Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

#Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora

Olkus 27 Nov 2022 17:37 2415 19
  • #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Witajcie

    Taki stosunkowo krótki temat gdzie opiszę i pokażę wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora, pierwszy raz się z takim spotkałem i nie jest to element typowy, więc uznałem, że może warto go pokazać ;)
    Pacjent jak na zdjęciu:
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Pochodzi z niemieckiego radia lampowego AEG Super 57GW, dość rzadkie radio (bynajmniej w Polsce), lata produkcji 1937 - 1938. Jak skończę renowację całości to pewnie też coś napiszę, ale to na pewno nie w tym roku, może koniec przyszłego (czasu brak).
    Wracając do kondensatora, można odczytać, iż producentem jest Siemens (logo), oraz że to w zasadzie dwa odrębne kondensatory w jednej obudowie. Pojemność 8uF 500/550V dla jednej sekcji, 8uF 400/450V dla drugiej. Co ciekawe ze schematu połączeń wewnętrznych narysowanych na puszce "-" jest wyprowadzony z każdego kondensatora osobno, a nie wspólny jak to jest zwykle przy podwójnych (czasem także potrójnych i poczwórnych) kondensatorach w układach lampowych. Swoją drogą nie wiem jaki to miało sens, minusy i tak się łączą... Jest dość spory, wymiary 12 x 9 x 4cm, waży też swoje ;)
    W radiu ktoś odciął jedno wyprowadzenie sekcji nie idące do masy, przez co domyśliłem się, że coś z kondensatorem jest nie tak.
    Po wymontowaniu mierniki miały problem ze zmierzeniem pojemności, przez co podejrzewałem upływność, ale ostatecznie wyszło coś w okolicy 1uF dla każdej sekcji... Czyli osiem razy mniej, a przy upływności mierniki zawyżają pojemność, a nie zaniżają. Kondensator podłączony przez amperomierz do napięcia ok. 200VDC (akurat takim dysponowałem) prąd upływu dla sekcji odciętej wyniósł 4mA dla drugiej około 2mA. Sporo, sprawny kondensator powinien mieć prąd w uA.
    Z wyglądu jak i opisu na puszcze kondensator wydawał się być zwykłym blokiem papierowym (rozmiarowo też nawet pasowało), przez co początkowo planowałem jego regenerację poprzez wygotowanie w parafinie, by usunąć wilgoć powodującą upływność.
    Ale w tym samym czasie kolega z forum trioda zajmował się odbiornikiem z tych samych lat produkcji, też miał tam podobny kondensator z opisu blok a na schemacie elektrolityczny, otworzył i co się okazało: elektrolit, a nie tak jak myślałem blok papierowy!!
    Ściągnąłem w tzw. międzyczasie inną wersję schematu gdzie także był narysowany kondensator elektrolityczny. Więc postanowiłem otworzyć swój, i zobaczyć co to tak naprawdę jest ;)
    Dostęp do środka blokuje tekstolitowy dekielek:
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Pod nim była kupa smoły i trochę wosku. Trzeba było wszystko wydłubać, roboty dużo, nie jest to takie proste jak się wydaje, smoła jest twarda.
    Po wydłubaniu smoły odleciały trzy wyprowadzenia - trzymały się tylko na smole, połączenie ze zwijką skorodowało i dlatego pojemność było mocno zaniżona (u kolegi z triody było tak samo). Przy okazji okazało się, że kondensator to dwie zupełnie odrębne zwijki ale w jednej puszce:
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Tak więc w związku z uszkodzeniem (nowych wyprowadzeń się nie dorobi), postanowiłem zrobić replikę, nazywaną "wydmuszką" :) Polega to na tym, że wyjmujemy środek kondensatora a do pustej puszki montujemy nowe, współczesne kondensatory dla zachowania oryginalnego wyglądu. Brzmi prosto i wydawało się proste, ale wyjęcie tych dwóch wciśniętych w puszkę zwijek wcale proste nie było, namęczyłem się z tym nieźle, chyba z półtorej godziny na to wtedy poświęciłem. Ale ostatecznie się udało :)
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Zwijki trochę ucierpiały przy wyjmowaniu, ale i tak już do niczego się nie nadawały.
    Po wyjęciu trzeba było coś wstawić do tej puszki... Chciałem dać dwa elektrolity 10uF 450V, ale w puszce było tyle miejsca, że trzeba by to zalać jakimś dodatkowym wypełniaczem w dużej ilości. Około 1/3 wolnego miejsca wypełniłem białym silikonem, miałem jakąś resztkę, później chciałem dokupić i uzupełnić. Ale zabrakło czasu na dokończenie całości. Wróciłem do wykonywania repliki po trzech miesiącach i stwierdziłem, że skoro jest tyle miejsca to może jakieś kondensatory foliowe by tam upchnąć. Początkowo rozglądałem się za rozruchowymi do silników, ale potem przypadkiem natrafiłem na znanym portalu na kondensatory blokowe 10uF 305VAC Vishay BFC233848159, w cenie 10zł/szt., co było kwotą zbliżonym do kondensatorów silnikowych, ale nie tym się kierowałem. Wymiary kondensatorów to 30x46x44mm (raster aż 37,5mm), idealnie pasowały do mojej puszki i zapełniały większość wolnego miejsca. Wziąłem 3szt., jeden będzie na zapas.
    Zdjęcie jednego kondensatora przy standardowym oporniku 0,25W dla oddania rozmiarów :)
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Pomiar pojemności wskazuje w przypadku wszystkich trzech sztuk około 8,9uF, czyli w zasadzie idealnie.
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Tutaj po wstępnych przymiarkach:

    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora

    A także już ostatecznie zamontowane i z dolutowanymi dodatkowymi przewodami dla przedłużenia oryginalnych wyprowadzeń:
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Efekt końcowy, nakryte dekielkiem z tekstolitu i z przylutowanymi oryginalnymi przewodami:
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
    Gdyby ktoś się zastanawiał dlaczego użyłem kondensatorów foliowych to podaję kilka powodów:
    -niższy ESR,
    -większe gabaryty, dzięki czemu zapełniłem wolne miejsce w puszce,
    -większa niezawodność: w przeciwieństwie do elektrolitów foliowe nigdy nie wyschną, są bardziej odporne na temperaturę.
    Większa pojemność od oryginału została użyta ze względu na tolerancję kondensatorów (w tym przypadku wynoszącą 20%), w rzeczywistości jest praktycznie idealnie tyle ile miał oryginał (kiedyś produkowane kondensatory przeważnie miały wyższą pojemność od nominalnej, mniej oszczędzano na materiałach).

    I na zakończenie pytanie do czytających (gratuluję cierpliwym, którym chciało się przeczytać całość i doszli aż tu :D ):

    Czy ktoś z Was zetknął się z takim lub podobnym kondensatorem do tej pory?

    Dziękuję za uwagę.

    Pozdrawiam,
    A.

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    Olkus
    Level 30  
    Offline 
    Polonista
    Has specialization in: lampy elektronowe, elektronika retro, demontaż
    Olkus wrote 3038 posts with rating 611, helped 113 times. Live in city Kraków. Been with us since 2020 year.
  • #2
    khoam
    Level 41  
    Olkus wrote:
    Czy ktoś z Was zetknął się z takim lub podobnym kondensatorem do tej pory?

    Dawno, dawno temu, ale przed włożeniem nowych kondensatorów jednak wyczyściłem obudowę tak, aby (prawie) wyglądała jak z "fabryki" ;)
  • #3
    Olkus
    Level 30  
    khoam wrote:
    Dawno, dawno temu, ale przed włożeniem nowych kondensatorów jednak wyczyściłem obudowę tak, aby (prawie) wyglądała jak z "fabryki"


    W środku też wyczyściłem w miarę możliwości, z zewnątrz tylko umyłem z brudu, wiem że są plamki rdzy ale to tylko na wierzchu, nie usuwam oryginalnej farby ze względu na napisy, których odtworzenie byłoby bardzo trudne.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #4
    User removed account
    Level 1  
  • #5
    khoam
    Level 41  
    @Olkus Chodzi mi przede wszystkim o fragment obudowy, jak na poniższym obrazku (uchwyt mocujący).

    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
  • #7
    Mateusz_konstruktor
    Level 29  
    Olkus wrote:
    Pojemność 8uF 500/550V dla jednej sekcji, 8uF 400/450V dla drugiej.

