logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony

398216 Usunięty 22 Gru 2022 17:03 3609 35
  • TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony

    Otrzymałem do testów moduł ww. wzmacniacza. Popularny na aukcjach, z "podobno" dobrymi parametrami i stosunkowo wysoką mocą - mam zamiar sprawdzić, co jest wart i czy chociażby te "35W" jest realne.

    Przesyłka po wyjęciu z bąbelkowej koperty (bąbelków było dużo, więc obyło się bez najmniejszych nawet uszkodzeń) wygląda tak:

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony


    Płytka zapakowana w zgrzaną torebkę przeznaczoną do pakowania elementów elektronicznych jest doprawdy niewielka - jej rozmiary przypominają pudełeczko zapałek.
    Po wydłubaniu z torebki:

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony


    Z wyglądu - estetyczna i dobrze zaprojektowana (pod warunkiem montażu na plastikowych tulejkach śrubkami M2,5. Co prawda otwory do montażu w obudowie są średnicy 3mm, ale ze względu na konieczność zastosowania pod łeb śruby podkładki izolacyjnej, lepiej dać mniejszą średnicę. Typowa pod M3 mogłaby się nie zmieścić (a nawet na pewno się nie zmieści), a lepiej nie ryzykować zrobienia zwarć.
    Opisana poprawnie - nie ma więc problemu z podłączaniem zasilania, sygnału czy wyjścia na głośnik. Raster otworów do podłączania powyższych umożliwia wlutowanie typowych złącz MOLEX, jak widać poniżej.
    Ja wlutowałem tylko do wejścia sygnału audio, ponieważ taki kabelek miałem akurat zrobiony do łączenia z oscyloskopem. ;) Do pozostałych polutowałem przewody...

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony


    …i od razu przystąpiłem do testów.
    Nadmienię, że obiecywana moc 35W dotyczy obciążenia - jak napisano w aukcji:
    "Impedancja głośnika: 8 omów najlepiej (4 ohm 6 omów również 2)". Dość spory rozrzut, więc na wszelki wypadek sprawdziłem w DS (data scheet) układu, jak to jest naprawdę.
    javascript:openreq('http://pdf.datasheetcatalog.com/datasheet/NXP_Semiconductors/TDA8932B.pdf')
    Jak przypuszczałem (parafrazując) : "informacje o mocy wzmacniacza są nieco przesadzone". Owszem dla 8 omów i 22V zasilania moc zbliżona do tej podawanej, ale jednak ciut mniejsza. Co prawda DS podaje, że dla 29V i 8 omach obciążenia ta kosteczka potrafi oddać ponad 40W, ale... ale zniekształcenia na poziomie 10% dalekie są od muzyki. Nawet tej najbardziej "hard"... ;)
    Nic to - podłączyłem do zasilacza, ustawiłem 22V, podałem sygnał (na początek niewielki) na wejście i zobaczyłem na oscyloskopie coś takiego:

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony


    Niby sam kształt sinusoidy jest poprawny, ale co robią te śmieci na jej dolnej części? Niestety - nie jest to wina oscyloskopu (mimo że to tylko DSO138, to nie potrafi tak zniekształcać obrazu), to pozostałości "szatkowania" napięcia stałego - domena niskiej jakości wzmacniaczy klasy D.
    O tym, na czym polega praca wzmacniacza tej klasy odsyłam do poszukiwań w sieci.
    W każdym razie po to są w takich wzmacniaczach stosowane filtry LC - by wyeliminować z przebiegu Audio to co zbędne - pozostałości częstotliwości "szatkowania", o którym wspomniałem wyżej.
    Jak widać - dla sygnałów o niewielkich amplitudach jest to jednak zauważalne. A czy słyszalne również? Hmmm... Powiem tak: Wszystkie proste "jednoukładowe" wzmacniacze tej klasy mają swój charakter polegający właśnie na pewnego rodzaju zafałszowania brzmienia sygnału - dźwięk jest niejako "skażony cyfryzacja" - co słychać jako lekko chropowate/meteliczne brzmienie - zwłaszcza denerwujące na wysokich częstotliwościach.
    Po kilku pomiarach o obserwacji sygnału na ekranie można się zorientować, czemu ten układ nie odbiega od innych:

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony


    O ile jeszcze dla niższych częstotliwości można uznać sens takich wzmacniaczy (mam na myśli proste wzmacniacze w klasie D realizowane na jednym układzie scalonym; a więc uproszczone do maksimum), to dla częstotliwości wyższych mamy do czynienia z tym, o czym wspomniałem; dźwięk staje się typowo "cyfrowy".

