logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wózek Toyota 7FG - niedziałające światło cofania

dariusz62 23 Lis 2022 17:49 279 14
REKLAMA
  • #1 20299602
    dariusz62
    Poziom 3  
    Witam wszystkich,
    Sprawa co prawda nie dotyczy samochodu tylko wózka widłowego ale elektryka to elektryka, wszędzie taka sama :)

    Do rzeczy. Przestało mi działać światło wstecznego oraz sygnał cofania. Tylko tak nie do końca ono nie działa bo wrzucam wsteczny, światło nie świeci i sygnału brak. Przejadę kawałek do tyłu, nagle zaczyna samo z siebie działać. Czasem muszę przejechać dłuższy kawałek, czasem krótszy, czasem wcale nie zacznie działać. Dziwne sprawa. Zrobiłem pomiary na kostce lampy przy wpiętej żarówce. Napięcie jakie uzyskałem to 0.02V. Czyli tyle co i nic. Ale teraz uwaga, wystarczyło że wyjąłem żarówkę i napięcie nagle rosło do 6.5V a sygnał dźwiękowy zaczynał tak bardzo po cichu piszczeć. Wsadziłem żarówkę i znowu spadek napięcia praktycznie do zera. Bezpieczników tam żadnych nie ma dedykowanych do wstecznego. Są jedynie dwa przekaźniki, jeden odpowiada za lampy przód, drugi za lampy tył. Z tym że światła tylne i kierunkowskazy działają. Przekaźniki zamieniłem miejscami ale nic to nie dało. Podpowiecie o czym może świadczyć takie zachowanie że przy włożonej żarówce napięcie spada a przy wyjętej rośnie aczkolwiek i tak jest o połowę za małe? Jakieś zwarcie?

    Aha, jeszcze dodam że tam żadnego czujnika biegu wstecznego również nie ma. Skrzynia to automat z przełącznikiem przy kierownicy, dokładnie takim:
    Wózek Toyota 7FG - niedziałające światło cofania

    I z samą jazdą nie ma absolutnie problemu. Po wrzuceniu wstecznego wózek normalnie jedzie do tyłu.
  • REKLAMA
  • #3 20299694
    dariusz62
    Poziom 3  
    Tylko to w dalszym ciągu nie tłumaczy tak niskiego napięcia. Bo po wyjęciu żarówki napięcie to oscyluje między 6 a 6.5V. Na pozostałych żarówkach jest 12V. Pomiaru napięcia dokonuję na kostce lampy z tym że lampa jest podłączona.
  • REKLAMA
  • #4 20299839
    damian1115
    Poziom 37  
    dariusz62 napisał:
    Ale teraz uwaga, wystarczyło że wyjąłem żarówkę i napięcie nagle rosło do 6.5V a sygnał dźwiękowy zaczynał tak bardzo po cichu piszczeć. Wsadziłem żarówkę i znowu spadek napięcia praktycznie do zera.

    A sprawdziłeś przewody, połączenia, złączki konektorowe, czy są stabilne, czy nie są zaśniedziałe, czy dobrze kontaktują, czy gdzieś nie zwierają.
  • #5 20299852
    dariusz62
    Poziom 3  
    Słuchajcie, ja już zgłupiałem. Teraz kompletnie nie wiem o co chodzi. Sprawdziłem, idąc od lampy, każdą jedną kosteczkę. Każdą rozpiąłem. Wszędzie napięcie wynosiło tyle samo czyli w okolicach 6.5V. Tym sposobem doszedłem aż do samego przełącznika jazdy. Zlokalizowałem z nim kabel odpowiadający za + idący do lampy. Ma nawet ten sam kolor. I teraz słuchajcie! Jak żarówka była wsadzona do lampy, sytuacja dokładnie taka sama jak przy kostce w lampie czyli napięcie 0V. Jak wyjąłem żarówkę, napięcie się pojawiało ale niestety dalej nie takie jak być powinno bo zamiast 12V było tylko 8.3V. Już serio nie wiem o co chodzi. To może być wina masy? Lampa na pewno nie szwankuje bo jak ją odpiąłem i zostawiłem podpięty tylko brzęczyk cofania to na brzęczyku było 6.5V.
  • REKLAMA
  • #7 20301366
    dariusz62
    Poziom 3  
    Panowie, wracam z tematem bo chyba jestem już bliżej rozwiązania ale w dalszym ciągu potrzebuję Waszej pomocy.

