Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Baby phone dla babci - przeróbka

W.P. 13 Nov 2022 21:28 2682 21
Bosch
  • Witam Kolegów.
    Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że fizyczna sprawność to cecha młodości, wczesnej czy późniejszej. Niestety nie jest nam dana na zawsze.
    Chociaż w wieku 97 lat babcia z pasją słucha audiobooków, to palce i wzrok już nie takie. Problemem staje się obsługa telefonu.
    Pomimo zaawansowanego wieku babcia samodzielnie porusza się po mieszkaniu. Dla bezpieczeństwa ma na szyi zawieszoną słuchawkę. Niby to dużo ale jednak zbyt mało.
    Ostatnio zaczęła mieć trudności z wybraniem właściwego numeru (wzrok, nieprecyzyjny dotyk).
    Można by próbować znaleźć telefon z funkcją "Baby phone". 20 czy 25 lat temu byłoby to wykonalne - było w czym wybierać. Dziś telefonia stacjonarna trochę przygasa. Poza tym babcia przyzwyczaiła się do tej słuchawki i nie chce słyszeć o zmianie.

    W tej sytuacji pozostało mi przerobić słuchawkę tak, by jednym przyciskiem można było nawiązać połączenie z wcześniej wpisanym numerem.
    Dodatkowy przycisk umieściłem na zewnętrznej stronie słuchawki tak, by był łatwo wyczuwalny pod opuszkiem palca. Można nim zainicjować połączenie lub je odebrać.
    Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka Baby phone dla babci - przeróbka
    Zdjęcia płytki z układem nie powinienem pokazywać :) Proszę tu o wyrozumiałość.
    W szufladzie z "przydasiami" znalazłem jakąś niewykorzystaną płytkę i po dopasowaniu do płyty słuchawki umieściłem na niej elementy. Wgląda okropnie ale całość powstała w 6 godzin.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    Offline 
    Has specialization in: elektronika ogólna
    W.P. wrote 4367 posts with rating 704, helped 622 times. Live in city Łódź. Been with us since 2003 year.
  • Bosch
  • #2
    spec220
    Level 28  
    W.P. wrote:
    Zdjęcia płytki z układem nie powinienem pokazywać Proszę tu o wyrozumiałość.

    Moim zdaniem boding wyszedł całkiem nieźle. Człowiek nie robot, a i ręce potrafią się trząść przy tak małych gabarytach SMD. Fajnie ta "hybryda" koledze wyszła :)
  • #3
    andrzejlisek
    Level 29  
    W.P. wrote:
    Można by próbować znaleźć telefon z funkcją "Baby phone". 20 czy 25 lat temu byłoby to wykonalne - było w czym wybierać. Dziś telefonia stacjonarna trochę przygasa. Poza tym babcia przyzwyczaiła się do tej słuchawki i nie chce słyszeć o zmianie.

    Miałem w życiu takie dwa przypadki:
    1. Kiedyś w domu był telefon stacjonarny (tradycyjny, całkowicie kablowy) z sekretarką magnetofonową (telefon działał także, gdy został podłączony tylko do linii telefonicznej, jednak sekretarka nie działała, wymagała podłączenia zasilacza do prądu). Ten telefon miał przycisk "redial". Po podniesieniu słuchawki i naciśnięciu "redial" dzwonił pod ostatnio wybrany numer. Taki przycisk był bardzo przydatny w przypadku kontaktu z instytucją, do której bardzo ciężko się dodzwonić (telefon często zajęty i "wstrzelenie się" w moment, w którym po stronie instytucji nie ma rozmowy było trudne).
    2. W niektórych telefonach komórkowych "dla seniora" jest przycisk "SOS", którego naciśnięcie powoduje zatelefonowanie pod wcześniej ustawiony numer. Na przykład był to numer do najbliższej osoby z rodziny, która była gotowa do natychmiastowej pomocy w przypadku nagłego pogorszenia zdrowia lub samopoczucia seniora.
    Czy to "baby phone" jest odpowiednikiem jednego z dwóch powyższych (tylko pod inną nazwą), czy to jeszcze coś innego?