    W tym wzmacniaczu szczególnie, a powodem może być to, że obserwujemy wyraźny wzrost mocy (mimo stałego napięcia sygnału wejściowego i obciążenia sztucznego na wyjściu) dla częstotliwości nadakustycznych. Oczywiście te częstotliwości (patrz: przebieg poniżej) już dawno są poza percepcją człowieka, ale ich podharmoniczne już niestety nie...

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony


    W efekcie dodatkowo zwiększają odczucia chropowatości/metaliczności brzmienia.

    To, co powyżej pisałem, może się wydawać dyskredytujące dla tego modułu i wszystkich "jednoukładowych" wzmacniaczy D klasy; jednak aż tak źle nie jest - wszystko bowiem zależy od zastosowania. W małym "samograju" brzmienie nie będzie priorytetem - chociażby z powodu przeważnie małych głośników o niewygórowanych parametrach akustycznych - te zniekształcenia mogą nawet w pewnym sensie pomóc w uzyskaniu jakości. Z autopsji wiem bowiem, jak brzmią tego typu tanie, chińskie głośniczki - prócz znikomego basu cierpią na "matowe wysokie" (zapewne ma to związek z jakością membran stosowanych w takich głośnikach). I w tym wypadku TDA ze swoim metalicznym brzmieniem wysokich częstotliwości potrafi nieco pomóc... ;) Jednak nie polecałbym go do instalacji HiFi. To jednak zupełnie co innego - jak ja to nazywam: "Inna klasa abstrakcji". To po prostu się nie nadaje do odtwarzania muzyki w wysokiej jakości.

    Inną zaletą (niepodważalną tym razem) jest wysoka sprawność takich modułów - sprawność na poziomie 90% nie jest tu niczym dziwnym. Oczywiście - nawet dla takiej mocy straty występują, a skoro występują, to są zamieniane na energię cieplną: Układ TDA 8932 nie należy tu do wyjątków - grzeje się i to dość znacznie - ale (tu znów muszę stanąć w jego - modułu - obronie) nie aż tak w wypadku muzyki, co w czasie pokazywanych testów, dla których używałem sygnału i stałym poziomie. Dla muzyki średnia moc wyjściowa (a więc i strat) jest sporo niższa i układ już aż tak jak dla sinusa (i pełnej - do progu wyraźnych zniekształceń - mocy wyjściowej), utrzymuje się w akceptowalnej temperaturze. Dla sinusa i wysterowania do progu zauważalnych zniekształceń wynikającej z ograniczonego napięcia zasilania i parametrów (strat napięcia) tranzystorów "kluczujących", temperatura oscyluje na poziomie ok. 60°C już po kilku sekundach. Nie próbowałem dłużej niż pół minuty w obawie o stan układu, ale można sądzić, że więcej jak 75-80°C nie powinien osiągnąć. Oczywiście - jak pisałem -dla muzyki straty (i temperatura) będą sporo niższe - w czasie kilkunastu minut (kilka utworów o różnym charakterze - od Rocka do ballad) można było na scalaku utrzymać palec bez ryzyka poparzenia - owszem był dość mocno ciepły, ale nie parzył.

    Zastanawiałem się, czy zamieszczać te próby "muzyczne", ale zrezygnowałem - raz - jakość z mikrofonu kamery, przesyłu danych i (zapewne) ograniczonej jakości systemu odsłuchowego nie odda ani prawdziwego brzmienia, ani tym bardziej temperatury. ;) Ponadto mógłby być problem z prawami autorskimi - w konsekwencji nie chciałem ryzykować i musicie mi wierzyć na słowo... :)

    Reasumując:
    Ten moduł z układem TDA 8932 jest typowy dla swojej grupy układów - układów o opuszczonej konstrukcji klasy D. Nie jest w każdym razie ani najgorszy ani najlepszy, a po jego wykorzystaniu zgodnie z przeznaczeniem (czyli przede wszystkim przenośne "samograje" lub wzmacniacze stacjonarnych subwooferów niewielkiej mocy) daję się go słuchać. A ponieważ jest mało pazerny na prąd - jak pisałem ma sprawność dużo większą od typowych wzmacniaczy w klasie AB - idealnie sprawdzi się w nagłośnieniach plenerowych wypadów na plażę czy ognisko i kiełbaski na patyku. ;) W domu - raczej do odtwarzania basu (dla którego ucho ludzkie nie jest aż tak wrażliwe na zniekształcenia) lub też niezbyt wymagających jakościowo systemów.

    Sam moduł, o którym mowa w tym artykule, jest skonfigurowany do pracy w mostku - więc osiąga wyższą moc, ale tylko jednokanałowo, natomiast sama kostka ma możliwość pracy zarówno w stereo (wówczas co oczywiste moc będzie niższa - ok. 2x15W), a także może być zasilany asymetrycznie (jak powyższy moduł) lub symetrycznie - z dwóch symetrycznych napięć po ok. 18 V maksymalnie (patrz link do DS układu jaki zamieściłem wyżej). Oczywiście - wszystko zależy od konfiguracji obciążenia i wymagań, jakie wynikają z zastosowania.
    Tak czy inaczej - jak za takie pieniążki - warto się zainteresować (po wnikliwym przeanalizowaniu podanych wyżej wad i zalet) tym modułem.

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony


    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 20347880
    Olkus
    Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    Co prawda otwory do montażu w obudowie są średnicy 3mm, ale ze względu na konieczność zastosowania pod łeb śruby podkładki izolacyjnej, lepiej dać mniejszą średnicę. Typowa pod M3 mogłaby się nie zmieścić (a nawet na pewno się nie zmieści), a lepiej nie ryzykować zrobienia zwarć.


    A gdyby użyć podkładki stosowaną pod śrubę mocująca tranzystor?

    Pozdrawiam,
    A.
  • #3 20347897
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Odległość pomiędzy otworem a najbliższymi elementami jest naprawdę mała. Zwłaszcza przy kondensatorach filtrujących zasilanie (od strony wejścia). Może by się i udało z taką podkładką - węższą częścią podkładki do płytki. Co do reszty otworów problem jest co prawda mniejszy i podkładka musiała by mieć albo średnicę zewnętrzną równą średnicy łebka typow śrubki M3, albo - prościej zastosowywać M 2,45 z podkładką rezoteksową, czy inną izolującą.Tak wygląda typowa M3 w otworze o którrym pisałem:
    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony
    Jak widać odległość od łba śruby do rezystora SMD to ułamek milimetra.
  • #4 20348037
    dudik56
    Poziom 16  
    Tak się zastanawiam czy sztuczne obciążenie z opornika R nie powinno mieć charakteru indukcyjnego Z tak jak głośniki i czy to może mieć wpływ na zniekształcenia przy tym typie wzmacniacza.

    :?:
  • #5 20348147
    acctr
    Poziom 37  
    Oporniki mocy to spirala z drutu oporowego, która też ma jakąś indukcyjność.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #6 20348206
    dudik56
    Poziom 16  
    Kawałek drutu też ma jakąś indukcyjność ale chodziło mi o charakter indukcyjny obciążenia w sensie impedancji np: 8 Ohm. Bo może to w pewnym stopniu uzupełniać filtr wyjściowy wzmacniacza. Jak wiadomo dla głośników podaje się impedancję a nie opór a to często potocznie jest mylone.
  • #7 20348375
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Tylko, że w takich rezystorach mocy ten "kawałek drutu" ma czasem nawet kilkaset zwoi.
    A zresztą - jaką indukcyjność chciałbyś dodać? Jaką wartość ? Bo tak się składa, ze głośni9ki mają różne indukcyjności...bardzo różne.
  • #8 20348380
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    398216 Usunięty napisał:
    Otrzymałem do testów moduł ww. wzmacniacza. Popularny na aukcjach, z "podobno" dobrymi parametrami i stosunkowo wysoką mocą - mam zamiar sprawdzić, co jest wart i czy chociażby te "35W" jest realne.
    Recenzja w sumie bez sensu - bo i czego się spodziewać, po kompletnym układzie wzmacniacza za 10zł? To tak jakby zrobić recenzję mortadeli, czy kaszanki. I to podanych na gazecie. Zjeść się to da, ale daleko temu do schabowego u mamusi. Zresztą takie wzmacniacze nie służą do budowy zestawów hi-fi, tylko bardziej przyziemnych zastosowań - megafony, głośniki przenośne itp. Wtedy oprócz szumówwzmacniacza dochodzą jeszcze śmieci kwantyzacji toru BT, czy zasilania z przetwornic impulsowych. I byle łomotało, trzepiąc "bassem", nikt się średnicy, ani innych niuansów doszukiwał nie będzie.
    "

    Dodano po 5 [minuty]:

    398216 Usunięty napisał:
    Odległość pomiędzy otworem a najbliższymi elementami jest naprawdę mała. Zwłaszcza przy kondensatorach filtrujących zasilanie (od strony wejścia). Może by się i udało z taką podkładką - węższą częścią podkładki do płytki. Co do reszty otworów problem jest co prawda mniejszy i podkładka musiała by mieć albo średnicę zewnętrzną równą średnicy łebka typow śrubki M3, albo - prościej zastosowywać M 2,45 z podkładką rezoteksową, czy inną izolującą.Tak wygląda typowa M3 w otworze o którrym pisałem:
    Są kompletne systemy mocowań z poliamidu - nakrętki, kołki, śrubki. https://botland.com.pl/srubki-i-nakretki/1357...MI88qi14yO_AIVLQqiAx1hAgP9EAQYAyABEgKmVvD_BwE
  • #9 20348404
    2konrafal1993
    Poziom 38  
    Mnie strasznie razi nazywanie wzmacniacza klasy D wzmacniaczem cyfrowym, jest to wzmacniacz którego zasada działania opiera się na PWM i nie ma tam nic cyfrowego.
  • #10 20348413
    khoam
    Poziom 42  
    No, cóż. Zgodnie z notą układu TDA8932B parametr THD+N może nawet przekroczyć 10%, co kwalifikuje ten układ do urządzeń ... biwakowych ;)

    TDA8932 35W - Wzmacniacz cyfrowy mocy, moduł oparty o układ scalony
  • #11 20348415
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    robokop napisał:
    Zresztą takie wzmacniacze nie służą do budowy zestawów hi-fi, tylko bardziej przyziemnych zastosowań - megafony, głośniki przenośne itp.
    A co ja niby pisałem? Czyżby coś innego? Chodziło mi właśnie o opis jak to brzmi i wyjaśnienie że nie jest to ósmy cud świata, a tak niektórzy "młodzi zdolni" myślą.
    robokop napisał:
    Są kompletne systemy mocowań z poliamidu

    Owszem. są. Nie mniej jednak śrubka też ma łeb i podczas dokręcania może zaczepić o rezystor i go urwać,uszkodzić. O to mi chodziło i dartego podałem propozycję używania śrub M2,5.
    A czy ktoś się zastosuje czy nie, czy wymyśli jeszcze inny patent na zamocowanie takiej płyteczki - to już nie mój problem. Widziałem zdolnego, który podobną płytkę wzmacniacza przykleił do obudowy termoglutem... :) Dopóki się nie odklei będzie sie trzymać, a jak się oderwie i zepsuje (bo coś się zewrze np,.) kupi nowy moduł.
  • #12 20348420
    dudik56
    Poziom 16  
    398216 Usunięty napisał:
    Tylko, że w takich rezystorach mocy ten "kawałek drutu" ma czasem nawet kilkaset zwoi.
    A zresztą - jaką indukcyjność chciałbyś dodać? Jaką wartość ? Bo tak się składa, ze głośni9ki mają różne indukcyjności...bardzo różne.


    Nie wiem jaką indukcyjność, taką aby 6 omowa cewka zanurzona w namagnesowanym kawale żelastwa uzyskała impedancję 8ohm.
    Podobał mi się Twój opis ale:
    Ciekawy byłem w takim sensie, czy pomiar (obserwacja) zniekształcenia sinusoidy wykonany na obciążeniu opornikami różniłby by się od analogicznych zniekształceń na obciążeniu głośnikiem o identycznej jak opór impedancji?

    Nie miałem w intencji żadnej złośliwości a jedynie ciekawość.


    robokop Bardzo lubię włoską mortadelę jest naprawdę super.


    ;)
  • #13 20348443
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    2konrafal1993 napisał:
    nie ma tam nic cyfrowego.
    No nie ma... może prócz właśnie tego PWM czyli coś wspólnego z "cyfrą" jednak ma - kształt impulsów na wyjściu to prostokąty... :) A na poważnie - nazwa się taka przyjęła i jeśłi "młody zdolny" wbił sobie do głowy, ze wzmacniacz cyfrowy to cacy a inne nie (bo się grzeją) to warto umieścić taką nazwę w artykule - ostatecznie większość użytkowników Elektrody to młodzi adepci elektroniki, często nie mający nawet pojęcia jak coś działa.

    Dodano po 4 [minuty]:

    dudik56 napisał:
    Nie wiem jaką indukcyjność, taką aby 6 omowa cewka zanurzona w namagnesowanym kawale żelastwa uzyskała impedancję 8ohm.
    A jaka cewka i w jakim kawale żelastwa? Bo i te bywają różne - mimo takiej samej indukcyjności...
    dudik56 napisał:
    Nie miałem w intencji żadnej złośliwości a jedynie ciekawość.
    W takim razie powiedz mi czemu wszyscy na całym świecie używają do testów wzmacniaczy rezystorów drutowych mocy, a nie kombinują z jakimiś dodatkowymi indukcyjnościami? Bo to w zdecydowanej większości wypadków wystarczające jest - ot co. Dobrze zaprojektowany wzmacniacz musi działać nawet jeśli do jego wyjścia podłączy się 3 cm drutu miedzianego średnicy 2mm. Grać moze nie będzie ale wytrzyma.
  • #14 20348477
    dudik56
    Poziom 16  
    398216 Usunięty napisał:
    W takim razie powiedz mi czemu wszyscy na całym świecie używają do testów wzmacniaczy rezystorów drutowych mocy, a nie kombinują z jakimiś dodatkowymi indukcyjnościami? Bo to w zdecydowanej większości wypadków wystarczające jest - ot co. Dobrze zaprojektowany wzmacniacz musi działać nawet jeśli do jego wyjścia podłączy się 3 cm drutu miedzianego średnicy 2mm. Grać moze nie będzie ale wytrzyma.


    Zgadza się, przeważnie tak wykonuje się testy. Ale dla wzmacniaczy klasycznych "liniowych" gdzie na na wyjściu jest czyste pasmo akustyczne. W przypadku wzmacniacza klasy D trudno jest taką czystość uzyskać (jest sporo śmieci) zwłaszcza jak na wyjściu mają marny prymitywny filtr. I zastanawiałem się czy indukcyjna impedancja głośnika będzie miała wpływ na uzyskany na wyjściu sygnał stanowiąc dodatkowy element filtru, czy przypadkiem nie poprawi wykresu poszarpanej sinusoidy. Ot tylko tyle ;)
  • #15 20348516
    khoam
    Poziom 42  
    Jestem ciekawy, jakie zakłócenia ten wzmacniacz generuje do otoczenia (po kablach, masie). W końcu jest to wzmacniacz impulsowy :)
  • #16 20349113
    pier
    Poziom 24  
    Czy oby na pewno taka metoda pomiaru mocy dla klasy D jest prawidłowa? Oj.
  • #18 20349350
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    2konrafal1993 napisał:
    Mnie strasznie razi nazywanie wzmacniacza klasy D wzmacniaczem cyfrowym, jest to wzmacniacz którego zasada działania opiera się na PWM i nie ma tam nic cyfrowego.
    No jest coś cyfrowego - binarność przebiegu "podnośnej" - tranzystor generatora albo jest całkiem otwarty, albo całkiem zamknięty. Do tego oprócz nazwania tego układu "cyfrowym", można mieć zastrzeżenia do używania nazwy "wzmacniacz" - technicznie to modulator, mudulujący przebieg w.cz częstotliwością akustyczną, w zależności od rodzaju - albo PWM, albo PDM - analogicznie, jaki w technice radiowej - modulacja AM, bądź FM.
  • #19 20349389
    2konrafal1993
    Poziom 38  
    robokop napisał:
    można mieć zastrzeżenia do używania nazwy "wzmacniacz"
    Wzmacnia małe sygnały audio więc jest to wzmacniacz, wykorzystuje do tego modulację ale jednak na sam koniec dostajemy sygnał wzmocniony.
  • #20 20349622
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    dudik56 napisał:
    zastanawiałem się czy indukcyjna impedancja głośnika będzie miała wpływ na uzyskany na wyjściu sygnał stanowiąc dodatkowy element filtru
    No jak nie, jak tak? Oczywiście że będzie miała. Ale po pierwsze - wiele będzie zależeć od konkretnego głośnika (jego indukcyjności, oporności) a po drugie - będzie tylko lepiej; "śmieci" jakie się przedostaną (a w tym konkretnym wzmacniaczu jest ich naprawdę niewiele w porównaniu do starszych konstrukcji wzmacniaczy w tej klasie) zostaną "zwarte do masy" przez taką indukcyjność. Mowa tu jednak o częstotliwościach ponad akustycznych, więcej do powiedzenia mają pod-harmoniczne częstotliwości "nośnej". I to one najwięcej psują w sygnale.
  • #21 20349696
    dudik56
    Poziom 16  
    398216 Usunięty napisał:
    dudik56 napisał:
    zastanawiałem się czy indukcyjna impedancja głośnika będzie miała wpływ na uzyskany na wyjściu sygnał stanowiąc dodatkowy element filtru
    No jak nie, jak tak? Oczywiście że będzie miała. Ale po pierwsze - wiele będzie zależeć od konkretnego głośnika (jego indukcyjności, oporności) a po drugie - będzie tylko lepiej; "śmieci" jakie się przedostaną (a w tym konkretnym wzmacniaczu jest ich naprawdę niewiele w porównaniu do starszych konstrukcji wzmacniaczy w tej klasie) zostaną "zwarte do masy" przez taką indukcyjność. Mowa tu jednak o częstotliwościach ponad akustycznych, więcej do powiedzenia mają pod-harmoniczne częstotliwości "nośnej". I to one najwięcej psują w sygnale.


    No właśnie o to mniej więcej mi chodziło. Ciekawe jak by wyglądała sinusoida (może lepiej) na zaciskach jakiegoś solidnego głośnika, adekwatnego do deklarowanej mocy wzmacniacza a nie opornika ze śladową indukcyjnością kilku zwojów drutu oporowego na ceramicznym rdzeniu ;)
  • #22 20349791
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Akurat tak się złożyło, że nie miałem pod ręką żadnego SENSOWNEGO ( o jakiejś jakości) wolnego głośnika do takiego testu. Uznałem więc że lepiej pokazać przebieg na rezystorze mocy (gdzie drutu oporowego i tak jest więcej niż - jak to Kolega pisze - kilka zwoi) niż nie pokazywać niczego. Ponadto będąc jeszcze czynnym zawodowo miałem do czynienia z kilkoma wieżami (markowymi wieżami) ze wzmacniaczami klasy D na pokładzie i dedykowanymi kolumnami. Wierzyć się nie chce co w takich najtańszych wieżach się działo na wyjściu - wyjściom obciążonym dedykowaną kolumną rzecz jasna. W porównaniu do tego modułu o którym mowa w temacie - nie ma porównania. Przyznaję że technika przez te raptem kilka lat (no, około 10'ciu) poszła solidnie do przodu - zniekształcenia wynikające ze specyfiki działania takiego wzmacniacza widać co prawda jeszcze na oscylogramie, ale jest to mierny ułamek tych z przed lat. Są jednak nadal powodują podczas odsłuchu (co miałem okazję sprawdzić wielokrotnie przy okazji kilku późniejszych napraw dla "krewnych i znajomych Królika") niepowtarzalne wrażenia szorstkości i metaliczności w dźwięku i nie da się ukryć że jest to wzmacniacz "cyfrowy". Niektórym takie coś odpowiada, mnie i innym niekoniecznie.
    Zresztą - nie ma co pisać, każdy musiałby sam posłuchać i przekonać się organoleptycznie czy taki wzmacniacz ma sens czy nie.
    Ja przekazałem "naocznie" to co najbardziej "rzuciło mi się na uszy" - mimo użycia głośnika typu "szczekaczka" (a może właśnie dlatego).
    Pisałem zresztą o powodach jakie przeważyły żeby nie zamieszczać próbki dźwięku.
    dudik56 napisał:
    Ciekawe jak by wyglądała sinusoida (może lepiej) na zaciskach jakiegoś solidnego głośnika, adekwatnego do deklarowanej mocy wzmacniacza a nie opornika ze śladową indukcyjnością kilku zwojów drutu oporowego na ceramicznym rdzeniu
    Po tylu latach praktyki mogę powiedzieć, że to co widać na oscylogramie nie zawsze jest słyszalne w sygnale akustycznym (dźwięku z głośnika). To kolejny powód wyjaśniający brak próbki dźwiękowej. Ważne są i tak doznania konkretnego słuchacza na konkretnym zestawie głośnikowym/głośniku.
  • #23 20349947
    krzbor
    Poziom 27  
    khoam napisał:
    No, cóż. Zgodnie z notą układu TDA8932B parametr THD+N może nawet przekroczyć 10%

    Dla mocy 10W układ ma 0,2% zniekształceń (dla porównania hi-fi to 1%). Po prostu nie należy "wyciskać" pełnej mocy.
  • #26 20350459
    Olkus
    Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!


    Dziękuję bardzo, wzajemnie :) Dużo zdrowia przede wszystkim wszystkim życzę, a także czasu na realizowanie elektronicznej pasji :)

    Pozdrawiam,
    A.
  • #27 20350540
    2konrafal1993
    Poziom 38  
    Olkus napisał:
    398216 Usunięty napisał:
    Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!


    Dziękuję bardzo, wzajemnie :) Dużo zdrowia przede wszystkim wszystkim życzę, a także czasu na realizowanie elektronicznej pasji :)

    Pozdrawiam,
    A.

    Dziękuję, spokojnych i radosnych świąt oraz sukcesów w elektronice.
  • #28 20350682
    LEDówki
    Poziom 42  
    robokop napisał:
    2konrafal1993 napisał:
    Mnie strasznie razi nazywanie wzmacniacza klasy D wzmacniaczem cyfrowym, jest to wzmacniacz którego zasada działania opiera się na PWM i nie ma tam nic cyfrowego.
    No jest coś cyfrowego - binarność przebiegu "podnośnej" - tranzystor generatora albo jest całkiem otwarty, albo całkiem zamknięty. Do tego oprócz nazwania tego układu "cyfrowym", można mieć zastrzeżenia do używania nazwy "wzmacniacz" - technicznie to modulator, mudulujący przebieg w.cz częstotliwością akustyczną, w zależności od rodzaju - albo PWM, albo PDM - analogicznie, jaki w technice radiowej - modulacja AM, bądź FM.

    Idąc tym torem myślenia, to każda przetwornica jest cyfrowa, bo tam klucz sterujący jest albo włączony albo wyłączony.
    Jeśli do wejścia urządzenia doprowadzimy sygnał o wartości 1V, a na wyjściu otrzymamy 22V, to już to jest wzmacniacz. Taka była definicja - ma być wzmocniona jakaś tam wielkość - prąd, napięcie, lub moc. Tutaj warunek zwiększenia prądu, napięcia i mocy jest spełniony, więc jest to wzmacniacz. A że przypomina przetwornicę, no cóż, w nazewnictwie nie brakuje bałaganu oderwanego od logiki, ew. tzw. zdrowego rozsądku i każdy jest na to obojętny.
  • #29 20350727
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #30 20351127
    pawelr98
    Poziom 39  
    398216 Usunięty napisał:
    Akurat tak się złożyło, że nie miałem pod ręką żadnego SENSOWNEGO ( o jakiejś jakości) wolnego głośnika do takiego testu.


    Jakikolwiek głośnik byłby na miejscu, bo raczej zastosowaniem takiego modułu będzie praca z takimi właśnie, przypadkowymi głośnikami.

    W ramach ciekawego testu, można też inny eksperyment przeprowadzić.
    Transformator 12/230V i jak będzie wyglądać sinus na pierwotnej i wtórnej.
    Obciążenie strony 230V rzecz jasna rezystancyjne.

Podsumowanie tematu

Użytkownik testuje moduł wzmacniacza TDA8932, który jest popularny na aukcjach i ma oferować moc 35W. Po rozpakowaniu modułu zauważa jego niewielkie rozmiary i estetyczne wykonanie. W dyskusji poruszane są kwestie montażu, w tym użycie odpowiednich śrub i podkładek, a także wpływ obciążenia na zniekształcenia dźwięku. Uczestnicy debatują na temat charakterystyki obciążenia rezystorami w porównaniu do głośników oraz jakości dźwięku, wskazując na różnice w zniekształceniach przy różnych obciążeniach. Wzmacniacz klasy D, mimo że nazywany cyfrowym, działa na zasadzie modulacji PWM. Wskazano również na problemy z filtracją sygnału audio oraz zakłóceniami generowanymi przez wzmacniacz. Uczestnicy wymieniają różne metody mocowania płytek oraz podkreślają znaczenie jakości komponentów w kontekście zastosowań audio.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA