Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Tokarka domowej roboty - zrobiona w latach 80

Mechanik2113 05 Dec 2022 10:34 5244 17
  • Witam, chciałbym wam pokazać tokarkę, która w latach 80 wybudował mój dziadek, pracował wtedy w Diorze. Ta tokarka była jego jedną z pierwszych maszyn, które przygotowywał by odejść na własną działalność. Maszyna może nie wygląda tak profesjonalnie jak jest zrobiona.

    Opiszę wam po krótce z czego została stworzona.
    Jeśli chodzi o parametry to w kły wejdzie prawie 600mm, natomiast max średnica toczenia nad łożem w miejscu które nie jest wycięte pod tarcze hamulcowe to 250mm jak dobrze pamiętam.
    Łoże tokarki zostało wykonane z szyn kolejowych, które zostały zespawane do siebie, oraz zostały wyszlifowane od góry na szlifierce do płaszczyzn, zostały również przefrezowane od dołu w celu prowadzenia konika oraz supportu.

    Wrzeciono zostało wykorzystane od frezarki, nie mam pojęcia jakiej, został założony zabierak i uchwyt tokarski.
    Konik został zrobiony w 100% od podstaw, cała pinola, śruba, konstrukcja.
    Support, wykonany z dużej płyty stali, frezowane i szlifowane powierzchnie, pryzmy hartowane i szlifowane, sanki poprzeczne, również były robione przez niego, natomiast podstawa imaka narzędziowego, na której ustawiamy kąt stożka została założona od jakiejś maszyny, znalezione było na złomie, dopasowane i tak zostało.
    Tokarka napędzana silnikiem 0.8kw 700 obr, 3 przełożenia ale można krzyżować paski i wtedy jest więcej.

    Tokarka kiedyś posiadała posuw elektryczny oraz jakąś przekładnie, dzięki której wykonywał podstawowe skoki gwintów. Posiadała również pompę chłodziwa.

    Pracował na niej zawodowo 25lat, w roku 2010 poszła pod ścianę, ponieważ zastąpiły Ją nowsze większe sprzęty, dziadek zmarł, stała mnóstwo czasu rzadko używana, potem podczas remontu warsztatu została rozebrana w celu przeniesienia do innych pomieszczeń i stała kolejne 4 lata i tak mnie wzięło żeby ją złożyć do kupy.

    Maszyna bardzo precyzyjna, wbrew pozorom, jest bardzo sztywna, robi powierzchnie i trzyma wymiar oraz ma powtarzalność. Mam do niej podtrzymkę oraz fortunkę zakładaną w miejsce imaka do wykonywania szlifów cylindrów. Mój ojciec zawodowo przez kilka lat wykonywał na niej szlify cylindrów motocyklowych i bardzo sobie chwali tą maszynę pod tym względem.

    Maszynę odnowiłem w ten sposób by była taka jak kiedyś, bardziej z hobby niż do użytku, ponieważ posiadam duże profesjonalne tokarki więc ta raczej i tak będzie stała nieużywana.

    Zapraszam do filmu, w którym jest wszystko pokazane krok po kroku.




    Tokarka domowej roboty - zrobiona w latach 80

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    Mechanik2113
    Level 4  
    Offline 
    Mechanik2113 wrote 10 posts with rating 88. Been with us since 2022 year.
  • #2
    speco
    Level 17  
    Ciekawe renowacje i nie tylko, zasubskrybowałem twój kanał na YouTube.🙂
  • #4
    krzbor
    Level 24  
    MiloszX12 wrote:
    No i proszę, jednak da się coś zrobić całkowicie samemu, bez gotowych chińskich modułów i bez bezmyślnego powielania nieprzemyślanych projektów z Internetu... Młodzi powinni brać z tego przykład.

