Witam.
Kupiłem uszkodzoną bieżnie w mojej okolicy.
Pomyślałem, że będę obserwował ogłoszenia z silnikami do bieżni i może coś dopasuję. Mimo to zacząłem w ostatnich dniach się zastanawiać czy jest szansa, aby obecny silnik odżył.
Wymieniłem szczotki, wyczyściłem komutator, sprawdziłem łożyska, oczyściłem magnesy.
Jednak nic to nie dało. Pomyślałem, że pewnie ma zwarcie i płytka odłącza go gdyż pobiera za dużo prądu - nie mam jak sprawdzić wirnika.
Do rzeczy! Zastanawiam się dlaczego on ma tak ciężko ruszyć z prądu płytki. Buczy, ledwo się przekręci, a z baterii wkrętarki rusza natychmiast, bardzo płynnie. To nic nie zmienia? Nadal może być uszkodzony?
Przez myśl mi przeszło, aby podłączyć go bezpośrednio do prądu z jakimś regulatorem napięcia (choć nie jestem pewien czy się nie ośmieszam gdyż dopiero się uczę)
Kupiłem uszkodzoną bieżnie w mojej okolicy.
Pomyślałem, że będę obserwował ogłoszenia z silnikami do bieżni i może coś dopasuję. Mimo to zacząłem w ostatnich dniach się zastanawiać czy jest szansa, aby obecny silnik odżył.
Wymieniłem szczotki, wyczyściłem komutator, sprawdziłem łożyska, oczyściłem magnesy.
Jednak nic to nie dało. Pomyślałem, że pewnie ma zwarcie i płytka odłącza go gdyż pobiera za dużo prądu - nie mam jak sprawdzić wirnika.
Do rzeczy! Zastanawiam się dlaczego on ma tak ciężko ruszyć z prądu płytki. Buczy, ledwo się przekręci, a z baterii wkrętarki rusza natychmiast, bardzo płynnie. To nic nie zmienia? Nadal może być uszkodzony?
Przez myśl mi przeszło, aby podłączyć go bezpośrednio do prądu z jakimś regulatorem napięcia (choć nie jestem pewien czy się nie ośmieszam gdyż dopiero się uczę)
