poprawę, w praktyce zaś jedynie pomógł podziałać żelazku przez i tak niedługi czas.
    Naprawić da radę, nawet da radę poprawić fabrykę stosując połączenie zdecydowanie lepsze i trwalsze. Gotowych i sprawdzonych pomysłów jest wiele, problemem jest wykonanie i potrzebne ogromne względem efektu końcowego wyposażenie warsztatowe. Niedokładności dadzą efekt zbliżony do wyjściowego, prawdopodobnie polegający na jedynie zmniejszeniu niezamierzonego buchania parą z boku żelazka.
    Trzebaby wykonać:
    1. Demontaż.
    2. Czyszczenie powierzchni.
    3. Dorobienie śrub lub nitów w środkowej części. Jednocześnie pojawia się problem wykonania tego w sposób nie pogarszający właściwości zewnętrznej warstwy stopy mającej kontakt z prasowanym ubraniem.
    4. Planowanie powierzchni.
    5. Dobranie specjalistycznego kleju lub innej substancji uszczelniającej.
    6. Montaż.
    W tym momencie dochodzimy do podejmowania się bycia gwarantem tak wykonanej jednostkowej i eksperymentalnej naprawy.
    Nawet zakup oryginalnej części zamiennej dałby efekt oddania klientowi serwisu urządzenia ze stwierdzoną wadą w istotny sposób doprowadzającą do już nie szybkiego zużycia, a wprost do uszkodzenia.
    Żelazko poszło do pojemnika na elektrośmieci.

    Tu brakuje jakichkolwiek nitów, śrubek czy mocowań w środkowej części, a klej nie spełnił roli ich substytutu.
    Trzebaby w znacznym stopniu przebudować całość.

    Artykuł ten ma na celu przedstawienie tego, co kryje się wewnątrz urządzenia ulegającego awarii już po około miesiącu użytkowania.

    Żelazko to jest wyrobem posiadającym brand jednego z czołowych i znanych od wielu lat producentów urządzeń AGD i RTV.

    To nie jest rozmontowanie urządzenia i wykonanie zdjęć, odsyłam do tekstu oraz zawartości zdjęć.

    To nie jest artykuł podzielony na części.

    Naprawione nie zostanie i taka decyzja zapadła po obejrzeniu na własne oczy jak słabe i nietrwałe połączenie zostało wykonane. Ani modyfikacja, ani też wymiana całej stopy na nową nie znalazło dla mnie uzasadnienia.
  • #11 20266078
    SzymonHK
    Poziom 21  
    Po miesiącu użytkowania to jeszcze jest gwarancja. ślady korozji sugerują znacznie dłuższy okres użytkowania. Co do samego artykułu - post #10 powinien moim zdaniem podsumować "artykuł o naprawie", której finalnie nie było. Do do samej naprawy, pochodzę z innej epoki, może komercyjnie to nie ma sensu, ale takie naprawy "dla siebie" mają sens, dają frajdę i oszczędzają zasoby. których kiedyś zabraknie.
  • #12 20266086
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #13 20266106
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    @SzymonHK
    W przypadku gwarancji liczy się czas biegnący od daty zakupu, nie czas użytkowania.
    Śladów korozji tam generalnie nie było, taki efekt wizualny wywołał kamień osadzający się z wody wraz z drobinkami materiałów ubrań akurat w kolorze brązowym.
    To nie miał być i nie był artykuł o naprawie, to jest artykuł o sytuacji z jaką zetknąłem się w ramach wykonywanych przeze mnie napraw.
    Początkowo celem było przywrócenie sprawności urządzenia, ale sposób wykonania tego żelazka wymusił konieczność zmiany decyzji na zezłomowanie.

    @spec220
    Posiadam znacznie ograniczone zasoby tak czasowe, jak i wszelakie inne.
    Nie jestem multimedialny i nie rozwiązuję wszystkich problemów tego świata. :D

    Nie znam treści ewentualnych reklam ani tego konkretnego wyrobu, ani całego asortymentu, ani ogółu wyrobów tego brandu.
  • #14 20266187
    wojtasdm
    Poziom 27  
    To żelazko na pewno nie ma miesiąca...
    Mam takie samo żelazko już kilka lat. Stopa jest jak nowa. W środku też nie jest aż tak zagiżdżone. I nic nie cieknie.
    Nie bronię tu Philipsa, każdy może zaliczyć wtopę. a może to żelazko komuś spadło i stąd takie uszkodzenie?
  • #15 20266200
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    @wojtasdm
    Miesiąc użytkowane, w tym przypadku to są dwie odmienne sprawy.
    Śladów upadku lub innych uszkodzeń nie było.
    Porównywanie nawet do tak samo nazwanych modeli mija się z celem z powodów istnienia zwyczaju systematycznych zmian wewnętrznych przy pozostawianiu nazwy oraz mnogości wariantów mających bardzo zbliżony wygląd zewnętrzny.
  • #16 20266220
    James596
    Poziom 26  
    Też śmiem wątpić w ten miesiąc, bzdury jakieś.
  • #17 20266908
    kris8888
    Poziom 39  
    Żeby zebrała się taka ilość "paprochów" z ubrań to żelazko na pewno musiało być używane dłużej niż miesiąc. Poza tym kamień wokół korka wlewowego też nie zrobił się w miesiąc.

    Jaki jest cel zaklejania nazwy producenta i modelu żelazka? Skoro to taki bubel to tym bardziej warto te dane podać.
  • #18 20266928
    brofran
    Poziom 40  
    kris8888 napisał:
    żelazko na pewno musiało być używane dłużej niż miesiąc.

    Też tak sądzę.
    Tytuł posta jest mylący i powinien brzmieć " Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia".
  • #19 20266974
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    @kris8888
    To zależy od materiałów prasowanych ubrań. O dziwo nie było tam różnorakich strzępków, a prawie tylko jeden rodzaj, do tego przypominały krótkie włoski. Jednocześnie po nasiąknięciu parą, i to mogło tu być decydujące, zanieczyszczenia te sklejały się i przywierały do stopy żelazka i przy próbach usuwania pozostawiały rdzawego koloru ślady.
    Tak w ogóle, to proponuję zajrzeć do wnętrza przeciętnego urządzenia domowego, by się przekonać o trudnej do uwierzenia ogromnej ilości zabrudzeń wewnątrz mimo idealnego zadbania z zewnątrz. Co bardziej dociekliwym polecam roboty kuchenne. :D
    Kamień może dość szybko się pojawić przy beztroskim zalewaniu wodą prosto z kranu i nie korzystaniu z funkcji "usuwania wapnia", a przy ciągłych wyciekach tej wody mogło być dolewane całkiem dużo.

    Brand, bo nie jestem pewien istnienia jeszcze tej firmy i przyjmuję możliwość istnienia faktu odsprzedaży "znaczka firmowego", zakryłem celem zapewnienia sobie bezpieczeństwa na wypadek bycia pozywanym przed sądy ze strony podmiotów związanych z posiadaczem tego brandu i chcących ewentualnie coś uzyskać poprzez powoływanie się na rzekome wyrządzania strat np. producentowi lub dystrybutorowi. Mogę specjalnie dla Kolegi zbierać podobne buble celem prezentacji przez Kolegę z pełnym podawaniem nazw.
  • #20 20266988
    kris8888
    Poziom 39  
    Mateusz_konstruktor napisał:

    Brand, bo nie jestem pewien istnienia jeszcze tej firmy i przyjmuję możliwość istnienia faktu odsprzedaży "znaczka firmowego", zakryłem celem zapewnienia sobie bezpieczeństwa na wypadek bycia pozywanym przed sądy ze strony podmiotów związanych z posiadaczem tego brandu i chcących ewentualnie coś uzyskać poprzez powoływanie się na rzekome wyrządzania strat np. producentowi lub dystrybutorowi.

