Witam.
Sam stworzyłem swój mały system. Miał to być prywatny projekt edukacyjny. Chciałem się czegoś nauczyć
Zestaw wygląda następująco:
-radio: Sony DSX-A410BT
-przód: Audio System M165 EVO2 + wygłuszenie drzwi
-sub: Rockford Fosgate P1S4-12 + skrzynia otwarta
-wzmacniacz: Sony XM-GS4
Kiedyś to ustawiłem wg internetowych teorii/poradników. Gra bardzo ładnie. Zwłaszcza góry są dokładne, scena bardzo otwarta. Brakuje mi jednak nieco kicka/puncha wyczuwalnego z przodu. Moc czuć, głównie przy wysokich głośnościach. Radio ma skalę do 60; moc zaczyna być czuć od 25-30. Nie chcę jednak robić wiecznej dyskoteki, wszak czasem wozi się innych ludzi
Chciałbym też "poczuć" dźwięk przy zwykłym codziennym odsłuchu (np. do 10). Podoba mi się efekt jaki można spotkać obecnie w fabrycznych głośnikach nowych aut - gdzie basu nie ma dużo, ale jest wyczuwalny nawet przy bardzo cichym graniu. U siebie nie potrafię czegoś takiego osiągnąć.
Może to kwestia złego spasowania elementów zestawu? Może ustawienia wzmacniacza?
Naczytałem się wiele teorii o ustawieniach car audio. Większość bardziej fachowych poradników mówi, żeby wyłączyć na radiu wszelkie boostery, EQ itp., dać 2/3 (a nawet 3/4) głośności i zacząć ustawiać. Tyle że przy takiej głośności mam wrażenie, że mi szyby wypadną
Ustawiałem więc na max 1/2 i zaczynałem kręcić. Większość źródeł podawała, żeby HPF i LPF ustawić na 60-70 Hz.
Ostatecznie więc, ustawiając "na ucho" wydaje mi się, że najlepszy efekt jest z HPF/LPF na ok. 50 Hz, do tego gain na froncie max, na subie na ok. 3/4 (brak przesterów/charczenia nawet przy wysokich głośnościach). Do tego jakieś filtry subsoniczne (tu nie widzę dużej różnicy) i podbicia tonów niskich (dla przodu max, dla suba ok. 1/2). Niby jest jakby lepiej, ale to wciąż nie to co mi się marzy
Znowu zagłębiłem się w teorię, tym razem mniej profesjonalną, a bardziej użytkową
I tu z kolei ludzie na forach piszą, żeby dać LPF 80 Hz, SPF w ogóle wyłączyć. Ktoś inny, że ustawił LPF na 60 Hz (+duży gain), a HPF na 130 Hz... Spotkałem się też z teorią, że im wyższa granica odcięcia filtrów, tym bardziej bas będzie przesuwał się do bagażnika, czyli np. przy HPF/LPF na 80Hz będzie czuć źródło basu w bagażniku, zaś przy 50 Hz bas będzie czuć z przodu (co poniekąd ma sens, bo więcej basu przejmą głośniki przednie).
Jakieś pomysły jak to ogarnąć, czyli jak dodać "kopa" z przodu przy niskich głośnościach? Wszędzie czytałem, że Audio System M165 EVO2 grają mocno basowo. Trochę mnie jednak rozczarowują... Może problemem jest otwarta skrzynia basowa? Producent niby sugeruje wkładać Fosgate P1S4-12 w zamknięte skrzynie, ale ta otwarta zrobiona jest zgodnie z instrukcjami (ma odpowiedni litraż, tunel itp.)... Z drugiej strony wydaje mi się, że na tyle basu więcej nie potrzebuję - pasażerowie odczuwali niekiedy dyskomfort (obecnie zmniejszyłem gain na subie).
Będę wdzięczny za wszelkie rady / sugestie.
Pozdrawiam,
J.
Sam stworzyłem swój mały system. Miał to być prywatny projekt edukacyjny. Chciałem się czegoś nauczyć
-radio: Sony DSX-A410BT
-przód: Audio System M165 EVO2 + wygłuszenie drzwi
-sub: Rockford Fosgate P1S4-12 + skrzynia otwarta
-wzmacniacz: Sony XM-GS4
Kiedyś to ustawiłem wg internetowych teorii/poradników. Gra bardzo ładnie. Zwłaszcza góry są dokładne, scena bardzo otwarta. Brakuje mi jednak nieco kicka/puncha wyczuwalnego z przodu. Moc czuć, głównie przy wysokich głośnościach. Radio ma skalę do 60; moc zaczyna być czuć od 25-30. Nie chcę jednak robić wiecznej dyskoteki, wszak czasem wozi się innych ludzi
Może to kwestia złego spasowania elementów zestawu? Może ustawienia wzmacniacza?
Naczytałem się wiele teorii o ustawieniach car audio. Większość bardziej fachowych poradników mówi, żeby wyłączyć na radiu wszelkie boostery, EQ itp., dać 2/3 (a nawet 3/4) głośności i zacząć ustawiać. Tyle że przy takiej głośności mam wrażenie, że mi szyby wypadną
Ostatecznie więc, ustawiając "na ucho" wydaje mi się, że najlepszy efekt jest z HPF/LPF na ok. 50 Hz, do tego gain na froncie max, na subie na ok. 3/4 (brak przesterów/charczenia nawet przy wysokich głośnościach). Do tego jakieś filtry subsoniczne (tu nie widzę dużej różnicy) i podbicia tonów niskich (dla przodu max, dla suba ok. 1/2). Niby jest jakby lepiej, ale to wciąż nie to co mi się marzy
Znowu zagłębiłem się w teorię, tym razem mniej profesjonalną, a bardziej użytkową
Jakieś pomysły jak to ogarnąć, czyli jak dodać "kopa" z przodu przy niskich głośnościach? Wszędzie czytałem, że Audio System M165 EVO2 grają mocno basowo. Trochę mnie jednak rozczarowują... Może problemem jest otwarta skrzynia basowa? Producent niby sugeruje wkładać Fosgate P1S4-12 w zamknięte skrzynie, ale ta otwarta zrobiona jest zgodnie z instrukcjami (ma odpowiedni litraż, tunel itp.)... Z drugiej strony wydaje mi się, że na tyle basu więcej nie potrzebuję - pasażerowie odczuwali niekiedy dyskomfort (obecnie zmniejszyłem gain na subie).
Będę wdzięczny za wszelkie rady / sugestie.
Pozdrawiam,
J.