    Światło wstecznego oraz brzęczyk cofania, realizowane są na tym samym obwodzie. Nawet kolor kabla jest taki sam. Wypiąłem z tego obwodu wszystkie odbiorniki prądu tzn wyjąłem żarówkę i odpiąłem brzęczyk. Nagle pojawiło się napięcie 12.1V. Wpiąłem brzęczyk, spadło do ok 6.5V. Wpiąłem żarówkę, spadło do 0. Jak wypiąłem brzęczyk i zostawiłem wpiętą żarówkę, również spadło do 0. Namierzyłem przewód w kostce przy przełączniku wstecznego który odpowiada za tem obwód i jak wziąłem ustawiłem miernik w pozycję brzęczyka i sprawdziłem czy jest bezpośrednie przejście między tym przewodem w kostce a lampą a później między przewodem w kostce a sygnalizatorem cofania to przejście było bo miernik piszczał (sprawdzałem rzecz jasna przewód dodatni). I teraz najprawdopodobniej uwalone jest coś w przełączniku. Aby to potwierdzić lub wykluczyć, chciałbym się Was zapytać, czy bezpieczne będzie jak wypnę kostkę z przełącznika i podam na ten przewód odpowiadający za światło wstecznego, napięcie prosto z akumulatora? I jeżeli się zaświeci tzn że włącznik a jeśli nie tzn że coś w instalacji. Czy raczej tak byście nie robili? Oczywiście podał bym to z pominięciem tego przełącznika czyli na wypiętej kostce.
  • #8 20301404
    damian1115
    Poziom 37  
    Czy nie lepiej przemierzyć go samym miernikiem, bez podawania napięcia.
    Ale jeśli chcesz to zrobić na zasilaniu, to możesz, ale lepiej by było ja byś wcześniej wymontował ten przełącznik i zrobił to
    "na stole".
  • #9 20301410
    dariusz62
    Poziom 3  
    Ale nie zrozumiałeś chyba mnie :). Ja przełącznika mierzyć nie chcę. Ja chcę go wypiąć i na pin w kostce z wiązki, który zasila światło wstecznego, chcę podać +12V z akumulatora. Jeżeli światło się zaświeci to na 100% włącznik. Jeżeli dalej będzie to samo to będzie oznaczało że jest jakieś zwarcie w tym obwodzie. Włącznik ewentualnie dopiero zobaczę jak bym się upewnił że to jego wina.
  • REKLAMA
  • #11 20301461
    dariusz62
    Poziom 3  
    Test zrobiony :). Po podaniu napięcia 12V z aku, wsteczny pięknie świeci i sygnał cofania jest. Zatem na 100% walnięty jest przełącznik. I teraz zastanawiam się czy brać się za jego diagnozę samemu czy lepiej zamówić nowy. Ale chyba zrobię tak że zamówię nowy i dopiero spróbuję tego naprawiać bo wózek jest potrzebny a jak pójdzie coś nie tak to przynajmniej nie będzie przestojów.
  • #12 20301475
    damian1115
    Poziom 37  
    dariusz62 napisał:
    chyba zrobię tak że zamówię nowy i dopiero spróbuję tego naprawiać bo wózek jest potrzebny a jak pójdzie coś nie tak to przynajmniej nie będzie przestojów.

    I tak trzymaj, podjąłeś słuszną decyzję. Najpierw obowiązki, a później przyjemności.
  • #13 20301481
    dariusz62
    Poziom 3  
    Ale chyba zrobię jeszcze jeden test. Bo tak sobie myślę czy faktycznie instalacja nie robi jakiegoś zwarcia. I chyba zrobię tak, że zlokalizuję pin w kostce na który podawane jest stałe napięcie 12V a następnie z tego pinu podam napięcia na pin wstecznego i zobaczę czy będzie działać. Jak będzie działać to wtedy na 100% przełącznik.
  • #14 20301565
    damian1115
    Poziom 37  
    Żeby sprawdzić czy instalacje nie ma zwarcia, to odwołam się do postu#10.
    Żeby to sprawdzić, wystarczy odłączyć żarówkę i brzęczek a następnie miernikiem ustawionym na ciągłość obwodu zmierzyć wiązkę.
  • #15 20309179
    dariusz62
    Poziom 3  
    Wracam ponownie z tematem.

    Przełącznik wczoraj do mnie dotarł. Zamontowałem. Wszystko działa poprawnie. Potwierdziło to tylko teorię że nie instalacja jest winna a właśnie przełącznik.

    Wracając natomiast do tego starego. Rozebrałem go. Konstrukcja jest bardzo prosta. Manetka która w środku ma taki wystający plastikowy bolczyk. Na niego idzie taka plastikowa płytka która ma różne wypustki i przełączając manetką góra/dół, płytka się przesuwa i zwiera lub rozwiera blaszki pokazane poniżej na zdjęciach.

    Wózek Toyota 7FG - niedziałające światło cofania Wózek Toyota 7FG - niedziałające światło cofania

    Za obsługę jazdy do tyłu, odpowiadają blaszki 1 i 2. Blaszka numer 1 odpowiada za jazdę, blaszka numer 2 to właśnie sygnalizowania cofania. Początkowo myślałem że może coś tam nie styka. Przeczyściłem miejsce styku bardzo drobnym papierem ściernym ale niestety nic to nie dało. Natomiast jak miałem podłączoną tą wadliwą manetkę i mocno ten pin docisnąłem palcem, to światło cofania + sygnał pojawiły się. Więc bardzo prawdopodobne że po prostu ta płytka która to załącza a dokładniej te wypustki, wytarły się i nie dociskają z odpowiednią siłą. Wózek ma już 17 lat i prawie 14tys mth więc miało prawo się to zużyć. Grunt że nowy ładnie działa :).

    Aha, jeszcze dodam, że po włączeniu wstecznego, to nie jest tak że ta blaszka numer 2 nie zwiera. Ona zwiera i wygląda na to że zwiera dobrze ale widocznie albo nie wystarczająco mocno albo może ma jakieś zwarcie gdzieś bo ewidentnie jak ją docisnąłem, to zaczęło działać.

    Jakby ktoś z Was miał jakiś pomysł co jeszcze można sprawdzić to chętnie zweryfikuję bo nie ukrywam że męczy mnie ten temat i chciałbym znaleźć przyczynę tego problemu :)

Podsumowanie tematu

Użytkownik zgłosił problem z wózkiem widłowym Toyota 7FG, polegający na braku działania światła wstecznego oraz sygnału cofania. Po przeprowadzeniu pomiarów napięcia na kostce lampy, stwierdzono, że napięcie wynosi 0.02V przy podłączonej żarówce, a po jej wyjęciu wzrasta do 6.5V. Użytkownik sprawdził przewody i złącza, ale napięcie pozostawało niskie. Po dalszych testach, w tym odłączeniu odbiorników prądu, napięcie wzrosło do 12.1V, co sugerowało problem z przełącznikiem jazdy. Po wymianie przełącznika, problem został rozwiązany, a światło oraz sygnał cofania zaczęły działać poprawnie.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA