Witam,
Posiadam głośniki Z506 z którymi mecze się już od miesiąca. Wszystkie głośniki działają, jakość dźwięku dobra. Po czasie przestają działać, wyłączają się i włączają, miga przy tym dioda na głośniku sterującym. Po wyłączeniu ich i ponownym uruchomieniu grają chwilę i sytuacja się powtarza. Im dalej tym krócej działają po restarcie. Jedynie co pomaga na dłużej to rozładowanie kondensatorów, wtedy głośniki znowu grają jak opisałem na początku. Wyeliminowałem winę zasilacza podłączając pod zasilacz warsztatowy, sytuacja się powtarza
Wymieniałem kondensator filtrujący na głównej lubi 16V, zmierzyłem resztę kondensatorów przy zasilaniu i są w normie.
Może ktoś będzie miał pomysł bo mi się już skoczyły
Z góry dziękuję
Posiadam głośniki Z506 z którymi mecze się już od miesiąca. Wszystkie głośniki działają, jakość dźwięku dobra. Po czasie przestają działać, wyłączają się i włączają, miga przy tym dioda na głośniku sterującym. Po wyłączeniu ich i ponownym uruchomieniu grają chwilę i sytuacja się powtarza. Im dalej tym krócej działają po restarcie. Jedynie co pomaga na dłużej to rozładowanie kondensatorów, wtedy głośniki znowu grają jak opisałem na początku. Wyeliminowałem winę zasilacza podłączając pod zasilacz warsztatowy, sytuacja się powtarza
Wymieniałem kondensator filtrujący na głównej lubi 16V, zmierzyłem resztę kondensatorów przy zasilaniu i są w normie.
Może ktoś będzie miał pomysł bo mi się już skoczyły
Z góry dziękuję
