Witam wszystkich.
Otóż mam pewną zagadkę do rozwiązania.
Mam auto które nie pali mi na jeden cylinder i gdy zdejmuję wtyczkę z cewki auto nie reaguje co jest niby normalne ale gdy zdejmuję wtyczkę od tego wtryskiwacza auto zaczyna się nagle dusić i tak samo jest gdy chodzi na gazie. Gdy zatkam przewód gazowy od tego cylindra auto nie reaguje ale gdy zdejmuję wtyczkę od wtryskiwacza nagle zaczyna szarpać całym silnikiem.
I mam jeszcze takie pytanko. Co może być przyczyną że nie mam kompresji?
Sytuacja wygląda tak że gdy zajechałem zatankować nagle spod maski zaczęło ostro śmierdzieć i w tym samym momencie zaczął palić na 3 gary i dodam że po przegazowaniu auto odzyskuje moc tylko na niskich obrotach się dusi i chodzi nierówno.
Sprawdzałem świece i była grubo oblepiona nagarem aż dziwie się że auto paliło.
Sprawdziłem oczywiście świece, cewki i wszystko co mozliwe niestety wszystko działa jak należy jest iskra.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć co tam za diabeł siedzi?
Otóż mam pewną zagadkę do rozwiązania.
Mam auto które nie pali mi na jeden cylinder i gdy zdejmuję wtyczkę z cewki auto nie reaguje co jest niby normalne ale gdy zdejmuję wtyczkę od tego wtryskiwacza auto zaczyna się nagle dusić i tak samo jest gdy chodzi na gazie. Gdy zatkam przewód gazowy od tego cylindra auto nie reaguje ale gdy zdejmuję wtyczkę od wtryskiwacza nagle zaczyna szarpać całym silnikiem.
I mam jeszcze takie pytanko. Co może być przyczyną że nie mam kompresji?
Sytuacja wygląda tak że gdy zajechałem zatankować nagle spod maski zaczęło ostro śmierdzieć i w tym samym momencie zaczął palić na 3 gary i dodam że po przegazowaniu auto odzyskuje moc tylko na niskich obrotach się dusi i chodzi nierówno.
Sprawdzałem świece i była grubo oblepiona nagarem aż dziwie się że auto paliło.
Sprawdziłem oczywiście świece, cewki i wszystko co mozliwe niestety wszystko działa jak należy jest iskra.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć co tam za diabeł siedzi?