Witam.
Problem ze wspomaganiem był wałkowany przez wiele lat w czasach świetności tego auta, które to czasy dawno minęły. Jednak ja wracam do problemu po wielu latach gdyż skoda choć zapomniana i nieużywana od 2 lat wróciła do łask bo córka zrobiła prawko i chce jej dać ową skodę na tak zwane dobicie .
Czy ktoś z kolegów mających doświadczenie może podpowiedzieć co może być powodem takiego zachowania auta które zaraz opiszę ?
Przez wiele lat użytkowania problem zapalającej się kontrolki wspomagania występował w zupełnie losowych momentach. Bywało że miesiącami działało wszystko ok a czasami kontrolka zapalała się codziennie. Nie robiłem z tym nic bo samochód służył okazyjnie do przewożenia różnych gratów,a nawet jak się zapaliła to kierownica chodziła tylko minimalnie ciężej niż normalnie więc nie stanowiła to problemu. Teraz po dłuższym postoju problem występuje bardziej intensywnie .
Jak uruchomię rano auto to kontrolka zapala się zawsze po kilku sekundach lub kilku minutach i w momencie jej zapalenia ruch kierownicy jest bardzo utrudniony - trzeba używać bardzo dużej siły żeby nią kręcić ( ja daje radę, ale córka już nie) . Najgorzej jest przy wykonywaniu manewrów na parkingu. Jeśli przejadę 10-15km to nagle kontrolka gaśnie i wspomaganie działa perfekcyjnie . Mogę wtedy jeździć i jeździć i wszystko działa. Jednak jak postawię na kilka czy kilkanaście godzin auto to po postoju sytuacja znowu się powtarza. Za każdym razem po przejechaniu kilkunastu km problem znika . Czasami jest tak że po przejechaniu kilku km muszę zgasić auto na kilka minut. Jak je zapale ponownie to już kontrolka się nie świeci i wspomaganie jest.
Z mojego punktu widzenia wydaje mi się że gdyby pompa była uszkodzona lub jej elektronika to wspomaganie nie działało by wcale . Dlatego ciągle łudzę się że to coś innego , ale to tylko moje zdanie.
Proszę doświadczonych kolegów o poradę co z tym robić i gdzie szukać problemu. Dzisiaj mój mechanik ma podpiąć komputer i sprawdzić
błędy, ale każda podpowiedź będzie przeze mnie mile widziana. Czytałem oczywiście wiele postów o tym problemie, ale żaden z nich nie był identyczny jak mój z regularnie mijającym objawem po przejechaniu kilkunastu km.
pozdrawiam
Problem ze wspomaganiem był wałkowany przez wiele lat w czasach świetności tego auta, które to czasy dawno minęły. Jednak ja wracam do problemu po wielu latach gdyż skoda choć zapomniana i nieużywana od 2 lat wróciła do łask bo córka zrobiła prawko i chce jej dać ową skodę na tak zwane dobicie .
Czy ktoś z kolegów mających doświadczenie może podpowiedzieć co może być powodem takiego zachowania auta które zaraz opiszę ?
Przez wiele lat użytkowania problem zapalającej się kontrolki wspomagania występował w zupełnie losowych momentach. Bywało że miesiącami działało wszystko ok a czasami kontrolka zapalała się codziennie. Nie robiłem z tym nic bo samochód służył okazyjnie do przewożenia różnych gratów,a nawet jak się zapaliła to kierownica chodziła tylko minimalnie ciężej niż normalnie więc nie stanowiła to problemu. Teraz po dłuższym postoju problem występuje bardziej intensywnie .
Jak uruchomię rano auto to kontrolka zapala się zawsze po kilku sekundach lub kilku minutach i w momencie jej zapalenia ruch kierownicy jest bardzo utrudniony - trzeba używać bardzo dużej siły żeby nią kręcić ( ja daje radę, ale córka już nie) . Najgorzej jest przy wykonywaniu manewrów na parkingu. Jeśli przejadę 10-15km to nagle kontrolka gaśnie i wspomaganie działa perfekcyjnie . Mogę wtedy jeździć i jeździć i wszystko działa. Jednak jak postawię na kilka czy kilkanaście godzin auto to po postoju sytuacja znowu się powtarza. Za każdym razem po przejechaniu kilkunastu km problem znika . Czasami jest tak że po przejechaniu kilku km muszę zgasić auto na kilka minut. Jak je zapale ponownie to już kontrolka się nie świeci i wspomaganie jest.
Z mojego punktu widzenia wydaje mi się że gdyby pompa była uszkodzona lub jej elektronika to wspomaganie nie działało by wcale . Dlatego ciągle łudzę się że to coś innego , ale to tylko moje zdanie.
Proszę doświadczonych kolegów o poradę co z tym robić i gdzie szukać problemu. Dzisiaj mój mechanik ma podpiąć komputer i sprawdzić
błędy, ale każda podpowiedź będzie przeze mnie mile widziana. Czytałem oczywiście wiele postów o tym problemie, ale żaden z nich nie był identyczny jak mój z regularnie mijającym objawem po przejechaniu kilkunastu km.
pozdrawiam