Witam. Kupiłem niedawno hoverboarda dla dzieciaka jako nietestowany. Po rozpakowaniu paczki okazało się że jest zwarcie na dwóch mosfetach jednego z silników (jednej fazy) więc je wylutowałem i po przelutowaniu zimnych lutów na mikrokontrolerze, wyczyszczeniu PCB i naładowaniu baterii płyta się uruchomiła. Jest to płyta oparta o mikrokontroler STM32F103 czyli ten najbardziej popularny. Jeden silnik się obraca jak powinien ale drugi strasznie "strzela" lub wcale się nie obraca i chodzi jak chce, tylko nie wiem czy to wina tego że wylutowałem te dwa mosfety jednej z uszkodzonych faz czy jeszcze coś jest nie tak. Sam silnik i czujniki w nim są sprawne bo podłączałem pod drugą stronę i silnik się obracał. I teraz pytanie, czy bez tych 2 mosfetów silnik ma prawo normalnie pracować?