    Tymczasem na zdjęciu prezentującym zamienniki mamy maksymalne napięcie wynoszące 305V.
    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora
  • #8
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    @Mateusz_konstruktor Tee, Konstruktor, :cry: a nie zauważyłeś, że są to kondensatory przeznaczone do pracy w obwodzie prądu przemiennego, więc ich dopuszczalne napięcie pracy dla prądu stałego wynosi 500 -600 VDC. Co jest z Wami, Panowie ?
  • #9
    Olkus
    Level 30  
    spec220 wrote:
    Moim zdaniem dobrze zrobiłeś jeżeli mowa częściowej rekonstrukcji... Trochę dziwnie by wyglądał taki kondensator na tle pozostałych podzespołów z tamtych lat.


    No właśnie, dlatego stwierdziłem, że te małe plamki nie zaszkodzą, a nawet dodadzą nieco uroku ;)

    khoam wrote:
    Chodzi mi przede wszystkim o fragment obudowy, jak na poniższym obrazku (uchwyt mocujący).


    Na mocowaniach faktycznie jest trochę więcej rdzy, będzie to malowane wiosną albo latem (zależy jak z czasem) przy okazji malowania chassis (praktycznie całego).

    Mateusz_konstruktor wrote:
    Tymczasem na zdjęciu prezentującym zamienniki mamy maksymalne napięcie wynoszące 305V


    Po pierwsze :
    Jest na 305V ale AC, oryginalny na DC. Można zrobić tak : 305*1,41 (pierwiastek z dwóch) i wychodzi 430V, tyle przynajmniej powinien kondensator wytrzymać jak chodzi o DC, a nawet więcej. Swoją drogą często spotykam się z tym, że kondensator oznaczony 305V AC miał dopuszczalne napięcie 630V DC, ale wiem czy to reguła.
    Po drugie:
    Radio ma zasilanie uniwersalne, bezpośrednio z sieci, bez transformatora (coś trochę jak nasz Pionier, ale inaczej rozwiązane żarzenie). A skoro jest tu lampa prostownicza (AZ1) to ile maksymalnie wyniesie napięcie na pierwszym kondensatorze za lampą przy zasilaniu napięciem sieciowym?

    Pozdrawiam,
    A.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Krzysztof Kamienski wrote:
    Tee, Konstruktor, a nie zauważyłeś, że są to kondensatory przeznaczone do pracy w obwodzie prądu przemiennego, więc ich dopuszczalne napięcie pracy dla prądu stałego wynosi 500 -600 VDC. Co jest z Wami, Panowie ?


    Dokładnie, kolega Mateusz chyba nie doczytał bo o tym pisałem, a i na kondensatorach jest odpowiedni symbol :) Nie wstawiłbym tu kondensatora na 300V DC, wiem co robię ;)
  • #11
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    @Mateusz_konstruktor Jest tam lampa AZ1, jak wspomniano a zasilanie beztransformatorowe, czyli prostowanie półokresowe, plus obciążenie zasilacza. To ile tam będzie, Konstruktorze ? Ok, 300 VDC, może nawet mniej, prawda?
  • #12
    Olkus
    Level 30  
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Ile wyniesie to napięcie dla górnej granicy normy napięcia sieci, czyli 253V?


    Dla tych 253V byłoby te około 300V na pierwszym kondensatorze, na drugim już oczywiście mniej bo mamy cewkę elektromagnesu o oporności 2,7k o ile pamięć mnie nie myli.
    Ale i tak przy takim napięciu w gniazdku nie zasilałbym radia bezpośrednio z sieci, a poprzez dodatkowe trafo, które obniżyło by to napięcie do 220-230V.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #13
    -=Mario=-
    Level 12  
    Ja nie rozumiem o co jest ta dyskusja.
    Dokumentacja do zastosowanego kondensatora na stronie producenta.
    mkp3384x2
    Już na pierwszej stronie jest:
    Permissible DC voltage - 800 V DC at 85 °C, 630 V DC at 110 °C
  • #14
    zgierzman
    Level 30  
    Olkus wrote:
    Około 1/3 wolnego miejsca wypełniłem białym silikonem

    (...)

    #Naprawiamy stare radio - regeneracja/wykonanie repliki dość nietypowego kondensatora


    Silikon to straszny ból d... zębów, kiedy trzeba coś takiego rozebrać.

    Ja preferuję termogluta - w starym blaszanym kubku stopić kilka lasek - i takie mało precyzyjne i dość wytrzymałe komponenty można śmiało zalać.
    W razie lipy wystarczy trochę czasu z opalarką i demontaż jest bezproblemowy.

    Silikon instalacyjny zawiera kwasy, nie bez przyczyny śmierdzi octem, i powoduje masakryczną korozję. Jeśli stosuję silikon ze sklepu, to bezkwasowy, taki do klejenia luster, a nie sanitarny...
  • #15
    ^ToM^
    Level 40  
    zgierzman wrote:

    Silikon to straszny ból d... zębów, kiedy trzeba coś takiego rozebrać.


    Zgadza się. Wydłubanie tego graniczy z cudem, choć wątpię aby kiedykolwiek była jeszcze taka potrzeba.
    Silikon tam jest zbędny całkowicie. Wystarczyło wcisnąć między obudowę a kondensatory kawałek twardej pianki opakowaniowej lub nawet sztywniejszej poliuretanowej i po temacie.

    Pozdrawiam!
  • #16
    miro.nasz
    Level 26  
    Witaj!

    Szanowny Kol.
    Zakład Radiowo-Telewizyjny prowadzę ponad 60 lat i takie detale były w radiach lampowo - sieciowych w wzmacniaczach kinowych. W okresie przed 1939 tak kondesatory wyglądały. Ciekawostka połączeniach lamp z cewkami stosowane były małe kondesatory z oznaczeniem np./100cm-2000cm/.były zalane plastykiem.
    Po wojnie Rosjanie zagrabili polskie fabryki zmieniając polskie radia Elektryk na Mińsk. Tam dokonali nadruk ruski na kondesatorach blokowych jak i małych, skali- nie wytarli pieczątki polskiej w skrzyni. W dalszej produkcji elementy nie lutowali a spawali.
    Takie kondesatory blokowe jak i te male w /cm/ z swoim nadrukiem na polskim kondesatorze stosowali w wojsku.

    Gdybyś był zainteresowany lekturą to mam Radioamatory od 1949r. do końca.

    Pozdrawiam Miro.Nasz
  • #17
    Olkus
    Level 30  
    -=Mario=- wrote:
    Ja nie rozumiem o co jest ta dyskusja.
    Dokumentacja do zastosowanego kondensatora na stronie producenta.
    mkp3384x2
    Już na pierwszej stronie jest:
    Permissible DC voltage - 800 V DC at 85 °C, 630 V DC at 110 °C


    No czyli dobrze myślałem, że taki kondensator powinien do 630V wytrzymać. W tym układzie będą miały lekko to trochę popracują.

    zgierzman wrote:
    Silikon to straszny ból d... zębów, kiedy trzeba coś takiego rozebrać.

    Ja preferuję termogluta - w starym blaszanym kubku stopić kilka lasek - i takie mało precyzyjne i dość wytrzymałe komponenty można śmiało zalać.
    W razie lipy wystarczy trochę czasu z opalarką i demontaż jest bezproblemowy.

    Silikon instalacyjny zawiera kwasy, nie bez przyczyny śmierdzi octem, i powoduje masakryczną korozję. Jeśli stosuję silikon ze sklepu, to bezkwasowy, taki do klejenia luster, a nie sanitarny...


    Silikonem zalałem tylko dno puszki, by zapchać część wolnego miejsca miałem jakaś resztkę to zużyłem. Kondensatory wklejone na "termogluta", bo też pomyślałem o ewentualnym demontażu (w co wątpię bo kondensatory w tym układzie będą miały lekko, ale nigdy nie wiadomo....). Ale dzięki za zwrócenie uwagi na ten szczegół, bo o tym nie napisałem (umknęło mi).

    ^ToM^ wrote:
    Zgadza się. Wydłubanie tego graniczy z cudem, choć wątpię aby kiedykolwiek była jeszcze taka potrzeba.
    Silikon tam jest zbędny całkowicie. Wystarczyło wcisnąć między obudowę a kondensatory kawałek twardej pianki opakowaniowej lub nawet sztywniejszej poliuretanowej i po temacie.


    Nie miałem twardej pianki anic co by się nadało, a nie chciałem by kondensatory sobie luzem latały, klej na ciepło był pod ręką, załatwił sprawę :)

    miro.nasz wrote:
    Szanowny Kol.
    Zakład Radiowo-Telewizyjny prowadzę ponad 60 lat i takie detale były w radiach lampowo - sieciowych w wzmacniaczach kinowych. W okresie przed 1939 tak kondesatory wyglądały. Ciekawostka połączeniach lamp z cewkami stosowane były małe kondesatory z oznaczeniem np./100cm-2000cm/.były zalane plastykiem.
    Po wojnie Rosjanie zagrabili polskie fabryki zmieniając polskie radia Elektryk na Mińsk. Tam dokonali nadruk ruski na kondesatorach blokowych jak i małych, skali- nie wytarli pieczątki polskiej w skrzyni. W dalszej produkcji elementy nie lutowali a spawali.
    Takie kondesatory blokowe jak i te male w /cm/ z swoim nadrukiem na polskim kondesatorze stosowali w wojsku.


    A ja akurat pierwszy raz spotkałem się z takim kondensatorem, generalnie do tej pory raczej się młodszym sprzętem zajmowałem, choć także lampowym. W tym moim radiu większość kondensatorów ma już bardziej współczesne oznaczenia (w pF i uF), ale jest jeden o oznaczeniu 300cm, po przeliczeniu na pF to jest 330pF około.
    Radioamatory chętnie, część może zawierać coś co się przyda.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #18
    vodiczka
    Level 43  
    Mateusz_konstruktor wrote:
    Ile wyniesie to napięcie dla górnej granicy normy napięcia sieci, czyli 253V?
    253V x 1,41 = 357V
    To nadal dużo poniżej napięcia, które ten kondensator wytrzyma ale jak słusznie kolega Kamieński zauważył w poście #11, tak wysokiego napięcia na kondensatorze nie będzie.

    Olkus wrote:
    Pojemność 8uF 500/550V dla jednej sekcji, 8uF 400/450V dla drugiej.
    Dziwi mnie, że Siemensowi chciało robić się dwie sekcje o tej samej pojemności ale różniące się dopuszczalnym napięciem o 20%.
    Prawdopodobnie chodziło o mniejsze wymiary obudowy. Na zdjęciu z postu #1 wyraźnie widać, że jedna z sekcji jest dużo mniejsza od drugiej.
  • #19
    Olkus
    Level 30  
    vodiczka wrote:
    253V x 1,41 = 357V
    To nadal dużo poniżej napięcia, które ten kondensator wytrzyma ale jak słusznie kolega Kamieński zauważył w poście #11, tak wysokiego napięcia na kondensatorze nie będzie.


    Ale tu nie mamy Graetza krzemowego, a lampę prostowniczą, więc wzór z pierwiastkiem z dwóch chyba się nie sprawdzi...

    vodiczka wrote:
    Dziwi mnie, że Siemensowi chciało robić się dwie sekcje o tej samej pojemności ale różniące się dopuszczalnym napięciem o 20%.
    Prawdopodobnie chodziło o mniejsze wymiary obudowy. Na zdjęciu z postu #1 wyraźnie widać, że jedna z sekcji jest dużo mniejsza od drugiej.


    Też mnie to dziwi, zwłaszcza że w zasadzie są to całkowicie dwa odrębne kondensatory w jednej puszce, a zwykle minusy są wspólne... Podobny kondensator ale ze wspólnym minusem jest już znacznie mniejszy, a rok produkcji zapewne ten sam. Trochę to dziwne, no ale zrobiono jak zrobiono.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #20
    vodiczka
    Level 43  
    Olkus wrote:
    Ale tu nie mamy Graetza krzemowego, a lampę prostowniczą, więc wzór z pierwiastkiem z dwóch chyba się nie sprawdzi...
    A czytałeś co napisałem bezpośrednio poniżej obliczenia :?:
    Obliczyłem napięcie szczvtowe dla 253V AC aby uświadomić koledze Mateusz_konstruktor, że nawet przy niewielkim przekroczeniu dopuszczalnego napięcia sieci ten kondensator wytrzyma, niezależnie z jakim prostownikiem będzie pracował.