Cześć
Mam problem z płytą AB350 Pro4 a konkretnie z tym że po włączeniu komputera wentylator przedni rozkręca się na maxa (ponad 2000rpm) i tak już zostaje. Dopiero po zamknięciu systemu i ponownym uruchomieniu wentylator się "uspokaja" (500rpm). I tak za każdym razem. Muszę dwa razy z rzędu uruchamiać system żeby dało się na nim komfortowo pracować.
Specyfikacja:
Płyta główna: Socket AM4 ASRock AB350 Pro4
BIOS: American Megatrends Inc. P5.10
Procesor: AMD Ryzen 5 1600 3.2GHz
Karta graficzna: Radeon R9 270
Pamięć RAM: DDR4 Crucial 16GB 2666MHz Ballistix Sport AT CL16 (2x8GB)
Dysk SSD: ADATA 256GB M.2 PCIe NVMe SX6000 Lite
Zasilacz: SilentiumPC 550W Supremo M2 Gold
Temperatury: 35 CPU, 33 GPU
System: Windows 10 64-bit
Komputer na tych podzespołach działa 3 lata, nic nie było wymieniane/dodawane, wentylatory przednie były dwa i od początku chodziły cicho. Jednak od jakiegoś czasu zaczęły chodzić bardzo głośno (tak znienacka). Walczyłem z ustawieniami w BIOSie ale bezskutecznie, więc się poddałem a po paru miesiącach jeden z nich zaczął "terkotać" przy starcie systemu więc go odpiąłem. Drugi pozostał i działa tak jak to opisałem na początku czyli dziwnie (podwójne uruchomienie = normalne obroty)
Próbowałem różnych ustawień w BIOSie (SilentMode, dostosowanie prędkości w zależności od temperatury CPU lub MB. Co bym nie próbował efekt jest ten sam. Przepinałem wentylator do sąsiedniego gniazda (efekt był jeszcze gorszy - już za każdym razem chodził na 100%)
Wentylator 3 pin, gniazdo 4-pin, speedfun wyświetla rpm ale nie działa sterowanie prędkością
Wszystko wskazuje na płytę główną, tylko nie rozumiem dlaczego po ponownym uruchomieniu działa tak jak trzeba. Jeśli ktoś ma pomysł co możnaby jeszcze spróbować zmienić to proszę o pomoc. A może ktoś już się zetknął z czymś podobnym
Mam problem z płytą AB350 Pro4 a konkretnie z tym że po włączeniu komputera wentylator przedni rozkręca się na maxa (ponad 2000rpm) i tak już zostaje. Dopiero po zamknięciu systemu i ponownym uruchomieniu wentylator się "uspokaja" (500rpm). I tak za każdym razem. Muszę dwa razy z rzędu uruchamiać system żeby dało się na nim komfortowo pracować.
Specyfikacja:
Płyta główna: Socket AM4 ASRock AB350 Pro4
BIOS: American Megatrends Inc. P5.10
Procesor: AMD Ryzen 5 1600 3.2GHz
Karta graficzna: Radeon R9 270
Pamięć RAM: DDR4 Crucial 16GB 2666MHz Ballistix Sport AT CL16 (2x8GB)
Dysk SSD: ADATA 256GB M.2 PCIe NVMe SX6000 Lite
Zasilacz: SilentiumPC 550W Supremo M2 Gold
Temperatury: 35 CPU, 33 GPU
System: Windows 10 64-bit
Komputer na tych podzespołach działa 3 lata, nic nie było wymieniane/dodawane, wentylatory przednie były dwa i od początku chodziły cicho. Jednak od jakiegoś czasu zaczęły chodzić bardzo głośno (tak znienacka). Walczyłem z ustawieniami w BIOSie ale bezskutecznie, więc się poddałem a po paru miesiącach jeden z nich zaczął "terkotać" przy starcie systemu więc go odpiąłem. Drugi pozostał i działa tak jak to opisałem na początku czyli dziwnie (podwójne uruchomienie = normalne obroty)
Próbowałem różnych ustawień w BIOSie (SilentMode, dostosowanie prędkości w zależności od temperatury CPU lub MB. Co bym nie próbował efekt jest ten sam. Przepinałem wentylator do sąsiedniego gniazda (efekt był jeszcze gorszy - już za każdym razem chodził na 100%)
Wentylator 3 pin, gniazdo 4-pin, speedfun wyświetla rpm ale nie działa sterowanie prędkością
Wszystko wskazuje na płytę główną, tylko nie rozumiem dlaczego po ponownym uruchomieniu działa tak jak trzeba. Jeśli ktoś ma pomysł co możnaby jeszcze spróbować zmienić to proszę o pomoc. A może ktoś już się zetknął z czymś podobnym