    Nie przesadzaj - aby coś takiego zrobić od podstaw trzeba mieć potężną wiedzę i wieloletnie doświadczenie. Najlepiej mieć doświadczenie na kilku typach urządzeń, aby wiedzieć jak to zrobić najlepiej. Młodzi tego nie mają, ale kupią chińskie moduły i poskładają np. drukarkę 3D. Potem zrozumieją co jest nie tak, poszukają w sieci i wybudują lepsze urządzenie. Obecnie nie zaczyna się od Adama i Ewy...
  • #5
    Mechanik2113
    Level 4  
    @krzbor Tak, zgodzę się z Tobą, wybudowanie takiej maszyny wymaga dużej ilości wiedzy oraz umiejętności, zwłaszcza w latach 80 gdy nic nie szło kupić w sklepie i człowiek kombinował, natomiast uważam też, że w dzisiejszych czasach i dzisiejszej technice młodzi mogli by bez problemu wybudować nie jeden lepszy sprzęt, niestety w szkołach brak nauczycieli, którzy znają się na mechanice, a praktyki zbiegają się ku siedzeniu i sprzątaniu hali na produkcji.
    Mam na warsztacie szlifierkę do wałków, wyprodukowaną w Poznaniu - Jest to szlifierka, którą w ramach praktyk wykonali praktykanci od podstaw, maszyna produkcyjna, dopuszczona do ruchu. Więc jaki problem powtórzyć to dzisiaj?
    Kolejną sprawą jest, rynek przepełniony jest chińszczyzną, ale i tak należy się szacunek każdemu, który próbuje zrobić coś samemu, bo to wymaga dużego zaangażowania by miało to ręce i nogi.
  • #6
    MiloszX12
    Level 11  
    krzbor wrote:
    aby coś takiego zrobić od podstaw trzeba mieć potężną wiedzę i wieloletnie doświadczenie.

    Oczywiście, takie maszyny tak. Ale czy naprawdę nie można zrobić na przykład zasilacza o dobrych parametrach, projektując go samodzielnie i nie używając tandetnych modułów i plastikowych, miękknących pod wpływem ciepła obudów? Czy nie można zrobić dobrego generatora DDS, utrzymującego na wyjściu stabilny i czysty przebieg, bez "schodków" i masy harmonicznych? Widziałeś w polskojęzycznym internecie tego typu projekty? Bo ja widziałem, ale tak tandetne, że aż żal patrzeć! Sam jestem młody (niecałe 20 lat) ale gdy coś projektuję albo samemu, albo z kolegami (gdy potrzeba programu, bo sam nie potrafię programować) to robię tak, aby było jak najlepiej pod względem parametrów i estetyki. Ile osób ma podejście podobne do mnie? W dziale DIY zdążyłem zauważyć, że niewielu.
  • #7
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Mechanik2113 wrote:
    Tokarka kiedyś posiadała posuw elektryczny oraz jakąś przekładnie, dzięki której wykonywał podstawowe skoki gwintów. Posiadała również pompę chłodziwa.
    Posuw oparty na łancuchu Galla. Śmiem wątpić w dokładność toczenia gwintów. Brak jakiejkolwiek przekładni, do zmiany obrotów, tylko koła pasowe....hmmm, falownik pilnie poszukiwany :D ....Ciężka, duża maszyna, warto by było trochę ją poprawić, bo obecnie śruby trapezowe albo kulowe dostępne sa wszędzie i zrobić posuw na sporym silniku krokowym. Niezła baza do jakiegoś jednoosiowego CNC.
  • #8
    ladamaniac
    Level 39  
    Piękna robota !!
    Wtedy było to opłacalne, teraz weź i pospawaj, zahartuj odpuść, wyszlifuj, płaszczyznówka, frezarka, koszty zabiją, dawniej robiło sie to na fuchę za flaszkę.
  • #9
    Mechanik2113
    Level 4  
    @Krzysztof Kamienski Oczywiście, że na łańcuchu nigdy nie będzie bez luzu, zawsze trzeba go skasować chcąc jechać w którąś stronę. Więc na pewno robienie gwintów na niej było wyczynem, ale skoro mówi, że robił to robił. Maszynę wiadomo... można by ulepszyć... unowocześnić, ale po co? Chcę by została taką jak Ją zrobił :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    @ladamaniac A żebyś wiedział, w diorze poszedł do kolegi, na fajrant za parę groszy na grawerce porobili podziałki i pinola jak i reszta jak z fabryki :D

    Dodano po 49 [minuty]:

    Wracając do robienia gwintów, dziadek już nie żyje ale odbyłem rozmowę z ojcem, który nieco bardziej nakreślił mi jak to wyglądało, na suporcie założona była przekładnia zębata z biegami, dzieki którymi ustawiał skok, następnie był silnik elektryczny od wycieraczek który napędzał przekładnie, a suport ciągła śruba pociągowa zamontowana w którymś tam miejscu, ale z biegiem czasu się to rozsypało i wywalili to bo już mieli drugą tokarkę z możliwością toczenia gwintów.
  • #10
    ladamaniac
    Level 39  
    Mechanik2113 wrote:
    @ladamaniac A żebyś wiedział, w diorze poszedł do kolegi, na fajrant za parę groszy na grawerce porobili podziałki i pinola jak i reszta jak z fabryki :D

    Często tak bywało, nie było możliwości kupna wielu rzeczy, ale po fabrykach był sprzęt i fachowcy! Teraz usługa jest mocno w cenie, a zalew chińskiego badziewia za grosze psuje rynek. Taka tokarka samoróbka na pewno jest o wiele sztywniejsza i bardziej dokładna niż obecne chińskie wyroby .
    U nas na Zakładach mechanicznych można było choć co zrobić albo dorobić, kuźnia, hartownia chromowanie techniczne, obróbka wykończeniowa, na Zbachu robili fuchy w "kajnerze", klamki ozdobne mosiężne odlewali, w Tamelu silniki przewijali, stojany do alternatorów. Wiem, że to była kradzież, ale najczęściej w żaden inny normalny sposób nie można było kupić czy zrobić wielu rzeczy.
    Dziadek, jakby miał możliwość, to pewnie też kupiłby tokarkę, zamiast robić od podstaw. A że miał wiedzę i umiejętności, to zrobił sprzęt nie ustępujący fabrycznemu wyrobowi.
  • #11
    ^ToM^
    Level 40  
    ladamaniac wrote:
    . A że miał wiedzę i umiejętności, to zrobił sprzęt nie ustępujący fabrycznemu wyrobowi.


    Oj, tam. Nie przesadzajmy. Ta maszyna w większości ustępuje fabrycznym konstrukcjom z tamtej epoki. Nie chcę się rozpisywać, ale prawie we wszystkim - kto się orientuje w obróbce skrawaniem nie będzie nawet podejmował dyskusji. To w zasadzie przepaść. Gdzie gitara, precyzyjne posuwy, odpowiednia sztywność.
    Ustalmy jedno - to konstrukcja czysto amatorska i nie raz ani nie dwa widziałem zbliżone konstrukcje. Jednak oczywiście w niczym nie umniejsza to ich twórcom. Do prostych zastosowań "wele chałupy" jest całkowicie wystarczające - do zrobienia SAM'a czy karta, albo zawiasów do bramy i innej galanterii.

    To jest coś podobnego co ciągnika SAM. Też ciągnie, orze, działa, są blokady kół, jest podnośnik hydrauliczny czy wom, ale to przepaść do C-330 albo C-360. Każdy kto miał sama i przesiadł się na normalny ciągnik dobrze o tym wie. To też jednak nie umniejsza ich twórcom - w żadnym razie. Jednak nie piszmy bajek, że maszyna tego typu może się choć w 30% równać konstrukcji z ówczesnej fabryki obrabiarek.
    Nie ciągnijmy dalej tego bo będę musiał się już tylko śmiać z adwersarzy.

