logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Baby phone dla babci - przeróbka

W.P. 13 Lis 2022 21:28 4833 28
  • Witam Kolegów.
    Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że fizyczna sprawność to cecha młodości, wczesnej czy późniejszej. Niestety nie jest nam dana na zawsze.
    Chociaż w wieku 97 lat babcia z pasją słucha audiobooków, to palce i wzrok już nie takie. Problemem staje się obsługa telefonu.
    Pomimo zaawansowanego wieku babcia samodzielnie porusza się po mieszkaniu. Dla bezpieczeństwa ma na szyi zawieszoną słuchawkę. Niby to dużo ale jednak zbyt mało.
    Ostatnio zaczęła mieć trudności z wybraniem właściwego numeru (wzrok, nieprecyzyjny dotyk).
    Można by próbować znaleźć telefon z funkcją "Baby phone". 20 czy 25 lat temu byłoby to wykonalne - było w czym wybierać. Dziś telefonia stacjonarna trochę przygasa. Poza tym babcia przyzwyczaiła się do tej słuchawki i nie chce słyszeć o zmianie.

    W tej sytuacji pozostało mi przerobić słuchawkę tak, by jednym przyciskiem można było nawiązać połączenie z wcześniej wpisanym numerem.
    Dodatkowy przycisk umieściłem na zewnętrznej stronie słuchawki tak, by był łatwo wyczuwalny pod opuszkiem palca. Można nim zainicjować połączenie lub je odebrać.
    Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka
    Zdjęcia płytki z układem nie powinienem pokazywać :) Proszę tu o wyrozumiałość.
    W szufladzie z "przydasiami" znalazłem jakąś niewykorzystaną płytkę i po dopasowaniu do płyty słuchawki umieściłem na niej elementy. Wgląda okropnie ale całość powstała w 6 godzin.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika ogólna
    W.P. napisał 5291 postów o ocenie 1225, pomógł 771 razy. Mieszka w mieście Łódź. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2 20283459
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 20283786
    andrzejlisek
    Poziom 32  
    Posty: 3642
    Pomógł: 82
    Ocena: 710
    W.P. napisał:
    Można by próbować znaleźć telefon z funkcją "Baby phone". 20 czy 25 lat temu byłoby to wykonalne - było w czym wybierać. Dziś telefonia stacjonarna trochę przygasa. Poza tym babcia przyzwyczaiła się do tej słuchawki i nie chce słyszeć o zmianie.

    Miałem w życiu takie dwa przypadki:
    1. Kiedyś w domu był telefon stacjonarny (tradycyjny, całkowicie kablowy) z sekretarką magnetofonową (telefon działał także, gdy został podłączony tylko do linii telefonicznej, jednak sekretarka nie działała, wymagała podłączenia zasilacza do prądu). Ten telefon miał przycisk "redial". Po podniesieniu słuchawki i naciśnięciu "redial" dzwonił pod ostatnio wybrany numer. Taki przycisk był bardzo przydatny w przypadku kontaktu z instytucją, do której bardzo ciężko się dodzwonić (telefon często zajęty i "wstrzelenie się" w moment, w którym po stronie instytucji nie ma rozmowy było trudne).
    2. W niektórych telefonach komórkowych "dla seniora" jest przycisk "SOS", którego naciśnięcie powoduje zatelefonowanie pod wcześniej ustawiony numer. Na przykład był to numer do najbliższej osoby z rodziny, która była gotowa do natychmiastowej pomocy w przypadku nagłego pogorszenia zdrowia lub samopoczucia seniora.
    Czy to "baby phone" jest odpowiednikiem jednego z dwóch powyższych (tylko pod inną nazwą), czy to jeszcze coś innego?

    Ja nie jestem "w temacie", ale może, zgodnie z naturalnym postępem, istnieją telefony komórkowe z "baby phone"?
  • #4 20283808
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    andrzejlisek napisał:
    Czy to "baby phone" jest odpowiednikiem jednego z dwóch powyższych (tylko pod inną nazwą), czy to jeszcze coś innego?
    W latach 90-tych producenci prześcigali się w dodatkach do standardowych funkcji. Jednym z nich była właśnie wyżej wspomniana.
    Polegało to na tym, że po uruchomieniu tej funkcji telefon wybierał wskazany numer po naciśnięciu dowolnego przycisku (mogę się tu trochę mylić bo i nie korzystałem z tej funkcji, i czas nieznacznie spustoszył pamięć).
    To było takie ustawienie dla dziecka, by w prosty sposób połączyło się z rodzicem.