    Bez przesady. To chyba ci wszyscy którzy umieszczają np. negatywne opinie na temat konkretnych produktów na stronach sklepów internetowych czy też Allegro musieliby być też pozywani przez producentów.
    No chyba że coś lekko "nakłamałeś" na temat tego żelazka i było ono używane z 5 lat a może i dłużej. A samo uszkodzenie powstało w wyniku np. wlania jakiegoś wyjątkowo agresywnego odkamieniacza.
    Tak nawiasem mówiąc stopy wielu żelazek są teraz dość wytrzymałe na zarysowania i naprawdę trzeba się postarać żeby powstały na nich wyraźne ślady.
  • #21 20267315
    i-adrian-i
    Poziom 12  
    Mam takie samo żelazko od prawie 10l, nic się z nim nie dzieje mimo że od czasu do czasu szkodniki domowe je zrzucają z deski (dzieci i koty). Po roku takie samo teściowa dostała na święta - też sobie chwali. Z powodu jednego wadliwego egzemplarza, gdzie klej nie chwycił pewnie przez zatłuszczoną powierzchnię stwierdzamy że projekt jest wadliwy?
  • REKLAMA
  • #22 20267653
    szeryf3
    Poziom 28  
    To urządzenie nadaje się na części bo naprawa będzie pracochłonna i nie opłacalna.
    Jeżeli jest na gwarancji to proponuję je zareklamować.
  • #23 20268156
    mychaj
    Poziom 35  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    sądząc po świetnym stanie spodu zapewne nie więcej jak miesiąc czasu.

    Żelazka tej marki mają właśnie to do siebie że powłoki na stopach są jedne z najtrwalszych.
    To żelazko po prostu albo zgniło od środka, albo za dużo kamienia na płycie grzewczej i dlatego rozerwało łączenie.
    Jeszcze jedna możliwość to skruszały i nieszczelny silikonowy łącznik zbiorniczka ze stopą
    I nie jest to ,,typowe" uszkodzenie.
    A to żelazko sądząc po rdzy to ma kilka ładnych lat.
  • #24 20268192
    SzymonHK
    Poziom 21  
    Poza korozją i kamieniem, bardzo zdegradowany jest plastik, widać to dobrze na białych fragmentach obudowy. Swoją drogą, jaka jest idea artykułu? Typowe uszkodzenie nie jest typowe, porady dotyczącej naprawy brak. Naprawiałem ostatnio stacje parową tej firmy, i tam awaria była typowa - zużyty mikroprzekażnik, załączający grzałkę stopy z prądem ponad 2A. Po pięciu latach dość intensywnego użytkowania - dosyć dobry wynik. Osobiście uważam produkty tej marki za średnie, dosyć dobrze się spisują, ale żadna top produkcja.
  • #25 20268843
    Jacekser
    Poziom 25  
    Zwykle tego typu wyrób sygnalizuje koniec przydatność do użycia wywalając bezpieczniki/różnicówki.Dwukrotnie-mojej mamie i mojej żonie-tak zasygnalizowały.Moje domowe zmusiło mnie dodatkowo do unowocześnienia zabezpieczeń bo żelazko wywaliło zabezpieczenia aż do rozdzielni w budynku.!Czasem wcześniej ciekną bez takich elektrycznych ekscesów ale to zwykle jest ich koniec.
    A to foto wyrobu niemal wiecznego :wink: :
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.
  • #26 20270110
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Wadliwość projektu widzę w braku jakiegokolwiek zamocowania pomiędzy w sumie tylko trzema nitami: jednym u góry i dwoma na dole.
    Zastosowane rozwiązanie polegające na sklejaniu uważam za zbyt słabe i nieadekwatne.

    To nie jest rdza. Wygląda na to, jakby często było prasowane ubranie z wełny barwionej na brązowo i ostatecznie połączenie drobinek z tego pochodzących z parą i wodą dało efekt barwienia na rdzawy kolor. Nie miałem czasu ani potrzeby na szczególne doczyszczanie przedmiotu już na wstępie zaklasyfikowanego jako do zezłomowania. Skupiłem się na kluczowych detalach.

    @SzymonHK
    Plastiki były we wzorowym stanie, nic się nie kruszyło i nie łamało jak to ma miejsce w wyeksploatowanych egzemplarzach.

    @Jacekser
    Nie porównuj wyrobu pozbawionego bloku parowego.
  • #27 20270200
    mychaj
    Poziom 35  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Wygląda na to, jakby często było prasowane ubranie z wełny barwionej na brązowo

    To nie jest wełna tylko przegrzane i przepalone włókna i taki jakby kurz które się zbierają w żelazku - za mało ich kolega chyba naprawiał...
    Stopa w philipsach jest dobrze wykonana - twarda woda, kamień, rdza zrujnowały to żelazko.
    No chyba że to podróba 😀.
    Sugeruję zleceniodawcy dać do zrozumienia by korzystał z wody zdemineralizowanej 😀.
    Przedłuża życie żelazka.
  • #28 20270208
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Kolor i specyfika zanieczyszczeń tkwiących we wnętrzu poszczególnych egzemplarzy mocno się różni w zależności od rodzaju prasowanych materiałów.
    Tu nie było charakterystycznego pyłu i drobinek, tu było coś podobnego do kilkumilimetrowych włosków. Jednocześnie brudziło to z dość dużą skutecznością.

    Sama stopa mogłaby przetrwać do dziś, ale ten brak mocowania po środku dał o sobie znać.
    Twarda woda i osadzający się kamień mogłyby uczynić wewnętrzne kanały niedrożnymi, ale dalej nie mogą być źródłem odginania się dwóch połączonych ze sobą płaskich elementów.
  • #29 20336138
    yogi009
    Poziom 43  
    Fajnie, że rozebrałeś to uszkodzone żelazko, tylko nie wiem w jakim celu napisałeś o tym artykuł? Gdyby udało się jakimś patentem przywrócić sprawność sprzętu, wtedy można to IMHO pokazać szerzej. A tutaj? Nie rozumiem.
  • #30 20336573
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Jacekser napisał:
    A to foto wyrobu niemal wiecznego :wink: :
    Prosto z warsztatu. Cz. 1. Żelazko buchające parą: diagnoza i analiza przyczyny uszkodzenia.

    To nie jest żelazko parowe i nie ma tam którędy cieknąć woda.

    mychaj napisał:
    twarda woda, kamień, rdza zrujnowały to żelazko.

    Z udziałem w tym zdarzeniu mocowania wykonanego jedynie w trzech skrajnych punktach.

    yogi009 napisał:
    Gdyby udało się jakimś patentem przywrócić sprawność sprzętu, wtedy można to IMHO pokazać szerzej.

    Patrz powyżej.
    W całej sprawie chodzi o konstrukcję powodującą rozszczelnianie się w środkowej części i wynikający z tego tzw. efekt domina.

Podsumowanie tematu

W dyskusji omówiono przypadek uszkodzenia żelazka parowego, które wykazywało wyciek pary z boków płyty grzejnej. Użytkownik zdiagnozował problem, wskazując na obecność kamienia w miejscach, które nie powinny mieć kontaktu z wodą. Wiele odpowiedzi koncentrowało się na trudności naprawy, sugerując, że uszkodzenie może być wynikiem wad konstrukcyjnych, takich jak niewystarczające mocowanie płyty grzejnej. Uczestnicy dyskusji podnosili również kwestie dotyczące jakości wykonania urządzenia oraz możliwości jego naprawy, wskazując na problemy z trwałością i konstrukcją. Wskazano, że żelazko może być trudne do naprawy, a jego stan sugeruje dłuższy okres użytkowania niż deklarowany miesiąc. W końcu, niektórzy uczestnicy sugerowali, że urządzenie nadaje się do zezłomowania.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA