logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Atrillery Hornet - odkleja wydruki po kilkudziesięciu warstwach

llafar 06 Gru 2022 09:48 2175 7
REKLAMA
  • #1 20320859
    llafar
    Poziom 11  
    Witam.

    Mam drukarkę Artillery Hornet. Całkiem ładnie drukuje, jej cechy specjalne to: niska cena; specjalnie umocowany kabel do Bowdena, który stabilizuje filament/retrakcję; oś X i Z w głowicy, oś Y w stole (ruchomy stół w jednej osi); stół z powłoką adhezyjną.

    Problem mam taki, że wydruki o małej powierzchni odklejają się po kilkunastu-kilkudziesięciu warstwach, ale nie mogę dojść do tego co jest przyczyną. (Drukuję tylko w PLA, tnę już głównie Prusą, bo Cura daje dużo brzydsze wydruki i nie poprawia odklejania (a nawet pogarsza), grubość warstwy najczęściej 0.20, dysza 0.4.)

    Po kolei:
    Taki przykładowy shark z thingiverse’a to muszę drukować na kleju albo na lakierze, bo warstwa adhezyjna na stole jest tak mocna, że nigdy bym go nie oderwał (albo mocno uszkodził szpachelką).

    Taki przykładowy octopus z thingiverse’a, jeśli jest drukowany na kleju/lakierze, to po kilku warstwach zaczynają się przesuwać małe fragmenty nóżek. Muszę umyć stół i na samej warstwie adhezyjnej drukuje się poprawnie, choć potem ciężko oderwać szpachelką.

    Inne obiekty o małej powierzchni (bombki, obiekty sferyczne, dzwonki na choinkę, itp.) przesuwają się na stole. Np. Open Lattice Christmas Bell (https://www.thingiverse.com/thing:5606663) odkleja/przesuwa się po zakończeniu dolnego pierścienia. Precyzyjnie czyszcząc stół IPA, podnosząc temperaturę stołu do 70 stopni i zwiększając Lift-Z / Z-hop do np. 0.2mm udaje mi się uzyskać dwukrotnie większą wysokość (jakieś 2-3cm), po czym model odkleja się od stołu.

    Adhezja: Rozmyślałem nad zakupem podkładki, ale wszak mój stół ma taką warstwę adhezyjną, że jak drukuję coś płaskiego to całą drukarkę mogę za to podnieść (muszę dawać klej/lakier wtedy). Czyszczenie IPA pomaga, ale nie do końca.

    Temperatura stołu: Próbowałem w zakresie 60-75 stopni. Od 70 stopni pierwsza warstwa zaczyna się wichrować/podwijać na stole (na dużych powierzchniach).

    Podwijanie pierwszej warstwy: Wiatraki wyłączone na pierwszej warstwie, prędkość druku na pierwszej warstwie 20-10mm (czyli baaardzo wolno również nie pomaga).

    Zaczepianie dyszą: Zauważyłem (i usłyszałem), że na dużych płaskich powierzchniach głowica czasem trze o wydrukowaną warstwę. Próbowałem obniżyć stół do takiego momentu, gdzie rozdzielenie włókien pierwszej warstwy było już bardzo widoczne. Cały czas głowica obcierała płaskie warstwy. Podnoszenie głowicy przy pustym przebiegu (Lift-Z/Z-hop) w zakresie 0-0.1-0.2 również nie pomogło (nie widzę zaczepień o warstwę, ale wydruki się przesuwają). Nie jestem jednak przekonany, że to jest główną przyczyną, bo drukowałem też większy element (wycinek torusa fi-duże 15cm) i po godzinie słychać było szelest odklejenia pierwszej warstwy bez dotknięcia głowicy.

    Ilość filamentu, ustawienia rektrakcji: wydruki trzymają wymiar, nie ma żadnego niteczkowania, próbowałem zwiększać retrakcję o 1mm (bez zmian). Ja może dam zdjęcia kilku wydruków (tych co wyszły).

    Kalibracja temperatury (wieża temperatur) pokazuje 205 (a na lakierze, powyżej 215 wydruk się przewraca zaczepiając o filament).

    Jakieś porady w którą stronę dalej szukać?

    Atrillery Hornet - odkleja wydruki po kilkudziesięciu warstwach Atrillery Hornet - odkleja wydruki po kilkudziesięciu warstwach Atrillery Hornet - odkleja wydruki po kilkudziesięciu warstwach

    (cofam drugie pytanie, bo przeoczyłem, że pierwsza warstwa ma 0.3 a wychodzi mi suwmiarką 0.35mm na środku kwadratów od bed-levelingu, więc jest mniej więcej ok jak na to, że mierzę kilkanaście pociągnięć filamentu)
  • REKLAMA
  • #2 20324496
    llafar
    Poziom 11  
    Połowa problemu rozwiązana. Została główna przyczyna odczepiania - zaczepianie dyszą modelu. Natomiast przyklejam modele do stołu tak, że można drukarkę podnosić nawet za małe wydruki.

    Opamiętałem się, że problemy z pierwszą warstwą na gorącym stole mogą być spowodowane podstawowym problemem - złym ustawieniem stołu (jednak lakier do włosów ma swoją grubość, temperatura stołu bywa różna oraz przenoszenie drukarki za jej gustowną rączkę (a ma taką) też robi swoje). Stół podwyższyłem (zmniejszeniu uległ dystans dysza-stół) znacznie poniżej mojej granicy komfortu. Tj. np. test kartki wychodzi z dużymi oporami na nieco bardziej rozgrzanym stole (75st.), a kwadraty kalibracyjne wyglądają nieco ohydnie (co ciekawe wzór, który interpretowałem jako oranie głowicy po filamencie ustawia się prostopadle do nitek filamentu, a nie wzdłużnie). Raz mi się nawet udało zaorać po stole. To zapewnia wklejanie filamentu w stół. Dodatkowo 85st. na pierwszą warstwę (żeby się celująco wkleiło) + szybkie schłodzenie do 60st. od drugiej (żeby dalsze warstwy nie spływały w dół). Przykleja się wszystko baardzo mocno.

    Natomiast cały czas zawadza. Ten nieszczęsny christmass bell stał się dla mnie benchmarkiem trudności z wydrukiem bardziej skomplikowanych kształtów. Jak dysza zaczyna zawadzać o pręciki, to uginają się i filament ląduje ... no tam gdzie miał być, ale model jest odgięty pomimo przyklejenia. Lift-Z 0.3mm, oś Z wyraźnie pracuje (kręci o jakieś 20-30st.)
    Atrillery Hornet - odkleja wydruki po kilkudziesięciu warstwach

    Jakieś porady jak z tym walczyć?

    Choć ogólnie bardzo zadowolony jestem, prawdziwe wydruki na których mi zależało wychodzą ekstrowo.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 20325513
    landy13
    Poziom 31  
    Jeśli modele o małej powierzchni styku ze stołem się nie trzymają, to należy tę powierzchnię zwiększyć. Zastosuj brim.
    Przesadne wciskanie filamentu w stół powoduje jego wypływ obok dyszy zamiast pod nią i zanim się ten nadmiar "rozejdzie po kościach" to przez kilka/kilkanaście warstw dysza będzie zaczepiać o wydruk.
    Wróć do poprzedniego ustawienia stołu, a przedmioty o małej podstawie drukuj z brimem albo na rafcie.
  • #4 20334629
    llafar
    Poziom 11  
    Dzięki. Brim zdecydowanie pomaga bardziej niż sztuczki z wciskaniem filamentu. Dużo się muszę jeszcze nauczyć i dużo posprawdzać, ale mam chyba ostatnie pytanie.

    Zawadzanie głowicą nie ustało.
    Zmieniając filament obniżyłem temp. zgodnie ze wskazaniami kalibracji (do 190 stopni). Jest lepiej, ładniej, ale krucho. Zawadzająca dysza łamie czasem małe elementy.

    Czy stosuje się coś takiego, że np. drukujesz wszystko na 205-215, ale tylko na jedną warstwę się daje M104 S190, a potem wracamy do M104 S210? Robi się coś takiego, czy już kompletnie odjechałem od słusznego kierunku?
  • #5 20334997
    landy13
    Poziom 31  
    llafar napisał:
    Zawadzanie głowicą nie ustało.
    Zmieniając filament obniżyłem temp. zgodnie ze wskazaniami kalibracji (do 190 stopni). Jest lepiej, ładniej, ale krucho. Zawadzająca dysza łamie czasem małe elementy.
    Czy mam rozumieć, że traktujesz obniżenie temperatury jako lekarstwo na zaczepianie głowicy o wydruk? To nie ma nic wspólnego. Jeśli jest krucho (słabe spojenie między warstwami), to temperatura jest za niska. Wydrukuj wieżę temperatur.

    Przyczyną zaczepiania jest z pewnością za dużo filamentu. Tzw. overextrusion. Aby to opanować trzeba zacząć od kalibracji ekstrudera. Robi się to raz po zakupie; powinien zrobić producent, no ale z tym bywa różnie. Potem dokładne dostosowanie do każdego filamentu już w slicerze. Parametr flow, w polskiej wersji PS to współczynnik ekstruzji.
    Jeszcze jedną przyczyną mogą być luzy w mechanice, a więc wibracje. Łatwo o to przy osi Z na jednej tylko śrubie.

    llafar napisał:
    Czy stosuje się coś takiego, że np. drukujesz wszystko na 205-215, ale tylko na jedną warstwę się daje M104 S190, a potem wracamy do M104 S210? Robi się coś takiego, czy już kompletnie odjechałem od słusznego kierunku?
    A jaki miałby być cel tego? Zmiany temperatur co kilka milimetrów stosuje się do wspomnianej już wieży temperatur, pewnie można by wydumać jeszcze jakieś zaawansowane potrzeby, ale zmiana tylko na jedną warstwę?
  • REKLAMA
  • #6 20379885
    llafar
    Poziom 11  
    Cytat:
    Wydrukuj wieżę temperatur.

    No niestety z wieży temperatur wychodziło, że najlepiej 190 stopni, ale wtedy filament się nie sklejał. Moja wina, kupiłem słabą, tanią rolkę. Stąd pomysł na regulację temperatury (ciepło tam gdzie ma się sklejać, zimno tam gdzie mosty mają wisieć).

    Kalibrowałem też extrusion/flow (w zakresie 90%-95%), ale zawsze coś jest nie tak. Oczywiście widzę nierówności na osi Z (ale bez gruntownej przeróbki nie wiem jak z tym walczyć).

    Natomiast co innego mnie olśniło przy dokładnych pomiarach ekstruzji/grubości warstw i szerokości perimeterów:
    Perimeters są niższe niż solid layers. Solid layer zawsze wystaje powyżej perimetera (nawet jak flow jest 90%). Nie widzę takiej opcji w Prusie, żeby flow inaczej regulować tylko dla infill'a/solid layers. Ktoś/coś, jakieś pomysły?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #7 20383009
    landy13
    Poziom 31  
    llafar napisał:
    Stąd pomysł na regulację temperatury (ciepło tam gdzie ma się sklejać, zimno tam gdzie mosty mają wisieć).
    To zły pomysł. Temperatura ma być taka, aby się sklejało. Bo sklejać ma się wszędzie. Przy mostach stosuje się zwiększone chłodzenie. Albo w ogóle chłodzenie dla materiałów drukowanych normalnie bez chłodzenia.

    llafar napisał:
    Kalibrowałem też extrusion/flow (w zakresie 90%-95%), ale zawsze coś jest nie tak.
    Co to znaczy "jest nie tak"? Dlaczego tylko 90-95%? Kalibrowałeś ekstruder? Jakie stosujesz wypełnienie (ile procent)?

    llafar napisał:
    Nie widzę takiej opcji w Prusie, żeby flow inaczej regulować tylko dla infill'a/solid layers.
    Bo nie ma takiej potrzeby. Ponownie: jakie wypełnienie, jaka średnica filamentu wpisana w slicer, czy skalibrowany ekstruder?
  • #8 20386911
    llafar
    Poziom 11  
    landy13 napisał:
    czy skalibrowany ekstruder?

    Pomogło!
    Po pierwsze dziękuję za wskazanie! Do tej pory myślałem, że można regulować tylko flow rate.
    Po drugie cały czas nie mogę uwierzyć dlaczego zmiana flow rate z 1.0 na 0.95 (tj. 95%) nie poprawia, a kalibracja ekstrudera z 445 kroków na 434 (czyli tak jakby 97.5%) niweluje zaczepianie głowicy.

    Przy okazji okryłem możliwość manipulacji szerokością ścieżki (np. inaczej dla perimeters, a inaczej dla layers) i pewnie będę musiał się tym pobawić, bo po kalibracji ekstrudera wydruki wyraźnie wyglądają lepiej w osi Z, ale wizualnie gorzej w płaszczyźnie XY. (a mam trudności z dokładną kalibracją flow rate, bo mam starą "analogową" suwmiarkę ((teoretycznie dokładność 1/20mm, ale praktycznie maks. 1/10mm))).

    Cytat:
    Jakie stosujesz wypełnienie (ile procent)?

    Zazwyczaj stosuję 15% lightning, ale robiłem w zakresie od 10%-30% również z grid i cubic i nie zauważyłem żadnego wpływu (za wyjątkiem mojego wizualnego komfortu jak chcę zapamiętać co było w wydruku w środku).

    Acha, i zostawię tu, może komuś się przyda: Artillery Hornet podłącza się do Repetier-Host ze standardową prędkością 250000 i po wyłączeniu blokady temperatury (M203 P1) daje się sterować ekstruderem nawet po rozkręceniu bowdena (tj. odkręceniu kabli od hotendu/termistora). Nie trzeba nic czarować/wykręcać dyszy, itp.
REKLAMA