    Dodano po 3 [minuty]:

    andrzejlisek napisał:
    Ja nie jestem "w temacie", ale może, zgodnie z naturalnym postępem, istnieją telefony komórkowe z "baby phone"?
    Z pewnością tak jest, choć nie sprawdzałem.
    Nawet nie myślałem o tym, gdyż w wieku 97 lat trudno się przestawić na inny, nowy sprzęt.
  • #5 20283824
    andrzejlisek
    Poziom 32  
    Posty: 3642
    Pomógł: 82
    Ocena: 710
    W.P. napisał:
    Polegało to na tym, że po uruchomieniu tej funkcji telefon wybierał wskazany numer po naciśnięciu dowolnego przycisku (mogę się tu trochę mylić bo i nie korzystałem z tej funkcji, i czas nieznacznie spustoszył pamięć).

    Być może moje pytanie odświeży pamięć. Czy chodzi o to, że pod każda cyfrę można przypisać jakiś numer i dłuższe przytrzymanie cyfry po podniesieniu słuchawki wybiera ten numer? Np. Podniosę słuchawkę i przytrzymam 1, to wybiera numer taki, jak nacisnę 2, to taki i tak dalej. W niektórych telefonach może nie być możliwe przypisanie do cyfry 1 lub do cyfry 0.

    W.P. napisał:
    Z pewnością tak jest, choć nie sprawdzałem.
    Nawet nie myślałem o tym, gdyż w wieku 97 lat trudno się przestawić na inny, nowy sprzęt.

    Jeżeli chodzi o przypisywanie numerów pod cyfry, to ja osobiście znam ok. 85-letnią właścicielkę telefonu firmy "MyPhone", model "Halo2", potem był inny podobny telefon dla seniora, nie pamiętam jaki producent i model, ale podobnie wyglądał. W obu telefonach była funkcja przypisywania kontaktów pod cyfry, jednak nie było możliwe wykorzystanie cyfry 1 i 0. Aby zadzwonić, wystarczyło wziąć telefon do ręki i chwilę przytrzymać odpowiednią cyfrę.


    Teraz patrzę na schemat i widzę, że tak naprawdę dorobiłeś ułatwienie korzystania z "redial", czyli ostatni dzwoniony numer.
  • #6 20283859
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    andrzejlisek napisał:
    Czy chodzi o to, że pod każda cyfrę można przypisać jakiś numer i dłuższe przytrzymanie cyfry po podniesieniu słuchawki wybiera ten numer?
    Była taka funkcja. Różnie to było w różnych modelach.
    Panasonic zanim wprowadził "Książkę telefoniczną" stosował zasadę - przycisk "Auto" i potem przycisk klawiatury numerycznej 0 ÷ 9. Ogólnie było kilka sposobów.
    andrzejlisek napisał:
    Aby zadzwonić, wystarczyło wziąć telefon do ręki i chwilę przytrzymać odpowiednią cyfrę.
    To by wystarczyło, ale babcia pomimo iż nie rozstaje się z telefonem to ma trudności z trafieniem w odpowiedni przycisk.
    To skutek ograniczeń ruchowych oraz pogorszonego widzenia.

    Duży, łatwy do wymacania kciukiem przycisk rozwiązał problem.

    Dodano po 6 [minuty]:

    andrzejlisek napisał:
    Teraz patrzę na schemat i widzę, że tak naprawdę dorobiłeś ułatwienie korzystania z "redial", czyli ostatni dzwoniony numer.
    To było najprostsze.
    W pierwszym porywie miał to być układ, który zapewnia obsługę tylko jednym w/w przyciskiem. Niestety górę wzięły ograniczenia spowodowane brakiem miejsca w słuchawce. Dlatego niestety po nawiązaniu rozmowy należy wcisnąć przycisk przekreślonej słuchawki by zwolnić linię.
    O tym na szczęście babcia zawsze pamięta i z łatwością go odnajduje.
  • #7 20283871
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    Mój brat kupił parę tygodni temu naszej mamie telefon MyPhone model Halo2.
    Co była za wojna z tym telefonem.
    Że ona nie chce takiego telefonu dla starców (co prawda kobieta po 80-tce) jak już to chce telefon ,,maziany" czyli taki jak my mamy (a palce jej są już mniej sprawne).
    Co gorsza melodyjki w tym telefonie jak ona twierdziła są jak do trumny no i nie mogła odbierać i wysyłać zdjęć.
    Musieliśmy powrócić do starego telefonu, czyli do Noki 3110.
    Co prawda telefon musiał przejść wcześniej do pewnych prac konserwacji odświeżających.
    Teraz jest zadowolona.
    Tak jest z starszymi osobami.
    Nic już nie chcą zmieniać.
  • #8 20283919
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    szeryf3 napisał:
    Tak jest z starszymi osobami.
    No właśnie. A tutaj jest 17 lat różnicy.
    Najgorsze są problemy z poruszaniem się i radzeniem sobie z najprostszymi codziennymi czynnościami. W wieku 80 czytała ale potem wraz z pogarszającym się wzrokiem przeszła na wersję dźwiękową.
    Jakiś czas temu połączyłem moduł odtwarzacza mp3 z głośnikiem komputerowym dodając do tego akumulator i wyłącznik dotykowy w postaci naklejonego paska blachy.
    Do dziś "poleciały" 42 audiobooki. :D
  • #9 20285125
    tomek122
    Poziom 22  
    Posty: 912
    Pomógł: 33
    Ocena: 234
    Tego typu funkcja istnieje nawet w dzisiejszych smartfonach.
    Tzw przypisanie numeru tel do danego przycisku z dialera.
  • #10 20285491
    szeryf3
    Poziom 30  
    Posty: 2046
    Pomógł: 12
    Ocena: 672
    To to wiemy, ale daj starszej osobie smartfona kiedy ma już palce sprawne inaczej.
    Sami nieraz mamy problemy z wybraniem odpowiedniej funkcji kiedy mamy zmarznięte palce.
  • #11 20285530
    pan_buka
    Poziom 12  
    Posty: 22
    Ocena: 31
    Pomysł bardzo fajny, wygląd płytki jest bez znaczenia, bo jak wiadomo, prowizorki są najtrwalsze. Zastanawiam się tylko, dlaczego użyłeś dodatkowej baterii litowej, zamiast podpiąć moduł do linii zasilania telefonu ? Z tego co pamiętam, Panasonic z tej rodziny jest zasilany dwoma NiMH w rozmiarze AAA ?
  • #12 20285661
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    A mnie się wydaje (mogę się mylić, bo nie podaleś, jaki to model Panasonica), że takie funkcje były fabrycznie dostępne w tym sprzęcie.
    Na pewno miała to starożytna Motorola, którą używałem w średniowieczu.
    Tak więc jest prawdopodobne, że dużym nakładem pracy zdublowałeś dostępną funkcję.
    Ale zawsze rozruszałeś mózg, a to się liczy.
  • #13 20285744
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    pan_buka napisał:
    Zastanawiam się tylko, dlaczego użyłeś dodatkowej baterii litowej, zamiast podpiąć moduł do linii zasilania telefonu ?
    Zrobiłem to z 2 powodów.

    Gwarantowane minimalne napięcie pracy CMOS-ów czyli 3V. Zasilanie telefonu to 2 x 1,2V. Mogłoby działać ale wolałem nie przekraczać granicy.

    Upewniwszy się, że wystarczy miejsca na baterię projektowałem układ tak, by nie pobierał energii w spoczynku. To niemierzalne nanoampery (poza oczywiście chwilą na przycisk i transoptory).

    Dodano po 1 [minuty]:

    Sofeicz napisał:
    nie podałeś, jaki to model Panasonica
    KX-TG6511PD
  • #14 20285941
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    Sofeicz napisał:
    nie podałeś, jaki to model Panasonica

    Cytat:
    KX-TG6511PD

    Dokopałem się do instrukcji tego telefonu i jak najbardziej ma on funkcję zapisywania numerów i przypisywania im numerów.
    Tak więc zamiast kombinować, ten sam efekt uzyskałbyś po prostu wyprowadzając osobno styki z odpowiedniego klawisza i wstawiając dodatkowy klawisz (skoro mama ma problemy z trafieniem).
  • #15 20286450
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    Sofeicz napisał:
    Tak więc zamiast kombinować, ten sam efekt uzyskałbyś po prostu wyprowadzając osobno styki z odpowiedniego klawisza i wstawiając dodatkowy klawisz (skoro mama ma problemy z trafieniem).
    Czy na pewno? Prześledźmy.

    Telefon ma "Książkę telefoniczną" pozwalającą wpisać bodajże 50 kontaktów, do jej wywołania służy osobny przycisk dużo mniejszy od pozostałych. Jego wciśnięcie przywołuje w/w funkcję sugerując użycie przycisku nawigacyjnego "Góra" lub "Dół". Tym sposobem po wybraniu konkretnego abonenta z listy można wciskając przycisk "Talk" nawiązać połączenie.

    Wyobraźmy sobie teraz sytuację (nb. sprzed tygodnia), że babcia przewraca się podczas próby siadania na kanapie (to czasem zdarza się w wieku 97 lat) i nie może wstać o własnych siłach. Na szczęście ma na szyi słuchawkę telefonu.

    Okulary do czytania leżą na stole a tu trzeba włączyć:
    Książkę telefoniczną (mały przycisk)
    Przyciskiem nawigacyjnym (kołyska - lewo, prawo, góra, dół) wybrać właściwy kontakt
    Przycisk nawiązujący połączenie
    ...i czekać na połączenie z córką.
    Zapewniam, że sobie nie poradzi.

    Nie trudno zauważyć, że to kilka operacji wymagających czytania wpisów na wyświetlaczu, do tego w niewygodnej pozycji.

    Żałuję, że z braku miejsca nie mogłem rozbudować układu do postaci sprowadzającej nawiązanie i zakończenie połączenia tym samym przyciskiem.

    Ps. Zapomniałem dodać na początku wątku, że pod płat gumy z przyciskami włożyłem kawałek papieru uniemożliwiając tym samym korzystanie z klawiatury. Otwór pozostał jedynie dla przycisku kończącego rozmowę.
  • #16 20286510
    witek_34
    Poziom 13  
    Posty: 115
    Pomógł: 3
    Ocena: 18
    Olbrzymi plus dla autora za pomysł. Ja miałem podobne problemy. Niestety u nas wiele prostych
    telefonów typu myphone nie sprawdziło się. Konkretnie są dwa problemy dłuższe przyciśnięcie czerwonego
    przycisku kończącego rozmowę wyłącza telefon oraz naciśnięcie przycisku vol- w końcu wyłącza dzwonek i zostawia wibrację. Dla osoby ~90 to problemy nie do obejścia. Generalnie potrzebna jest sygnalizacja
    akustyczna/optyczna. I klasyczna forma słuchawki. Ponadto testowany myphone był beznadziejnej trwałości i miał kiepską jakości połączeń. U mnie pewnie też skończy się na jakimś DYI. Mam dużo EVB z modułami GSM.

    Zastanawiam się jaki jest ew. rynek na tego typu rozwiązania. Być może jest to jakaś nisza w którą można
    się wstrzelić. Przydałyby się

    * prosty telefon "stacjonarny" na długim kablu z migaczem i dzwonkiem i np .5 przyciskami z zapamiętanymi
    numerami
    * prosta pralka z pokrętłem wyboru prania
    * dekoder TV z prostym pilotem na którym jest przycisk timera
    * dedykowany wyświetlacz z kamera z komunikacją głosową oraz skype / WhatsApp - nie dotykowy
    i tylko do odbioru

    W tej chwili używamy kamer oraz wtyczek WiFi.
  • #17 20287028
    andrzejlisek
    Poziom 32  
    Posty: 3642
    Pomógł: 82
    Ocena: 710
    W.P. napisał:
    Nie trudno zauważyć, że to kilka operacji wymagających czytania wpisów na wyświetlaczu, do tego w niewygodnej pozycji.

    Natomiast starsze osoby mają dobrą "pamięć odtworzeniową", nie wiem, jak to nazwać, ale chodzi o coś, z czym miałem styczność w kilku przypadkach z telefonem i aparatem fotograficznym. Jeżeli jakaś czynność wymaga ok. 5 naciśnięć przycisku, to taka osoba nie patrzy na wyświetlacz (pomimo, że jedno spojrzenie wystarczy, żeby było wiadomo, jaki przycisk nacisnąć i jaki będzie tego skutek), tylko uczy się na pamięć całej sekwencji i wciska ją w ciemno chcąc wykonać czynność. Taka osoba nawet nie zauważy, że pomyli przyciski lub (z powodu niezbyt sprawnych dłoni) wciśnie się dwa razy ten sam przycisk bądź pominie go, tylko leci w ciemno nie patrząc, co ta osoba tak naprawdę robi. Podobna sytuacja zachodzi, gdy czynność rozpocznie z innego stanu urządzenia niż stan początkowy standardowy. W takim przypadku taka starsza osoba również całą sekwencję leci w ciemno i nawet nie wie, że coś jest nie tak, a jeden rzut oka na wyświetlacz ten fakt ujawni.

    witek_34 napisał:
    Niestety u nas wiele prostych
    telefonów typu myphone nie sprawdziło się. Konkretnie są dwa problemy dłuższe przyciśnięcie czerwonego
    przycisku kończącego rozmowę wyłącza telefon oraz naciśnięcie przycisku vol- w końcu wyłącza dzwonek i zostawia wibrację. Dla osoby ~90 to problemy nie do obejścia.

    Ciekawe, czy projektanci testowali prototypy na prawdziwych starszych osobach, którzy reprezentują główną grupę docelową. A jeżeli tak, to czym tamci seniorzy różnią się od polskich seniorów, że telefon teoretycznie odpowiadający potrzebom seniorów, w praktyce nie bardzo zdaje egzamin? A może grupa docelowa tych telefonów jest zupełnie inna niż "starsze osoby" w powszechnym rozumieniu w Polsce?

    Dodano po 22 [minuty]:

    witek_34 napisał:
    * prosty telefon "stacjonarny" na długim kablu z migaczem i dzwonkiem i np .5 przyciskami z zapamiętanymi
    numerami
    * prosta pralka z pokrętłem wyboru prania
    * dekoder TV z prostym pilotem na którym jest przycisk timera
    * dedykowany wyświetlacz z kamera z komunikacją głosową oraz skype / WhatsApp - nie dotykowy
    i tylko do odbioru

    Niektórzy producenci AGD wprowadzają niepotrzebne udziwnienia. Przykład z życia wzięty: Posiadam kuchenkę mikrofalową Daewoo KOR-63U5. Ona ma tylko dwa pokrętła. Jeden to przełącznik mocy (tak naprawdę to czas pracy magnetronu i czas przerwy w kilkusekundowym okresie, położenie maksymalne powoduje ciągła prace magnetronu), który ustawiłem na max i nie ruszam. Drugi przełącznik to zwykły minutnik sprzężony z zasilaniem całego urządzenia. Nic więcej nie ma i nie jest potrzebne. A widziałem niejedną mikrofalówkę w domu lub w biurze, która ma wyświetlacz, kilka pokręteł, przyciski. Jaki to ma sens i komu to potrzebne? Swoją mikrofalę "odziedziczyłem" po poprzednich użytkownikach i nie mam potrzeby kupować innej.

    Piekarnik, tak samo. Kupiłem Bosch, model ze średniej półki cenowej (modelu nie pamiętam, nie jest napisany, nie chce mi się szukać, a w tym temacie chyba nie jest to ważne), patrząc, jakie ma funkcje, a były w sprzedaży mające jeszcze więcej funkcji i też dużo droższe. Piekarnik ma chyba 6 sposobów grzania (dolna grzałka, górna grzałka, termoobieg, dwie grzałki itp) wybierane jednym pokrętłem, drugim pokrętłem wybierana temperatura do tego wyświetlacz z zegarem i minutnikiem. W praktyce, to korzysta się z jednego sposobu grzania, a zegar nie jest potrzebny, tym bardziej, że podgrzewając pizzę byłem w innym pokoju i słuchałem muzyki, nie słyszałem dźwięków wydawanych przez piekarnik (upływ czasu minutnika nie wyłącza grzałek) i spaliłem pizzę. Od tego momentu ustawiam alarm w telefonie w przypadku korzystania z piekarnika.

    Podsumowując, w piekarniku i mikrofalówce tak naprawdę potrzebne jest jedno pokrętło, którym ustawia się jeden, ale najważniejszy parametr. W mikrofali to czas pracy, a w piekarniku to będzie temperatura.
  • #18 20287101
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    andrzejlisek napisał:
    starsze osoby mają dobrą "pamięć odtworzeniową"
    To prawda potwierdzona obserwacją. Drugi telefon z przyciskami wielkości znaczka pocztowego stoi na stole. Tam babcia wybiera numery z pamięci.
    A jest tego dużo - rodzina, znajomi, sąsiadki.
  • #19 20287228
    korneliusz1
    Poziom 9  
    Posty: 49
    Ocena: 14
    Jeśli chodzi o gotowe rozwiązania dostępne w sklepie, to telefon GIGASET E290(jest też wersja E290A z automatyczną sekretarką) wspiera takie funkcjonalności jak n
    Niania elektroniczna oraz Szybkie wybieranie (dzwonienie na numer po naciśnięciu dowolnego przycisku). Ten telefon ma duże klawisze, więc może być odpowiedni dla osoby starszej

    Instrukcja (strony 41&43)
    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rc...QQFnoECA0QAQ&usg=AOvVaw3W5pBSRa8JjqqL-5dq8o8_
  • #20 20287242
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    W.P. napisał:
    Sofeicz napisał:
    Tak więc zamiast kombinować, ten sam efekt uzyskałbyś po prostu wyprowadzając osobno styki z odpowiedniego klawisza i wstawiając dodatkowy klawisz (skoro mama ma problemy z trafieniem).
    Czy na pewno? Prześledźmy.

    Telefon ma "Książkę telefoniczną" pozwalającą wpisać bodajże 50 kontaktów, do jej wywołania służy osobny przycisk dużo mniejszy od pozostałych. Jego wciśnięcie przywołuje w/w funkcję sugerując użycie przycisku nawigacyjnego "Góra" lub "Dół". Tym sposobem po wybraniu konkretnego abonenta z listy można wciskając przycisk "Talk" nawiązać połączenie.


    OK, ale wywołując tym małym przyciskiem listę mamy od razu ustawioną na pierwszym numerze (tam wpisujemy ten nr alarmowy).
    Więc wystarczyłoby zdublować mały przycisk i przycisk "Talk" i mamy Bingo.

    Pozdrawiam
  • #21 20287341
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    Sofeicz napisał:
    Więc wystarczyłoby zdublować mały przycisk i przycisk "Talk" i mamy Bingo.
    No właśnie bawię się niemal identycznym (TG6411).

    1. Przycisk książki telefonicznej (zakładam, że pożądany abonent został umieszczony na 1-szym miejscu).
    2. Przycisk nawigacyjny "Góra" lub "Dół" (jeśli I-szy to "Dół"; jeśli ostatni to "Góra").
    3. Przycisk "Talk".

    Jak by nie liczyć to 3 czynności dla osoby, zestresowanej, która akurat nie może się podnieść o własnych siłach i szuka ratunku.

    Jakakolwiek modernizacja tak zminiaturyzowanej konstrukcji rodzi wiele problemów począwszy od chociażby znalezienia punktów łączących warstwę laminatu zawierającą pola stykowe dla klawiatury.
    Przylutowanie choćby najcieńszego przewodu do ścieżki po stronie klawiatury nie wchodzi w grę, gdyż zostanie on wyrwany (oby nie ze ścieżką) podczas naciskania i tak nie działających przycisków.

    Pozostaje więc odszukanie przelotek po stronie procesora i stamtąd pobranie potrzebnych sygnałów. Oczywiście przez doklejoną małą płytkę z polami lutowniczymi by przypadkowo nie uszkodzić punktu.
    Skalę utrudnień obrazuje poniższe zdjęcie.
    Baby phone dla babci - przeróbka
    W tej sytuacji rezygnacja szukania przelotki choćby jednego sygnału to wielka oszczędność czasu.
  • #22 20287684
    Sofeicz
    Poziom 20  
    Posty: 401
    Pomógł: 12
    Ocena: 123
    W.P. napisał:

    1. Przycisk książki telefonicznej (zakładam, że pożądany abonent został umieszczony na 1-szym miejscu).
    2. Przycisk nawigacyjny "Góra" lub "Dół" (jeśli I-szy to "Dół"; jeśli ostatni to "Góra").
    3. Przycisk "Talk".

    Jak by nie liczyć to 3 czynności ...


    Mogę się mylić ale wydaje mi się, że wywołując książkę telefoniczną masz od razu listę ustawioną na pierwszym wpisie.
    Więc punkt 2 odpada.
    Mamy więc tylko dwie czynności.
  • #23 20394937
    Jaro
    Poziom 27  
    Posty: 981
    Pomógł: 50
    Ocena: 52
    W.P. napisał:
    Można by próbować znaleźć telefon z funkcją "Baby phone". 20 czy 25 lat temu byłoby to wykonalne - było w czym wybierać. Dziś telefonia stacjonarna trochę przygasa. Poza tym babcia przyzwyczaiła się do tej słuchawki i nie chce słyszeć o zmianie.


    Operatorzy komórkowi np ten na T z rózowym logo maja w ofercie tzw telefon stacjonarny na kartę. Oferta kierowana jest do firm i seniorów. W dużym skrócie polega to na przeniesieniu numeru stacjonarnego do ich sieci GSM. Jest spory wybór takich aparatów stacjonarnych na kartę sim w cenach od kilkudziesięciu PLN Jedyne ograniczenie to zadeklarowanie użytkowania aparatu w odległości 500m od miejsca instalacji więc można go zabrać np idąc do sklepu czy na pocztę. W przypadku mojej teściowej dało to też ok 80PLN miesięcznie oszczędności (abonament to jakieś śmieszne 20PLN z możliwością dzwonienia na numery stacjonarne i komórkowe do oporu a ze mieszka sama korzysta z tej opcji ile wlezie). Ma co prawda "dopiero" 89 lat ale nadal pamięta telefony do dzieci i wybiera je z klawiatury. To zostało z przyzwyczajenia do starszej słuchawki.
  • #24 20394963
    andrzejlisek
    Poziom 32  
    Posty: 3642
    Pomógł: 82
    Ocena: 710
    Jaro napisał:
    Operatorzy komórkowi np ten na T z rózowym logo maja w ofercie tzw telefon stacjonarny na kartę. Oferta kierowana jest do firm i seniorów. W dużym skrócie polega to na przeniesieniu numeru stacjonarnego do ich sieci GSM. Jest spory wybór takich aparatów stacjonarnych na kartę sim w cenach od kilkudziesięciu PLN

    Czy dobrze rozumiem, że ten "telefon stacjonarny" to tak naprawdę prymitywny telefon komórkowy o wyglądzie przypominającym telefon stacjonarny?
  • #25 20395964
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    Jaro napisał:
    Operatorzy komórkowi np ten na T z różowym logo maja w ofercie tzw telefon stacjonarny na kartę.
    Taki telefon wymaga normalnej obsługi czyli czytania treści wyświetlacza oraz rozpoznawania i naciskania przycisków.

    W przypadku babci w/w czynności odpadają ze względu na pogorszony wzrok oraz na ograniczoną ruchomość palców. Aż dziw bierze, że ktoś, kto kiedyś pisał swobodnie na maszynie dziś ma problem z wyczuciem przycisku pod opuszkiem palca.
    Tak się z wiekiem dzieje :(
    Do tego problem ze swobodnym, samodzielnym poruszaniem się po mieszkaniu, o przewróceniu się nie wspomnę. Babcia musi mieć telefon wciąż przy sobie i to na uwięzi na szyi z minimalną ilością koniecznych czynności do nawiązania połączenia w przypadku np. przewrócenia się (a było).

    Na stole ma drugi aparat z przyciskami wielkości znaczka pocztowego. Tam wszystkie numery "idą" z pamięci w przerwach podczas słuchania audiobooków :D
    andrzejlisek napisał:
    Czy dobrze rozumiem, że ten "telefon stacjonarny" to tak naprawdę prymitywny telefon komórkowy o wyglądzie przypominającym telefon stacjonarny?
    To telefon komórkowy rozliczany jak stacjonarny, często działający w obrębie jednej komórki.
    Mimo wszystko uważam, że zdrowiej jest trzymać przy głowie nadajnik o zasięgu kilkunastu metrów (stacjonarny bezprzewodowy) niż o zasięgu kilku kilometrów (zależnie od odległości od stacji BTS).
  • #26 20401911
    Jaro
    Poziom 27  
    Posty: 981
    Pomógł: 50
    Ocena: 52
    andrzejlisek napisał:
    Czy dobrze rozumiem, że ten "telefon stacjonarny" to tak naprawdę prymitywny telefon komórkowy o wyglądzie przypominającym telefon stacjonarny?


    Te tańsze tak ale czego wymagać od telefonu który ma zastąpić funkcjonalnie tel stacjonarny? Są to proste komórki "emeryckie" czasem z radiem FM i prostym aparatem, telefony z bazą udające wyglądem stacjonarne telefony bezprzewodowe sprzed dekad, typowo stacjonarne aparaty ze słuchawką i ogromnymi przyciskami zwykle rozbudowane o przyciski SOS i kilka bezposredniego wybierania numerów aż do biurkowych kombajnów na 2 karty SIM z wyświetlaczami graficznymi i możliwoscią dzwonienia z aplikacji np Whatsapp które kosztują tyle co średniej klasy smartfon.
  • #27 20524258
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2117
    Pomógł: 70
    Ocena: 387
    I śmieszne i straszne są uwagi kolegów typu: "przecież wystarczy" i "to takie proste" (odnoszące się do obsługi telefonu, nie do projektu).
    Dla osób starszych może być niemożliwe nauczenie się zapalania kuchenki gazowej automatycznie przez pokrętło, kiedy zrobienie tego zapałkami, jak przez ostatnie 60 lat jest proste.
    Ja zrobiłem kiedyś projekt telefonu/ gadacza, którego osoba starsza nie musiała odbierać. Prosty smartfon z aplikacją bodajże "hands free" czy coś takiego i kilka zdefiniowanych dzwonków. Działało ta tak:
    - dzwoni osoba z zaufanego numeru - głośnik na ścianie woła np. "Marysia dzwoni, Marysia dzwoni, Marysia dzwoni" (zdefiniowany dzwonek).
    - po x sekundach telefon sam się odbiera i można z osoba starszą rozmawiać.
    - osoba spoza zdefiniowanej grupy - dzwonek milczący i odrzucenie po kilku sekundach (podobnie z SMS)
    Wiem, ze to żadne wyzwanie elektroniczne, ale robota koncepcyjna w przypadku urządzeń dla osób starszych to kawał pracy i nie sposób znaleźć gotowców na rynku.
    Robiłem też układ do podawania leków (o określonej godzinie wysuwał pudełeczko z wcześniej przygotowanymi lekami) - ale szczegóły (czy ma alarmować po podaniu, raz, czy do czasu wzięcia pudełeczka, czy ma sprawdzać czy wzięte itd.) są zawsze zależne od osoby starszej. Sama kwestia doboru pudełeczka do możliwości manualnych to już wyzwanie.

    W powyższym przypadku dobrze byloby zmajstrować czujnik przewrócenia starszej osoby. Jak - może koledzy zaproponują?
  • #28 20524282
    andrzejlisek
    Poziom 32  
    Posty: 3642
    Pomógł: 82
    Ocena: 710
    cranky napisał:
    W powyższym przypadku dobrze byloby zmajstrować czujnik przewrócenia starszej osoby. Jak - może koledzy zaproponują?

    Jeżeli ta osoba cały czas nosiłaby smartfon (to nie musi być ten sam, z którego korzysta do rozmów), to wystarczy program wykorzystujący pozycje i akcelerometry. Upadek, przewrócenie się, to zawsze nagła zmiana pozycji i duże przyspieszenie, potem duże hamowanie (zmniejszenie przyspieszenia). Te rzeczy można wyczuć i to już zależy od programu, czy telefon wyda dźwięk, czy wyśle info. Ja osobiście nie znam żadnej apki realizującej takie zadanie.
  • #29 20524321
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Posty: 5291
    Pomógł: 771
    Ocena: 1225
    andrzejlisek napisał:
    duże przyspieszenie, potem duże hamowanie
    Decyzję o przeróbce jednej ze słuchawek podjąłem jak babcia łagodnie zsunęła się z kanapy. Wręcz zjechała nie zdążywszy chwycić rękojeści wózka.
    Żadne to przyspieszenie, ale znalazła się w pozycji, z której nie była w stanie wyjść o własnych siłach.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem dostosowania telefonu dla starszej osoby, szczególnie babci, która ma trudności z obsługą urządzenia z powodu ograniczonej sprawności manualnej i wzrokowej. Użytkownik zaproponował przeróbkę słuchawki, aby umożliwić nawiązywanie połączeń jednym przyciskiem. W odpowiedziach podano różne rozwiązania, takie jak telefony z funkcją "redial" oraz modele dla seniorów z przyciskami SOS. Wspomniano również o telefonach stacjonarnych na kartę SIM, które mogą być bardziej funkcjonalne dla starszych użytkowników. Uczestnicy dyskusji zwrócili uwagę na potrzebę prostoty obsługi oraz na problemy z nowoczesnymi telefonami, które mogą być zbyt skomplikowane dla osób starszych.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA