Cześć, mam problem że swoją E46 sprawa wygląda tak, podczas demontażu węży zerwałem gwint maglownicy dokładniej zasilający, naprawiłem go poprzez nagwintowane na większy gwint i wkręcenie sprężynki, ile mogłem to przedmuchałem powietrzem, po skręceniu, zalaniu nowego oleju, wszystko na początku wydawało się dobrze, ale po kilku obrotach wspomaganie przestało działać, wylałem olej i ponownie uzupełniłem nowym, na początku wszystko dobrze, wspomaganie wróciło, ale po skręceniu na wyższych obrotach ponownie ten sam problem, po przejechaniu kilku km wspomaganie wróciło, ale później znów na wyższych obrotach przestało działać, kolejna wymiana oleju dalej to samo, rozbierałem pompę wspomagania, ale nie zauważyłem tam nic niepokojącego poza luzem między wałkiem, a "trzymadłem łopatek". Dorzucam zdjęcie środka, jednak mam wrażenie, że te przerwy w wspomaganiu to wina pompy, ale chciałbym się Was doradzić, może ktoś miał podobny problem i wina leży gdzieś indziej ? ?