    Ja nie jestem "w temacie", ale może, zgodnie z naturalnym postępem, istnieją telefony komórkowe z "baby phone"?
  • #4
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    andrzejlisek wrote:
    Czy to "baby phone" jest odpowiednikiem jednego z dwóch powyższych (tylko pod inną nazwą), czy to jeszcze coś innego?
    W latach 90-tych producenci prześcigali się w dodatkach do standardowych funkcji. Jednym z nich była właśnie wyżej wspomniana.
    Polegało to na tym, że po uruchomieniu tej funkcji telefon wybierał wskazany numer po naciśnięciu dowolnego przycisku (mogę się tu trochę mylić bo i nie korzystałem z tej funkcji, i czas nieznacznie spustoszył pamięć).
    To było takie ustawienie dla dziecka, by w prosty sposób połączyło się z rodzicem.

    Dodano po 3 [minuty]:

    andrzejlisek wrote:
    Ja nie jestem "w temacie", ale może, zgodnie z naturalnym postępem, istnieją telefony komórkowe z "baby phone"?
    Z pewnością tak jest, choć nie sprawdzałem.
    Nawet nie myślałem o tym, gdyż w wieku 97 lat trudno się przestawić na inny, nowy sprzęt.
  • #5
    andrzejlisek
    Level 29  
    W.P. wrote:
    Polegało to na tym, że po uruchomieniu tej funkcji telefon wybierał wskazany numer po naciśnięciu dowolnego przycisku (mogę się tu trochę mylić bo i nie korzystałem z tej funkcji, i czas nieznacznie spustoszył pamięć).

    Być może moje pytanie odświeży pamięć. Czy chodzi o to, że pod każda cyfrę można przypisać jakiś numer i dłuższe przytrzymanie cyfry po podniesieniu słuchawki wybiera ten numer? Np. Podniosę słuchawkę i przytrzymam 1, to wybiera numer taki, jak nacisnę 2, to taki i tak dalej. W niektórych telefonach może nie być możliwe przypisanie do cyfry 1 lub do cyfry 0.

    W.P. wrote:
    Z pewnością tak jest, choć nie sprawdzałem.
    Nawet nie myślałem o tym, gdyż w wieku 97 lat trudno się przestawić na inny, nowy sprzęt.

    Jeżeli chodzi o przypisywanie numerów pod cyfry, to ja osobiście znam ok. 85-letnią właścicielkę telefonu firmy "MyPhone", model "Halo2", potem był inny podobny telefon dla seniora, nie pamiętam jaki producent i model, ale podobnie wyglądał. W obu telefonach była funkcja przypisywania kontaktów pod cyfry, jednak nie było możliwe wykorzystanie cyfry 1 i 0. Aby zadzwonić, wystarczyło wziąć telefon do ręki i chwilę przytrzymać odpowiednią cyfrę.


    Teraz patrzę na schemat i widzę, że tak naprawdę dorobiłeś ułatwienie korzystania z "redial", czyli ostatni dzwoniony numer.
  • #6
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    andrzejlisek wrote:
    Czy chodzi o to, że pod każda cyfrę można przypisać jakiś numer i dłuższe przytrzymanie cyfry po podniesieniu słuchawki wybiera ten numer?
    Była taka funkcja. Różnie to było w różnych modelach.
    Panasonic zanim wprowadził "Książkę telefoniczną" stosował zasadę - przycisk "Auto" i potem przycisk klawiatury numerycznej 0 ÷ 9. Ogólnie było kilka sposobów.
    andrzejlisek wrote:
    Aby zadzwonić, wystarczyło wziąć telefon do ręki i chwilę przytrzymać odpowiednią cyfrę.
    To by wystarczyło, ale babcia pomimo iż nie rozstaje się z telefonem to ma trudności z trafieniem w odpowiedni przycisk.
    To skutek ograniczeń ruchowych oraz pogorszonego widzenia.

    Duży, łatwy do wymacania kciukiem przycisk rozwiązał problem.