    Pozdrawiam wszystkich twórców maszyn i ciągników sam - gdyż sam też takie rzeczy kiedyś popełniałem.
  • #12
    sstaniszewski
    Level 15  
    Piszesz że moża robić gwinty ale chyba tylko narzynką bo ta maszyna nie ma nawet posuwu suportu o gitarze nie wspomne.
  • #14
    Mechanik2113
    Level 4  
    @^ToM^ Może jeśli chodzi o maszyny, to masz rację wiadomo, że domowa konstrukcja nigdy nie dorówna profesjonalnym maszynom, które mają odlew żeliwny itd, ale co do budowania ciągników sam to widzę masz zero pojęcia, wejdź na mój kanał a się przekonasz :) To, że zrobione w stodole, nie znaczy, że gorsze, bo tam gdzie Ja wchodzę swoim sprzętem to c 360 może sobie popatrzeć z dołu więc nie potępiaj ludzi, którzy wymyślają i budują swoje projekty, lepsze to niż siedzieć na dupie i gdybać na forum i szukać gotowych gównianych wyrobów :D
  • #15
    ^ToM^
    Level 40  
    Mechanik2113 wrote:
    @^ToM^ Może jeśli chodzi o maszyny, to masz rację wiadomo, że domowa konstrukcja nigdy nie dorówna profesjonalnym maszynom, które mają odlew żeliwny itd, ale co do budowania ciągników sam to widzę masz zero pojęcia, wejdź na mój kanał a się przekonasz :) To, że zrobione w stodole, nie znaczy, że gorsze, bo tam gdzie Ja wchodzę swoim sprzętem to c 360 może sobie popatrzeć z dołu więc nie potępiaj ludzi, którzy wymyślają i budują swoje projekty, lepsze to niż siedzieć na dupie i gdybać na forum i szukać gotowych gównianych wyrobów :D


    Pozostańmy przy swoich zdaniach. Dla mnie C360 to pewnego rodzaju był wzorzec. U mnie na wsi w 3/4 gospodarstw były SAM'y i na wszystkich z okolicy udawało mi się pojeździć w ramach testów rolniczych - stąd mam swoje, właśnie takie zdanie. Oczywiście dziś już C360 nie ma sensu, bo są znacznie lepsze ciągniki.
    No ale dziś można by porównać twojego SAM do Fend'a albo Dżonego Dira. Nie sądzę aby one w ogóle mogły stać koło siebie dla porównania.
  • #16
    Mechanik2113
    Level 4  
    @^ToM^ W tym wypadku dobrze jest też porównać koszty budowy / zakupu i utrzymanie. Ja wybudowałem ciągnik za kilka tysięcy lub tam więcej a taki john kosztuje 400tysięcy więc takie porównywanie jest bez sensu. Nie każdego stać na sprzęt za parę set tysięcy :) A wracając, jest to temat o tokarce, więc przy niej zostańmy. Dodam też, że ten post nie jest żadnym poradnikiem ani nic w tym stylu, Ja tylko pokazuje jak odnowiłem coś co zrobił ktoś inny, proste :) Pozdrawiam
  • #17
    ^ToM^
    Level 40  
    Mechanik2113 wrote:
    A wracając, jest to temat o tokarce, więc przy niej zostańmy. Dodam też, że ten post nie jest żadnym poradnikiem ani nic w tym stylu, Ja tylko pokazuje jak odnowiłem coś co zrobił ktoś inny, proste :) Pozdrawiam


    Stąd dałem plusa za odnowienie tokarki i za to, że się z tym podzieliłeś z nami. :)
  • #18
    szeryf3
    Level 26  
    Szacunek dla śp. dziadka.
    W latach 80-tych mój nauczyciel z zasadniczej szkoły dorabiał do pensji nauczycielskiej produkując w domku w garażu śruby i nakrętki.