    Dodano po 6 [minuty]:

    andrzejlisek wrote:
    Teraz patrzę na schemat i widzę, że tak naprawdę dorobiłeś ułatwienie korzystania z "redial", czyli ostatni dzwoniony numer.
    To było najprostsze.
    W pierwszym porywie miał to być układ, który zapewnia obsługę tylko jednym w/w przyciskiem. Niestety górę wzięły ograniczenia spowodowane brakiem miejsca w słuchawce. Dlatego niestety po nawiązaniu rozmowy należy wcisnąć przycisk przekreślonej słuchawki by zwolnić linię.
    O tym na szczęście babcia zawsze pamięta i z łatwością go odnajduje.
  • #7
    szeryf3
    Level 26  
    Mój brat kupił parę tygodni temu naszej mamie telefon MyPhone model Halo2.
    Co była za wojna z tym telefonem.
    Że ona nie chce takiego telefonu dla starców (co prawda kobieta po 80-tce) jak już to chce telefon ,,maziany" czyli taki jak my mamy (a palce jej są już mniej sprawne).
    Co gorsza melodyjki w tym telefonie jak ona twierdziła są jak do trumny no i nie mogła odbierać i wysyłać zdjęć.
    Musieliśmy powrócić do starego telefonu, czyli do Noki 3110.
    Co prawda telefon musiał przejść wcześniej do pewnych prac konserwacji odświeżających.
    Teraz jest zadowolona.
    Tak jest z starszymi osobami.
    Nic już nie chcą zmieniać.
  • Bosch
  • #8
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    szeryf3 wrote:
    Tak jest z starszymi osobami.
    No właśnie. A tutaj jest 17 lat różnicy.
    Najgorsze są problemy z poruszaniem się i radzeniem sobie z najprostszymi codziennymi czynnościami. W wieku 80 czytała ale potem wraz z pogarszającym się wzrokiem przeszła na wersję dźwiękową.
    Jakiś czas temu połączyłem moduł odtwarzacza mp3 z głośnikiem komputerowym dodając do tego akumulator i wyłącznik dotykowy w postaci naklejonego paska blachy.
    Do dziś "poleciały" 42 audiobooki. :D
  • #9
    tomek122
    Level 21  
    Tego typu funkcja istnieje nawet w dzisiejszych smartfonach.
    Tzw przypisanie numeru tel do danego przycisku z dialera.
  • #10
    szeryf3
    Level 26  
    To to wiemy, ale daj starszej osobie smartfona kiedy ma już palce sprawne inaczej.
    Sami nieraz mamy problemy z wybraniem odpowiedniej funkcji kiedy mamy zmarznięte palce.
  • #11
    pan_buka
    Level 10  
    Pomysł bardzo fajny, wygląd płytki jest bez znaczenia, bo jak wiadomo, prowizorki są najtrwalsze. Zastanawiam się tylko, dlaczego użyłeś dodatkowej baterii litowej, zamiast podpiąć moduł do linii zasilania telefonu ? Z tego co pamiętam, Panasonic z tej rodziny jest zasilany dwoma NiMH w rozmiarze AAA ?
  • #12
    Sofeicz
    Level 19  
    A mnie się wydaje (mogę się mylić, bo nie podaleś, jaki to model Panasonica), że takie funkcje były fabrycznie dostępne w tym sprzęcie.
    Na pewno miała to starożytna Motorola, którą używałem w średniowieczu.
    Tak więc jest prawdopodobne, że dużym nakładem pracy zdublowałeś dostępną funkcję.
    Ale zawsze rozruszałeś mózg, a to się liczy.
  • #13
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    pan_buka wrote:
    Zastanawiam się tylko, dlaczego użyłeś dodatkowej baterii litowej, zamiast podpiąć moduł do linii zasilania telefonu ?
    Zrobiłem to z 2 powodów.

    Gwarantowane minimalne napięcie pracy CMOS-ów czyli 3V. Zasilanie telefonu to 2 x 1,2V. Mogłoby działać ale wolałem nie przekraczać granicy.

    Upewniwszy się, że wystarczy miejsca na baterię projektowałem układ tak, by nie pobierał energii w spoczynku. To niemierzalne nanoampery (poza oczywiście chwilą na przycisk i transoptory).

    Dodano po 1 [minuty]:

    Sofeicz wrote:
    nie podałeś, jaki to model Panasonica
    KX-TG6511PD
  • #14
    Sofeicz
    Level 19  
    Sofeicz wrote:
    nie podałeś, jaki to model Panasonica

    Quote:
    KX-TG6511PD

    Dokopałem się do instrukcji tego telefonu i jak najbardziej ma on funkcję zapisywania numerów i przypisywania im numerów.
    Tak więc zamiast kombinować, ten sam efekt uzyskałbyś po prostu wyprowadzając osobno styki z odpowiedniego klawisza i wstawiając dodatkowy klawisz (skoro mama ma problemy z trafieniem).
  • #15
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    Sofeicz wrote:
    Tak więc zamiast kombinować, ten sam efekt uzyskałbyś po prostu wyprowadzając osobno styki z odpowiedniego klawisza i wstawiając dodatkowy klawisz (skoro mama ma problemy z trafieniem).
    Czy na pewno? Prześledźmy.

    Telefon ma "Książkę telefoniczną" pozwalającą wpisać bodajże 50 kontaktów, do jej wywołania służy osobny przycisk dużo mniejszy od pozostałych. Jego wciśnięcie przywołuje w/w funkcję sugerując użycie przycisku nawigacyjnego "Góra" lub "Dół". Tym sposobem po wybraniu konkretnego abonenta z listy można wciskając przycisk "Talk" nawiązać połączenie.

    Wyobraźmy sobie teraz sytuację (nb. sprzed tygodnia), że babcia przewraca się podczas próby siadania na kanapie (to czasem zdarza się w wieku 97 lat) i nie może wstać o własnych siłach. Na szczęście ma na szyi słuchawkę telefonu.

    Okulary do czytania leżą na stole a tu trzeba włączyć:
    Książkę telefoniczną (mały przycisk)
    Przyciskiem nawigacyjnym (kołyska - lewo, prawo, góra, dół) wybrać właściwy kontakt
    Przycisk nawiązujący połączenie
    ...i czekać na połączenie z córką.
    Zapewniam, że sobie nie poradzi.

    Nie trudno zauważyć, że to kilka operacji wymagających czytania wpisów na wyświetlaczu, do tego w niewygodnej pozycji.

    Żałuję, że z braku miejsca nie mogłem rozbudować układu do postaci sprowadzającej nawiązanie i zakończenie połączenia tym samym przyciskiem.

    Ps. Zapomniałem dodać na początku wątku, że pod płat gumy z przyciskami włożyłem kawałek papieru uniemożliwiając tym samym korzystanie z klawiatury. Otwór pozostał jedynie dla przycisku kończącego rozmowę.
  • #16
    witek_34
    Level 13  
    Olbrzymi plus dla autora za pomysł. Ja miałem podobne problemy. Niestety u nas wiele prostych
    telefonów typu myphone nie sprawdziło się. Konkretnie są dwa problemy dłuższe przyciśnięcie czerwonego
    przycisku kończącego rozmowę wyłącza telefon oraz naciśnięcie przycisku vol- w końcu wyłącza dzwonek i zostawia wibrację. Dla osoby ~90 to problemy nie do obejścia. Generalnie potrzebna jest sygnalizacja
    akustyczna/optyczna. I klasyczna forma słuchawki. Ponadto testowany myphone był beznadziejnej trwałości i miał kiepską jakości połączeń. U mnie pewnie też skończy się na jakimś DYI. Mam dużo EVB z modułami GSM.

    Zastanawiam się jaki jest ew. rynek na tego typu rozwiązania. Być może jest to jakaś nisza w którą można
    się wstrzelić. Przydałyby się

    * prosty telefon "stacjonarny" na długim kablu z migaczem i dzwonkiem i np .5 przyciskami z zapamiętanymi
    numerami
    * prosta pralka z pokrętłem wyboru prania
    * dekoder TV z prostym pilotem na którym jest przycisk timera
    * dedykowany wyświetlacz z kamera z komunikacją głosową oraz skype / WhatsApp - nie dotykowy
    i tylko do odbioru

    W tej chwili używamy kamer oraz wtyczek WiFi.
  • #17
    andrzejlisek
    Level 29  
    W.P. wrote:
    Nie trudno zauważyć, że to kilka operacji wymagających czytania wpisów na wyświetlaczu, do tego w niewygodnej pozycji.

    Natomiast starsze osoby mają dobrą "pamięć odtworzeniową", nie wiem, jak to nazwać, ale chodzi o coś, z czym miałem styczność w kilku przypadkach z telefonem i aparatem fotograficznym. Jeżeli jakaś czynność wymaga ok. 5 naciśnięć przycisku, to taka osoba nie patrzy na wyświetlacz (pomimo, że jedno spojrzenie wystarczy, żeby było wiadomo, jaki przycisk nacisnąć i jaki będzie tego skutek), tylko uczy się na pamięć całej sekwencji i wciska ją w ciemno chcąc wykonać czynność. Taka osoba nawet nie zauważy, że pomyli przyciski lub (z powodu niezbyt sprawnych dłoni) wciśnie się dwa razy ten sam przycisk bądź pominie go, tylko leci w ciemno nie patrząc, co ta osoba tak naprawdę robi. Podobna sytuacja zachodzi, gdy czynność rozpocznie z innego stanu urządzenia niż stan początkowy standardowy. W takim przypadku taka starsza osoba również całą sekwencję leci w ciemno i nawet nie wie, że coś jest nie tak, a jeden rzut oka na wyświetlacz ten fakt ujawni.

    witek_34 wrote:
    Niestety u nas wiele prostych
    telefonów typu myphone nie sprawdziło się. Konkretnie są dwa problemy dłuższe przyciśnięcie czerwonego
    przycisku kończącego rozmowę wyłącza telefon oraz naciśnięcie przycisku vol- w końcu wyłącza dzwonek i zostawia wibrację. Dla osoby ~90 to problemy nie do obejścia.

    Ciekawe, czy projektanci testowali prototypy na prawdziwych starszych osobach, którzy reprezentują główną grupę docelową. A jeżeli tak, to czym tamci seniorzy różnią się od polskich seniorów, że telefon teoretycznie odpowiadający potrzebom seniorów, w praktyce nie bardzo zdaje egzamin? A może grupa docelowa tych telefonów jest zupełnie inna niż "starsze osoby" w powszechnym rozumieniu w Polsce?

    Dodano po 22 [minuty]:

    witek_34 wrote:
    * prosty telefon "stacjonarny" na długim kablu z migaczem i dzwonkiem i np .5 przyciskami z zapamiętanymi
    numerami
    * prosta pralka z pokrętłem wyboru prania
    * dekoder TV z prostym pilotem na którym jest przycisk timera
    * dedykowany wyświetlacz z kamera z komunikacją głosową oraz skype / WhatsApp - nie dotykowy
    i tylko do odbioru

    Niektórzy producenci AGD wprowadzają niepotrzebne udziwnienia. Przykład z życia wzięty: Posiadam kuchenkę mikrofalową Daewoo KOR-63U5. Ona ma tylko dwa pokrętła. Jeden to przełącznik mocy (tak naprawdę to czas pracy magnetronu i czas przerwy w kilkusekundowym okresie, położenie maksymalne powoduje ciągła prace magnetronu), który ustawiłem na max i nie ruszam. Drugi przełącznik to zwykły minutnik sprzężony z zasilaniem całego urządzenia. Nic więcej nie ma i nie jest potrzebne. A widziałem niejedną mikrofalówkę w domu lub w biurze, która ma wyświetlacz, kilka pokręteł, przyciski. Jaki to ma sens i komu to potrzebne? Swoją mikrofalę "odziedziczyłem" po poprzednich użytkownikach i nie mam potrzeby kupować innej.

    Piekarnik, tak samo. Kupiłem Bosch, model ze średniej półki cenowej (modelu nie pamiętam, nie jest napisany, nie chce mi się szukać, a w tym temacie chyba nie jest to ważne), patrząc, jakie ma funkcje, a były w sprzedaży mające jeszcze więcej funkcji i też dużo droższe. Piekarnik ma chyba 6 sposobów grzania (dolna grzałka, górna grzałka, termoobieg, dwie grzałki itp) wybierane jednym pokrętłem, drugim pokrętłem wybierana temperatura do tego wyświetlacz z zegarem i minutnikiem. W praktyce, to korzysta się z jednego sposobu grzania, a zegar nie jest potrzebny, tym bardziej, że podgrzewając pizzę byłem w innym pokoju i słuchałem muzyki, nie słyszałem dźwięków wydawanych przez piekarnik (upływ czasu minutnika nie wyłącza grzałek) i spaliłem pizzę. Od tego momentu ustawiam alarm w telefonie w przypadku korzystania z piekarnika.

    Podsumowując, w piekarniku i mikrofalówce tak naprawdę potrzebne jest jedno pokrętło, którym ustawia się jeden, ale najważniejszy parametr. W mikrofali to czas pracy, a w piekarniku to będzie temperatura.
  • #18
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    andrzejlisek wrote:
    starsze osoby mają dobrą "pamięć odtworzeniową"
    To prawda potwierdzona obserwacją. Drugi telefon z przyciskami wielkości znaczka pocztowego stoi na stole. Tam babcia wybiera numery z pamięci.
    A jest tego dużo - rodzina, znajomi, sąsiadki.
  • #19
    korneliusz1
    Level 7  
    Jeśli chodzi o gotowe rozwiązania dostępne w sklepie, to telefon GIGASET E290(jest też wersja E290A z automatyczną sekretarką) wspiera takie funkcjonalności jak n
    Niania elektroniczna oraz Szybkie wybieranie (dzwonienie na numer po naciśnięciu dowolnego przycisku). Ten telefon ma duże klawisze, więc może być odpowiedni dla osoby starszej

    Instrukcja (strony 41&43)
    https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rc...QQFnoECA0QAQ&usg=AOvVaw3W5pBSRa8JjqqL-5dq8o8_
  • #20
    Sofeicz
    Level 19  
    W.P. wrote:
    Sofeicz wrote:
    Tak więc zamiast kombinować, ten sam efekt uzyskałbyś po prostu wyprowadzając osobno styki z odpowiedniego klawisza i wstawiając dodatkowy klawisz (skoro mama ma problemy z trafieniem).
    Czy na pewno? Prześledźmy.

    Telefon ma "Książkę telefoniczną" pozwalającą wpisać bodajże 50 kontaktów, do jej wywołania służy osobny przycisk dużo mniejszy od pozostałych. Jego wciśnięcie przywołuje w/w funkcję sugerując użycie przycisku nawigacyjnego "Góra" lub "Dół". Tym sposobem po wybraniu konkretnego abonenta z listy można wciskając przycisk "Talk" nawiązać połączenie.


    OK, ale wywołując tym małym przyciskiem listę mamy od razu ustawioną na pierwszym numerze (tam wpisujemy ten nr alarmowy).
    Więc wystarczyłoby zdublować mały przycisk i przycisk "Talk" i mamy Bingo.

    Pozdrawiam
  • #21
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    Sofeicz wrote:
    Więc wystarczyłoby zdublować mały przycisk i przycisk "Talk" i mamy Bingo.
    No właśnie bawię się niemal identycznym (TG6411).

    1. Przycisk książki telefonicznej (zakładam, że pożądany abonent został umieszczony na 1-szym miejscu).
    2. Przycisk nawigacyjny "Góra" lub "Dół" (jeśli I-szy to "Dół"; jeśli ostatni to "Góra").
    3. Przycisk "Talk".

    Jak by nie liczyć to 3 czynności dla osoby, zestresowanej, która akurat nie może się podnieść o własnych siłach i szuka ratunku.

    Jakakolwiek modernizacja tak zminiaturyzowanej konstrukcji rodzi wiele problemów począwszy od chociażby znalezienia punktów łączących warstwę laminatu zawierającą pola stykowe dla klawiatury.
    Przylutowanie choćby najcieńszego przewodu do ścieżki po stronie klawiatury nie wchodzi w grę, gdyż zostanie on wyrwany (oby nie ze ścieżką) podczas naciskania i tak nie działających przycisków.

    Pozostaje więc odszukanie przelotek po stronie procesora i stamtąd pobranie potrzebnych sygnałów. Oczywiście przez doklejoną małą płytkę z polami lutowniczymi by przypadkowo nie uszkodzić punktu.
    Skalę utrudnień obrazuje poniższe zdjęcie.
    Baby phone dla babci - przeróbka
    W tej sytuacji rezygnacja szukania przelotki choćby jednego sygnału to wielka oszczędność czasu.
  • #22
    Sofeicz
    Level 19  
    W.P. wrote:

    1. Przycisk książki telefonicznej (zakładam, że pożądany abonent został umieszczony na 1-szym miejscu).
    2. Przycisk nawigacyjny "Góra" lub "Dół" (jeśli I-szy to "Dół"; jeśli ostatni to "Góra").
    3. Przycisk "Talk".

    Jak by nie liczyć to 3 czynności ...


    Mogę się mylić ale wydaje mi się, że wywołując książkę telefoniczną masz od razu listę ustawioną na pierwszym wpisie.
    Więc punkt 2 odpada.
    Mamy więc tylko dwie czynności.